Przejdź do głównej zawartości

SOCIAL MEDIA

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Książki kucharskie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Książki kucharskie. Pokaż wszystkie posty






Nie chcę pisać, że modna ostatnio stała się insulinooporność ale coraz więcej się o niej słyszy, a co za tym idzie mamy większą świadomość w tym temacie. Nie od dziś wiadomo, że cukrzyca, to już choroba cywilizacyjna. To co jemy, na pewno nie pomaga nam utrzymać zdrowia, bo wszystkie szybkie przekąski, słodycze, czy fast foody nie ułatwiają nam tego.

Ta książka nieco uświadamia nam jak w łatwy sposób można pomóc swojemu organizmowi walczyć z uzależnieniem od cukru. Jeżeli męczą Cię zachcianki, jesteś chronicznie zmęczona, budzisz się i nie masz energii, to wiedz, że czas to zmienić. 

W książce oprócz wielu fantastycznych przepisów, jest miejsce na własne notatki ale jest też ogrom bardzo wartościowej wiedzy. Jeżeli dopiero zaczynasz edukować się na temat tego, jak cukier wpływa na naszą glukozę to w tej książce znajdziesz niezbędne informacje, które na pewno pomogą Ci tą wiedzę usystematyzować.

Dla mnie w przepisach brakuje podliczenia kaloryczności, zawsze na to zwracam uwagę, bo sama liczę kalorie. Na pewno ułatwiłoby mi to znacznie korzystanie z przepisów, ale same przepisy są fajne, zdrowe i pożywne. Polecam Wam ten tytuł! Wystarczy 4 tygodnie aby zacząć zmieniać swoje nawyki na zdrowe.



Metoda Glucose Goddess - Jessie Inchauspe

Mamy teraz idealną pogodę na comfort food. Internet jest pełen pysznych przepisów na comfort food ale nie z naszego rodzimego rynku, więc gdy tylko zobaczyłam Comfort food po polsku na Taniaksiazka.pl postanowiłam sprawdzić, co też za przepisy się tam znajdują. Jeżeli można sobie poprawić nastrój jedzeniem, to tylko tym pysznym prawda?:)

To co od razu się rzuca w oczy to fakt, że książka jest pięknie wydana i bardzo przemyślana. Po otwarciu na skrzydełku okładki mamy pomocnik kuchenny, który może nam towarzyszyć przez całą książką. Wystarczy tylko odgiąć okładkę. Nawet nie wiecie jakie to ułatwienie!

W środku znajdziemy przepisy na:

- obiady i nie tylko,
- zupy,
- pieczywo,
- proste surówki i sałatki,
- słodkie sedery i wypieki,
i pozostałe pyszności.

Przepisów jest bardzo dużo i naprawdę każdy znajdzie tu coś odpowiedniego na swój comfort food.
Wszystkie przepisy zostały podobnie opracowane. Mamy podane składniki, ilość porcji, przepis krok po kroku, wskazówkę i poradę i co najważniejsze dla osób liczących makroskładniki i kalorie, wszystko jest wyliczone i podane pod przepisem.

Zobaczcie jak doskonale całość się prezentuje




Jeżeli szukacie pomysłów na dania, które rozgrzeją Wasze brzuchy i pozwolą Wam przetrwać ten trudny jesienno-zimowy czas to serdecznie Wam tę książkę polecam. Zobaczcie również pozostałe nowości z księgarni Taniaksiazka.pl, bo naprawdę jest w czym wybierać. Teraz wieczór nadchodzi szybciej więc można poświęcić więcej czasu na lekturę albo na gotowanie! A najlepiej na to i na to:)

Comfort food po polsku - Anna Zyśk

 

Odkąd zobaczyłam ten tytuł w zapowiedziach, wiedziałam, że będę musiała go mieć.

Zamówiłam "Tak gotuje Tik Tok" w popularnej księgarni internetowej i nie mogłam się doczekać, aż do mnie dotrze! Jako wielka fanka tej aplikacji już wcześniej testowałam wiele przepisów, więc teraz z książką naprawdę można zaszaleć.
Musze, z przyjemnością stwierdzić, że warto było na nią czekać, bo jest przepięknie wydana i opracowana.

Przepisy zostały podzielone na posiłki lub okazje:

- Śniadania na cały dzień,
- imprezowe przekąski,
- obiady i kolacje na co dzień,
- obiady i kolacje na specjalne okazje,
- jedzcie warzywa,
- desery,
- napoje na dzień i noc.

Każdy przepis jest opracowany w podobny sposób. Mamy zdjęcie Autora, listę przepisów, ilość porcji i co najważniejsze kod QR, który przeniesie nas prosto do aplikacji TT aby zobaczyć filmik. Jest to wspaniałe połączenie książki i aplikacji.
Jeżeli chodzi o przepisy, to są tam przepisy różnej trudności, niektóre wymagają składników, które będą trudno osiągalne, ale tak naprawdę liczy się zabawa i chęć spróbowania czegoś nowego. W książce są też przepisy wegańskie! Nie ma niestety kaloryki, więc trzeba sobie ją liczyć.



Zobaczcie na te zdjęcia! Czy to nie robi wrażenia? 


Ten, kto jest częstym gościem na TT, wie, że  przepisy, które są pokazywane, nie mają dokładnej instrukcji, co zrobić, ile piec, w jakiej temperaturze itd. Ta książka jest opracowana doskonale i w końcu Wasze ulubione przepisy macie czarno na białym co i jak zrobić. Ja w pierwszej kolejności wypróbuje chipsy z makaronu. Widziałam je już wielokrotnie na TT, a jakoś nie było przepisy co dokładnie i jak zrobić, aby wyszły idealne. Zainteresowały mnie też mini płatki pankejkowe, które widzicie na zdjęciu powyżej no i ramen z pieczoną fetą! Uwierzcie mi jest tam w czym wybierać:)


Tak gotuje Tik Tok

 

Uwielbiam sałatki więc pewnie nikogo nie zdziwi wybór tej książki, bo sałatek, szczególnie latem nigdy dość.

W domu na co dzień ograniczam się raczej do prostych sprawdzonych przepisów ale lubię też testować nowości. A śpieszę Wam powiedzieć, że ta książka nie dość, że zawiera przepisy naprawdę proste to i pyszne! Sprawdziłam i już na samym początku książkę mogę Wam polecić:)

W środku znajdziecie przepisy na:

- sałatki wegetariańskie,
- sałatki z mięsem,
- sałatki z rybami i owocami morza,
- sałatki z makaronem, kaszą i ryżem,
- sałatki owocowe.

Jedyny rozdział jaki pominęłam to ten z rybami bo nie przepadam za takim połączeniem w sałatkach ale cała reszta to naprawdę proste, łatwe i szybkie posiłki, które będą idealne na każdą porę dnia!

Przepisy są fajnie opracowane. Jest stopień trudności, czas przygotowania, lista składników, zdjęcie, a także jakaś fajna ciekawostka.

Jedyne czego mi brakuje to kaloryki. Zamiast czasu przygotowania wolałabym chyba mieć wyliczone kalorie. Myślę, że dla osób liczących byłoby to spore ułatwienie.
Zobaczcie sami jak wyglądają te zdjęcia! Aż chciałoby się wszystko zjeść.

Niektóre z sałatek na przykład te z makaronem, kaszą czy ryżem będą idealne na wynos do pracy czy do szkoły. Te z sałatami czy rukolą na lekką kolację lub lunch. Owocowe dobrze sprawdzą się na zdrowy podwieczorek. Książka daje wiele możliwości więc każdy znajdzie coś odpowiedniego dla siebie.

Ja Wam ją serdecznie polecam jeżeli właśnie lubicie taką formę posiłków albo jeżeli chcecie wprowadzić do diety więcej warzyw i owoców.

Sałatki. Zdrowe i kolorowe

Chora tarczyca to dosyć podstępna przypadłość. Niby wszystko jest w porządku ale człowiek wiecznie jest bez sił. Szybko się męczy, ma słabe wyniki, nie potrafi schudnąć a do tego wszystkiego ma wahania nastroju i wiecznie jest mu zimno.
Wiem, bo sama się z tym borykam już wiele lat. 

Książek o tarczycy przeczytałam sporo ale dziś nie o tym ale o czymś co jest dużo przyjemniejsze czyli o jedzeniu, no i o tarczycy rzecz jasna!

W tej książce jest aż 180 dań do pudełka, które pomogą nam nieco z tarczycą.
Jak do pudełka to idealne na wynos! Taka książka będzie skarbnicą pomysłów dla tych, którzy swoje jedzenie zabierają do pracy ale nie tylko. Śmiało można posiłki także jeść bez żadnych przeszkód w domu.

Na samym początku mamy trochę wiedzy. Czy jedzenie laktozy i glutenu ma sens, czego nam brakuje, jak organizm informuje o tym, że tarczyca źle działa lub nie działa i tego typu zagadnienia. Ogólnie wiedza ważna i potrzebna. W środku książki mamy gotowy jadłospis na 4 tygodnie czyli na cały miesiąc. Dzięki temu możemy sprawdzić co nam smakuje a co mniej. To co jest fajne w tej książce to sposób w jaki została opracowana. 

Na menu składa się śniadanie, obiad, kolacja całą resztę potrzebnych nam kalorii dojadamy przekąskami, na które też mamy przepisy i możemy je dowolnie mieszać. Pozwala to na naprawdę duże pole manewru dla tych, którzy na przykład tak jak ja, nie wiedzą z góry na co będą mieć ochotę.

Fajnie, że przepisy są podane z kaloryką. Ci co są na deficycie kalorycznym albo też liczą kalorie będą bardzo zadowoleni.

Co do samych przepisów są naprawdę fajne! I proste! Na samym początku tygodnia mamy listę zakupów więc możemy od razu się we wszystko zaopatrzyć za jednym razem. Na końcu książki są jeszcze rozdziały dotyczące tego co robić gdy dokucza nam kiepski nastrój albo spadek formy lub mamy zaparcia albo biegunki. 

Książka jest naprawdę świetnie wydana i bardzo serdecznie ją Wam polecam! Jeżeli chcecie coś zmienić w swoim żywieniu to będzie to świetny początek!


180 dań do pudełka hashimoto


 Książki Agnieszki Maciąg do tej pory były mi znane tylko z widzenia gdzieś w księgarniach czy to online czy w takich stacjonarnych. Jakoś nigdy nie miałam okazji nawet ich zrecenzować dla Was aż w końcu nadszedł ten moment. Dom pełen miłości zamówiłam w księgarni internetowej. Dlaczego akurat ten tytuł? Po pierwsze to nowość, a po drugie są tu przepisy na cztery pory roku, co ja osobiście bardzo lubię, bo mogę gotować z produktów sezonowych.
Póki co korzystałam głownie z przepisów tych jesiennych ale zbliża się zima więc na pewno coś przetestuję.

Książka jest przepięknie wydana. Ma twardą oprawę i cudowne zdjęcia. Aż chce się jeść. W środku znajdziemy przepisy na wiosnę, lato, jesień i zimę. Dodatkowo została także uzupełniona o przepisy na Wielkanoc i Boże Narodzenie. 



Przepisy są bardzo dobrze opracowane. Jest lista składników, liczba porcji oraz czas przygotowania. Jedyne czego mi brakuje to kaloryczności. Chcąc ją wyliczyć muszę po prostu zrobić to sama.

 Czy to jest książka dla początkujących? Według mnie nie. Nie jestem jakimś wirtuozem w kuchni ale nie są to przepisy na łatwe dania jednogarnkowe. Przynajmniej nie wszystkie. Część jest bardziej skomplikowana druga część mniej, ale taka różnorodność jest bardzo dobra. Myślę, że każdy może znaleźć coś tu dla siebie i wprowadzić na stałe do swojej diety. Albo po prostu spróbować czy danie mu podpasuje.

Zbliżają się święta więc to też doskonały pomysł na prezent.

Moi bliscy na pewno znajdą pod choinką książki, bo to zawsze dobry pomysł na prezent!

Dom pełen miłości - Agnieszka Maciąg


Jesień i zima to taki czas w roku, w którym przynajmniej ja poświęcam więcej czasu na czytanie, oglądanie seriali i generalnie na przebywanie w domu. Nic więc dziwnego, że tak przypadła mi do gustu książka pod tytułem "Ciepło". Zobaczcie na samą okładkę, czy nie przychodzi Wam od razu na myśl talerz ciepłej zupy, po której położycie się na kanapie okryjecie kocem i będziecie cały wieczór sączyć gorącą herbatkę? Ja tak to widzę!

W tej książce Autorka zadbała o to aby te zimne miesiące upłynęły nam pod znakiem osiędbania.
Jesień i zima to takie miesiące, które dzielą ludzi na dwie grupy. Jedni tak jak ja (choć całym sercem kocham lato) czekają na te długie jesienne i zimowe wieczory, a inni zaszyją się w domu i będą wykreślać dni pozostałe do lata. A wcale nie musi tak być. Obojętnie, którą grupą jesteście ta książka będzie dla Was odpowiednia.

Co znajdziecie w książce? Całkiem sporo przepisów, które pozwolą nam się rozgrzać od środka, a także wiedzę na temat zdrowia i dbania o siebie, a także poznacie rytuały pomagające zadbać o siebie. Jednym słowem to książka, która pozwoli Wam zadbać o siebie i lepiej siebie poznać.

Całość jest naprawdę przepięknie wydana i wspaniale się książkę przegląda oraz z niej korzysta.





Przepisy są proste a zarazem pyszne i sycące. W te zimne dni każdy takiego jedzenia oczekuje więc będziecie zadowoleni. Jeżeli chodzi o porady oraz wiedzę to naprawdę jest wartościowa więc można się wiele dowiedzieć. 

Jeśli chcecie coś zrobić dla siebie tej jesieni to koniecznie zainteresujcie się tym tytułem. Uważam, że to inwestycja w siebie, a na tym nigdy się nie oszczędza.

To nie moje pierwsze spotkanie z Autorką i z lunchboxami bo już kiedyś recenzowałam Wam ten tytuł:
Lunchbox na każdy dzień
i powiem Wam, ze ta książka to zbawienie jeżeli nie wiadomo co sobie przygotować a chce się to zrobić ze smakiem i naprawdę sprawnie.


Ta nowa wersja czyli Fit Bento będzie idealna dla tych, którzy dbają o linię! Ja od roku liczę kalorie z większymi lub mniejszymi przerwami ale staram się to robić.
I podana kaloryka w daniach to naprawdę duże ułatwienie! W tej książce znajdziecie przepisy na naprawdę pyszne dania i w dodatku zdrowe oraz mało kaloryczne. Dla mnie to naprawdę bardzo ważne. To co mi osobiście się podoba to zawarta pod każdym przepisem rada #zerowaste czyli co zrobić aby nic z podanych składników się nie zmarnowało. Na przykład przy paście z łososia nie wykorzystujemy całego łososia. Chcąc zachowac jego świeżość Autorka radzi aby zamrozić go w szczelnym zamykanym pojemniku. Gdy kolejny raz zechcecie zjeść coś z łososiem, będzie na Was czekał w zamrażarce. Prawda, że proste?:)

Książka jest naprawdę przemyślana i pięknie wydana.  Często jest tak, że chcemy coś zjeść mamy już wybrane danie ale się okazuje, że na przykład są w nim w głównej mierze szparagi, na które w tej chwili nie ma sezonu. Tu przepisy są podzielone na pory roku. Czyli chcąc jeść produkty sezonowe otwieramy konkretną porę roku w książce i cieszymy się przepisami odpowiednio do pory roku przygotowanymi.
Jeżeli chodzi o wnętrze to jest przepiękne! Zdjęcia są cudowne aż podczas przeglądania chce się jeść.




 
Mam nadzieję, że zachęciłam Was do sięgnięcia po ten tytuł bo ja jestem nim naprawdę zachwycona!
Polecam!


 

Jeżeli chcecie bez wysiłku schudnąć 7 kg w 3 tygodnie i na to liczycie sięgając po tę książkę,  to od razu możecie wyrzucić ją z koszyka, bo na pewno nie osiągniecie celu. Ale jeżeli chcecie nieco bardziej zrozumieć swoje ciało i to jak działa a przy okazji schudnąć niekoniecznie w 3 tygodnie i niekoniecznie 7kg, to jak najbardziej możecie tę książkę kupić.

Nigdy nie wierzcie w to, że można schudnąć taką ilość kg w tak krótkim czasie. Nie ma na to szansy. Jeżeli tyle schudniecie, to najprawdopodobniej będzie to woda. Ta książka to idealna pozycja dla tych dziewczyn, które mają problemy hormonalne, które zaburzają Waszą wagę.

Ja po tę książkę sięgnęłam nie po to aby schudnąć te obiecane 7 kg ale po to żeby poznać specyfikę działania w problemach hormonalnych. Uważam, że zdrowe odżywianie się plus świadomość jaką możemy zbudować sięgając po tego typu książki, daje duże pole manewru.

To co mi osobiście bardzo się podoba w tej książce to sposób przekazywania wiedzy. Są tam takie karty pacjenta, w których opisywane jest wpływ diety na badania czy na samopoczucie pacjentów. Jest to naprawdę fajne i przydatne, a przy tym sprawia, że wierzy się w skuteczność tej metody. Dodatkowo książka jest naprawdę fajnie i lekko napisana. Człowiek czuje się jakby po prostu słuchał fajnego i ciekawego wykładu.

Super, że w książce są gotowe przepisy, z których można skorzystać. Ta książka to taki początek zmian w Waszym życiu, które możecie kontynuować po zakończeniu tych 3 tygodni książkowych. To już zależy od Was, w która stronę pójdziecie ale na pewno nie zaszkodzi spróbować.

Jeżeli macie problemy hormonalne i chcecie coś zmienić naturalnymi metodami albo może chcecie budować świadomość w tym temacie to ta książka na pewno wiele Wam uświadomi.
Koniecznie się z nią zapoznajcie!

 

Od razu z okładki wita nas zdanie: jak jeść mniej mięsa. Ta książka nie jest tylko dla takich ludzi, bo na przykład ja nie mam problemu z tym aby mięsa nie jeść ale mam problem z różnorodnością w diecie. I dla takich osób ta książka również będzie idealna!

"Rośliny przede wszystkim" to książka dzięki, której odkryjecie jak bogatą można mieć dietę nie jedząc ani grama mięsa. W środku znajdziecie aż 101 przepisów fleksitariańskich. Wśród nich znajdziecie przepisy na: 

- przekąski,

- sałatki,

- zupy i chilli,

- burgery, placuszki, sandwiche,

- dania główne z warzyw, ryb i owoców z morza oraz z mięsa,

-  dodatki oraz słodkości. 

Na pierwszych stronach książki czeka na nas wprowadzenie, które pokaże nam jak gotować lepiej, czym się kierować, co czym zastępować itd.
Same przepisy według mnie są świetnie opracowane. Jedyne czego mi osobiście brakuje to kaloryczności. Będzie to dużym utrudnieniem dla osób liczących kalorie. Same przepisy wydają się być smaczne i na pewno będę próbowała większości, a kto wie może zostaną na stałe w naszym jadłospisie.


Cała wartość merytoryczna jest naprawdę na wysokim poziomie jedyne co mi osobiście się nie podoba to papier książki. Uważam, że jest kiepski jak na taką wspaniałą książkę. Ja bałabym się jej używać w kuchni gotując. Mam wrażenie, że wystarczy trochę pary i się rozpadnie. Zdecydowanie lepiej książka by się prezentowała gdyby papier był grubszy.



 
Mimo tak drobnego minusika, książka naprawdę zasługuje na uwagę i warto ją mieć w swojej biblioteczne jeżeli chcecie urozmaicić swoją dietę.



Zupy lubią chyba wszyscy.
Dla mnie zupy istnieją tylko w okresach jesienno-zimowych, co oczywiście nie oznacza, że nie jem ich w pozostałych porach roku. Jem ale zdecydowanie mniej.

Każdy z nas zna pewnie podstawowe zupy. Ogórkowa, pomidorowa czy rosół z makaronem gości w każdym polskim domu. Jak jednak nieco urozmaicić te zupowe menu?
Właśnie po to jest ta książka!
W środku znajdziecie 100 autorskich przepisów na zupy! Wśród nich są zupy rozgrzewające, regenerujące ale co najważniejsze, znajdziecie także zupy idealne na upały!




Całość jest przepięknie wydana i aż zachęca do wypróbowania przepisów.
Jeżeli zastanawiacie się czy przepisy są trudne, to odpowiadam, że nie.
Nie wszystkie też trafiły w mój gust ale mam kilka zup, które wiem, że będą idealne!
Dlatego gary w dłoń i próbujemy!




Kingę obserwuję na Instagramie i jest dla mnie kopalnią pomysłów na szybkie i zdrowe obiady. Jej rosół bez mięsa, czy pomidorowa z pieczonych pomidorów, to u nas domowe hity!
Dlatego tak bardzo się cieszę z nowej książki, bo jak się okazuje i my nie wiedząc o tym byliśmy flexitarianami.
Mięsa jemy bardzo mało, tak naprawdę sporadycznie. Do zdrowej kuchni Kingi jeszcze nam bardzo daleko, ale z tą książką na pewno będzie nam łatwiej.

Środek jest oszałamiający. Widać jak pięknie książka jest przygotowana. Ile to musiało pracy kosztować aby wyliczyć kaloryczność posiłków czy tak dokładnie je opisać. Już nawet nie będę wspominała o pięknych zdjęciach, po których aż ślinka cieknie i chce się zrobić danie.




Wnętrze książki jest naprawdę warte uwagi. Pomijając już strefę wizualną, to są tam naprawdę fajne przepisy.
Znajdziecie tam potrawy na śniadania, obiady, słodkości, kolacje i dodatki. Na samym początku jest też przydatny przewodnik, który warto przeczytać aby pewne rzeczy sobie uświadomić.

Jeżeli chcecie być może zmienić swoją dietę albo też zacząć zdrowo jeść i zobaczyć co będzie dalej, to koniecznie zainteresujcie się tą książką.
Ja z całego serca ją polecam i znajdźcie również Kingę na instagramie. Gwarantuję, że czymś Was zainspiruje:)

Flexitarianizm - Kinga Paruzel

 Ramen to kolejny punkt na mojej kulinarnej liście.
Póki co jestem totalnym laikiem jeżeli chodzi o Ramen, dlatego ta książka idealnie wpisała się w braki w mojej kulinarnej wiedzy.

Całość jest tak pięknie wydana, że aż chce się jeść.
Oprócz wielu przepisów, nie tylko na ramen ale także na inne potrawy, w tej książce znajdziecie ogrom kulinarnej wiedzy.
Do tego to zachwycające wydanie!
Myślę, że to idealna książka dla wszystkich smakoszy kulinarnych.
Zresztą zajrzyjcie do środka!





Jak widzicie wydanie książki jest zachwycające.
Instrukcje krok po kroku sprawiają, że nawet ktoś kto robi daną potrawę pierwszy raz bez problemu sobie poradzi.
Ja jestem nią zachwycona i cieszę się, że przede mną mój pierwszy ramen!



 

Cześć!

Mam na imię Iza i od zawsze jestem zakochana w książkach. Moja pasja do czytania towarzyszy mi od najmłodszych lat, a blogowanie stało się naturalnym przedłużeniem tej miłości. Pisanie o książkach to dla mnie nie tylko hobby, ale prawdziwa radość, którą dzielę się z innymi. Jeśli również kochasz literaturę, zapraszam Cię do mojego świata, pełnego inspiracji i pasji do słów!