Przejdź do głównej zawartości

SOCIAL MEDIA

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Prozami. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Prozami. Pokaż wszystkie posty


„Nowe serce Poli Neri” to książka, która od pierwszych stron daje wyraźnie do zrozumienia, że nie będzie to lekka, przyjemna historia do poduszki. To opowieść o kobiecie, która dostaje od losu drugą szansę, ale szybko okazuje się, że nowe życie wcale nie oznacza czystej karty. Przeszłość nie znika tylko dlatego, że bardzo tego chcemy, a emocje nie milkną od jednego symbolicznego „nowego początku”.

Najbardziej uderzyła mnie w tej powieści warstwa psychologiczna. Autorka nie prowadzi czytelnika po powierzchni wydarzeń, tylko schodzi głębiej. W lęk, w niepewność, w poczucie winy i w chaos, który potrafi rozgościć się w człowieku po traumie. Pola nie jest bohaterką, którą od razu się kocha. Bywa zagubiona, czasem działa impulsywnie, momentami jej decyzje budzą sprzeciw. I właśnie dlatego wydaje się prawdziwa. Nie jest wykreowana pod sympatię czytelnika, tylko pod autentyczność.

Historia rozwija się spokojnie, ale pod tą pozorną ciszą cały czas coś się tli. Napięcie nie wynika wyłącznie z wydarzeń, ale z niedopowiedzeń, z emocji, z relacji między bohaterami. Czuć, że coś wisi w powietrzu. Czuć, że to nie jest opowieść o łatwym uzdrowieniu. To raczej proces, który boli i wymaga konfrontacji z tym, co najtrudniejsze.

Nie ukrywam jednak, że momentami tempo było dla mnie nierówne. Są fragmenty, które pochłania się jednym tchem, i takie, w których akcja wyraźnie zwalnia. Nie każdemu może to odpowiadać. Jeśli ktoś oczekuje dynamicznego thrillera z ciągłymi zwrotami akcji, może poczuć niedosyt. Ta książka stawia raczej na emocjonalną intensywność niż na spektakularne wydarzenia.

Po zamknięciu ostatniej strony zostałam z refleksją, że nowe serce nie zawsze oznacza nowe życie. Czasem oznacza konieczność nauczenia się funkcjonowania z bagażem doświadczeń, których nie da się wymazać. I to właśnie ta myśl została ze mną najdłużej. To nie jest historia idealna, ale jest szczera. A szczerość w literaturze cenię najbardziej.

Nowe serce Poli Neri - Danka Braun


Monika byłaby pewnie normalną nastolatką gdyby nie pewne wydarzenia w jej życiu.
Gdy rzuca się w przepaść nago, rodzina jest wstrząśnięta.
Nikt nie rozumie dlaczego to się stało.
Ani mąż, ani rodzice czy Paweł, który w tamtej chwili jej towarzyszył.
Mijają lata.
W dwudziestą rocznicę śmierci tragedia się powtarza. Na szlaku, na mężczyznę czeka na niego naga kobieta, która chce posiąść jego ciało.
Ale to nie jedyna tragedia, bo dzieją się kolejne.
O co chodzi, kobiecie, która w taki sposób krzywdzi ludzi.
Jak oni są ze sobą połączeni.
O tym wszystkim przeczytacie w najnowszej książce Magdaleny Zimniak.

Uwielbiam książki tej Autorki. Nigdy nie jestem zawiedziona i tym razem również nie, choć uważam, że osobiście bardziej podobała mi się chociażby "Gra poza prawem".
Ale wiadomo, że każdy lubi coś innego.
Tu akcja od samego początku do końca trzyma w napięciu więc nie ma mowy o tym aby się nudzić.
Jeżeli lubicie tego typu książki to polecam przeczytać.



 

Wschód księżyca - Magdalena Zimniak



  Kto tęsknił za rodziną Orłowskich ma właśnie okazję aby do nich wrócić. A to wszystko za sprawą najnowszej książki Danki Braun.

Tym razem nasi bohaterowie spędzają urlop w towarzystwie bliskich w niewielkiej miejscowości. To właśnie tam zostaje zamordowany biznesmen Jacek Wąsowski. Tak się składa, że wszyscy go znają więc są osobiście zaangażowani w rozpoczynające się śledztwo. Prowadzi je komisarz Bieda i Marek Biegler. Już wkrótce na światło dzienne wyjdą rodzinne sekrety, zdrady i kłopoty.
A w tej rodzinie na pewno ich nie brakowało. Kto jest głównym podejrzanym? Kto mógł zabić człowieka i jak udało mu się to zrobić?
O tym przeczytacie w książce.

Przyznam, że uwielbiam książki Autorki, ale ta jakoś nie przypasowała mi do gustu tak bardzo jak poprzednie. Niestety raz, że mało w niej thrillera, nie żebym jakoś na to narzekała, ale tego się spodziewałam, a dwa, że akcja ciągnie się jak flaki z olejem. Zdecydowanie za wolno. Jak już wszystko nabiera tempa, to jakoś to idzie, ale przez sam początek książki trudno było mi przebrnąć.

Jak zwykle na ogromny plus zasługuje mnogość podejrzanych. Do samego końca ani podejrzany nie jest oczywisty ani jego motyw, co sprawia, że książka do ostatnich stron trzyma  w napięciu.
Jeżeli lubicie takie książki z rodzinnymi sekretami w tle wraz z zabitym i śledztwem, to myślę, że ta książka może się Wam spodobać:)

Nie chodź po lesie nocą - Danka Braun


Beata nigdy nie myślała, że jej życie będzie tak wyglądało. Miała wszystko. Była piękna, miała zapewnione dostanie życie, matkę, która czuwała nad tym aby skończyła dobrą szkołę i wszystko pewnie dalej byłoby tak piękne, gdyby nie to, że zaszła w ciążę. Była młoda, niedoświadczona i samotna.
Matka ukryła ją i kazała urodzić dziecko, tylko dziecko okazało się potworkiem.

Dorota całe życie była ukrywana przed światem. Matka ją urodziła i nikomu się nie przyznała, że istnieje. Teraz jest już dorosła, a całe jej życie to jeden pokój, matka i komputer bez internetu.
Wszystko zmienia się gdy do domu włamuje się Ola ze swoim znajomym. Chcą odkryć co takiego ukrywa Beata. To początek, który pociągnie za sobą lawinę.

"Gra poza prawem" to książka tak wciągająca, że nie sposób jej odłożyć na półkę. Jest tam pokazany cały wachlarz tak toksycznych relacji, że głowa mała.
Relacja Beata-matka toksyczna i widać, że dokładnie taka sama, a może jeszcze bardziej jest relacja Beata-Dorota.
Ola ze swoim znajomym też choć się przyjaźnią mają sporo sekretów, a wystarczyłoby po prostu porozmawiać i pewnie nie byłoby tylu niedomówień. Każda przedstawiona w tej książce relacja ma jakiś element toksycznośći.
Ale za to jaka ta książka dzięki temu jest ciekawa:)
Jeżeli lubicie takie wciągające opowieści o tajemnicach, wstydzie, toksycznych związkach i relacjach międzyludzkich, to myślę, że to książka dla Was.

 

Gra poza prawem - Magdalena Zimniak


 
Ada odkąd pojawił się w jej życiu brat-Rafałek, nie może sobie dać rady z okropnymi myślami.
Dziewczynkę prześladują myśli o uduszeniu go, zrobieniu mu krzywdy i wszelkie inne, w których chłopczyk umiera. Ada bardzo cierpi. Stara się walczyć z tym co ją prześladuje modlitwą i różnymi dziwnymi rytuałami.
Rodzice dziewczynki zajęci swoimi problemami, nie widzą, że dzieje się coś złego.

Asia, po urodzeniu Rafała, wdała się w romans z Robertem, jednak z poczucia winy, szybko go zakończyła.
Andrzej zaś zmęczony pracą i swoim życiem, a może po prostu szukając nowych doznań, po cichu podkochuje się w swojej koleżance z pracy - Monice.
Pewnie wszystko by się jakoś ułożyło, a może też nie, jednak dzieje się coś, co wywraca świat Asi i Andrzeje, całkiem i nieodwracalnie.
Dzieci nie wracają na noc do domu.
Wszystko wskazuje na to, że zostały porwane. Ale kto chciałby to zrobić? Jaki miał motyw? A może to Ada spełniła swoje okropne myśli?
Gdzie są dzieci? Rozpoczyna się rozpaczliwe śledztwo rodziców.

"Odezwij się" to trudna książka, ale jak niesamowicie wciągająca! Przyznam się szczerze, że znajdąc poprzednie książki Autorki, myślałam, że intryga będzie bardzo zawiła. Tym razem dosyć szybko udało mi się odgadnąć, kto może za tym wszystkim stać, jednak do ostatnich stron nie był znany motyw.
Mimo, że podejrzewałam kilka rozwiązań całej sprawy, nie zniszczyło mi to absolutnie czytania. Książkę czyta się naprawdę dobrze. Wstawki z pamiętnika Ady, pozwalają prawie, że wejść do chorego umysłu dziewczynki, która już sobie z tym wszystkim nie radzi. Pozwala to nieco zrozumieć ludzi chorujących na podobne zaburzenie. Podoba mi się też koniec, który nie jest tylko rozwiązaniem całej intrygi, ale także pokazane jest jak wygląda życie po tego typu historii. Nie chcę za dużo pisać, bo mogłabym za wiele zdradzić, a nie chcę tego.

Jeżeli chcecie naprawdę wciągającą historię, koniecznie sięgnijcie po ten tytuł. Polecam!

Odezwij się - Magdalena Zimniak



  Zofia Florek zawsze była pośmiewiskiem wsi. Żyła skromnie, w zgodzie z Bogiem i samą sobą. Nie miała przyjaciół była raczej typem samotniczki. Jedyną osobą, którą odwiedzała była teściowa Roberta Orłowskiego.
Tego Pana zapewne już znacie z innych książek Autorki i przyjemnie kolejny raz go znów "widzieć" na kartkach książki.

Gdy Zofia Florek ginie pod kołami samochodu, okazuje się, że cały majątek przypadł właśnie teściowej mężczyzny.
Dom i piękny stary medalion wzbudził ogromny zachwyt. Ten drugi przyniósł też wiele złego, ale o tym przeczytacie już w książce.

Jeżeli lubicie książki, w których tajemnica rodzinna przewija się z historią wojenną, obozami koncentracyjnymi, cierpieniem i miłością, to ta książka będzie idealna dla Was.

Przyznam, że doskonale się czyta książki Danki Braun. Choć ta nie będzie moją ulubioną, uwielbiam fakt, że Autorka miesza przeszłość z teraźniejszością, miłość z wojną i doprawia to całą masą tajemnic. Takie książki czytelnik odkrywa krok po kroku, a każdy nowy fakt, zupełnie zmienia obraz tego, co już nam się wydawało pewne.

Jedyne co mogę zarzucić samej książce, a właściwie jej Wydawcy to mała czcionka. Jest zdecydowanie za mała jak na moje preferencje i naprawdę kiepsko się takie wydania czyta.
Mam nadzieję, że historia medalionu Was zainteresuje!
Polecam.

Krwawy medalion - Danka Braun





Beata właśnie przeżywa żałobę. W wypadku zginęli jej rodzice i została jej tylko siostra mamy - Matylda.
Jest także i Konrad, ale mąż to mąż.
Beacie z każdym dniem brakuje coraz bardziej mamy i taty. Usiłuje pogodzić się z faktem, że ich już nie ma. Z ciocią też nie jest dobrze, w szpitalu, w którym przebywa lekarze oceniają jej stan zdrowia jako stabilny, za to Beata widzi, że z ciocią coś jest nie tak. Choć z zewnątrz ciocia udaje twardą, widać, że męczy ją coś od środka.

Wkrótce okazuje się, że rodzice  Beaty zginęli ponieważ ktoś im w tym pomógł, tylko kto? Mama Beaty była wziętą panią psycholog, której śmierci mógł chcieć praktycznie każdy niezrównoważony pacjent, natomiast ojciec był dziennikarzem, który niedawno zajmował się głośną sprawą zakończoną aresztowaniem. Podejrzanych jest kilku, a śledztwo powoli posuwa się do przodu. Jednocześnie ze śledztwem, Beata w domu cioci znajduje stare pamiętniki, w których kobieta opisuje swoją przeszłość. Od zbuntowanej nastolatki po kobietę, która straciła męża i dwójkę dzieci.


To co odkryje Beata zmieni całkowicie jej życie. Historia, którą przez lata skrywała ciocia okaże się szokiem dla kobiety. Wkrótce okaże się również, że nie znała nie tylko swojej cioci ale także mamy i taty, bo tajemnice, jedna po drugiej będą wychodziły na światło dzienne.

"Białe róże dla Matyldy" to książka, która jest zaskakująca, a zarazem pełna bólu, złych decyzji, gorzkich słów, trudnych wyborów i wielu innych emocji, których nie sposób nazwać.
Autorka tak wspaniale budują tą historię i jej bohaterów, że czytelnik jest nie tylko oszołomiony tym co czyta, bo uwierzcie mi historia jest bardzo szokująca, ale także całkowicie nią pochłonięty.

Czytałam już chyba wszystkie książki autorki oprócz jednej i ta jest zdecydowanie najlepsza.
Jej poziom jest naprawdę wysoki i już dawno mi się nie zdarzyło żeby książka pochłonęła mnie tak bardzo.
To co zrobiła Matylda w swoim życiu, pokazuje jak bardzo może być zakręcony umysł chorej osoby i do czego można się posunąć aby osiągnąć swoje cele.
Wspaniale było poznać życie Matyldy i choć nie rozumiem wielu jej decyzji, jest mi przykro, że książka zakończyła się tak jak się zakończyła i nie wiemy, co byłoby gdyby skończyła się inaczej. Czy Beata by jej wybaczyła?
Z tym pytaniem zostanie każdy czytelnik, a tymczasem serdecznie Wam książkę polecam. jest rewelacyjna!

 Zapewne pamiętacie "Historię pewnego związku"? Jeżeli nie możecie sobie przypomnieć czytając moją recenzję. Wtedy nie byłam do końca usatysfakcjonowana zakończeniem, ale było to zrozumiałe, bowiem miała powstać kontynuacja. I oto jest.

Znów jesteśmy obserwatorami rozwijającego się związku Renaty i Roberta, a właściwie jego końca, bowiem Robert zdradził Renatę. Ale o tym jak to się stało, kiedy, gdzie i z kim, dowiecie się z całej historii, którą będziecie krok po kroku odkrywać. Autorka skrupulatnie wszystko opisuje, cofając się w czasie, a to znów wracając do teraźniejszości. Raz możemy dowiedzieć się co ona czuje, raz co on. Wszystko jest niezmiernie fascynujące i właściwie do samego końca czytelnik zastanawia się, jak też to wszystko się skończy.

Renata bardzo kocha Roberta, nie może wybaczyć mu zdrady, choć wie, że dzieci bardzo go potrzebują. Niektóre wydarzenia sprawią, że inaczej spojrzy na męża. Czy mu wybaczy? Czy zasługuje na drugą, trzecią czy ósmą szansę? Co sprawia, że mężczyzna zdradza żonę?
Czy to miłość?

Czytelnik do samego końca jest postawiony pod ścianą i czeka na rozwój wypadków, a musicie wiedzieć, że choć niektóre sprawy się wyjaśnią, inne pozostaną tajemnicą. Dlaczego? Zapewne będzie kolejna część, przynajmniej wszystko na to wskazuje:)
Polecam!

No cóż, przyznam, że nie spodziewałam się tak emocjonującej fabuły!
Ale może zacznę od początku.

Marisa do tej pory tylko marzyła o prawdziwej dziennikarskiej pracy. Choć pracuje w gazecie, to głównie zajmuje się mniej istotnymi rzeczami, pisze horoskopy, parzy kawę i kseruje tony papierów.
Gdy szefowa daje jej pierwsze poważne zlecenie, Marisa jest zaskoczona i nie potrafi opanować entuzjazmu.

Wkrótce wyrusza na oficjalną galę i wpada prosto w sidła mafii.
Jest świadkiem brutalnego morderstwa, a mafia nigdy nie zostawia świadków. Z pomocą przychodzi jej tajemniczy nieznajomy, który prosi ją, aby mu zaufała, a przeżyje. Wkrótce okazuje się, że mężczyzna to syn bossa, a ona znalazła się w prawdziwym niebezpieczeństwie.
Czy kobiecie uda się ocalić życie? Czy może ufać nieznajomemu?

To już moje drugie spotkanie z twórczością autorki i muszę powiedzieć, że ta książka podobała mi się dużo bardziej niż "Meksykańska miłość". Lubię takie książki i choć zawsze udaje mi się przewidzieć koniec, jeszcze mi się nie zdarzyło, żeby ów fakt coś zepsuł.
Bo książka choć przewidywalna jest naprawdę emocjonująca i absorbująca.
Jeżeli więc macie ochotę na tego typu lekturę, polecam!

Ups...No to wpadłam! - Karolina Pastuszak




Odkąd przeczytałam "Willę" jestem fanką twórczości Magdaleny Zimniak. Nic na to nie poradzę, po prostu autorka idealnie wpisuje się w klimat, który ja w książkach lubię i cenię.

Tym razem książka szczególnie mnie ujęła. Temat zakłamania rodzinnego i trudnych relacji zawsze będzie aktualny i autentyczny.
Kasia, teraz już Kate, po traumie, którą przeżyła w Polsce postanowiła uciec z kraju i udawać, że nic się nie stało. Gdy po latach syn dopytuje się o pozostawioną w Polsce rodzinę matki, ta wykręca się od odpowiedzi i wymyśla różne wymówki.
Gdy Peter oznajmia rodzicom, że wyjeżdża do Polski aby odnaleźć rodzinę mamy i poznać kraj, Kate dostaje ataku paniki. Boi się, że kłamstwa jakimi przez lata karmiła syna i męża wydadzą się, a ona straci rodzinę.
Czy Peter odkryje rodzinną tajemnicę? Co stało się w Polsce dwadzieścia lat temu, że Kate uciekła i nie utrzymuje kontaktu z siostrą i tatą?
Czy tajemnica, którą ukrywa nasza bohaterka jest aż tak straszna?
Zapraszam do lektury.

"Jezioro cierni" to książka, która angażuje czytelnika od samego początku. Akcja jest szybka, bohaterowie wyraziści, a cała historia niesamowicie mroczna i trzymająca w napięciu do samego końca.
Przyznam, że polubiłam głównych bohaterów, choć Kate jest trochę wycofana i nieufna ma w sobie siłę i schowane gdzieś głęboko w sobie uczucie do rodziny.
Peter zaś to wspaniały, młody chłopak, który chce poznać korzenie mamy i odkryć co skłóciło ją z tatą i siostrą.
Czytając aktualne wydarzenia, poznamy także mroczną przeszłość bohaterów i ich wspomnienia, które niejednokrotnie wywołają ból.
Ta książka pokazuje obraz rodziny, która przez lata żyła w kłamstwie. Możemy być świadkami tego jaką panikę wywołuje fakt, że to co przez lata było prawdą, teraz okazuje się kłamstwem. Czytelnik będzie także mógł zobaczyć piękną a zarazem bolesną podróż sentymentalną do korzeni.

Odnośnie zakończenia książki trochę jestem zasmucona, bo zostało otwarte, a ja chciałabym wiedzieć jak Kate wytłumaczyła to mężowi, jak potoczyły się ich dalsze losy. Jak ułożyła sobie życie Monika - siostra Kate i co z ojcem naszych dwóch bohaterek?
Mimo to bardzo tę książkę polecam!

Jezioro cierni - Magdalena Zimniak




Z pewnością nie spodziewałam się tak fajnej książki. Jestem zaskoczona, bo uśmiałam się nieźle i choć książka jest zupełnie nierealna, to fantastycznie się ją czyta;)

Luiza to mściwa i pełna zawiści dziennikarka. Mama małego chłopczyka i rozwiedziona kobieta. Gdy przypadkiem trafia na ślad poważnej afery nie wie jeszcze, że to nie szansa na nowe życie, ale krok w tę drugą stronę.

Anusia prowadzi spokojnie zakład fryzjerski i usiłuje spokojnie wychowywać córkę, która na gwałt poszukuje tatusia.

A Kama, Luka i Kondzio trójca z redakcji podejmuje się rozwiązania zagadki zuchwałego napadu na bank, który zmienia życie całej społeczności. Uwierzcie mi, będzie się działo:)

Przyznam, że trudno napisać cokolwiek o książce, nie zdradzając za dużo, bowiem wszystko tu jest powiązane ze sobą i gdy zdradzę jedno, musiałabym zdradzić także i to drugie. Dlatego wybaczcie, że piszę tak ogólnikowo, ale nie chcę Wam zabierać przyjemności odkrywania tajemnic kartka po kartce.

 "Niespodziewany trup" to lekka książka, w sam raz na zbliżające się lekkie wieczory. Z pewnością uśmiejecie się do łez, bo niektóre fragmenty książki są prześmieszne.
Jeżeli więc lubicie tego typu lektury to nie zapomnijcie o tej.
Polecam.

Niespodziewany trup - Małgorzata J. Kursa




Lake Falls to ciche i spokojne miasteczko położone gdzieś na końcu świata. Zapewne nikt by go z nas nie poznał, gdyby właśnie tam nie wylądowała nasza bohaterka - Victoria.

Jako młoda dziewczyna, poślubiła przystojnego, mądrego i podobno dobrego mężczyznę. Zyskała rodzinę, na której mogła polegać i której nigdy nie miała oraz dom o jakim marzyła. Wszystko jednak skończyło się nim się dobrze zaczęło i wkrótce Victoria walczyła o siebie i dom dla swojej córki, która w międzyczasie się pojawiła.

Po trudnym i wyczerpującym rozwodzie Victoria wraz z córką trafiają do Lake Falls. Niestety to nie koniec kłopotów. Mimo, że życie kobiety układa się całkiem dobrze. Ma piękny drewniany dom, nowych znajomych oraz pracę, to coś nagle się wali. Córka Victorii jest śmiertelnie chora. Niestety lekarze nie widzą nadziei, a wtedy zjawia się on. Tajemniczy, mroczny, straszny. I składa propozycje.
Kim jest nieznajomy? Jaką propozycję złoży Victorii? Czy jest w stanie pomóc dziewczynce? Co chce w zamian?

Ach te Lake Falls. Trochę zmyliła mnie sielska aura tego miejsca, a tutaj takie mroczne tajemnice i sekrety:)
Akcja książki wciąga od samego początku. Nie mogłam się oderwać i tak przesiedziałam do późnych godzin nocnych, zaczytując się i odwracając kartka za kartką.
Autor niesamowicie oddał klimat całej tej akcji i z przyjemnością poznaje się dalsze losy naszych bohaterów. Nie pozostaje mi nic innego jak zaprosić Was do Lake Falls:)
Autorka:  Anna Kossak
Tytuł: Pasja budzi się nocą
Wydawnictwo:


Jestem totalnie zaskoczona, bo spodziewałam się typowej książki o miłości, z tangiem argentyńskim w tle. I owszem jest i miłość, ale także jest obsesja, namiętność, niebezpieczeństwo i strach! Mieszanka iście wybuchowa!

Ewa myślała, że życie ma już ułożone. Mężczyzna, z którym tworzy związek już od czterech lat, lada dzień włoży jej pierścionek na palec, szef doceni projekt, nad którym pracowała, a całe jej życie będzie usiane różami. Niestety, mężczyzna wcale nie zamierzał wkładać pierścionka, szef wcale projektu nie docenił, na dodatek ktoś ukradł Ewie samochód i depresja gotowa!

Kobiecie pomagają trzy przyjaciółki. Nieco wulgarna Zuza, która zawsze jest chętna, sami wiecie na co. Nie ważne z kim i jak. Carmen, piękna i oddana matka, żona i przyjaciółka oraz Beata chłodna i zdystansowana racjonalistka. Mimo różnic, kobiety świetnie się dogadują i tworzą wspólny front.

Jest jeszcze coś. Tajemniczy mężczyzna. Oraz tango. Zarówno on jak i taniec to niebezpieczna mieszanka, która wciąga i nie chce nikogo wypuścić. Robi się niebezpiecznie, a skóra cierpnie ze strachu.

Nic więcej Wam nie zdradzę, bo książka choć na początku jest dosyć pospolita, w połowie bardzo wciąga i do samego końca nie można się oderwać. Koniec jest zaskakujący, a akcja rusza do przodu z każdą stroną.
Zaczynając czytać trochę się martwiłam, że znowu mamy cztery przyjaciółki, które myślą, że zbawią świat. Wiecie zniechęcają mnie już ciągle te same schematy w książkach, dlatego te, które czytam poddaję starannej selekcji. "Pasja budzi się nocą" zaciekawiła mnie głównie ze względu na tajemniczy opis i przepiękną okładkę. Jeżeli zastanawiacie się czy sięgnąć po tę książkę, zdecydowanie weźcie ją pod uwagę!
Polecam:)

Pasja budzi się nocą - Anna Kossak

Autorka:  Karolina Pastuszak
Tytuł: Meksykańska miłość
Wydawnictwo:


Takie książki są świetne na okres zimowy. Zawinięci w koc z parującą obok herbatą, możemy przenieść się do gorącego Meksyku, gdzie nasza główna bohaterka w japonkach oddaje się rekreacji i drobnym flirtom.

Ola postanawia rzucić wszystko i pojechać do Meksyku na staż. Choć na początku targana wątpliwościami co do słuszności swojej decyzji, szybko dochodzi do wniosku, że w sumie dzieci nie zostawia, jedzie do pracy, a nie bawić się całymi tygodniami no i ta przygoda!
Już w samolocie poznaje przystojnego Louisa, a na miejscu w pracy czekają ją sami przystojniacy. Omdlewająco piękny kobieciarz Santiago oraz mroczny i nieco gburowaty Diego.
Jak się pewnie domyślacie oboje będą odgrywać dużą rolę w życiu Oli, ale jaką? Tego nie zdradzę.

"Meksykańska miłość" to lekka opowieść o poszukiwaniu miłości w gorącym Meksyku. To także opowieść o przyjaźni, pracy i wzajemnym zaufaniu. Ola choć na początku nieco zagubiona, szybko zaprzyjaźnia się z żywiołową Carmen. Carmen zaś jest ucieleśnieniem marzeń kobiet o idealnej przyjaciółce:)
Generalnie książka choć trochę przewidywalna jest świetną rozrywką oraz ma bardzo wciągającą akcję.
Jeżeli macie ochotę choć na chwilę wyrwać się do gorącego Meksyku pełnego miłosnych niespodzianek koniecznie do łóżka weźcie "Meksykańską miłość".
Polecam!
Autorka:  Danka Braun
Tytuł: Historia pewnego związku
Wydawnictwo:




Ostatnio mamy wysyp książek, które podejmują tematy związane z seksem i zakazanymi związkami.
"Historia pewnego związku" od początku trochę przypominała mi Greya, choć po przeczytaniu kilkudziesięciu stron widać, że ta książka nie jest jego kopią.

Główną bohaterką jest Renata, kiedyś brzydka i zaniedbana dziewczyna, dziś piękna i pewna siebie kobieta po przejściach.
Gdy po latach spotyka się ze swoją wielką miłością Robertem coś się zmienia. Przed laty mężczyzna zostawił ją i wyjechał. Stare uczucie powraca, choć Renata wcale tego nie chce. Jest w szczęśliwym choć w trochę nudnym związku z Andrzejem, z którym łączy ją przyjaźń i wzajemna troska. Absolutnie nie chce na nowo wiązać się z Robertem przy którym nie czeka jej nic dobrego. Ale czasami nie da się oszukać głosu serca, a miłość i wzajemne pożądanie może wygrać ze stabilizacją i przyjaźnią.

"Historia pewnego związku" to dopiero pierwsza część sagi, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Prozami. Całość wypada bardzo dobrze i mimo, że początek trochę przypomina historię Greya to autorka poszła w zupełnie inną stronę. Czytelnik powraca razem z głównymi bohaterami do ich przeszłości, dowiadując się o tajemnicach i brudnych sekretach. Bohaterów poznajemy niemalże od podszewki, a każda nowa strona przynosi niespodzianki.
Koniec książki zapowiada pewne zmiany w życiu bohaterów, o których z przyjemnością przeczytam w kontynuacji.
Polecam!

Historia pewnego związku - Danka Braun

Autor: Jacek Ostrowski
Tytuł: Posiadłość w Portovenere
Wydawnictwo:




Już zdążyłam zapomnieć jak to jest nie móc się oderwać od książki.
W domu mnóstwo pracy przed świętami, tu porządku, tu pierniczki, tu pakowanie i szukanie prezentów, jednym słowem jest to czas, który nie sprzyja czytaniu, a tutaj taka książka. No po prostu nie mogłam się oderwać...na święta będzie bałagan:)))

Carla trafia do Portovenere po śmierci ukochanej matki, która na łożu śmierci wyznaje jej, że ma wuja. Wuj mieszka w pięknej, starej i trochę strasznej posiadłości właśnie w małym i sennym miasteczku Portovenere.
John Lorusso to dziwak, nieprzyzwyczajony do obecności innych w swoim domu. Na początku trudno jest im się dogadać jednak z czasem obydwoje bardzo się do siebie przekonują. Carla coraz bardziej aklimatyzuje się w nowym miejscu, gdy zauważa dziwne rzeczy. Wuj wykazuje oznaki obłąkania, natomiast ona doznaje dziwnych wizji, które powodują, że dziewczyna wariuje. Dodatkowo obok wuja kręci się przystojny i tajemniczy Pedro, który skrywa wiele tajemnic..
 Jedno jest pewne, Pedro coraz bardziej podoba się Carli, jednak chyba bez wzajemności, a dziewczyna chcąc pozbyć się wrażenia, że wariuje chce jak najszybciej opuścić miasteczko...

Jaką historię skrywa John? Co jest nie tak z posiadłością wuja, oraz kim naprawdę jest Pedro?

Książka jest niesamowita. Przyznam, że z żalem ją odkładałam, a dodatkowo nie skończyła się jeszcze tak jak bym chciała. I w sumie nie wiem czy po tym oczekiwać kontynuacji, czy tak po prostu autor postanowił ją zakończyć. Cała ta magiczna otoczka jest fenomenalna. Prawie do końca nie wiemy co, jak, gdzie, kto i z kim. Pedro jest chyba najbardziej tajemniczą postacią, choć niewiele mniej sekretów skrywa John, który pokutuje za swoje grzechy. Do tego dochodzi nam mentalność małego miasteczka, narkotyki, miłość i tajemnica:)
Generalnie książka jak najbardziej na tak!
Polecam:)

Autorka: Justyna Szymańska
Tytuł: Nie ma innej opcji
Wydawnictwo:Lubię polską literaturę i zdecydowanie częściej niż kiedyś po taką sięgam. Lubię też książki, które pokazują, że wiek nie ma znaczenia i że można zmienić swoje życie całkowicie w dowolnym jego momencie.

Alinę, Jolę i Monikę łączy jedno, chcą zmienić swoje życie. Mimo, że różni je wszystko zarówno wiek jak i doświadczenie to desperacka chęć zmiany swojego życia staje się głównym ich celem.
Ale nie tak łatwo zmienić swoje życie. Trzeba zmierzyć się z wieloma przeciwnościami, z ograniczeniami i z tym co szykuje nam życie.
Ale przecież nie ma innej opcji! Musi się udać!
Zapraszam do kobiecego świata gdzie zmiana to motor do działania!

Bardzo lubię takie optymistyczne książki. Choć książka "Nie ma innej opcji" mnie nie zaskoczyła ani zawrotną akcją, ani fabułą to czasami fajnie jest przeczytać książkę, która pokazuje, że wszystko jest możliwe. Że wystarczy chcieć i mieć odrobinę samozaparcia, żeby zrealizować to o czym marzymy.
Jeżeli lubicie tego typu książki ta będzie idealna:)
Polecam.

Nie ma innej opcji - Justyna Szymańska

Autorka: Aleksandra Tyl
Tytuł: Szczęście pachnie bzem
Wydawnictwo:
Recenzja Alei Bzów (klik)
Bardzo czekałam na kontynuację "Alei Bzów" i oto jest "Szczęście pachnie bzem" czyli dalsze losy Izabeli i Wiktora.
Tak, nasza ulubiona para nadal jest razem. Izabela rozpoczyna pracę w nowym czasopiśmie jako naczelna, natomiast Wiktor powoli remontuje pałac. Wszystko w końcu jest idealne, wymarzony mężczyzna, swoje mieszkanie, praca...
Niestety jak to w życiu bywa nie zawsze wszystko kończy się dobrze.
Przyjaciółka Izabeli, Monika wraz ze swoją córką Oliwką wyjeżdżaja na operację za granicę, natomiast zza granicy wraca nieszczęśliwa i zdradzona Joanna.
Już niedługo Izabelę i Wiktora czeka trudna przeprawa, a życie Izabeli zostanie całkowicie przeorganizowane za sprawą...dziecka! Ale to nie tak jak się Wam wydaje...:)

"Szczęście pachnie bzem" to opowieść przede wszystkim o sile przyjaźni, o tym ile jest w stanie poświęcić człowiek dla innego człowieka. Ta książka ukazuje walkę o dziecko, o miłość i o pracę.LinkMnie szczególnie wzrusza postawa babci Izabeli, która otacza wnuczkę i jej przyjaciół prawdziwą babciną troską. Pomimo swoich osiemdziesięciu lat stara się być na bieżąco. Fantastyczne i pełne ciepła dialogi, a także kreacja głównych bohaterów to główne atuty tej książki, która zachwyca prostotą przekazu.
Jeżeli jeszcze nie czytaliście, koniecznie po nią sięgnijcie.
Polecam:)

Szczęście pachnie bzem - Aleksandra Tyl

Autorka: Małgorzata J. KursaTytuł: Teściową oddam od zarazWydawnictwo:
Zastanawiam się czy tytuł jest adekwatny do książki. Ja nastawiałam się na akcję związaną z nieznośną teściową, a tutaj totalne zaskoczenie. Mimo, że wątek teściowej gdzieś tam się przewijał, to główny motyw książki to stolik, który skrywa tajemnicę.

Izabela Łęcka, nie ma nic wspólnego z tą Izabelą z "Lalki". Ma wspaniałego, wręcz idealnego choć trochę zakręconego męża, a wraz z mężem teściową. Teściowa wcale nie jest z gatunku tych, które za wszelką cenę chcą odsunąć syna od żony.Wręcz przeciwnie. Izabela ma problem z teściową bowiem ta, chciałaby jak najlepiej dla swoich dzieci, a zawsze wychodzi wręcz odwrotnie.
Prócz wątku z teściową, możemy śledzić wątek kryminalny, z którym związany jest właśnie wcześniej już wspomniany stolik.
Czeka nas odkrywanie tajemnicy stolika i oczywiście będą nam towarzyszyć prześmieszne, a czasem groźne perypetie głównych bohaterów.

Książka bardzo fajna w odbiorze, z pewnością dobra w ramach relaksu:)
Zdecydowanie przypadnie do gustu wielbicielom stylu pani Małgorzaty.
Polecam.
Autorka: Małgorzata J. Kursa
Tytuł: Najlepsze jest najbliżej
Wydawnictwo:Podobno najlepsze zawsze jest najbliżej. Jakaś mądrość w tym jest. Z takiego założenia wychodzi też Malutka - Marta, jedna z bohaterek książki "Najlepsze jest najbliżej". Bohaterów tej książki mieliśmy okazję już wcześniej poznać w "Tajemnicy sosnowego dworku" i mimo, że książki do końca nie pamiętam, to bohaterowie są tak sympatyczni, że nie sposób ich zapomnieć:)

Olinka to zwariowana pani doktor. W jej przypadku wszystko jest możliwe. Jest totalnie nieprzystosowana do życia i gdyby mogła prawdopodobnie utopiłabym się w łyżce wody. Olinka ma za sobą trudne dzieciństwo. Matka kobiety zawsze wywyższała brata Olinki, jednocześnie karcąc córkę. Lata poniżania, odbiły piętno na psychice kobiety, jednakże mimo, iż Olinka na pierwszy rzut oka wydaje się być roztrzepaną i mało myślącą kobietą, w jej wnętrzu chowa się bezbronna, zagubiona i pragnąca miłości istotka.
Olinka ma za to wspaniałych przyjaciół: twardo stąpającą po ziemi Malutką, oraz Rambo - Andrzeja, który nieba przychyliłby Oli.

Andrzej, który także ma za sobą trudne dzieciństwo z ojcem alkoholikiem.. Śmierć brata oraz matki zniszczyła jego życie w takim stopniu, że mężczyzna nie potrafi się ustabilizować. Często szuka pocieszenia w ramionach przypadkowo poznanych kobiet. Postrzeganie Andrzeja zmienia się dzięki Malutkiej, która usiłuje mu przekazać, że najlepsze zawsze jest najbliżej.
Gdy mężczyzna zdaje sobie sprawę jak ważna jest dla niego Olinka wie, że musi zrobić wszystko aby przekonać do siebie wpadając w tarapaty panią doktor.
Czy mu się uda?

Książka mimo, że na pierwszy rzut oka wydaje się głupiutką powiastką, którą należałoby przeczytać w ramach relaksu ( a i owszem nadaje się), zawiera w sobie trudne tematy jakim niewątpliwie jest zniszczone dzieciństwo, czy choroba i śmierć najbliższych członków rodziny.
Pani Małgorzata Kursa w sposób mistrzowski połączyła lekką opowieść o miłości z wątkami humorystycznymi i tymi, które wywołują tak wiele bólu nie tylko w bohaterach ale i w czytelniku.
Olinka skutecznie wywołuje uśmiech na twarzy każdego czytającego za sprawą tarapatów, w które się pakuje. Ja nie mam pojęcia jak można być tak naiwną, tak nieprzystosowaną, tak upartą i tak ślępą...ale jak widać można:))
Genialne sytuacje i dialogi pomiędzy bohaterami z pewnością zyskają waszą aprobatę:)
Ja serdecznie książkę polecam, jako skuteczną formę rozśmieszacza, ale nie tylko:)
Myślę, że każdy w książce znajdzie coś dla siebie.

Cześć!

Mam na imię Iza i od zawsze jestem zakochana w książkach. Moja pasja do czytania towarzyszy mi od najmłodszych lat, a blogowanie stało się naturalnym przedłużeniem tej miłości. Pisanie o książkach to dla mnie nie tylko hobby, ale prawdziwa radość, którą dzielę się z innymi. Jeśli również kochasz literaturę, zapraszam Cię do mojego świata, pełnego inspiracji i pasji do słów!