Nadzieja - Katarzyna Michalak

Autorka: Katarzyna Michalak
Tytuł: Nadzieja
Wydawnictwo:

Nie wiem jak to jest, ale kiedy kończyłam serię poczekajkową myślałam: "o to jest moja ulubiona seria", do czasu przeczytania pierwszej części serii owocowej. Później rozpoczęłam serię niespodziankową i całkowicie przepadłam, no a teraz nadeszła fantastyczna i najpiękniejsza seria z czarnym kotem!
"Nadzieja" jest tak inną i tak wzruszającą historią, że chyba ta seria będzie moją ulubioną:)

Główną bohaterkę Lilkę poznajemy gdy świat jej się kończy. Zdesperowana wyrzuca do rzeki laptopa, komórkę, karty kredytowe i wszystko dzięki czemu można byłoby ją namierzyć. Zastraszona i nieszczęśliwa ucieka do jedynego miejsca na Ziemi, w którym poznała co to szczęście. Do Nadziei.

Wkrótce czytelnik cofa się do dzieciństwa Lilki. Dziewczynka od dnia narodzin była obwiniana przez swojego ojca o śmierć matki. Nieszczęśliwa, niekochana i samotna snuła się z kąta w kąt. Wszystko zmieniło się gdy spotkała w lesie rannego Aleksieja, syna sąsiadki, który od pierwszego wejrzenia staje się jej jedynym i najlepszym przyjacielem.
Lilka i Aleks spędzają ze sobą całe dnie, ciocia Aleksa obdarza Lilkę matczynym uczuciem, którego tak brakowało dziewczynce. Wkrótce jednak okrutny los rozdzieli tych dwoje. Jednak ich miłość przetrzyma wszystko. Aleks już jako dorosły mężczyzna ciągle do Lilki wraca, niestety mimo, że widzą, iż tam miłość jest im pisana, los ciągle ich rozdziela. W końcu nadchodzi moment kiedy pozostanie im tylko Nadzieja.

"Nadzieja" to przepiękna historia. Historia o miłości, przyjaźni, przeznaczeniu i intrygach.
Czytając ją wszystko przeżywa się razem z bohaterami. Zresztą nie wiem czy tylko ja tak mam, ale nie mogłam powiedzieć, że lubiłam Lilkę. Na początku było mi jej żal, później denerwowało mnie to, że tak się zachowuje, przyszedł czas na nienawiść za to co robiła, a na końcu mimo, że jej zachowanie mi zaimponowało to czułam żal, że tak to wszystko się skończyło. Płakałam rzewnie kończąc książkę. I ze szczęścia i ze smutku. Chyba koniec mnie zabolał najbardziej, bardzo chciałam, żeby żyli długo i szczęśliwie mimo wszystko.
Aleks to inna historia. Myślę, że każda z nas marzy o takim Aleksie, który będzie chronił, bronił i kochał ponad wszystko!

Porównując wszystkie książki, które napisała Kasia Michalak "Nadzieja" jest zupełnie inna. Jest to po prostu piękna opowieść, która na długo zostanie w każdym czytelniku.
Polecam!


15 komentarzy :

  1. Książkę mam już za sobą. Piękna historia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja na razie jeszcze trochę czekam, choć jestem strasznie zaintrygowany. Nie wiem, czy jest to 50 czy 51 recenzja tej książki jaką czytam. Jak wszystko trochę ucichnie, to sobie o niej przypomnę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię książki, które potrafią wycisnąć łzy. Szczególnie, że ja przy czytaniu prawie nigdy nie płaczę ;d
    + dodaję do odwiedzanych i serdecznie zapraszam do siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Okładka rzuca się w oczy. Ale to jedna z tych historii o miłości, których nie lubię. Mimo to trafia na półkę "Chcę przeczytać", może kiedyś, jak już skończą mi się pomysły na nowe lektury :)
    [http://zaczytany-blog.blogspot.com/]

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie czytałam jeszcze żadnej książki pani Michalak, ale muszę to nadrobić, ponieważ ciągle natykam się na bardzo opinie dotyczące jej twórczości.

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam przyjemność czytać książkę i bardzo mi się spodobała.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ta książka nie ma chyba ani jednej negatywnej recenzji, wszyscy ją zachwalają... pewnie i w moje ręce niedługo trafi :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zaskakująca, tak bym opisała ją jednym słowem :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Muszę ją mieć i przeczytać !!! Uwielbiam twórczość p. Kani !!!

    OdpowiedzUsuń
  10. z pewnością się za nią zabiore jak tylko ustale na jaką okazje chce ją od rodziców dostać . :D
    http://books-for-imagination.blogspot.com/ zapraszam do mnie oraz oczywiście obserwuje . ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam wszystkie książki Kasi Michalak, ale "Nadzieja" jest tą naj... Jeszcze nie raz ją przeczytam, ale chwilowo książka krąży wśród kobiecej części mojej rodzinki :D

    OdpowiedzUsuń
  12. kilka osób zachwalało mi tę książkę, sięgnęłabym po nią chociaż ostatnio staram się unikać książek wyciskających ze mnie łzy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Czytałam i recenzowałam. Cudowna książka! W ogóle uwielbiam panią Michalak, ale ta książka jest ponad wszystkimi innymi :) Bloga będę obserwować :) W wolnej chwili zapraszam również do siebie. Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń

Zakurzona półka © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka