Przejdź do głównej zawartości

SOCIAL MEDIA

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą anioły czarownice i inne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą anioły czarownice i inne. Pokaż wszystkie posty
Długo nie umiałam się zdecydować na to, aby zacząć czytać tę książkę. Jakoś, ani ta okładka mnie nie zachęciła, ani opis, chociaż akurat książki o wiedźmach lubię. Sama nie wiem czemu tak się stało.
O dziwno, akcja książki wciągnęła mnie już na samym początku i jeśli też przeżywacie to co ja, koniecznie bierzcie się za czytanie!

Dla Elizabeth - Caleb był całym światem. To z nim się wychowała, to jemu powierzała największe swoje sekrety, w końcu to z nim spędzała wolny czas i w nim się po cichu podkochiwała.
Razem z Calebem, została wierną poddaną Blackwella służąc mu i zostając łowczynią czarownic.
Wszystko zmieniło się gdy przy dziewczynie zostały znalezione zioła, które są zakazane, a okazują się dodatkowo trujące.
Elizabeth zostaje wtrącona do lochu i skazana na śmierć na stosie. Caleb obiecuje, że jej nie zostawi i uratuje, ale choć dni mijają, przyjaciel się nie pojawia.

Z opresji i pewnej śmierci ratuje ją wróg - Nicholas, największy przeciwnik Blackwella.
Elizabeth wie, że musi dojść do siebie i koniecznie na nowo wkupić się w łaski swojego pana.
Jest tylko jeden sposób aby to zrobić. Musi zabić Nicholasa.

"Łowczyni" to doskonała książka, która niesamowicie wciąga już na samym początku. Bardzo duża różnorodność postaci, z różnymi charakterami sprawia, że książkę czyta się doskonale i naprawdę trudno bohaterów nie polubić. Ja dodatkowo jestem fanką miłosnych wątków w tego typu książkach więc strasznie podobało mi się to, że czytelnik może być niejako świadkiem nie tylko rodzącej się miłości, ale także przemiany głównej bohaterki.

Do tej pory Elizabeth była lojalna, ale tak naprawdę nie miała prawdziwych przyjaciół, o czym dowiecie się zapewne z książki. Dopiero gdy poznała całą ekipę Nicholasa, dostrzegła to co w życiu jest najważniejsze i fajnie, że czytelnik mógł być tego świadkiem.

Oczywiście polecam! I czekam na kolejną część:)
Twórczość Doroty Terakowskiej znam już ładny kawał czasu. Przepadłam gdy przeczytałam "Poczwarkę", a później już szybko poszło.
Do tej pory nie czytałam jeszcze tej książki, choć doprawdy nie wiem jak to się stało.
I muszę powiedzieć, że podziwiam autorkę chyba jeszcze bardziej. To niesamowite, że wśród czarownic, dzikich stworów i czarów czytelnik znajdzie drugie dno, ale o tym zaraz.


Na początku poznajemy starą kobietę i dziecko, które dorasta pod jej okiem. Są zmuszone często się przeprowadzać i mieszkać z dala od ludzi. Gdy tylko dowie się ktoś o ich obecności w popłochu zmieniają miejsce zamieszkania. Dziecko to po prostu dziecko. Nie ma imienia, nie ma mamy ani taty. Ma za to miliony pytań i zero odpowiedzi.


Rzeczywiście. Książka od początku wydaje się piękną baśniową opowieścią o Czarownicy i jej dorastającym dziecku. Ale tak naprawdę książka ma drugie dno, o którym wspominałam już na początku. To opowieść przede wszystkim o poszukiwaniu siebie. Ale również o dążeniu do absolutnej doskonałości, o wychowaniu, oraz tym co dobre i co złe. O słabościach oraz o tym jak ważne jest bycie dobrym człowiekiem.

Fantastyczne w tej książce są działające na wyobraźnię opisy przyrody, opisy myśli oraz wnętrz ludzkich dusz. To co mi się najbardziej podoba to fakt, że książka przeznaczona jest dla młodzieży ale w każdym wywoła ten dreszcz. Choć będąc młodym być może trudno dostrzec drugie dno, to za to czytając tę samą książkę kilkanaście lat później jestem pewna, że zupełnie inaczej się ją odbierze.
Jestem pewna, że za parę lat znów do niej wrócę i kto wie co jeszcze wtedy dostrzegę?

___________________________________________________________________________________

Mam też jeden egzemplarz dla Was. Jeżeli macie ochotę go otrzymać zostawcie komentarz pod tym postem do dnia 22 marca, po tym dniu rozlosuje go wśród zgłoszeń:))
Możecie również poinformować o zabawie znajomych!



Mam wrażenie, że sto lat czekałam na kontynuację "Kręgu" i gdy w końcu trzymałam podekscytowana swój własny egzemplarz "Ognia", okazało się, że nic a nic nie pamiętam z "Kręgu".
Uwierzcie mi przebrnięcie przez pierwszych sto stron było istną katorgą. Podczytywałam recenzje, żeby cokolwiek sobie przypomnieć, wypytywałam, wertowałam, aż w końcu doszłam do tego kto jest kim, jaki ma dar i co się wydarzyło. A dalej poszło błyskawicznie i dziś dzielę się z Wami moimi spostrzeżeniami.

W Engelfors pojawił się nowy uczeń-Wiktor, który od początku wydaje się podejrzany.
Minoo, Vanessa, Linnéa, Anna-Karin i Ida choć nadal nie darzą się sympatią ciągle tworzą krąg. Mają walczyć wspólnie, mimo to każda z nich jest zamknięta w swoim własnym, odrębnym świecie.
Vanessa, postanowiła oddać pierścionek zaręcznynowy, Minno usilnie stara się znaleźć czas na naukę, Ida okłamuje samą siebie natomiast Linea robi wszystko aby utrzymać przy sobie otrzymane mieszkanie. Jak widziecie życie toczy się swoim torem, ale wszystko i tak z góry jest przesądzone.
Walka i tak się odbędzie!

Nawet nie wiecie z jaką przyjemnością przeczytałam ten tom. Gdy już doszłam do tego, co wydarzyło się w poprzedniej części, przepadłam. Ogromnie podoba mi się to, że nasze bohaterki nie są idealne. Każda z nich ma swoje problemy, żadna nie jest idealna. Dodatkowo jest tyle zwrotów akcji, że nie sposób się nudzić. Napięcie dozowane jest stopniowo, więc emocje gwarantowane.

Muszę jeszcze napisać o wydaniu książki, bo nie daje mi to spokoju. Nie wiem dlaczego tak gruba książka ma miękką okładkę. Dla mnie jest to totalnie bez sensu! Już sobie wyobrażam jak będzie wyglądał egzemplarz biblioteczny, który przejdzie przez setki rąk.
W twardej oprawie książkę dużo lepiej by się trzymało i nie musiałabym się obawiać tego, że całość mi się rozklei.
Macie w planach tę serię?

Ogień - Mats Strandberg, Sara B. Elfgren

Autorka: Veronica Rossi
Tytuł: Przez burzę ognia
Wydawnictwo:


Zazwyczaj rzadko sięgam po tego typu pozycje, bo najzwyczajniej w świecie za nimi nie przepadam. Wymyślony, fantastyczny świat, w którym żyją udziwnieni bohaterowie to nie moja bajka. "Przez burze ognia" choć w wpisuje się doskonale w typ książek, których nie czytam, od początku mnie wciągnęła i tak pozostało do samego końca...

Aria to siedemnastolatka. Żyje w Sferach - sztucznym świecie stworzonym na podobieństwo normalnego, z tym, że z wieloma udogodnieniami. Gdy razem z innymi członkami Sfer, w tym ze swoją przyjaciółką postanawia wyjść na zewnątrz aby odszukać swoją matkę, z którą straciła kontakt, dzieje się coś strasznego. Jeden z członków - Soren, syn wpływowego człowieka Sfer, doprowadza do pożaru lasu, w którym się znaleźli. A w efekcie Aria zostaje wydalona ze Sfer do umieralni..

Perry to brat przywódcy plemienia. Jest jednym z Wykluczonych, a ich życie to ciągły lęk przez burzami eterowymi i walka o jedzenie. Perry ma już dość rządów brata, ale nie może mu się postawić ze względu na bratanka, którego kocha nad życie.
Nieszczęśliwy wypadek sprawi, że chłopiec zostanie porwany przez ludzi ze Sfer..
W ten sposób losy Arii i Perry'ego połączą się..
Ale czy dziewczyna ze Sfer potrafi porozumieć się z Wykluczonym? Czy mogą wzajemnie sobie pomóc?
Jak skończy się ta historia?

Książka jest niesamowita. Choć relacja Arii i Perry'ego jest do przewidzenia to samej akcji nie sposób przewidzieć. Jest totalnie nieprzewidywalna i bardzo zaskakująca. Cały ten świat stworzony przez autorkę jest niesamowity i z przyjemnością się o nim czyta.
Aria, choć nauczona innego życia, szybko przystosowuje się do panujących warunków, Perry także jest w stanie wiele znieść dla dziewczyny i swojego ukochanego bratanka.
Jeżeli lubicie powieści dla młodzieży z wątkiem fantastycznym, przygodowym i miłosnym to ta książka z pewnością Wam się spodoba;)
Polecam!

Przez burze ognia - Veronica Rossi



Autorka: Nora Roberts
Tytuł:
Trzy Boginie
Wydawnictwo:


Mam wrażenie, że "Trzy Boginie" to książka zupełnie inna od wszystkich, które do tej pory czytałam Nory Roberts. Głównymi bohaterami jest rodzeństwo: Malach, Gideon i Rebecca. Gdy w ich życiu pojawia się bezwzględna Anita, życie rodzeństwa diametralnie się zmienia. Anita chce za wszelką cenę zdobyć posążki przedstawiające trzy Mojry. Dlaczego? Tego dowiecie się z książki, ale zdradzę Wam, że jest tak zdeterminowana, że z pewnością posunie się do wszystkiego. Nawet do morderstwa.
Jednocześnie w życiu rodzeństwa pojawiają się także inne osoby, które w dziwny sposób jakoś są związane z wcześniej wspomnianymi figurkami.
A najważniejsze jest to, że cała ta sprawa wiąże się z wydarzeniami z 1915 roku, gdy torpeda zatopiła Luistanię.
Z każdą stroną czytelnik ma coraz więcej pytań. Nagle okazuje się, że wszystko łączy się w jedną całość, która jest zupełnie niespodziewana.

Książkę czyta się bardzo dobrze, w sumie tak jak każdą Nory Roberts. Wątków w książce jest całe mnóstwo. Jest i historyczny i miłosny, a także kryminalny. Zdecydowanie na każdej stronie jest mnóstwo akcji i ten poziom utrzymuje się do samego końca.
Bohaterowie są świetnie nakreśleni, a napięcie towarzyszy czytelnikowi do ostatniej kartki.
Nie rozczarowałam się i mimo, że nie za bardzo lubię wątki historyczne, w tej książce wcale mi nie przeszkadzały. Były wręcz koniecznie, aby zrozumieć cały sens tej historii.
Jeżeli lubicie tego typu książki, bardzo ją polecam!

Trzy Boginie - Nora Roberts

Autorka: Teheref Mafi
Tytuł: Dotyk Julii
Wydawnictwo:

Czy dotyk może zabić? Julia przekonała się o tym gdy chciała pomóc maluszkowi, który się przewrócił. Kierując się odruchem serca i współczuciem dla dziecka nie wiedziała o tym, że jej dłonie mogą zabić. A zabijają. Wkrótce dziewczyna jest już nie tylko odrzucona przez rówieśników, ale także przez własnych rodziców, którzy pozbywają się jej z domu umieszczając ją w zakładzie dla psychicznie chorych. Najgorsze jest nawet nie to, że Julia pozbawiona została normalnego życia, ale to, że nigdy nikt jej nie obejmie. Nigdy nie poczuje ciepła ciała kogoś innego. Nigdy nie pokocha i nie będzie kochana...
Mijają dni i kolejne noce, gdy podczas jednej z nich do celi, w której przebywa Julia, trafia Adam...

Czy pamięta Julię? Bo Julia go pamięta. Przed Julią i Adamem jeszcze wiele przeszkód. Kto kłamie? Czy Adam zdradzi Julię? Jak skończy się historia Adama i Julii?
Czytelnika czeka wielka przygoda, a Julię i Adama walka..o siebie, rodzinę, spokój i godne życie!

"Dotyk Julii" to bardzo fajna historia dwojga młodych ludzi, którzy wyalienowani ze społeczeństwa chcą stworzyć namiastkę swojego domu. Elementy fantasty w książce nawet mi nie przeszkadzały myślę, że dodawały genialnego charakteru i klimatu tej powieści.
Julia czasami bardzo mnie denerwowała, rozumiem, że taki był jej sposób bycia ale ta jej apatia i czekanie na gwiazdkę z nieba czasami mnie dobijały.
Adam to taki ideał nastolatek. Umięśniony wysportowany, przystojny i fantastycznie wierny!:)
Ogółem książkę świetnie się czyta, a zakończenie zwiastuje kolejne tomy, ja z pewnością przeczytam:)
Polecam!

Dotyk Julii - Teheref Mafi


Autorka: Marta Stefaniak
Tytuł: Czary w małym miasteczku
Wydawnictwo:
Małe miasteczko, o którym mowa w książce niczym się nie wyróżnia. No może jest troszkę bardziej ponure od innych. Tak jak wszędzie panuje bezrobocie i ogólna beznadzieja.
Pewnego dnia jednak wszystko się zmienia, a to za sprawą pewnej starszej pani, która za pomocą czarów sprawia, że życie ludzi zmienia się na lepsze. Nic jednak nie jest takie kolorowe, bo tropem starszej pani podąża zło, w czystej postaci!

"Czary w małym miasteczku" mnie nie zachwyciły. Spodziewałam się magicznej powieści, pełnej emocji i różnych zwrotów akcji. Niestety otrzymujemy książkę, którą czyta się stosunkowo dobrze, ale zupełnie beznamiętnie. Choć na uwagę z pewnością zasługuje kreacja głównych bohaterów, a także świetnie ukazana mentalność małego miasteczka.

Niektóre z tematów choć trudne i bolesne zostały potraktowane bardzo lekko i ma się wrażenie, że na siłę. I choć pomysł na książkę jest bardzo dobry to zabrakło w niej czegoś, co sprawi, że książkę z żalem będzie się odkładało na półkę.
Generalnie książka ma bardzo przyciągającą okładkę i uważam, że naprawdę jest przepięknie wydana, jednak to tylko pierwsze wrażenie, bowiem po przeczytaniu pozostaje żal.
Muszę też stwierdzić, że dopóki nie było czarów było całkiem dobrze. Problemy, które porusza autorka w książce są tymi standardowymi, o których nie wypada mówić głośno i dzięki temu książka staje się bardziej realistyczna.
Ogółem "Czary w małym miasteczku" mogę polecić osobom, które lubią takie książki lekkie i podnoszące na duchu. Jednakże nie jest to pozycja obowiązkowa.
Autorka: Lauren Oliver
Tytuł: Delirium
Wydawnictwo:

Czy miłość to choroba? Coś wstrętnego, obrzydliwego, coś co nie pozwala nam cieszyć się życiem, zamyka nas, unieruchamia, opatula, wręcz wsysa. Z miłości trzeba się leczyć, a najlepiej do niej nie dopuścić. Z takiego założenia wychodzą ludzie, o których mowa w książce "Delirium" pierwszej części trylogii, która ukaże się nakładem Wydawnictwa Otwarte.

Lena jest główną bohaterką i to ona wkrótce będzie bezpieczna i wolna od miłości. Póki co musi jeszcze uzbroić się w cierpliwość, ale chwila, w której otrzyma lek jest coraz bliżej. Dziewczyna jest świadoma tego, że jej matka zabiła się właśnie z powodu miłości i z niecierpliwością oczekuje chwili, kiedy ona pozbędzie się tego brzemienia.
Póki co dziewczyna musi przejść kilka testów, które pozwolą na dobranie jej odpowiedniego kandydata, z którym stworzy rodzinę.

Jednak zanim do tego dojdzie, Lena pozna Alexa. A Alex to już zupełnie inna historia. Ten młody chłopak absolutnie nie zamierza rezygnować z uczucia jakim jest miłość. Lena zafascynowana Alexem powoli zacznie zmieniać zdanie...ale nie wszystkim się to podoba.

Książkę czyta się fantastycznie. Fabuła jest tak inna i tak fascynująco ciekawa, że nie sposób się od książki oderwać. Zresztą, cała wizja miasta i społeczeństwa w nim żyjącego jest bardzo dziwna, a zarazem interesująca. Zasady panujące w mieście także pozostawiają wiele do życzenia, a czasami aż dreszcz przechodził po plecach gdy zdawałam sobie sprawę z tego, jak zniewoleni i nieszczęśliwi muszą być Ci ludzie.

Jeżeli lubicie takie książki, jestem pewna, że "Delirium" Wam się spodoba. Ja ją polecam i jestem pewna, że się nie zawiedziecie!

Delirium - Lauren Oliver

Autorka: L.H ZelmanTytuł:Tożsamość anioła,
Bezsenność Anioła
Wydawnictwo:
Rynek jest już tak nasycony, a właściwie przesycony książkami o tematyce anielskiej, że każda kolejna wydawana książka, powinna zaskakiwać czytelnika. Niestety czytelnik jest zaskakiwany, ale elementami, które się powtarzają.
W serii o Aniołach wydanej przez wydawnictwo Nasza Księgarnia, także jest mnóstwo elementów powtarzających się, ale narracja prowadzona jest o tyle ciekawie, że książka mimo wszystko czasem zaskakuje.

Póki co, na rynku są dostępne dwie części z trzech: Tożsamość Anioła i Bezsenność Anioła.
O ile "Tożsamość Anioła" totalnie mnie zawiodła, to "Bezsenność Anioła" zaskoczyła mnie pozytywnie.
Główną bohaterką jest Andrea, a właściwie anioł Azathra, który uwięziony jest w ciele Andrei.
W pierwszej części, nasza bohaterka z dnia na dzień dowiaduje się jaką tajemnicę skrywa jej dusza. W drugiej zaś świadoma odpowiedzialności jaka na niej spoczywa, powraca na ziemię jako pewna siebie kobieta, która ma na swoich barkach losy wielu stworzeń.
Razem z zastępami aniołów Azathra, musi stanąć do walki. Jest jednak pewien problem, którym jest bezsenność.Zadanie jest o tyle trudne, że Azathra wycieńczona brakiem snu staje się łatwym celem...
Czy zdoła wykonać zadanie? Co stanie się z wielką i zakazaną miłością do Kaspara?
Zapraszam do świata Aniołów:)

Nie powiem żeby powiało świeżością, ale "Bezsenność anioła" dobrze się czyta. Fabuła nie jest zaskakująca, ale narracja jest o tyle ciekawa, że książka nie nudzi.
Jestem ciekawa kolejnej części, która już jest w przygotowaniu:)
Czytaliście? Zamierzacie?
Autorka: Becca FitzpatrickTytuł: CiszaWydawnictwo:

Jestem pewna, że praktycznie wszyscy fani serii „Szeptem” czekali na trzecią jej część z ogromną niecierpliwością, ja też. Gdy już się pojawiła, zachwyciła przepiękną okładką. Sama trzecia część jest zdecydowanie gorsza od poprzednich nad czym jednak ubolewam, bowiem uwielbiam tę serię!
W tej części Nora obudzi się w zupełnie obcym świecie. Najgorsze jest jednak to, że dziewczyna zupełnie nie pamięta wydarzeń z kilku ostatnich miesięcy życia. Jest to strasznie frustrujące, bo wokół niej dzieje się mnóstwo dziwnych rzeczy, które wymagają wiadomości z przeszłości. Pomocą służy jej najlepsza przyjaciółka Vee, ta jednak także wielu rzeczy nie pamięta. Wygląda na to jakby ktoś celowo wymazał im pamięć. Kto to zrobił i jaki miał w tym cel? Nora z ostatnich miesięcy życia pamięta jedynie magnetyzujące spojrzenie czarnych oczu…Czy Nora odzyska pamięć? Gdzie jest Patch? Kto chce zaszkodzić dziewczynie? Zapraszam do trzeciej części:)
Samą książkę czyta się świetnie, tutaj nie mogę zaprzeczyć. Ale w porównaniu z poprzednimi częściami „Cisza”wypada dosyć marnie. Przede wszystkim dla mnie bez sensu jest wątek Jev’a, który przez pół książki chroni Norę przed sobą, bo rzekomo grozi jej niebezpieczeństwo z jego powodu, a później nagle stwierdza, że co mu tam szkodzi i wszystko jest w porządku..totalnie dziwne rozwiązanie. Pomijając tę sprawę reszta książki jest całkiem przyjemna. Jedna rzecz jeszcze nie daje mi spokoju, mianowicie chyba czeka nas kolejna część, przynajmniej tak wynika z końca książki, bardzo mnie to cieszy i mam nadzieję, że kolejna (o ile będzie) zaskoczy nas pozytywnie:) Zresztą ja i tak ją przeczytam, uwielbiam tę serię i nic na to nie poradzę:)
Oficjalny trailer:

Cisza - Becca Fitzpatrick

Autorka: Nalini SinghTytuły: Krew Aniołów
Pocałunek ArchaniołaWydawnictwo:
Odkąd w Polsce ukazała się seria z Eleną, nie potrafiłam oderwać wzroku od okładek, są przepiękne i bardzo zmysłowe.
Niestety książki mnie nie zaskoczyły. Mam wręcz wrażenie, że motywy są namiętnie powtarzane przez setki innych autorów..
Jeżeli przypadła Wam do gustu seria o Riley, "Krew aniołów" i "Pocałunek Archanioła" jest w bardzo podobnym stylu.

Głównymi bohaterami tej serii są anioły, wampiry i oczywiście łowcy. Z tą różnicą, że główną pieczę nad miastem sprawują anioły, w tym Rafael - sam władca i archanioł Nowego Jorku.
Elena jest łowcą. Dramat, który rozegrał się w dzieciństwie naznaczył jej wspomnienia bólem i strachem. Złe wspomnienia ciągle ją ścigają, co nie pozwala jej normalnie żyć.
Gdy dostaje zlecenie wytropienia upadłego anioła, drogi Eleny i Rafaela przecinają się i jak można się spodziewać zakochują się w sobie bez pamięci. Ona zabójczo piękna, on niebezpieczny i przystojny i mamy pełną romantycznych i zmysłowych uniesień miłość.

Drugi tom "Pocałunek Archanioła" stylem jest bardzo podobny do pierwszego. Tutaj także możemy spodziewać się walki pomiędzy aniołami, co akurat jest dosyć ciekawe.
Jednakże koniec pierwszego tomu, skończył się dość nieoczekiwanie, stąd nie mogę zdradzić co czeka Was w drugim. Zdradzę tylko tyle, ze Elena po roku śpiączki budzi się (oczywiście w ramionach Rafaela) i wie, że nie jest już dawną Eleną, a jej życie bardzo się zmieni:)

Ogólnie seria nie jest zła. Czyta się ją bardzo dobrze i szybko. Jest kilka rzeczy, które bardzo mi przeszkadzały, ale nie zaburzały mi aż tak odbioru książki. Przede wszystkim jest w niej za dużo erotyzmu. Nie widzę nic złego akurat w takich wątkach,ale ile można o tym czytać? Na każdej stronie jakaś wzmianka, po 300 stronach jest to już nudne, niestety.
Zdecydowanie fajny pomysł przedstawienia aniołów, nie tylko jak dobrych istot, ale także takich z czarnymi charakterami. Ciekawe wątki poboczne, chociażby te o życiu aniołów w przeszłości.
No i oczywiście genialnie zarysowane postacie.
Może i zaskoczona książką nie jestem, ale też nie żałuję czasu jaki na nią poświęciłam.



Wspominałam już także o przepięknych okładkach, zobaczcie sobie oryginalne:

bez porównania:) Zamierzacie przeczytać?
Czeka nas także trzecia część (prawdopodobnie)?
Autorka: Melissa De la CruzTytuł: Zapach spalonych kwiatówWydawnictwo:"Trzy kobiety, dwóch mężczyzn i jedna tajemnica". Tak książkę podsumował wydawca i rzeczywiście z tym się zgodzę. Tak w skrócie, można określić "Zapach spalonych kwiatów". W rzeczywistości książka jest zachwycająca i już przyglądając się okładce trudno się jej oprzeć.

Głównymi bohaterkami są trzy kobiety z rodu Beauchampów: Joanna, Freya i Ingrid. Kobiety to czarownice! Tak! Nawet nie wiecie jaka byłam zaskoczona. Uwielbiam czarownice, a wydawca nic o tym fakcie nie wspomniał!
Te trzy kobiety wiele w życiu przeszły. Skazane w Salem, wiele lat temu za czary nie mogły używać magii. Teraz powoli starają się przemycać ją w swojej codzienności, co niestety nie wyjdzie im na dobre.

Freya, jest najbardziej wyzwolona z całej trójki. Ubiera się wyzywająco, ale jest przy tym bardzo ujmująca i kobieca. Wszystko czego dotknie zamienia się w przysłowiowe złoto. Potrawy,które podaje zawsze są pyszne, a drinki, które serwuje w barze mogą zdziałać cuda, w sferze miłosnej i sensualnej.

Ingrid - to cicha i spokojna dziewczyna, która realizuje się pracując w bibliotece. Swojej magii zaczyna używać lecząc innych. Oczyszcza organizmy kobiet, pozwalając im zajść w ciążę, łączy ze sobą pary za pomocą supełków i pomaga w innych równie ważnych sprawach zdrowotnych i miłosnych.

Joanna, swoją magię wykorzystuje do zabawy z malutki Tylerem. Gdy kobieta zajmuje się chłopcem, żołnierzyki ruszają na wojnę, maskotki mówią, a ciasto,które jeszcze przed chwilą było zwęglone, wygląda cudownie.

Wydawać by się mogło, że kobiety nie robią nic złego... Niestety używanie magii nie wyjdzie im na dobre..
Podczas przyjęcia zaręczynowego Frei, kobieta pozna brata swojego wybranka, a to będzie pierwszy krok w drodze zatracenia.Ten krok. zmieni życie nie tylko czarownic ale wszystkich ludzi w mieście.
Jeszcze nie wiecie, ale zostały otwarte drzwi, przez których szczelinę, sączy się ciemność...

Książka jest REWELACYJNA.Motyw czarownic jest mi bardzo bliski i jestem trochę zawiedziona faktem, że na okładce nigdzie nie jest o tym wspomniane.
Nie spodziewałam się tak dobrej książki to po pierwsze. Po drugie bardzo podoba mi się sposób przedstawienia historii. Nie ma długiego wstępu, akcja od razu rusza z miejsca, a po drodze dowiadujemy się o przeszłości bohaterek. Po trzecie, jest napięcie! Nie sztuczne, ale prawdziwe. I oczywiście od początku, w czytelniku budzi się detektyw,który posiada ogromną chęć odkrycia zagadki.
Dodatkowo, koniec jest tak zaskakujący, że właściwie nie można stwierdzić czy książka skończyła się dobrze czy źle:)
Wiem jedno. Według mnie koniec zwiastuje, że będzie kontynuacja!
Czy na pewno? Nie wiem, ale się dowiem:)
Zamierzacie przeczytać?

Koniecznie należy zwrócić uwagę na naszą zachwycającą okładkę!



I na koniec zwiastun książki, jestem pewna, że fani tego typu literatury przepadną!

Autorka: Anne RiceTytuł: KuszenieWydawnictwo:Nie lubię zbyt długo czekać na kolejne części danej serii. Gdy usłyszałam, że kontynuacja "Pokuty" ukaże się tak szybko, bardzo mnie to zaskoczyło, oczywiście pozytywnie:)
"Pokuta" była rewelacyjna. W ciągu kilku dni stało się o niej głośno w internetowym świecie. Na blogach zaczęły pojawiać się recenzje zadowolonych, niezadowolonych i zaszokowanych czytelników:)
Podejrzewam, że z "Kuszeniem" będzie dokładnie tak samo.

Autorka zdecydowanie się rozkręciła i tym razem zabiera czytelnika do Rzymu.
To właśnie w Rzymie, Toby będzie walczył o swoje wybawienie.
Prócz podróży do cudownej epoki renesansu, wielbicieli pióra Anne Rice czeka jeszcze mnóstwo innych atrakcji.
Toby będzie musiał walczyć ze swoją zmysłową naturą i palącym go pożądaniem, oraz przyjdzie mu się zmierzyć w walce z demonami.
Misja, którą otrzyma będzie wymagała poświęcenia ale i wykazania się. W końcu droga do zbawienia wcale nie jest łatwa:)

W książkach Anne Rice ogromnie podoba mi się to, że nic nie jest przesadzone. Nie ma sztucznego napięcia, bohaterowie nie są przerysowani, a sytuacje opisane w książce, zawsze wzbudzają jakieś emocje w czytelniku. I co najlepsze, książka to taki mix różnych zupełnie sprzecznych wartości. Już sam pomysł na połączenie anioła z płatnym mordercą był gorszący, a w tej części jak wskazuje na to tytuł, dojdzie jeszcze do tego namiętność i pasja, w końcu to z tym wiąże się kuszenie;)
Na uwagę zasługuje także to, że im bliżej końca tym wszystko staje się bardziej zagmatwane, a jak to zwykle bywa w dobrej książce, kończąc ją czujemy pewien niedosyt.

W "Kuszeniu" jedno jest pewne, nie da się przejść obok niego obojętnie i niestety muszę Was zmartwić, że biorąc tę książkę do ręki, jesteście zgubieni.
Polecam!

Kuszenie - Anne Rice

"Pokuta" to pierwsza książka Anny Rice, którą miałam przyjemność czytać. Po zamknięciu książki, długo zastanawiałam się jak opisać to, co mam w głowie. Ogrom uczuć i myśli, które towarzyszyły mi przez wszystkie strony jest trudny, a wręcz niemożliwy do opisania.
Zdecydowanie jest to lektura warta przeczytania. Dla jednych będzie bardzo bulwersująca, dla innych stanie ciekawym doświadczeniem, a dla jeszcze innych będzie książką, która ich zafascynuje.
Nie potrafię określić, w której grupie ja jestem, chyba we wszystkich po trochu.

Główny bohater "Pokuty" to Lucky. Nie jest to jego prawdziwe imię, ale pseudonim, który towarzyszy mu, odkąd postanowił zostać płatnym mordercą.
Lucky wcześniej był Toby'm. Wspaniałym synem złych rodziców i odpowiedzialnym bratem. Alkohol i nieodpowiedzialność rodziców zniszczyła życie Toby'ego i rodzeństwa. Ale o tym przeczytacie w książce.
Lucky, chociaż zabija za pieniądze, gdzieś w środku jest dobrym i wspaniałym człowiekiem. Mimo, że nie wierzy w Boga, często zwraca się do niego w modlitwach.
Gdy zabija bogatego bankiera, podświadomie czuje, że to jego ostatnie zabójstwo. Nie myli się. Wkrótce na swojej drodze spotyka Anioła, który oferuje mu zbawienie win za tytułową pokutę.
Lucky, musi pomóc Aniołowi wypełnić jego misję, aby pozbyć się ciążących na nim win.
Ale najpierw musi na nowo uwierzyć.
Czy mu się uda?

Książka jest niesamowicie wciągająca. Sam pomysł na nią jest genialny i tak świeży, że naprawdę wspaniale się ją czyta. Mimo, że temat jest niewątpliwie trudny, to sposób przekazania jest bardzo delikatny, a powiedziałabym nawet subtelny.
Życie Lucky'ego, a właściwie Toby'ego czytelnik poznaje za sprawą anioła. To właśnie na nim ciążył obowiązek przekonania do siebie swojego podopiecznego. Anioł, przedstawia czytelnikowi życie głównego bohatera w bardzo dramatyczny sposób. A dzięki temu, poznajemy najważniejsze fakty z życia,oraz znajdujemy odpowiedź na pytanie: dlaczego Toby, ten artystycznie uzdolniony młody człowiek, został płatnym zabójcą?
Późniejsza akcja gdy już Lucky zostaje przeniesiony do trzynastowiecznej Anglii nabiera tempa, i z ogromnym żalem czytelnik rozstaje się z książką.

Na początku napisałam, że książka może bulwersować. Zdecydowanie tak, bowiem połączenie wiary z zabijaniem nigdy nie przejdzie bez echa. Pewnie zastanawiacie się jak człowiek, który na co dzień zabija może wierzyć w Boga. Ja też się zastanawiałam. Ale anioł w tak piękny sposób opowiadał o duszy Lucky'ego, że sama w to uwierzyłam. Dla mnie to połączenie jest bardzo kontrastowe, ale dzięki temu książka należy do takich, o których długo się nie zapomina.

Jeżeli lubicie książki, które poruszają trudne i bulwersujące tematy ta z pewnością Was zachwyci.
Wydawca określił ją jako "hipnotyzującą powieść" a ja się z tym zgadzam.
Zdecydowanie polecam, chociaż zdaję sobie sprawę, że książka nie wszystkim może się podobać:)
Pewnie zwróciliście także uwagę na okładkę. Jest bardzo minimalistyczna, ale nieziemsko przyciąga wzrok. Oryginalna jakoś mnie nie przekonuje. A Was? Planujecie przeczytać "Pokutę"?
Nadmienię iż wkrótce druga część: "Kuszenie"
I zapraszam do obejrzenia zdjęć z miejsca akcji, jestem pewna, że zrobią na Was wrażenie:)
http://www.missioninn.com/

Pokuta - Anne Rice

Freya, mimo młodego wieku, wiele przeszła. Jej wiara w Anioły sprawiła, że była postrzegana, jako chora psychicznie. A pobyt w szpitalu psychiatrycznym, dodatkowo zachwiał jej psychiką.
Gdy rozpoczyna nowe życie, już bez Aniołów, za wszelką cenę stara się, odnaleźć w środowisku szkolnym i zdobyć akceptację otoczenia.
O dziwo, przychodzi jej to bardzo łatwo. Przygarnięta pod skrzydła szkolnej gwiazdy Amy Carr Freya, bardzo szybko zyskuje nowych przyjaciół.
Wszystko idzie w dobrym kierunku, do momentu, w którym Freya znów zobaczy Anioła. Nie, nie takiego z aureolą wokół głowy i z pięknymi białymi skrzydłami. Przed nią stanie, najprawdziwszy czarny Anioł. Jego puste oczodoły, zmęczona i oszpecona twarz, wstrząsną dziewczyną. Ale czy rzeczywiście czarny Anioł, jest tym na kogo wygląda? Co wydarzyło się w jego życiu? Czy Freya zdoła mu pomoc?
Od momentu pojawienia się Mestraala-tak nazywa się czarny Anioł, Freya nie umie sobie poradzić. Dodatkowo, jej brat Luke i ojciec, coś przed nią ukrywają, a w szkole pojawia się Stephani, która także wierzy w Anioły i prześladuje Freye. Co wspólnego dziewczyna ma z Aniołami?

"Anioł" to fantastyczna powieść, która ukazuje nie tylko amerykańską społeczność szkolną, w której musi być gwiazda szkolna, otoczona wianuszkiem przyjaciółek; szkolny zabijaka, który zrobi wszystko aby pokazać swój autorytet; czy mali gnębieni uczniowie ale także piękna opowieść o miłości ojca do córki, i fascynująca przygoda z Aniołami.
Mimo, że książka kierowana jest raczej do młodzieży, która z pewnością doceni przede wszystkim wątek szkolny, to dorosły czytelnik odnajdzie w niej, mnóstwo chwil wzruszeń i przepiękne wyobrażenia o Aniołach.

Ja, odkąd zobaczyłam książkę w zapowiedziach czułam, że jest fantastyczna. Nie myliłam się. Lekki i ponętny styl pisarza sprawia, że od książki trudno się oderwać. Wydarzenia, które następują jedno po drugim, nie pozwalają nawet na chwilę odetchnąć. A, zaskakujące zakończenie, uwieńcza całe dzieło.
Słowem, jest to interesująca lektura, po którą muszą sięgnąć nie tylko pasjonaci Aniołów, ale każdy czytelnik, który pragnie choć na chwilę oderwać się od Ziemi:)
Polecam!

____________________________________________________________________
I kilka słów o okładce. Nasza, jest po prostu przepiękna! Bardzo anielska, lekka i cudownie delikatna. Motyw skrzydeł na plecach jest fantastycznym pomysłem.
Oryginalna jest mroczna i według mnie raczej nie pasuje do tego, co przeczytałam.
A jakie jest Wasze zdanie?

Anioł- Cliff McNish

Odkąd ujrzałam książkę bardzo chciałam ją przeczytać. Nie tylko tematyka mnie zainteresowała ale i okładka. Jest bardzo przyciągająca.
Pierwszy raz chyba czytałam tego typu książkę.
Margot główna bohaterka umiera jednakże nie pamięta jak do tego doszło i kto ją zabił.
Wraca na ziemię jako swój anioł stróż. Nie po to by zmieniać swoje życie (chociaż tego nie uniknie) ale po to aby wspierać samą siebie, kochać i opiekować się sobą.
Margot teraz jako swój anioł stróż przybiera imię Ruth i towarzyszy małej Margot od urodzenia po śmierć, przeżywając na nowo to co już było, a przy okazji chcąc zmienić bieg życia.
Czy jej się uda? Koniecznie przeczytajcie.

Ja jestem zawiedziona końcem książki. Bardzo nie chciałam, żeby skończyło się tak jak się skończyło.
Bardzo nad tym ubolewam, ale taki zamysł autorki ma też swoje plusy. W końcu nie każda książka musi się kończyć tak jak życzy sobie tego czytelnik.

Sam pomysł związany z aniołami, demonami i różnymi innymi pokusami jest według mnie świetny i z pewnością nie jest oklepany.
Po przeczytaniu sama zastanawiałam się czy te straszliwe demony gdzieś się nie czają na parapecie i czy mój własny anioł stróż jest gdzieś obok?
Książka świetna,bardzo wciąga. Polecam!

Zapowiedź wideo:


Wywiad z autorką (klik)
Fragment książki (klik)

Cześć!

Mam na imię Iza i od zawsze jestem zakochana w książkach. Moja pasja do czytania towarzyszy mi od najmłodszych lat, a blogowanie stało się naturalnym przedłużeniem tej miłości. Pisanie o książkach to dla mnie nie tylko hobby, ale prawdziwa radość, którą dzielę się z innymi. Jeśli również kochasz literaturę, zapraszam Cię do mojego świata, pełnego inspiracji i pasji do słów!