Stokrotki w śniegu - Richard Paul Evans


Autor: Richard Paul Evans
Tytuł: Stokrotki w śniegu
Wydawnictwo:
Fragment książki
"Stokrotki w śniegu" przeleżały dokładnie cały rok na półce czekając na odpowiednią chwilę.
To właśnie w zeszłym roku, książka czekała na mnie pod choinką i tym razem ja chcę Was zachęcić do podarowania jej bliskiej wam osobie.

"Stokrotki w śniegu" to bardzo schematyczna powieść, ale idealna na zimowe, przedświąteczne wieczory.
James Kier - nasz bohater, jest bezwzględnym mężczyzną. Mimo, że kiedyś był wspaniałym i pełnym ciepła człowiekiem, życie nauczyło go brutalności nie tylko w interesach, ale także i w życiu.
Jedyną osobą, która jeszcze w niego wierzy jest jego żona, Sara. I mimo, że to właśnie w niej powinien szukać oparcia i siły na zmianę, James zostawia ją samej sobie. Sara nie tylko kocha męża, ale także jest mu w stanie wybaczyć to, że ją zostawił i ciągle usprawiedliwia go przed synem.
Sara prócz tego, że jest wspaniałą kobietą jest też pacjentką szpitala onkologicznego, w którym przechodzi wyczerpującą chemioterapię.
Gdy pewnego dnia, gazety podają informację, że James Kier nie żyje, nasz bohater jest w szoku.
Na forach internetowych aż huczy. Właściwie to wszyscy cieszą się, że to koniec bezwzględnego, brutalnego James'a Kiera.
Nikt nie wie jednak, że to zwykła pomyłka. James zdaje sobie sprawę, że nie takiego pożegnania się spodziewał.
Chce wszystko zmienić...czy mu się uda?

Pokochałam Evansa od pierwszej książki jaką przeczytałam i kocham nadal. Evans potrafi z niesamowitą lekkością napisać powieść, która nie tylko całkowicie ujmie czytelnika, ale także zostanie na długo w pamięci.
Poza tym, uwielbiam taką literaturę świąteczną, która wymusza na nas zmiany swojego życia.
"Stokrotki w śniegu" już należą do moich ulubionych i chciałabym aby każda wyjątkowa dla Was osoba taką książkę pod choinką znalazła:)


Do kupienia tu

22 komentarze :

  1. Skoro książka jest idealna na przedświąteczne wieczory, to koniecznie ją muszę przeczytać i to na dniach. Tym bardziej, że stoi na półce i czeka na swoją kolejkę. Dzięki za recenzję :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnimi czasy naczytałam sie tyle pozytywnych opini na temat tej książki że chyba sobie ją sprawię pod choinkę:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja uważam, że książka jest raczej z tych naiwnych i do tego przypomina nie tylko klimatem opowieść wigilijną. Mnie do żadnych życiowych zmian nie popchnęła, a Evans zdecydowanie ani tą książką, ani żadną inną do tej pory przeze mnie przeczytaną, w moje łaski się nie wkradł.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też wiele ostatnio słyszałam o tej książce i autorze i te opinie zdecydowanie mnie zachęcają ;).

    OdpowiedzUsuń
  5. kilka razy już miałam ją kupować, ale jakoś inne książki zawsze okazywały się bardziej kuszące, tym razem jednak chyba się zdecyduję :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Marzę o tej książce. Już jakiś czas zwróciła moją uwagę. Mam nadzieję, że uda mi się ją zdobyć. Zobaczymy.

    OdpowiedzUsuń
  7. brzmi bardzo.bardzo, bardzo ciekawie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. W tym roku raczej nie mam już szans na przeczytanie tej książki, prezenty również już kupiłam, więc trzeba rok odczekać :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Specjalnie mnie nie przekonała, ale okładka jest świetna:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  10. Też kocham Evansa! Przeczytałam jego 3 książki, ale po świętach kupię jeszcze inne:)
    P.S. Dziękuję bardzo za fiszownik, przedwczoraj dotarł:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Okładka śliczna. Streszczenie faktycznie przypomina "opowieść wigilijną". Książka zdaje się idealna na przedżświąteczny czas, na pewno się z nią zapoznam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Wygrałam ją w zeszłym roku na święta i bardzo miło ją wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Czytałam tę książkę i miło ją wspominam. Co by było gdyby..., na tym schemacie opiera się książka Evansa i co tu dużo mówić, na święta w sam raz :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Z chęcią po nią sięgnę. Mam nadzieję, że mi sie spodoba.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ksiązka rzeczywiście jest schematyczna, ale mi bardzo się podoba, jest mądra i ciepła, z pozytywnym przesłaniem.

    OdpowiedzUsuń
  16. Oczekuje jej niecierpliwie ;D

    OdpowiedzUsuń
  17. Zachęciłaś mnie skutecznie do tej książki. Tym bardziej, że nie czytałam jeszcze żadnej książki tego autora a bardzo chcę się z nim zapoznać. Wszędzie widzę same pochlebne opinie na jego temat. Muszę go poznać.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Od dawna marzę o tej książce i to koniecznie z tą, zaprezentowaną u Ciebie, okładką. Mam nadzieję, że książka trafi w tym roku pod moją choinkę :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ach zazdroszczę Ci tych wszystkich świątecznych książek:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Agnieszko - cały rok je zbierałam:D:D

    OdpowiedzUsuń
  21. Evansa zdążyłam już pokochać, więc sięgnę - oby nie było to uczucie krótkotrwałe

    OdpowiedzUsuń
  22. Heh też zacznę od przyszłego roku, przetarłaś szlaki, poleciłaś co nieco to wiem, co zdobyć:)

    OdpowiedzUsuń

Zakurzona półka © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka