Rodzinnych ciepłych świąt - Magda Parus

Autorka: Magda ParusTytuł: Rodzinnych ciepłych świątWydawnictwo:

Ta książka, to dla mnie ogromne zaskoczenie. Pozytywne zaskoczenie. Literatura świąteczna od zawsze kojarzyła mi się ze zmianą na lepsze głównego bohatera. Ta książka, to istny przełom i jak dobrze, że w końcu ktoś się odważył i napisał.

"Rodzinnych ciepłych świąt" to inne spojrzenie na święta na przestrzeni kilku lat, ale jakże prawdziwe i brutalne!
Poznajcie czteroosobową szczęśliwą rodzinę, którą będziemy mogli obserwować podczas przygotowań wigilijnych przez kilka kolejnych lat.
Pierwsze wspólne lata są wspaniałe, mimo drobnych nieporozumień i ogólnego pośpiechu, wigilia należy do udanych chwil spędzonych razem. Kolejne lata prócz dokładnie takiego samego przebiegu, ukazują zmiany w relacjach pomiędzy członkami rodzin.
Zagubienie, problem alkoholowy, niechęć w przyjmowaniu mamy na wigilii, zbyt wielka wartość przywiązywana do rzeczy materialnych itd.
Co roku nasza rodzina prócz dokładnie tych samych przygotowań świątecznych, przeżywa problemy, które są obecne i nie czarujmy się, są tematem tabu...

Ogromnie podoba mi się to, że święta nie zostały pokazane jako kolejna schematyczna powiastka, chociaż takie uwielbiam, ale jako historia, która może być tragiczna i jest tragiczna.
Nasi bohaterowie, staną na skraju przepaści i jeden z nich z niej spadnie...
Genialna narracja, fantastyczny pomysł i co najważniejsze brutalność i jakże prawdziwa rzeczywistość. Rzeczywistość, w której dzieci nie cieszą się z wartości duchowej jaką niosą święta, ale z rzeczy materialnych. Święta nie kojarzą się już z małym Dzieciątkiem, ze stajenką w kościele, z pieczeniem pierniczków czy roratami. Święta to cała góra prezentów. Teraz tylko pytanie, kto dostanie więcej...
"Rodzinnych ciepłych świąt" to gorzka prawda. Bolesna, ale bardzo przemawiająca.
Książkę koniecznie przeczytajcie!


Książkę polecam także jako prezent świąteczny. Myślę, że warto ją przeczytać chociażby po to aby zobaczyć prawdę i wystrzegać się tak podmiotowego traktowania świąt.
Do kupienia tu

8 komentarzy :

  1. Izuś przeczytałyśmy w tym samym czasie ta książkę. U mnie tez jest jej recenzja, oczywiście całkowicie się z Tobą zgadzam i mam takie same odczucia co do niej.

    OdpowiedzUsuń
  2. Był kiedyś taki amerykański film "Święta w domu"; oczywiście rodzina zjeżdża się, żeby się chyba tylko dobrze pokłócić:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety to takie prawdziwe spojrzenie na święta, i ja pamiętam jak byłam jeszcze mała i pomarańcze się jadło właśnie tylko w święta, i czekało się na tą pierwszą gwiazdkę, i były prezenty ale bardziej symboliczne. Kiedyś jakos inaczej przeżywałam ten czas, a w tym roku niestety wigilia w pracy, całe przygotowania w wielkim pospiechu :/
    Ale za książka się rozejrzę, właśnie ze względu na to prawdziwe spojrzenie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie również zaskoczyła i również pozytywnie. Naprawdę ciekawa pozycja.

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja pewnie kiedyś przeczytam, jak będzie ku temu okazja.

    OdpowiedzUsuń
  6. mysle sobie,ze przeczytam ...dotychczas wszystkie Twoje "polecone" pozycje - to byl strzal w 10 :)

    OdpowiedzUsuń
  7. A właśnie szukałam wczoraj świątecznych książek. :) Póki co kupiłam "Pensjonat", ale na tą pozycję też się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Może sięgnę po świętach - na razie nie chcę sobie psuć nastroju xD

    OdpowiedzUsuń

Zakurzona półka © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka