W pogoni za świetlikami - Charles Martin

Autor: Charles Martin
Tytuł:
W pogoni za świetlikamiWydawnictwo:
Chase Walker dostał z pozoru zwykłe zlecenie. Jego zadaniem jest napisanie artykułu, którego głównym bohaterem jest chłopiec znaleziony przy torach. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że chłopca zauważono dokładnie dzień po wypadku samochodu osobowego z pociągiem. Ofiarą tego wypadku była młoda kobieta. Nikt nie jest w stanie powiedzieć, skąd chłopiec się wziął, widać jednak, że za sobą ma bolesną przeszłość, bowiem na jego ciele widnieją blizny, które mogą oznaczać jedno: długoletnie maltretowanie. Dziecko nie mówi i niewiele pamięta. Ma jednak wyjątkowy dar, który być może ułatwi dotarcie do jego małego umysłu. Chłopiec rysuje przepiękne i bardzo wyraziste obrazki. Może się okazać, że to jedyna droga wiodąca do odzykania kontaktu z dzieckiem...
Książka wywołuje mnóstwo skrajnych uczuć. Ja parokrotnie odkładałam ją na półkę, aby znów za parę dni do niej powrócić. Powodem odkładania był okropny początek. Po prostu nijak nie potrafiłam przez niego przebrnąć. Ale gdy już przeczytacie początek, później jest tylko lepiej:)
Z wypiekami na twarzy śledziłam losy chłopca, starając się omijać wywody historyczne, których swoją drogą nie lubię. W książce jest ich zdecydowanie za dużo, co bardzo mnie drażniło. Jednakże niejako wyjaśniają nam to, o co w całej tej historii chodzi.
"W pogoni za Świetlikami" to książka przejmująca. Myślę, że właśnie to słowo do niej najlepiej pasuje, jest to także historia o odnajdywaniu swoich korzeni. Śmiało mogę ją polecić tym czytelnikom, którzy prócz podróży w głąb ludzkiej duszy, lubią także w książce nutkę kryminału z zaskakującym zakończeniem:)


11 komentarzy :

  1. Książkę mam w planach. Nie dość, że sam tytuł jest interesujący to jeszcze fabuła zachęca. A początek na pewno da się przeboleć.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam jedną książkę tego autora. Trochę mi się nie podobała, bo było w niej za dużo opisów, a tego nie lubię. Jednak, jeśli będzie okazja, przeczytam ,,W pogoni za świetlikami", bo wydaje się wartościową książką.

    OdpowiedzUsuń
  3. Srasznie lubię książki przekazujące masę emocji. Fajnie jest czuć to o czym się czyta. Jeśli wpadnie mi w ręce chętnie się zapoznam.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Książkę już czytałam i rzeczywiście robi niemałe wrażenie:)
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Brzmi bardzo interesująco...może kiedyś sięgnę po tą książkę..

    OdpowiedzUsuń
  6. Intrygujące... Szczególnie spodobało mi się zdanie z podsumowania "Śmiało mogę ją polecić tym czytelnikom, którzy prócz podróży w głąb ludzkiej duszy, lubią także w książce nutkę kryminału z zaskakującym zakończeniem:)" < książka jak znalazł dla mnie ;)
    Dodaję do listy książek, które chcę przeczytać (oczywiście jak moje LC ożyje :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Zaintrygował mnie tytuł, a po Twojej recenzji myślę, że to będzie lektura dla mnie :) Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. spotkałam się z różnymi recenzjami tej książki, najczęściej bardzo skrajnymi. Kiedyś bardzo chciałam przeczytać tę książkę, ale teraz już nie wiem co o tym myśleć...

    OdpowiedzUsuń
  9. Przedstawiony przez Ciebie zarys fabuły i artystyczna okładka niezmiernie mnie kuszą. Dodaję do listy planów czytelniczych :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mery - oj tak początek jest trudny, ale reszta bardzo ciekawa;)

    Czytelniczka - tutaj też jest ich dużo, jeżeli ich nie lubisz ta także może Ci się nie spodobać.

    Patka - ja również pozdrawiam!;)

    Kasandra - miło Cię znów gościć:D Czytałam Twoją recenzję;) pozdrawiam

    Smerfetka - :))

    Kamykowy - przyjemnej lektury:)

    Linka - :)pozdrawiam

    Natula - najlepiej sama przeczytaj, wiadomo ile ludzi tyle opinii:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Czasami trzeba pocierpieć z powodu fatalnego wprowadzenia, żeby później cieszyć się piękną powieścią. Może kiedyś się skuszę :]

    OdpowiedzUsuń

Zakurzona półka © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka