Poszukaj i znajdź.Biblia malucha.

Tytuł: Poszukaj i znajdź.Biblia malucha.
Wydawnictwo:



Biblii dla dzieci to już widziałam całe mnóstwo. Recenzowałam Wam Biblie w formie Komiksu, z twardymi kartkami, specjalną dla małych dzieci jak i dla tych trochę większych. Dziś mam chyba pierwszy raz w takiej wersji i nie wiem czy taka forma do końca mi odpowiada, ale o tym zaraz.

"Poszukaj i znajdź. Biblia malucha" to książka, w której dziecko ma za zadanie szukać różnych elementów. Na jednej stronie są to zwierzęta ze stworzenia świata, na innej dziecko ma za zadanie wyszukać wszystkich osób będących na Wieży Babel, a na jeszcze innej musi pokazać konkretne rzeczy w świątyni, w której był Jezus. Ogólnie stron w książce jest dziesięć, więc całkiem fajnie.

Nie do końca podoba mi się pomysł nazywania tego Biblią ponieważ nie ma w niej tekstu. To książka nawiązująca do Biblii, ale Ci którzy kupią ja po to aby trochę dziecku Biblię przybliżyć, raczej nie będą zadowoleni. Jeżeli dziecko ma szukać na przykład zwierząt z Arki Noego, dlaczego Wydawca nie dodał tam chociażby w skrócie czym była Arka Noego. Dziecko miałoby większą frajdę z tego, że może je wszystkie znaleźć.

Mimo to, książka jest całkiem fajnym pomysłem. Dziecko w jakiś sposób jednak oswaja się z Biblią. Dociekliwym dzieciom zawsze można przeczytać fragment Biblii, ponieważ Wydawca napisał dokładnie odniesienie do niej, a mniej dociekliwe dzieci, mogą po prostu ćwiczyć pamięć i spostrzegawczość.

Książka jest też naprawdę ładnie wydana. Ma duże kartonowe, kolorowe strony, które na pewno szybko się nie zniszczą. Jest też wydana w dużym formacie więc szukanie nawet tych najmniejszych elementów, nie będzie dla dziecka bardzo trudne.

3 komentarze :

  1. Ja jako dziecko zaczytywałam się w Biblii (a właściwie tylko Nowym Testamencie) w formie komiksu. Mam ją do dzisiaj, mam nadzieję, że przypadnie do gustu moim dzieciom.

    Zapraszam do mnie na www.maialis.pl Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślę, że to trochę nie fair ze strony wydawcy, że wykorzystuje Biblię w celach marketingowych. Dziesięć obrazków nie można nazwać Biblią. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też uważam, że Biblia to za dużo słowo do tej książki.

      Usuń

Zakurzona półka © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka