Przejdź do głównej zawartości

SOCIAL MEDIA

Cheese Master - gra planszowa

 

Lubicie szybkie gry, przy których nie trzeba przez pół godziny tłumaczyć zasad? Jeśli tak, to mam dla Was coś ciekawego.

„Cheese Master” od wydawnictwa Egmont to gra, która na pierwszy rzut oka wydaje się banalnie prosta. W końcu co może być trudnego w policzeniu kilku kawałków sera? Jak się okazuje całkiem sporo!

W pudełku znajdziemy 40 kart, 6 kostek, 7 drewnianych pionków w kształcie sera oraz instrukcję. Sama gra przeznaczona jest dla 2–8 osób od 8. roku życia, a jedna rozgrywka zajmuje około 10 minut. To zdecydowanie jedna z tych gier, które można wyciągnąć właściwie w każdej chwili, rozegrać kilka partii
 i równie szybko schować.


 

Na czym polega gra?

Gracze rzucają kostkami, na których znajdują się między innymi kawałki sera oraz różne postacie. Naszym zadaniem jest jak najszybsze ustalenie, ile sera pozostało. I tutaj zaczyna się cała zabawa, ponieważ nie wystarczy po prostu policzyć żółtych kawałków. Do akcji wkraczają bowiem myszy, które oczywiście mają ochotę na ser. Jest też kot, pies, karczmarz oraz król myszy. Każda z tych postaci ma określone działanie i wpływa na to, jaki będzie ostateczny wynik. Trzeba więc nie tylko patrzeć, ale też błyskawicznie przeanalizować sytuację. Jeśli już znamy odpowiedź, wybieramy odpowiednią kartę talerza i kładziemy na niej drewniany serek. Problem w tym, że serków jest o jeden mniej niż graczy, więc nie ma tutaj czasu na zbyt długie zastanawianie się. Osoba, która zostanie bez sera, traci punkt. Jeszcze gorzej jest wtedy, gdy w pośpiechu wybierzemy złą odpowiedź wtedy tracimy aż dwa punkty. I właśnie to sprawia, że nawet przy bardzo prostych zasadach robi się naprawdę emocjonująco. Podoba mi się również to, że grę można stopniowo utrudniać. Na początku możemy korzystać tylko z trzech żółtych kostek i nauczyć się podstawowych zasad. Kiedy przestają sprawiać nam problem, dokładamy kolejne kostki i tym samym kolejne postacie oraz zależności. Dzięki temu nie jesteśmy od razu zarzuceni wszystkimi regułami.

„Cheese Master” okazał się grą dużo bardziej wciągającą, niż początkowo przypuszczałam. Zasady można wytłumaczyć dosłownie w kilka chwil, ale sama rozgrywka wymaga naprawdę sporo koncentracji. Szczególnie wtedy, kiedy wszyscy patrzą na te same kostki i próbują jak najszybciej znaleźć właściwą odpowiedź.To również fajny sposób na ćwiczenie spostrzegawczości, refleksu i prostego liczenia. I co najważniejsze odbywa się to zupełnie przy okazji. Dziecko skupia się przede wszystkim na tym, żeby znaleźć odpowiedź szybciej od pozostałych graczy, a nie na tym, że właśnie wykonuje kolejne działania matematyczne.


Trzeba jednak pamiętać, że jest to przede wszystkim gra na szybkość. Jeżeli ktoś nie przepada za presją czasu i zdecydowanie bardziej lubi spokojne planszówki, w których można długo zastanawiać się nad kolejnym ruchem, tutaj może czuć się trochę mniej komfortowo. W „Cheese Master” właśnie ten pośpiech, pomyłki i próby wyprzedzenia innych są najważniejszą częścią zabawy. Dużą zaletą jest też możliwość gry nawet w osiem osób. Niewiele rodzinnych gier sprawdza się przy tak dużej liczbie graczy, a tutaj im więcej osób próbuje złapać ser, tym więcej robi się zamieszania :)

Jeżeli więc szukacie prostej i szybkiej gry rodzinnej, która nie wymaga długiego przygotowania, 
a jednocześnie potrafi wywołać sporo emocji, „Cheese Master” zdecydowanie warto poznać.


Cześć!

Mam na imię Iza i od zawsze jestem zakochana w książkach. Moja pasja do czytania towarzyszy mi od najmłodszych lat, a blogowanie stało się naturalnym przedłużeniem tej miłości. Pisanie o książkach to dla mnie nie tylko hobby, ale prawdziwa radość, którą dzielę się z innymi. Jeśli również kochasz literaturę, zapraszam Cię do mojego świata, pełnego inspiracji i pasji do słów!