Czary w małym miasteczku - Marta Stefaniak


Autorka: Marta Stefaniak
Tytuł: Czary w małym miasteczku
Wydawnictwo:
Małe miasteczko, o którym mowa w książce niczym się nie wyróżnia. No może jest troszkę bardziej ponure od innych. Tak jak wszędzie panuje bezrobocie i ogólna beznadzieja.
Pewnego dnia jednak wszystko się zmienia, a to za sprawą pewnej starszej pani, która za pomocą czarów sprawia, że życie ludzi zmienia się na lepsze. Nic jednak nie jest takie kolorowe, bo tropem starszej pani podąża zło, w czystej postaci!

"Czary w małym miasteczku" mnie nie zachwyciły. Spodziewałam się magicznej powieści, pełnej emocji i różnych zwrotów akcji. Niestety otrzymujemy książkę, którą czyta się stosunkowo dobrze, ale zupełnie beznamiętnie. Choć na uwagę z pewnością zasługuje kreacja głównych bohaterów, a także świetnie ukazana mentalność małego miasteczka.

Niektóre z tematów choć trudne i bolesne zostały potraktowane bardzo lekko i ma się wrażenie, że na siłę. I choć pomysł na książkę jest bardzo dobry to zabrakło w niej czegoś, co sprawi, że książkę z żalem będzie się odkładało na półkę.
Generalnie książka ma bardzo przyciągającą okładkę i uważam, że naprawdę jest przepięknie wydana, jednak to tylko pierwsze wrażenie, bowiem po przeczytaniu pozostaje żal.
Muszę też stwierdzić, że dopóki nie było czarów było całkiem dobrze. Problemy, które porusza autorka w książce są tymi standardowymi, o których nie wypada mówić głośno i dzięki temu książka staje się bardziej realistyczna.
Ogółem "Czary w małym miasteczku" mogę polecić osobom, które lubią takie książki lekkie i podnoszące na duchu. Jednakże nie jest to pozycja obowiązkowa.

11 komentarzy :

  1. Mnie także "Czary..." nie zachwyciły, choć faktycznie czytało się dobrze. Jednak moim zdaniem autorka wykreowała postacie za bardzo bazując na stereotypach. No i nie czytałam zupełnie beznamiętnie, głównie kiedy zginęła jedna z bohaterek...

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmm... Ja chyba tez podziękuję. Słyszałem coś o tej książce wcześniej, ale to pierwsza jej recenzja jaką czytam, więc na razie poczekam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam niesamowitą ochotę na tę książkę - wydaje się być idealna na upalne dni :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam wiele pochlebnych opinii na temat tej książki, bardzo podoba mi się okładka no i, z tego co piszesz, jest ona pozycją lekką, a takie są idealne na okres wakacyjny. Może spróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  5. sięgnę, tylko jeszcze nie wiem kiedy :)
    musi wpaść w ręce
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Słyszałam o niej wiele pozytywów, przeczytam

    OdpowiedzUsuń
  7. Hmmm... Czytam różne jej opinie i sama już nie wiem co o niej myśleć... Chyba sama muszę wyrobić sobie o niej opinię :)

    OdpowiedzUsuń

Zakurzona półka © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka