Prosto i presto. Przyjmujemy gości - Anna Lucci

Autorka:  Anna Lucci
Tytuł: Prosto i presto. Przyjmujemy gości
Wydawnictwo:



Bardzo sobie cenię takie książki i zawsze z wielką przyjemnością je czytam i korzystam z zawartych tam porad. Tym razem padło na przyjmowanie gości.

Pewnie każdy zapraszając do swojego domu gości, chce wypaść jak najlepiej. Zaczynają się gorączkowe poszukiwania przepisów, zastanawiamy się co podać, żeby nie było zbyt oficjalnie ale, żeby było dobre, co trzeba kupić i ile trzeba poświęcić czasu na to, aby wszystko ogarnąć.
Ta książka jest zupełnym zaprzeczeniem tego, że trzeba spędzić pół dnia w kuchni, żeby przyjąć gości. Już sam tytuł: "Prosto i pesto" zwiastuje wybawienie dla wszystkich, którzy lubią zapraszać gości, a nie przepadają za długotrwałymi przygotowaniami.

Książka została podzielona na dwanaście głównych rozdziałów. W każdym z nich znajdziemy mnóstwo dobrych porad i przepisów.

1) Przyjęcie w dwie godziny.
Dla mnie ten rozdział jest jak wybawienie, bowiem zawiera jeden mega ważny podrozdział, czyli: CO ZAWSZE TRZEBA MIEĆ W DOMU. Jednym słowem, jest to zbiór produktów, z których możemy coś ugotować, jeżeli nie mamy absolutnie nic konkretnego w lodówce;)

2) Przyjęcie krok po kroku
Ten rozdział także przeczytałam z wielką ciekawością, bowiem zdecydowanie należę do osób, które zostawiają wszystko na ostatnią chwilę. Tutaj autorka w punktach wymienia co należy zrobić kilka dni przed przyjęciem, a co w dniu przyjęcia. Zwraca także uwagę na detale, czyli jak przygotować stół, oraz w jaki sposób podać dania.

3) Kilka słów o winie
Znajomością wina niestety nie mogę się poszczycić. Pijam tylko białe i tylko słodkie. Dzięki tej książce wiem już na co zwracać uwagę podczas zakupu wina i jak czytać etykiety.

4) Aperitify czyli coś na przełamanie lodów
Przełamujemy lody oczywiście pysznymi koktajlami. Ja z chęcią spróbowałabym wszystkich i jeden po drugim będę ich próbować, bo wszystkie wyglądają niezwykle smakowicie.

5) Przystawki czyli jak dobrze wystartować
Ja mam zawsze problem z przystawkami, bo za bardzo nie wiem jak sprawić, żeby konkretna przystawka wszystkim pasowała. Tutaj jest taki wybór, że z pewnością każdy znajdzie coś dla siebie. Mnie szczególnie zachwycił przepis na rurki łososiowe z serkiem mascarpone oraz crostini z pomidorkami z pieca. PYCHA!

6) Salse - sosy, które pasują do wszystkiego
U nas w domu wszyscy lubią wszelkiego rodzaju sosy i dipy. Próbujemy różnych, ale jeszcze nigdy nie robiliśmy żadnego sosu na słodko. W książce znalazłam przepis na sos z pachnących jabłek i wkrótce zamierzamy go wypróbować:)

7) Sałatki, czyli zdrowe kolory
Sałatek to nigdy dość choć akurat te w książce są zupełnie nie w moim stylu, ale wszystkie wyglądają przepięknie.
 
8) Primi piatti
Tutaj to wypróbowałabym chyba wszystkiego. Lubię makaron chyba pod każdą postacią, ale szczególnie zachwycił mnie przepis na oreccchiette z pomidorami i bazylią ma wspaniały smak oraz języczki migdałowe, bo jeszcze nigdy nie jadłam makaronu połączonego z migdałami. Uwierzcie mi smakuje wyśmienicie!
 
9) Grandi secondi czyli drugie dania
Drugie dania jakoś też nie dla mnie. Nie znalazłam w nich przepisu, który chciałabym wypróbować, ale jestem pewna, że znajdzie się miłośnik np cukinii czy brokułów:)

10) Festa czyli coś na wyjątkowe okazje
Jak wyjątkowe okazje to i wyjątkowe jedzenie. Francuskie serca na San Valentino, mus czekoladowy z papryczką czy truskawki na szampanie z różami. Wszystko wygląda obłędnie i podejrzewam, że jak ktoś przygotowałby dla mnie taką ucztę to chyba padłabym z wrażenia:)
 
11) Desery - ciastka, owoce, lody
No desery to zdecydowanie mój ulubiony rozdział. Zachwyciły mnie truskawki z bitą śmietaną i bezami (swoją drogą już nie umiem się doczekać moich z ogródka) tort bezowy z truskawkami, a także panna cotta z Piemontu oraz cassata szybka. Mniam:)

12) Kawa
Za kawą to ja nie przepadam, ale przepisy na nią są fajnie dobrane. Znajdziemy tam nie tylko zwykłe kawy, ale także kawowe desery jak np espresso z musem truskawkowym:)

Ta książka to prawdziwy zbiór fantastycznych przepisów. Prócz nich znajdziemy piękne fotografie i instrukcje dotyczące co należy zrobić. Jest to chyba jedyna książka, która zachwyciła mnie od początku do końca. Może i nie wszystkie dania są w moim stylu, ale większość zamierzam wypróbować, a część już wypróbowałam. Ta książka to także fajny pomysł na prezent.
Polecam!



1 komentarz :

  1. Myślę, że ciekawa propozycja:). Zapewne skorzystam z niej niebawem, ale póki co skupię się na książkach kucharskich, które już mam;)

    OdpowiedzUsuń

Zakurzona półka © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka