Sielsko i diabelsko - Beata Kępińska


Autorka: Beata Kępińska
Tytuł:
Sielsko i diabelsko
Wydawnictwo:

Aśka to pełna entuzjazmu i optymizmu rycząca czterdziestka. Mimo, że ma czterdzieści lat, nadal nie wyzbyła się dziecięcej naiwności, o czym czytelnik ma okazję się przekonać, poznając jej dalsze losy. Asia to także szczęśliwa mężatka i spełniona matka dwójki dorosłych pociech.
Przez większość swojego życia Joanna się przeprowadzała. Mieszkała już w Łodzi, w RPA, a teraz na stałe osiadła w przepięknej świętokrzyskiej krainie. Wokół ma samą naturę. Publiczny szalet, którego zapach dolatuje aż na samą górę mieszkania, wodę, po którą musi iść i nosić do domu, prawie jak za dawnych czasów, no i piękne krajobrazy.Wszystko wygląda no właśnie…sielsko?
Nie do końca. Wkrótce nadejdą trudne czasy dla rodziny Zalewskich. Krzysztof-mąż Asi, za sprawą bezwzględnej intrygi zostanie zwolniony z pracy. Kredyt na nowy dom, który małżeństwo kupiło w międzyczasie trzeba będzie spłacać, ale za co? Jedynym rozwiązaniem wydaje się być spakowanie i wysłanie męża za granicę. I tak też się staje. Ale kredyt to nie jedyny problem Asi, z którym teraz musi się borykać. Niesforna grupa robotników, którzy przychodzą kiedy chcą i pracują jak chcą, zakochana w nieodpowiednim mężczyźnie córka, syn, który niekoniecznie słucha mamusi, no i teściowie. Zaczyna robić się diabelsko! Zamiast problemów ubywać, ciągle piętrzą się nowe, a to dopiero początek…
Książek, które opowiadają o perypetiach słomianych wdów, ja znam przynajmniej kilka, dlatego tak trudno było mi czytać tę książkę. Niepotrzebnie obawiałam się nudy, bowiem książka to istna lawina wypadków, działających na zasadzie domino. Jedno wydarzenie pociąga za sobą następne i tak dalej. Od pierwszych stron polubiłam główną bohaterkę. Kończąc książkę wiedziałam, że mogłabym się z nią spokojnie zaprzyjaźnić. Asia mimo wielu problemów nigdy nie traciła pogody ducha. Ogromnie mi się to podobało, bowiem w naszych czasach trudno jest znaleźć osobę, która w taki sposób reagowałaby na wszystkie kłody, które rzuca los pod nogi.
„Sielsko i diabelsko” czyta się bardzo szybko i bardzo dobrze. Świetna narracja i interesujące wątki sprawiły, że przy książce nie sposób się nudzić.Ja jestem jeszcze młoda i myślę, że książkę docenią przede wszystkim starsze czytelniczki, które wśród różnych przygód Asi odnajdą swoje doświadczenia i będą mogły postawić się na miejscu głównej bohaterki. Poza tym, która z nas nie marzy o zmianie swojego życia? Jestem pewna, że każda gdzieś tam w sercu nosi marzenia o małej chatce, w której zamieszkałaby z rodziną i żyła długo i szczęśliwie. Asia też o tym marzy! I gdy marzenia prawie się spełniają, wszystko się sypie. Spać też nie pozwala jej dawna miłość, która niespodziewanie staje na jej drodze. Zdecydowanie robi się coraz bardziej diabelsko.
Nie należy też zapominać o genialnej oprawie graficznej. Okładka jest niesamowita i okropnie przyciąga wzrok! Zdecydowanie jest to kolejny atut tej książki, w końcu najpierw w księgarni widzimy okładkę, dopiero później oglądamy opis wydawcy. „Sielsko i diabelsko” to debiut autorki, który ja zaliczam do udanych. Jestem ciekawa kolejnych pozycji, które mam nadzieję się pojawią.
Zdecydowanie polecam.

Dziękuję:

7 komentarzy :

  1. Okładka rzeczywiście przyciąga wzrok, świetne kolory!
    Ostatnio czytałam historię kobiet, właśnie ryczących czterdziestek, i chociaż 'wiekowo', to nie moje klimaty, książka mi się podobała. Myślę, że po 'Sielsko i diabelsko' również sięgnę, tym bardziej, że nie zawsze jest sielsko, a bywa diabelsko;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie poszukam, bo lubię takie klimaty, szczególnie dobrze wykonane. Zachęciłaś mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szata graficzna jest po prostu genialna. Widzę, że treść również zasługuje na poznanie, dlatego z ogromną ciekawością poszukam tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapraszam do wzięcia udziału w konkursie: http://zaczytanieblog.blogspot.com/2011/09/konkurs-22011.html

    OdpowiedzUsuń
  5. Książka zapowiada się ciekawie, tym bardziej że porusza zwykłe, życiowe tematy które każdemu mogą się przydarzyć.

    OdpowiedzUsuń
  6. Myślałam, że to będzie sympatyczna i wyluzowująca literatura...Niestety, mogę napisać, że jest tylko prostacka - począwszy od sforumułowania niektórych zdań a skończywszy na podawanych poglądach i schematycznym podejściu do człowieka rodem z polskiego grajdołka. Doczytałam do końca bo spodziewałam się chociaż jakiejś niespodziewanej pointy...Niestety, jest do pożygania poprawnie. Ble.

    OdpowiedzUsuń

Zakurzona półka © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka