Najlepsze jest najbliżej - Małgorzata J. Kursa

Autorka: Małgorzata J. Kursa
Tytuł: Najlepsze jest najbliżej
Wydawnictwo:Podobno najlepsze zawsze jest najbliżej. Jakaś mądrość w tym jest. Z takiego założenia wychodzi też Malutka - Marta, jedna z bohaterek książki "Najlepsze jest najbliżej". Bohaterów tej książki mieliśmy okazję już wcześniej poznać w "Tajemnicy sosnowego dworku" i mimo, że książki do końca nie pamiętam, to bohaterowie są tak sympatyczni, że nie sposób ich zapomnieć:)

Olinka to zwariowana pani doktor. W jej przypadku wszystko jest możliwe. Jest totalnie nieprzystosowana do życia i gdyby mogła prawdopodobnie utopiłabym się w łyżce wody. Olinka ma za sobą trudne dzieciństwo. Matka kobiety zawsze wywyższała brata Olinki, jednocześnie karcąc córkę. Lata poniżania, odbiły piętno na psychice kobiety, jednakże mimo, iż Olinka na pierwszy rzut oka wydaje się być roztrzepaną i mało myślącą kobietą, w jej wnętrzu chowa się bezbronna, zagubiona i pragnąca miłości istotka.
Olinka ma za to wspaniałych przyjaciół: twardo stąpającą po ziemi Malutką, oraz Rambo - Andrzeja, który nieba przychyliłby Oli.

Andrzej, który także ma za sobą trudne dzieciństwo z ojcem alkoholikiem.. Śmierć brata oraz matki zniszczyła jego życie w takim stopniu, że mężczyzna nie potrafi się ustabilizować. Często szuka pocieszenia w ramionach przypadkowo poznanych kobiet. Postrzeganie Andrzeja zmienia się dzięki Malutkiej, która usiłuje mu przekazać, że najlepsze zawsze jest najbliżej.
Gdy mężczyzna zdaje sobie sprawę jak ważna jest dla niego Olinka wie, że musi zrobić wszystko aby przekonać do siebie wpadając w tarapaty panią doktor.
Czy mu się uda?

Książka mimo, że na pierwszy rzut oka wydaje się głupiutką powiastką, którą należałoby przeczytać w ramach relaksu ( a i owszem nadaje się), zawiera w sobie trudne tematy jakim niewątpliwie jest zniszczone dzieciństwo, czy choroba i śmierć najbliższych członków rodziny.
Pani Małgorzata Kursa w sposób mistrzowski połączyła lekką opowieść o miłości z wątkami humorystycznymi i tymi, które wywołują tak wiele bólu nie tylko w bohaterach ale i w czytelniku.
Olinka skutecznie wywołuje uśmiech na twarzy każdego czytającego za sprawą tarapatów, w które się pakuje. Ja nie mam pojęcia jak można być tak naiwną, tak nieprzystosowaną, tak upartą i tak ślępą...ale jak widać można:))
Genialne sytuacje i dialogi pomiędzy bohaterami z pewnością zyskają waszą aprobatę:)
Ja serdecznie książkę polecam, jako skuteczną formę rozśmieszacza, ale nie tylko:)
Myślę, że każdy w książce znajdzie coś dla siebie.

5 komentarzy :

  1. Czytałam inną książkę tej autorki i świetnie się bawiłam. Z chęcią przeczytam i tę:)
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba sobie ją odpuszczę. Nie zainteresowałam się nią.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wydaje mi się, że to jednak trochę zbyt naiwna książka...

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo mi miło, że książka się Pani podobała, ale najbardziej jestem wdzięczna za ostatnie słowa recenzji. Dokładnie tak traktuję swoje pisanie - jako formę chwilowego oderwania czytelnika od codziennych problemów. Na własnej skórze przekonałam się, że śmiech i poczucie humoru pomagają wybrnąć z tarapatów. Kiedy na moment przestajemy traktować siebie ze śmiertelną powagą, łatwiej nam dostrzec, że świat nie jest taki zły. Pozdrawiam serdecznie i życzę spełnienia marzeń i pomysłów. M.J.Kursa

    OdpowiedzUsuń

Zakurzona półka © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka