Albumy dla maluszków Wilga, Debit, Jedność


Czasami nie mamy pomysłu, co kupić maluchowi, który dopiero przyszedł na świat. Zastanawiamy się jaką sukienkę wybrać, może misia, albo grzechotkę?
A przecież najprostsze rozwiązanie zawsze jest najlepsze. Podarujmy album!
Coraz więcej wydawnictw wydaje swoje wersje albumów dla dzieci. Są zarówno w wersji dla dziewczynek i dla chłopców.
Dziś zaprezentuje Wam dwa wybrane przeze mnie, które szczególnie zasługują na uwagę.

Dość drogi, ale za to niezwykły w swojej oprawie, jest album wydany przez wydawnictwo Wilga. Miałam okazję widzieć zarówno wersję dla dziewczynki jak i dla chłopczyka i obie są przepiękne.
W środku są zachwycające kolorowe ilustracje i uwaga miejsca do włożenia zdjęcia! Bardzo często takie albumy mają miejsce, ale na wklejenie, tutaj wyjątkowo można zdjęcie wsunąć.
Kolejną bardzo fajną rzeczą jest całe mnóstwo różnych rubryk, które rodzic może uzupełniać.
Drzewo genealogiczne rodziny?Proszę bardzo! A może pierwsza gwiazdka czy pierwsze wakacje brzdąca?
W takim albumie znajdzie się miejsce na wszystko:)






Kolejną z tym, że już dużo tańszą propozycją jest album Wydawnictwa Debit i tutaj jest o tyle fajnie, że album możemy podarować nawet jeżeli nie znamy płci dzieciątka. Nadaje się zarówno dla dziewczynki jak i dla chłopczyka.
W tej wersji albumowej jest dużo mniej przepychu, jest za to prostota i całe mnóstwo informacji, które wypełnia rodzic. A to ulubiona piosenka mamy, a to pogoda jaka była w dniu narodzin i inne równie na pierwszy rzut oka nieważne informacje. Dlaczego nieważne? Nam się tak wydaje, ale pomyślcie jaka to będzie pamiątka dla dziecka za paręnaście albo nawet parędziesiąt lat!!
Gdy siądzie w fotelu i będzie czytało to co kiedyś nam wydawało się nieważne.
"Mój pierwszy album" utrzymany jest w kolorystce bardzo żywej i radosnej, która bardzo przyciąga wzrok. Jestem pewna, że zachwyci nie tylko rodziców ale i dziecko:)

Jedynym mankamentem jaki znalazłam w albumach to fakt, że najczęściej kończą się po pierwszym roku dziecka. Szkoda, że żadne wydawnictwo nie wydało jeszcze takiego, który obejmowałby cały okres dorastania. Od malucha do dorosłego człowieka.
Może kiedyś?
Póki co, polecam Wam obie wersje. Zarówno tę tańszą jak i tę droższą, bowiem obie są piękne, każda na swój sposób.


zdjęcia pochodzą z portalu ladymama.pl


____________________________________________________________________

2 luty 2012


Tego albumu z pewnością jeszcze nie znacie. Ukazał się niedawno, nakładem wydawnictwa Jedność. Tak jak i pozostałe albumy dla dzieci jest bardzo kolorowy, w bardziej przyjaznym formacie - małej książeczki.
W środku oczywiście cała masa informacji, które zamieszczają rodzice.
Nowością jest tabelka szczepień (tego nie ma w innych albumach),miejsce gdzie można wkleić wycinki z gazet, z dnia urodzenia dziecka oraz wykresy jak dziecko rośnie i jak powinno:)
Prócz tego są tabelki nowych umiejętności dziecka, dwie strony,które należy podciąć i podkleić tworząc torebkę na pamiątki dziecka i na arcydzieła.
Album kończy się na stronie: Idę do żłobka:))
Cena albumu jest atrakcyjna w wydawnictwie można go kupić za niecałe 20zł:)







Kolejną nowością są albumy wydane przez Wydawnictwo Debit. Są w zdecydowanie innym stylu niż poprzedni, który możecie zobaczyć wyżej.
Tutaj wydawnictwo poszalało.
A my otrzymujemy dwa fantastyczne albumy, które możemy podarować w prezencie świeżo upieczonym rodzicom.
Albumy w zasadzie różnią się kolorami: dla dziewczynek różowy, dla chłopców niebieski; no i zdjęciami zamieszczonymi w środku. Informacje, które uzupełnia rodzic są te same.




W porównaniu do innych albumów ten także się wyróżnia.
Nie tylko niezwykłą oprawą, ale także "puchową" okładką odporną na zniszczenia, a także pięknym pastelowym wykończeniem.
Zdjęcia zamieszczone w środku są przepiękne! Z przyjemnością się je ogląda!
W albumie znajdziemy miejsce na wypisanie znaczenia imienia dziecka (czego nie było w innych albumach), jest także miejsce na dywagacje na temat tego do kogo dziecko jest podobne, jedna strona poświęcona jest pierwszej kąpieli, a także na psoty i figle. Czyli kogo ciągnie za włosy, kogo pierwszego dziecko obsikało i inne figle-migle:)
Albumy tak jak i większość pozostałych kończą się po pierwszym roku:)
Jeżeli chodzi o cenę także jest atrakcyjna. W zasadzie w wydawnictwie możemy kupić je za 28zł.
Cena niewielka, a po latach będzie co wspominać:)

Koniecznie zerknijcie na zdjęcia środka albumu!






6 komentarzy :

  1. Świetna sprawa, aż żałuję, że w mojej rodzinie nie zanosi się na maleństwo xD
    A moi rodzice robili takie kroniki ręcznie i według własnego pomysłu...:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Faktycznie piękny ten pierwszy :) My mamy taki prosty, synek dostał.

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne są teraz te albumy, za moich czasów niestety takich nie było ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne te albumy i jaka pamiątka!

    OdpowiedzUsuń
  5. Od jakiegoś czasu szperam za albumem dla naszego chłopca. Po przeczytaniu tego posta wybiorę ten z wydawnictwa Wilga.
    Najbardziej spodobało mi się, że obok książek są tu umieszczone również zdjęcia kartek z albumu (dla mnie najistotniejsza jest oprawa graficzna). Ilustracje przypominają mi te tworzone przez Beatrix Potter.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mój Synuś dostał od chrzestnej i chrzestnego (którzy są małżeństwem) tę drugą: "mój pierwszy album". Dobry pomysł.

    Jednak z drugiej strony polecałabym zapisywanie różnych informacji o dziecku w zwykłym zeszyciku, a po wybranym okresie, wydrukować te informację jako kolorową fotoksiążkę, w której można zostawić miejsce na wklejenie np. rysunków, włosów z pierwszego strzyżenia itp.

    Dla artystów dobrym pomysłem okaże się scrapksiążka, którą samemu tworzy się ozdoby.

    P.s. Wszyscy moi siostrzeńcy dostawali ode mnie "na powitanie na świecie" albumy malucha. Dobry pomysł na prezent.

    OdpowiedzUsuń

Zakurzona półka © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka