Zapraszam do stołu. Kuchnia Jerzego Knappe

Tytuł: Zapraszam do stołu. Kuchnia Jerzego Knappe
Wydawnictwo:

Skoro Jerzy Knappe zaprasza do stołu, aż niegrzecznie odmówić.
Mistrz kuchni z serialu: "Przepis na życie" napisał książkę!
I tak oto wielbiciele serialu, którzy podczas emisji maniakalnie się oblizują, mają okazję przetestować przepisy prosto ze słynnej restauracji Jerzego, w swojej kuchni!
Czyż sama taka możliwość nie jest zachęcająca?
O tak! Jest!
I nawet jeżeli serialu nie oglądacie, nie jesteście na bieżąco z odcinkami, a lubicie gotować i zastanawiacie się czy książka spełni Wasze oczekiwania, ja odpowiadam. Tak, spełni.
W środku prócz całej masy ciekawostek dla fanów serialu, znajdziecie przepisy prosto z serialu. Smaczne, raczej łatwe w wykonaniu i niezwykle apetyczne.
Ja sprawdziłam kilka i wyszły znakomicie. Szczególnie polecam naleśniki amerykańskie, absolutna rewelacja! Proste i pyszne.
W książce znajdziecie także zdjęcia, które wykonał pan Mariusz Robak i niestety tak pysznie wyglądają, że nie sposób się oprzeć aby nie wypróbować przepisu.

Książka mimo, że promuje seria,l sama w sobie jest bardzo ciekawa, a przepisy są warte spróbowania. Nie zrażajcie się i wykorzystajcie w kuchni:) Jak gotować to z Jerzym!:)
I trochę pyszności:
fot. M.Robak



Chyba nie muszę mówić, że książka to idealny prezent nie tylko dla fanów serialu, ale także dla osób uwielbiających gotować,próbować nowych smaków i takich, które po prostu lubią dobrze zjeść:)
Książka do kupienia tu

13 komentarzy :

  1. Zdjęcie rzeczywiście wygląda bardzo apetycznie. Muszę rozejrzeć się za tą książką koniecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakoś umknęła mi ta pozycja wśród zapowiedzi. Faktycznie może być świetnym prezentem dla fanów serialu. Ja z chęcią też do niej zajrzę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak, tak zasadzam się na nią, bo lubię serial i lubię gotować.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdjęcia pyszności fajne, ale nie przepadam za książkami kucharskimi nawiązującymi do filmów czy seriali, dlatego sobie daruję.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wpadam do Ciebie często, ale nigdy nic nie komentowałam, ale Szycowi oprzeć się nie mogłam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. W takim razie cieszę się bardzo:) A bo ja taka utajniona byłam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja wiem, że każda nowa duszyczka cieszy:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie jestem fanką serialu, ale lubię dobrze zjeść :) Chociaż chyba zostanę przy kupnie książki Nigelli Lawson :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Odbiegając od książki, serial był fajny, ale się popsuł. A co do książki to mnie kusi od jakiegoś czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Aż ślinka cieknie, jak patrzy się na te zdjęcia ;) Myślę, że to fajny prezent, jeśli ktoś lubi gotować, a jeszcze lepiej jak lubi serial - ja bym się nie pogniewała za taki "gadżet" serialowy ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestem świeżo po lekturze i niestety nie podzielam Twojego entuzjazmu. Jako książka kucharska raczej słaba, a wydawanie książki, aby zarobić jeszcze więcej na serialu zdecydowanie mnie nie przekonuje. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Madlen - Wiesz wydaje mi się, że to właśnie miało na celu to wydanie książki. Jeszcze więcej zarobić na serialu.
    Książka jest świetna przede wszystkim jako gadżet. Nie rozpatrujmy jej jako genialnej książki kucharskiej,bo rzeczywiście nie jest taką.
    Ale przepisy są proste, fajne i co najważniejsze serialowe:)
    Wiadomo ilu czytelników, tyle zdań:) Ja traktuje książkę, jak fajny dodatek do serialu:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Gotowanie to hobby zarówno moje jak i mamy, więc pewnie ta książka pojawi się niebawem w naszym domu :)

    OdpowiedzUsuń

Zakurzona półka © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka