Przejdź do głównej zawartości

SOCIAL MEDIA

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książki dla dzieci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książki dla dzieci. Pokaż wszystkie posty

 


Nie każda książka dla dzieci musi zaskakiwać wartką akcją czy niezwykłymi przygodami, aby zostać w pamięci na długo. „Wszystkich was kocham najbardziej” udowadnia, że największą siłę mają historie opowiadające o codziennych emocjach, które zna każda rodzina. Już od pierwszych stron urzeka spokojnym tempem i ciepłą atmosferą, a zamiast skupiać się na wielkich wydarzeniach, pokazuje drobne chwile budujące poczucie bezpieczeństwa i bliskości. To opowieść, która przypomina, że dzieci potrzebują nie tylko słów, ale także pewności, że są ważne i kochane bez względu na okoliczności.

Największym atutem tej książki jest jej prostota. Autor nie komplikuje przekazu, nie moralizuje i nie próbuje na siłę przekazywać życiowych lekcji. Zamiast tego tworzy historię, która pozwala małemu czytelnikowi samodzielnie odnaleźć odpowiedzi na pytania o miłość, zazdrość i miejsce w rodzinie. Dzięki temu książka staje się doskonałym punktem wyjścia do rozmowy z dzieckiem o uczuciach, które często trudno nazwać.

Ogromne wrażenie robią również ilustracje. Są delikatne, pełne ciepłych barw i subtelnych detali, które doskonale współgrają z tekstem. Nie przytłaczają, lecz tworzą spokojny świat, do którego chce się wracać podczas kolejnego wspólnego czytania. To jedna z tych książek, które równie dobrze ogląda się, jak czyta.

To pozycja, która nie zachwyca spektakularną fabułą, ale autentycznością i umiejętnością pokazania wielkich emocji w prosty sposób. Sprawdzi się jako wieczorna lektura, prezent dla młodszych dzieci czy książka pomagająca oswoić temat rodzeństwa i rodzinnych relacji. Po zamknięciu ostatniej strony zostaje przede wszystkim poczucie spokoju i przekonanie, że najważniejsze słowa to te, które dają dziecku pewność, że jest kochane każdego dnia. To ciepła, mądra i pełna empatii historia, do której warto wracać nie tylko dla samej opowieści, ale także dla wspólnie spędzonego czasu.

 



 

 

To książka, która od pierwszych stron przypomina, że LEGO nie musi służyć wyłącznie do budowania modeli zgodnie z instrukcją, ale może stać się narzędziem do tworzenia własnych historii i rozwijania wyobraźni. „LEGO. Księga pomysłów. Podróże” jest pełna kolorowych inspiracji, dzięki którym zwykłe klocki zamieniają się w górskie krajobrazy, park wodny czy pojazdy. 

Największą zaletą tej publikacji jest to, że nie narzuca jednego właściwego sposobu budowania, lecz zachęca do eksperymentowania i tworzenia własnych wersji przedstawionych projektów. Zdjęcia są przejrzyste, estetyczne i skutecznie pobudzają kreatywność, a kolejne strony sprawiają, że od razu ma się ochotę sięgnąć po pudełko z klockami i zacząć budować. To książka, która bardziej inspiruje niż uczy i właśnie w tym tkwi jej urok.

Nie jest przeznaczona dla osób oczekujących szczegółowych instrukcji krok po kroku, ponieważ wiele modeli stanowi jedynie punkt wyjścia do własnych pomysłów. Dzięki temu można do niej wracać wielokrotnie i za każdym razem odkrywać nowe możliwości wykorzystania tych samych elementów. Motyw podróży został przedstawiony w ciekawy i różnorodny sposób, dlatego każdy znajdzie coś dla siebie - od miłośników przyrody po fanów pojazdów i dalekich wypraw. Książka rozwija wyobraźnię przestrzenną, zachęca do kreatywnej zabawy i pokazuje, że nawet z niewielkiej liczby klocków można stworzyć coś wyjątkowego. 

To świetna propozycja zarówno dla dzieci, jak i dorosłych, którzy lubią wspólnie spędzać czas i szukają inspiracji do budowania bez ograniczeń. Jest pięknie wydana, pełna energii i pozytywnych pomysłów, a po jej przeglądnięciu trudno oprzeć się wrażeniu, że największą wartością LEGO nie są gotowe zestawy, ale nieograniczona możliwość tworzenia własnych światów. Dlatego jest to publikacja, która nie tylko dostarcza wielu ciekawych pomysłów, ale przede wszystkim zachęca do kreatywności i przypomina, że najlepsze konstrukcje często powstają dzięki własnej wyobraźni.


Księga pomysłów. Podróże Lego


„Warzywa i owoce” z serii „Akademia Mądrego Dziecka” to świetny przykład książeczki, która uczy przez zabawę, nie sprawiając wrażenia typowo edukacyjnej pomocy. To publikacja stworzona z myślą o najmłodszych i dobrze rozumie ich potrzeby. Zamiast przeładowywać treścią, skupia się na prostym odkrywaniu świata poprzez obraz, dotyk i aktywność. Dziecko nie tylko poznaje warzywa, owoce i kolory, ale robi to w angażujący sposób, dopasowując elementy i bawiąc się książką, a nie tylko ją przeglądając.

Największą siłą tej pozycji jest interaktywność. Ruchome i wyjmowane elementy sprawiają, że maluch uczestniczy w zabawie, ćwiczy sprawność dłoni, koncentrację i przy okazji naturalnie zapamiętuje nowe słowa. To książka, do której dzieci chętnie wracają, bo nie jest jednorazowym oglądaniem ilustracji, tylko daje coś do zrobienia. Bardzo dobrze sprawdza się jako pierwsza książeczka poznawcza, szczególnie dla młodszych dzieci, które najlepiej uczą się przez działanie.

Dużym plusem jest także oprawa. Ilustracje są ciepłe, kolorowe i przyjazne, ale nieprzebodźcowujące, a całość jest estetyczna i dopracowana. Grube strony dobrze znoszą dziecięce użytkowanie, co przy książkach dla maluchów naprawdę ma znaczenie. Widać, że pomyślano tu nie tylko o treści, ale i o wygodzie małego czytelnika.






To bardzo prosta książka, ale świetnie zaprojektowana. Nie próbuje robić zbyt wiele naraz, tylko skupia się na jednym celu i robi to naprawdę dobrze, zachęca dziecko do poznawania świata w naturalny, radosny sposób. To wartościowa, mądra książeczka na początek biblioteczki malucha i przykład, że nawet bardzo prosta forma może być jednocześnie rozwijająca i dająca dużo frajdy.

 



Niesamowity spacer. Kurczaczek to książeczka zaprojektowana przede wszystkim jako pierwsze doświadczenie dziecka z książką, a nie jako klasyczna opowieść. Już od pierwszego kontaktu widać, że jej głównym celem jest zaangażowanie małego odbiorcy poprzez ruch i interakcję, a nie prowadzenie rozbudowanej narracji.

Historia skupia się na prostym motywie wykluwającego się kurczaczka i jego spacerze po otoczeniu. To bardzo podstawowa, niemal symboliczna fabuła, która pełni funkcję pretekstu do poznawania świata  zwierząt, przyrody i prostych sytuacji. Tekst ogranicza się do pojedynczych zdań lub krótkich fraz, co sprawia, że dorosły czytający musi w dużej mierze sam dopowiadać historię i nadawać jej tempo. W praktyce oznacza to, że książka działa lepiej jako punkt wyjścia do wspólnej rozmowy niż jako samodzielna opowieść.

Największą rolę odgrywają tu elementy ruchome, które są dobrze wkomponowane w strony i rzeczywiście wpływają na przebieg „akcji”. Dziecko nie jest tylko biernym słuchaczem. Musi coś przesunąć, odkryć, sprawdzić. To sprawia, że książka angażuje sensorycznie i może skutecznie przyciągać uwagę nawet bardzo małych dzieci, które nie są jeszcze zainteresowane samym słuchaniem tekstu. 

Warstwa wizualna jest zgodna z tym, czego można oczekiwać od książek dla najmłodszych: duże, wyraźne ilustracje, intensywne kolory i uproszczone kształty. Postacie są sympatyczne i łatwe do rozpoznania, a tło nie jest przeładowane detalami, co pomaga dziecku skupić uwagę.

Warto jednak zauważyć, że książka ma dość ograniczoną „żywotność” pod względem rozwoju dziecka. Na bardzo wczesnym etapie spełnia swoją rolę dobrze, bo odpowiada na potrzebę dotykania, manipulowania i prostego poznawania świata. Jednak wraz z rozwojem językowym i poznawczym dziecka szybko przestaje wystarczać. Brakuje tu bardziej rozbudowanej narracji, emocji czy elementów, które mogłyby pobudzać wyobraźnię na dłużej.

Ostatecznie jest to książka, która dobrze sprawdza się jako narzędzie wprowadzające – pomaga oswoić dziecko z książką jako obiektem i buduje pozytywne skojarzenia z czytaniem, a to właśnie o to w niej chodzi. Jako pierwszy kontakt dziecka z książeczką jak najbardziej polecam!

Niesamowity spacer. Kurczaczek

 

Seria „Gdzie się schował wóz strażacki?” oraz „Gdzie się schowała kaczuszka?” to propozycja skierowana do najmłodszych czytelników, którzy dopiero rozpoczynają swoją przygodę z książkami. Już samo wydanie sugeruje, że mamy do czynienia z publikacjami stworzonymi z myślą o małych rączkach. Grube, kartonowe strony są odporne na zginanie, a filcowe klapki zachęcają do aktywnego odkrywania kolejnych elementów. To nie są książki do biernego słuchania, lecz do dotykania, podnoszenia i sprawdzania, co kryje się pod materiałową zakładką.

Ilustracje są proste i wyraziste. Duże oczy postaci, mocne kolory i czytelne kształty sprawiają, że obrazy są łatwe do rozpoznania nawet dla bardzo małego dziecka. Minimalizm graficzny działa tu na korzyść nie ma przeładowania detalami, które mogłyby rozpraszać uwagę. Wszystko podporządkowane jest jednemu celowi: skupieniu dziecka na szukaniu ukrytego bohatera.


 

Treść jest bardzo oszczędna, co dla części dorosłych może być rozczarowujące. Nie znajdziemy tu rozbudowanej historii ani narracji, która rozwija wyobraźnię w klasyczny sposób. Konstrukcja opiera się na powtarzalnym schemacie pytania i odkrywania odpowiedzi pod klapką. Jednak w kontekście wieku odbiorcy taki zabieg ma sens. Dla rocznego czy dwuletniego dziecka sama czynność podnoszenia klapki i przewidywania, co znajduje się pod spodem, jest ekscytująca i rozwojowa. Dodatkowym atutem jest lusterko, które wprowadza element zaskoczenia i wywołuje spontaniczną radość, gdy maluch nagle widzi własne odbicie.


 

W mojej ocenie są to bardzo dobre książki sensoryczne na początek. Jako pierwsze doświadczenie czytelnicze sprawdzają się bardzo dobrze. Angażują, rozwijają motorykę małą i uczą prostych skojarzeń, a przy tym są solidnie wykonane. To propozycja, która najlepiej spełnia swoje zadanie wtedy, gdy traktujemy ją nie jako literaturę w tradycyjnym sensie, lecz jako narzędzie wspierające rozwój i budowanie pierwszych, pozytywnych skojarzeń z książką.


 


Zwierzęta. Akademia mądrego dziecka. Kolorowy świat malucha”

„Zwierzęta” z serii Kolorowy świat malucha to książeczka, która od razu zwraca uwagę swoją prostotą i funkcjonalnością. To nie jest pozycja, która próbuje przytłoczyć dziecko nadmiarem bodźców -przeciwnie, jest spokojna, czytelna i bardzo dobrze dopasowana do możliwości najmłodszych.

 


 

Co mi się w niej podoba?

Przede wszystkim forma. Książeczka jest kartonowa, solidna i lekka. Maluch może sam ją chwycić, przewracać strony, a rodzic nie musi się obawiać o zagniecenia czy porwane kartki. Ilustracje są duże, wyraźne i kolorowe - idealne dla dziecka, które dopiero zaczyna poznawać świat zwierząt.

Dużym atutem są też puzzle, które dołączono do zestawu. To świetny pomysł, bo małe dzieci szybko nudzą się biernym oglądaniem, a możliwość dopasowania elementów sprawia, że książeczka zamienia się w aktywną zabawę. Puzzle są duże, grube i łatwe do trzymania w małych rączkach - dzięki temu naprawdę pomagają ćwiczyć koordynację i motorykę małą.

Podoba mi się także to, że całość nie jest „przeładowana”. Każdy element ma swoje miejsce i jasny cel: zdjęcie zwierzęcia, prosta nazwa, puzzel pasujący tematycznie. To wszystko jest intuicyjne nawet dla roczniaka.

To bardzo dobra książeczka dla najmłodszych, szczególnie dla dzieci od ok. 10 miesięcy do 2 lat. Jest bezpieczna, atrakcyjna wizualnie i angażująca dzięki puzzlom. Sprawdzi się świetnie jako pierwsze spotkanie z tematem zwierząt - idealna do wspólnego oglądania, nazywania i układania.

Jeśli jednak szukasz czegoś bardziej rozbudowanego, z treścią edukacyjną lub bogatszym zestawem zadań, to ta pozycja może okazać się zbyt prosta.


 



 

Te dwie książeczki to prawdziwe perełki wśród literatury dziecięcej proste, a jednocześnie pełne emocji, czułości i miłości. To opowieści nie tyle o rodzicielstwie, co o więzi, która rodzi się pomiędzy rodzicem a dzieckiem więzi, która zmienia wszystko.

 


 

Obie książki utrzymane są w podobnym tonie delikatne, poetyckie teksty w połączeniu z nastrojowymi ilustracjami Britty Teckentrup tworzą wyjątkowy klimat. Nie znajdziemy tu fabularnych zwrotów akcji ani dialogów to raczej opowieści o uczuciach, wspólnych chwilach i drobnych codziennych radościach. Każda strona to wyznanie miłości i zachwytu nad dzieckiem od chwili, gdy pojawiło się na świecie, aż po te wszystkie wspólne „małe” momenty, które w oczach rodzica są wszystkim.


„Od kiedy jestem twoją mamą” ukazuje świat oczami matki, z delikatnością, ciepłem i nutą nostalgii. „Od kiedy jestem twoim tatą” nieco mocniej akcentuje zabawę, ruch i przygodę, ale nie traci nic z czułości. Obie pozycje wzajemnie się uzupełniają pokazując, jak różnie, a jednocześnie równie pięknie może wyglądać miłość rodzicielska.

Choć są to książki skierowane do dzieci, bez wątpienia równie mocno trafiają do dorosłych. Podczas lektury trudno się nie wzruszyć każda strona przypomina, jak wyjątkowa i niepowtarzalna jest relacja rodzic–dziecko. To także doskonałe prezenty — na baby shower, narodziny dziecka czy Dzień Matki i Dzień Ojca.
 

 

Ilustracje są stonowane, utrzymane w ciepłej, nieco melancholijnej stylistyce, co sprawia, że książki te działają nie tylko słowem, ale i obrazem.

„Od kiedy jestem twoją mamą” i „Od kiedy jestem twoim tatą” to tytuły, które zostają w sercu na długo. To nie są książki do jednorazowego przeczytania, ale do wielokrotnego powracania szczególnie wtedy, gdy chcemy przypomnieć sobie, co w rodzicielstwie najważniejsze.

Piękne, szczere, wzruszające. Polecam każdemu rodzicowi i tym przyszłym, i tym, którzy już dobrze wiedzą, jak wiele zmienia jedno „mamo”, jedno „tato”.

W tej serii ukazały się również dwie inne części: Od kiedy jestem twoją siostrą i od kiedy jestem twoim bratem. Polecam z całego serca całą serię, jest wyjątkowa!

 

 

 

 

„Od kiedy jestem twoim bratem oraz "Od kiedy jestem twoją siostrą" to ciepłe i poruszające opowieści dla najmłodszych czytelników, które w niezwykle prosty, ale jednocześnie piękny sposób opowiadają o relacji pomiędzy rodzeństwem. Autorka, Susannah Shane, ujęła w tych krótkich historiach całą gamę emocji, które towarzyszą dziecku w momencie pojawienia się młodszego dziecka w rodzinie od niepewności, przez zaskoczenie, aż po rosnące przywiązanie i miłość.

Narracja prowadzona jest z perspektywy starszego dziecka, które na początku nie do końca rozumie, co oznacza bycie bratem czy siostrą. Jednak z każdą stroną widać, jak relacja się rozwija i nabiera głębi. To opowieści o nauce empatii, dzieleniu się uwagą i przestrzenią, ale przede wszystkim o odkrywaniu nowego rodzaju miłości.

Ilustracje autorstwa Britty Teckentrup są subtelne i doskonale oddają delikatny ton opowieści. Cudowne złocenia dodają książce magii, przez co jej przekaz jest jeszcze głębszy. 

Książki bardzo pozytywnie mnie zaskoczyły swoją dojrzałością emocjonalną. Mimo że są skierowane do dzieci, to również i dorosły znajdzie w niej coś dla siebie. To także lektury, które idealnie sprawdzą się jako pomoc przy wprowadzaniu dziecka w temat pojawienia się rodzeństwa bez moralizowania, za to z dużą wrażliwością i autentycznością.

Dla mnie jako czytelnika dorosłego była to ciepła, wzruszająca lektura!

Obie książki naprawdę warto mieć na półce nie tylko ze względu na tematykę, ale także ze względu na sposób, w jaki są napisane i zilustrowane. Idealne na prezent dla starszego dziecka, które przygotowuje się do roli brata czy siostry. Niewielka objętość, wielka wartość emocjonalna.


Ta książka to coś wyjątkowego! Zebrano tu 15 opowiadań według najsłynniejszych utworów Williama Szekspira. Kultowe, w większości dobrze znane nam dramaty przeobrażono w opowieści. Zostały one napisane przystępnym językiem, tak aby przybliżyć dzieciom i młodzieży znane utwory najsłynniejszego dramaturga. Co warto wspomnieć, książka dedykowana jest nie tylko dzieciom i młodzieży, ale także polecana jako pomoc dla nauczycieli.

W książce znajdziemy następujące tytuły:

- Komedia omyłek,
- Romeo i Julia,
- Stracone zachody miłości,
- Sen nocy letniej,
- Kupiec wenecki,
- Wiele hałasu o nic,
- Jak wam się podoba,
- Wieczór trzech Króli,
- Hamlet,
- Otello,
- Król Lear,
- Makbet
- Antoniusz i Kleopatra,
- Zimowa opowieść,
- Burza.

Szczerze Wam powiem, ze wielu z tych dramatów nie znałam i bardzo się cieszę, że miałam okazję je przeczytać w takiej nowej wersji, bo sama nie wiem czy kiedykolwiek bym je przeczytała w oryginale. Sami wiecie, że nie są to łatwe ani przystępne teksty, a w takiej formie takie właśnie się stały.

Książka została bardzo ładnie wydana. Do mnie osobiście nie przemawiają ilustracje, ale wiem, że mogą się podobać. No i zdecydowanie pasują do dramatów Szekspira, więc to tylko kwestia mojego gustu. Same opowiadania naprawdę są napisane świetnie. Dobrze wszystkim znany dramat Romeo i Julia czy Otello albo Hamlet w nieco uproszczonej wersji pozwala poznać twórczość Szekspira bez zbędnego trudu. Oczywiście jeżeli ktoś później ma ochotę przeczytać książkę w oryginale to jak najbardziej do tego zachęcam ale większości z nas zapewne spodoba się ta nowa odsłona największych dzieł Autora.





Dawno mnie tu nie było! Nawet nie zdawałam sobie sprawy z tego ile czasu minęło. Cisza nie oznaczała, że nic nie czytam, bo nadal czytam. Jakoś zabrakło mi czasu aby to dla Was opisać, a przeczytałam naprawdę sporo super książek!

Po tej długiej przerwie wracam z czymś lekkim i pięknym czyli z opowieściami z Doliny Muminków. Kocham książki o Muminkach. Wychowałam się na tej bajce w telewizji, a gdy tylko nauczyłam się czytać, przeczytałam wszystkie dostępne części z biblioteki szkolnej. Tak to mniej więcej się zaczęło.

W nowej książce otrzymujemy aż cztery opowieści:

- Morska wyprawa Muminka,
- Muminek i pierwszy śnieg,
- Muminek i ostatni smok,
- Topik i Topcia przybywają do Doliny Muminków.

Te cztery tytuły, to niepublikowane wcześniej w Polsce opowiadania.

Muminków nie trzeba zachwalać ani specjalnie polecać. To co mi osobiście zawsze się podoba to ciepły klimat opowieści i zawsze mądre przesłanie. Do tego, pięknie wydana książka z mnóstwem jeszcze piękniejszych ilustracji i powstaje książka doskonała.

Jeżeli chcecie wiedzieć co przydarzyło się Muminkowi i jego rodzinie podczas wyprawy, czy da się polubić zimę albo co takiego ukrywają w swej tajemniczej walizce Topik i Topcia?  Odpowiedzi na te pytania znajdziecie w książce, którą Wam serdecznie polecam!

 



Nowe opowieści z Doliny Muminków

Książki o rodzinie Muminków pokazywałam Wam tu już nie jeden raz. Cieszy mnie ogromnie, że powstają nowe części, które można kolekcjonować i czytać w dowolnej kolejności. Tym razem chciałam pokazać Wam dwie książki, które są częścią serii o Muminkach.

Muminek i mały duch to opowieść, która z pewnością spodoba się dzieciom. Nasi bohaterowie spędzają wakacje w latarni morskiej. Na miejscu spotykają Too-tiki, która jest rybakiem. Muminek, który jest z dala od domu, pierwszy raz może stanąć twarzą w twarz ze swoimi obawami i lękami. Musi też pozbyć się strachu, aby uratować przyjaciółkę. Czy mu się uda?

Muminek i pierwszy śnieg, to już druga książeczka, która jest częścią kolekcji o Muminkach. Skoro mowa o pierwszym śniegu, to i wiadomo, że Włóczykij wyruszy na południe. Muminek jak to Muminek, martwi się czy przyjaciel nie zapomnij o nim wędrując tak daleko. W jaki sposób Muminek będzie mógł mu przekazać, że za nim tęskni i jak pokonać tęsknotę. Jak przetrwać ten trudny czas?  

Te małe, niepozorne książeczki to pięknie ilustrowane wydania, które zostały uproszczone w taki sposób, aby były jak najbardziej przystępne dla tych najmłodszych odbiorców. Litery w książce są na tyle duże, że książka będzie idealna dla tych, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z czytaniem. Przez ilustracje, które zajmują większą część kartek, książki są naprawdę przyjemne dla oka i nie ma w nich za dużo tekstu, co też nie zniechęca dziecka, które dopiero się uczy czytać.

W tej serii pojawiły się także kolejne części, między innymi:

- Muminek i złoty liść,
- Muminek i gwiazdka z nieba,
- Muminek i tajemnica lata,
- Muminek i księżycowa przygoda,
czy Muminek i urodzinowy guzik.

Każda z książeczek niesie inne, wartościowe przesłanie, które na pewno nie zostanie szybko zapomniane. Jeżeli szukacie fajnego dodatku do prezentu dla dziecka, albo być może sami chcecie kolekcjonować tę serię, to serdecznie Wam ją polecam. Jest naprawdę wyjątkowa!




Kto kocha Muminki, musi też zainteresować się tą nowością, która trafiła kilka dni temu w moje ręce! Przepiękna w swojej prostocie i z cudownymi ilustracjami Tove Jansson!

Nie będę tu dużo pisać, bo to trzeba po prostu zobaczyć, a najlepiej trzymać w dłoniach. Ale powiem Wam co to za książka. 

To przewodnik po literach w formie wierszy. Teksty są piękne, lekkie i mądre, a przy tym są cudownym zaproszeniem do świata Muminków. 

Kto kocha opowieści o Muminkach odnajdzie tu wszystko, co tak w nich kocha. Osobiście książka bardzo mi się podoba i uważam, że to cudowny prezent dla każdego dziecka, które dopiero zaczyna przygodę z literami! 

Jeżeli pokocha je mocno, to wszystkie książki świata będą stały przed nim otworem. Warto od maleńkiego zaszczepiać miłość do liter, czytania i poznawania! Sami zobaczcie jak urocza jest ta książka!

 




Myślę, że kto pierwszy raz otworzy tę książkę będzie tam samo oczarowany za każdym razem gdy po nią sięgnie. Jeżeli szukacie fajnej książki dla dziecka to serdecznie Wam polecam ten tytuł.


Muminki ABC - Annika Sandelin

 

Czy mamy tu jakiś fanów serii o Ani z Zielonego Wzgórza? Ja zdecydowanie jestem ogromną fanką tej serii. 

Odkąd pierwszy raz jako dziecko przeczytałam Anię z Zielonego Wzgórza, przepadłam.
Od razu przeczytałam też kolejne części tej serii, a także filmy, a niedawno obejrzałam też serial na netflix.

Serialu nie polecę, ale za to serię książek już tak. Szczególnie, że mam przed sobą nowe wydanie!

Mam już w domu całą serię w innym wydaniu z innego wydawnictwa ale muszę Wam powiedzieć, że to wydanie jest przepiękne i już wiem, że będę musiała mieć w domu całą serię jak tylko będzie kompleta. W tej chwili z tej serii dostępne są dwie części Ania z Zielonego Wzgórza oraz Ania z Avonlea, we wrześniu premierę miała trzecia część - Ania na Uniwersytecie. 

Z przyjemnością pokażę Wam wnętrze tej najnowszej części, bo jest eleganckie, klasyczne i po prostu piękne, a to w książkach kocham najbardziej!

Najpierw chwilę poświęcę tej pięknej okładce. Jest gruba, a teksturą i wyglądem przypomina płótno. Kartki w środku również są porządne i grube, więc całość naprawdę prezentuje się przepięknie. Zobaczcie o jakie detale zadbał wydawca. CUDO!




 
Mam nadzieję, że zainteresowałam Was, bo uważam, że jest to także piękny pomysł na prezent dla każdego fana naszej rudowłosej Ani!:)
Serdecznie Wam polecam nowe wydanie!

Cześć!

Mam na imię Iza i od zawsze jestem zakochana w książkach. Moja pasja do czytania towarzyszy mi od najmłodszych lat, a blogowanie stało się naturalnym przedłużeniem tej miłości. Pisanie o książkach to dla mnie nie tylko hobby, ale prawdziwa radość, którą dzielę się z innymi. Jeśli również kochasz literaturę, zapraszam Cię do mojego świata, pełnego inspiracji i pasji do słów!