Zuzia lalka nieduża i inne piosenki - Dorota Gellner


Autorka: Dorota Gellner
Tytuł: Zuzia lalka nieduża i inne piosenki
Wydawnictwo:Uwielbiam książeczki, które aktywizują dzieci. Miałam już przyjemność widzieć dwie pozostałe książki z tej serii i bardzo mi się podobały. "Zuzia lalka nieduża" to książeczka, dzięki której dziecko będzie mogło nie tylko zaśpiewać piosenkę, ale dzięki prostemu zapisowi nutowemu także ją zagrać. Jest to o tyle genialne, że zapis nutowy naprawdę jest prosty, a efekt jak na takie organki jest dość spektakularny.
W książce są znane i mniej znane piosenki. Do tych znanych z pewnością można zaliczyć piosenkę "Ogórek wąsaty" "Zuzia lalka nieduża" i "A ja rosnę". Są też piosenki, które dzięki samodzielnemu zagraniu miałam okazję poznać.
Ogromną zaletą tej książki jest sposób wydania. Twarde kartki, odporne na różnego rodzaju wstrząsy czy upadki, przeżyją każdą nawet najbardziej intensywną zabawę. Co do organek nie jestem pewna ile wytrzymają, ale są raczej delikatne. Bardzo przyjazny zapis nutowy, przyciągnie każdego amatora i wielbiciela muzyki.
Jedynym mankamentem tej książki, o którym pisałam już w poprzedniej recenzji jest niemożność wyciszenia organek. Są one na tyle głośne, że przy ciągłej zabawie malucha, wykończą rodziców.

Dla mnie ta książka jest świetna. Gdybym miała wybierać pomiędzy zwykłą książeczką wiem, że kupiłabym taką. Bowiem prócz wyobraźni porusza także wiele innych pól aktywności malucha. A przecież najważniejszy jest wszechstronny rozwój dziecka.

4 komentarze :

  1. mamy podobną książeczkę dzięki Tobie i potwierdzam że jest rewelacyjna. Jest w niej jeszcze jedna rzecz o której nigdzie nie czytałam ( a może tylko nasz model tak ma) w każdym razie w momencie "ostrzejszego" potraktowania- np jak Bartek na niej usiądzie "coś " się dzieje i nie można już grać podanych nutek ale pod każdym klawiszem jest zaprogramowana jakaś melodyjka, bardzo przyjemne, wesołe, często znane melodyjki. żeby wrócić do wersji z samodzielnym graniem trzeba pomajstrować przy bateryjce i znowu grać. I cały czas szukam informacji czy tak ma być?:)
    a dodam jeszcze że organki są mocne-przeszły wszelkie "testy" mojego syna i nadal są całe i grają:)
    książkę jak najbardziej polecam i jak tylko trafię na ten tytuł z"Zuzią" na pewno kupie - nawet do głośnego grania można przywyknąć jak zajmuje na trochę malucha;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Martusiu - jak widzę Bartuś je dzielnie eksploatuje:D Bardzo mnie to cieszy:D Co do tych melodyjek, o których piszesz, szczerze Ci powiem, że nie mam pojęcia:D Nie siadałam na organkach, więc nie wiem, ale skoro tak mówisz muszę spróbować:D Nie wiem tylko czy to przeżyją:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Jaka świetna książeczka. Mi się ogromnie podoba a co dopiero memu brzdącowi.

    OdpowiedzUsuń
  4. Książeczka zapowiada się jako dobry prezent. A, że nie cierpię na deficyt brzdąców w rodzinie, to warto by się zaopatrzyć:D

    OdpowiedzUsuń

Zakurzona półka © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka