Przejdź do głównej zawartości

SOCIAL MEDIA

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Prószyński i S-ka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Prószyński i S-ka. Pokaż wszystkie posty

Elin odkąd zginął jej najmłodszy brat ma wiele problemów natury psychicznej. To co przeżyła sprawiło, że postanowiła zostać policjantką aby mieć realny wpływ na to co dzieje się na świecie i szukać winnych. Niestety ostatnia duża sprawa, którą prowadziła oraz złe decyzje, które podjęła doprowadziły do tego, że zawiesiła swoją działalność zawodową.

W życiu prywatnym również za dobrze się nie dzieje, bo chociaż ma chłopaka Willa, to psychika nie pozwala jej się do końca otworzyć i stworzyć z nim szczęśliwy związek.

Wszystko zmienia się na jeszcze gorsze gdy jedzie na krótki urlop do hotelu położonego wysoko w górach aby spotkać się tam z dawno nie widzianym bratem oraz jego narzeczoną.
Na miejscu okazuje się, że dawne urazy oraz niesnaski pomiędzy rodzeństwem przybierają na sile a atmosfera hotelu wcale nie pomaga Elin się odprężyć. 

Hotel to tytułowe Sanatorium, w którym kiedyś leczono gruźlików. Swoją surowością oraz tym w jakim miejscu jest położony wywołuje tylko gęsią skórkę i niepokój. Do tego wszystkiego wkrótce policjanci znajdują ciało obok hotelu, a lawina, która spada z gór odcina hotel od świata. Wkrótce wszyscy się dowiadują, że morderca może być wśród nich.

Sanatorium zamówiłam w popularnej księgarni internetowej i wcale nie żałuję. Choć za oknem w tym momencie nie mam śniegu to uwierzcie mi, że opisy są tak dosadne, że człowiek myśli jakby sam był w tym strasznym miejscu.
Sami bohaterowie są bardzo dobrze nakreśleni. Nie powiem, żebym polubiła się z Elin. Dla mnie ta kobieta z tyloma traumami w ogóle nie powinna być policjantką. Jej niezdecydowanie i często pochopne decyzje nic a nic nie poprawiały jej notowań.

Sama książka jest doskonale skonstruowana. To majstersztyk. Gdy już myślicie, że wszystko wiecie następuje krach i akcja zawraca. I tak ileś razy. Nawet nie wiecie ile ja razy zgadywałam kto będzie winny, a tu nie. Zmyłka. Do samego końca nie wiedziałam i byłam naprawdę zaskoczona. Jestem ciekawa czy któreś z Was dobrze obstawiało winną osobę. Bo mi się nie udało.

Jeżeli szukacie naprawdę dobrego thrillera to uważam, że ten na pewno Was zaskoczy. Sama końcówka książki też mnie zaciekawiła. Kto czytał, jak sądzicie będzie druga cześć?

Bardzo, bardzo Wam tę książkę polecam! Myślę, że z tego można by też naprawdę ciekawy serial albo film nakręcić.

Sanatorium - Sarah Pearse

 

Allie nigdy nie miała w życiu łatwo. Wszystko się jakoś układało do momentu, w którym jej siostra umarła. Razem z nią straciła również rodzinę. Matka pogrążyła się w rozpaczy, a ojciec jakoś próbował sobie radzić ale niezbyt mu to wychodziło. 

Gdy Allie zaprzyjaźnia się z Davidem a wraz z tym poznaje bliżej całą paczkę Sashę i Juliana jakoś kolejne dni wydają się znośne. Ale tylko do momentu, w którym zagrają w rosyjską ruletkę i ktoś zginie.

Po 20 latach spotykają się ponownie na pogrzebie i wszystkie wspomnienia stają się żywe. Jak potoczyło się dorosłe życie tej czwórki. Kto zginie i kto jest temu winien? Jedno jest pewne, ktoś wie!

To nie jest moje pierwsze spotkanie z twórczością tej Autorki. Czytałam już między innymi: Czekam na Ciebie oraz Kłamstwo doskonałe no i zawsze jestem chętna na nowości dlatego tytuł Ktoś wie zamówiłam w księgarni internetowej i naprawdę się nie zawiodłam.

Książka od pierwszych stron bardzo angażuje czytelnika. Z każdą stroną lepiej poznajemy bohaterów, ich przeszłość, to co czują oraz czego pragną. Krok po kroku odkrywamy całą historię aż do momentu, w którym spotkają się po całych 20 latach od tamtego strasznego wydarzenia. Powrót w teraźniejszości do przeszłości naprawdę wstrząśnie ich światem i doprowadzi do wielu strasznych konsekwencji ale o tym przeczytacie już w książce!
Jeżeli lubicie takie książki, które naprawdę nieco stresują ale też nie pozwalają się odłożyć na półkę to ta na pewno Wam się spodoba.

Serdecznie Wam ją polecam bo czyta się ją naprawdę błyskawicznie i super wciąga!

Ktoś wie - Lisa Scottoline

Bianka zawsze marzyła o rodzinie. Chciała mieć męża, dzieci, być matką, chodzić na wywiadówki, gotować obiady i po prostu żyć w domowym zaciszu.

Magda zaś nigdy nie zastanawiała się nad tym co chce robić w swoim życiu. Znalazła odpowiedniego chłopaka, poślubiła go, a dzieci pojawiły się naturalnie. Najpierw Franek a nieco później Zosia.
 
Gdy Magda i Bianka się spotykają okazuje się, że coś je do siebie ciągnie. Magda podziwia niezależność Bianki, natomiast Bianka zazdrości Magdzie pełnej rodziny.
Wszystko wydaje się nie tak. Czyżby los zadrwił z tych dwóch kobiet?
 
Jak rozwinie się znajomość ich znajomość i co szykuje im los?
O tym przeczytacie w książce.

Bardzo lubię książki Agaty Kołakowskiej. Czytałam chyba wszystkie. Cenię jej książki za to, że są świetnie napisane i naprawdę wciągają czytelnika. Tym razem będziemy mogli obserwować przemianę dwóch kobiet, które zawalczą o siebie i swoje szczęście i na naszych oczach będą podejmowały trudne decyzje życiowe.
Przyznam się, że książka bardzo mnie wciągnęła i ciągle zastanawiałam się jak to wszystko się skończy. Był wiele możliwości więc nie tak łatwo jest je przewidzieć.

Jeżeli lubicie trudne tematy, trochę rozważań i kryzysy rodzinne to ta książka powinna się Wam spodobać. Polecam

Uśpione pragnienia - Agata Kołakowska



Lucy wcześnie straciła matkę, gdy poznała Olliego zawsze myślała, że stworzy prawdziwą więź z jego matką.
Tak się jednak nie stało, bowiem Diana, ma zawsze inne zdanie niż każdy.
Już po pierwszym spotkaniu Lucy wiedziała, że nie będzie łatwo i teściowa nie będzie jej powierniczką ani przyjaciółką.

Zresztą w rodzinie Goodwinów każdy ma coś do ukrycia.
Nettie - córka Diany i Toma, marzy o dziecku i robi wszystko aby zajść w upragnioną ciążę. Oczywiście nie mówi tego głośno tylko kolejne niepowodzenia cierpi w ciszy.

Ollie, jest szczęśliwy z Lucy choć swoje za uszami ma.
Diana choć pomaga innym, nie potrafi poradzić sobie z własnymi dziećmi, które choć dostały więcej niż normalne dzieci, nie potrafią nic z tym zrobić i wiecznie chcą pieniędzy.
Najnormalniejszy z nich wszystkich jest Tom. Mężczyzna kocha żonę ale kocha też dzieci. Gdy przychodzi co do czego i któreś z dzieci chce pieniędzy zawsze im daje, choć żona jest temu przeciwna.
Pewnie wszystko skończyłoby się dobrze, może jakoś wszyscy by się dogadali, gdyby nie to, że policja znalazła ciało Diany.
Podobno kobieta odebrała sobie życie.

Podejrzany jest każdy, bo policja po zbadaniu śladów twierdzi, że kobieta nie mogła odebrać sobie życia.
Nettie i Ollie, to główni podejrzani, bo matka zawsze odmawiała im pieniędzy, a także Lucy, która nie potrafiła z teściową się dogadać.
A jak było naprawdę?
O tym przeczytacie w książce.

Muszę przyznać, że "Teściowa" to naprawdę rewelacyjna książka.
Nie sądziłam, że będzie tak dobrze napisana i przede wszystkim będzie kryła tak ciekawe historie głównych bohaterów.
Jeżeli lubicie tego typu sekrety rodzinne z dramatami w tle i z ciekawą zagadką kryminalną, to ta książka będzie dla Was idealna.
Polecam przeczytać!

Teściowa - Sally Hepworth




Connie, zawsze lubiła być komplementowana.
Gdy w jej życiu pojawiła się Ness, kobieta w końcu miała najlepszą przyjaciółkę, która doceniła jej styl, perfumy i fryzurę.

Nie minęło dużo czasu, gdy ich córki się zaprzyjaźniły, a one same spędzały coraz więcej czasu w swoim towarzystwie.
Ness obcięła włosy podobnie do Connie, zaczęła nosić podobne ubrania, a gdy rozpadło się małżeństwo Ness, Connie wspierała przyjaciółkę jak mogła.
Niedługo później Ness, była obecna w każdej minucie życia kobiety i trochę zaczęło to być męczące...

Pewnego dnia, Connie budzi się w szpitalu psychiatrycznym, w którym okazuje się, że popełniła straszliwą zbrodnię.
Nie pamięta tylko co zrobiła i nie rozumie dlaczego wszystkie bliskie jej osoby pałają taką nienawiścią.
Kobieta, krok po kroku odkrywa swoją przerażającą historię.

"Zbyt blisko" to historia, która mogła być dobra, ale uważam, że jej potencjał nie został do końca wykorzystany.
Książkę czyta się dobrze i nic tutaj nie mogę temu zarzucić, ale jednak czegoś jej brakuje.
Ta książka, to tak zwany średniak, można ją przeczytać, ale nie zmieni Waszego życia.

Warto też wspomnieć, że jednocześnie z historią Connie, poznajemy też jej psychiatrę doktor Emmę.
Ta historia też od początku jest ciekawa, ale według mnie bardzo spłycona.
Same wydarzenia z jej życia zostały tak wylane na strony książki jakby autorka nie miała pomysłu kiedy je zdradzić, a szkoda, bo to wszystko mogłoby być nawet całkiem ciekawe, gdyby zostało inaczej przedstawione.

Generalnie jeżeli lubicie takie książki, które traktują o zbrodni, o tajemnicach w rodzinie, a akcja dzieje się głównie w szpitalu psychiatrycznym, to możecie przeczytać.
Ja nie uważam czasu na nią poświęconego jako zmarnowany, ale mojego świata nie wywróciła;)

Zbyt blisko - Natalie Daniels

 

Carly miała dobre życie. Pewnie byłoby jeszcze lepsze gdyby nie fakt, że straciła męża.
Ten cios był dla niej okropny! Nie zdążyła się jeszcze podnieś z traumy jaką przyszło jej przeżyć gdy okazało się, że jest w ciąży. Pewnie wszystko powoli by się poukładało, w końcu miała dla kogo żyć, ale i tu los okrutnie z niej zadrwił.
Dziecko okazuje się poważnie chore.
Akcja toczy się w latach siedemdziesiątych gdy jeszcze medycyna jest daleko w tyle.

Rozwiązanie problemy Carly ma szwagier, który całkowicie wywróci życie kobiety. Czy Carly poświęci wszystko w co wierzyła i uratuję córkę?

"Wyśniłam Cię córeczko" to absolutnie piękna i wciągająca historia, od której nie można się oderwać.
Autorka ma jakąś taką moc przyciągania czytelnika i angażowania jego uwagi. Uwielbiam jej książki i chyba jeszcze nigdy nie byłam żadną z nich zawiedziona.

Ten konkretny tytuł, to także kolejna książka z mojej ulubionej serii "kobiety to czytają". Są to książki, których tematyka ma zachęcać do dyskusji, a tu akurat jest o czym dyskutować.
Zawsze staram się pisać moje recenzje na tyle skromnie, aby za wiele nie zdradzić. Nie ma niczego gorszego od wyczytania gdzieś pomiędzy wierszami tego, czego się nie chce wiedzieć. Ale ten kto czytał tę książkę, pewnie się zastanawiał co sam by zrobił na miejscu głównej bohaterki?
Czy jej zachowanie i rezygnacja z pewnego etapu, była jedyną możliwością? Co każdy z nas by zrobił gdyby miał taką możliwość jak Carly?
W tym konkretnym przypadku można zadać całą masę pytań i będzie drugie tyle odpowiedzi.

"Wyśniłam Cię córeczko" to historia o niewyobrażalnie trudnych wyborach, o tajemnicach, miłości rodzicielskiej, walce i po prostu o życiu, które choć wiele oferuje dużo też zabiera.
 Kto uwielbiam książki Diane Chamberlain na pewno nie będzie zawiedziony!

Przeczytajcie koniecznie!
 



Anna w krótkim czasie straciła ojca i matkę.
Najpierw ojciec skoczył z klifu, za pół roku matka. Kobieta nie potrafi się pozbierać po takiej traumie. Choć stara się ułożyć sobie życie, ma partnera i córeczkę, to jakoś nie umie uwierzyć, że mama mogła zrobić dokładnie to samo co tata i skazać ją na takie cierpienie, choć wie co przeżywały obie po śmierci mężczyzny.
Gdy w rocznicę śmierci Anna dostaje anonimowy list, który podważa ideę samobójstwa, kobieta wie, że jej przeczucia od początku były trafne.
Jej rodzice nie popełnili samobójstwa, a zostali zamordowani.
W śledztwo włącza się na własną rękę emerytowany policjant, który wierzy kobiecie i stara się odkryć co stało się z jej rodzicami.
Co odkryją? I co tak naprawdę stało się z parą małżonków?

"Nie szukaj mnie" to naprawdę super wciągający thriller, który od początku trzyma w napięciu. Choć ja jakoś w połowie domyśliłam się o co może chodzić, nie zepsuło mi to nic a nic przyjemności z czytania.
Mimo, że książka mi się podobała, to nie polubiłam się z główną bohaterką. Dla mnie była za mdła i za mało zdecydowana w tym co robi.
Najpierw robiła jedno, później drugie, tego pierwszego nie była pewna. Sama tak naprawdę błądziła. Być może wynikało to, z całej sytuacji, którą przeżyła, albo po prostu taka była.
Jedno i tak jest pewne, no nie polubiłam jej i przez większość książki jej zachowanie mnie najzwyczajniej w świecie denerwowało.

Czy książkę polecam? Jasne! Jeżeli lubicie takie książki, które odkryją przed Wami wiele skrywanych sekretów, to ta taka właśnie jest.
Tajemnice rodzinne, a do tego zbrodnia albo może dwie w komplecie?
Duet idealny:)


Nie szukaj mnie - Clare Mackintosh


Michaelowi do pełni szczęścia z żoną brakuje tylko dziecka.
Ma udany związek, świetną pracę, stabilną sytuację finansową i życie, o jakim niektórzy mogą tylko pomarzyć.
Niestety zajście w ciążę, spędza im sen z powiek. I pewnie byłby to ich jedyny problem, gdyby pewnego wieczoru do drzwi nie zapukała Erica - była żona Michaela, która twierdzi, że ma z nim dziecko.
Niestety mała Felicity została porwana i Erica nie wie gdzie jej szukać.
Michael jak i Angela są w szoku. Mężczyzna mimo, że nie do końca wierzy byłej żonie, o tym, że ma córkę, postanawia szukać dziewczynki na własną rękę.
Kolejne godziny przyniosą wiele wiadomości, które zachwieją życiem Michaela i Angeli.
Komu można ufać, a komu nie? Kto kłamie? Czy Felicity naprawdę jest córką Michaela i dlaczego została porwana?

"Czyjaś córka" to thriller napisany naprawdę całkiem dobrze.
Mało co jest mnie w stanie zaskoczyć, w tego typu książkach. Takie śledztwo krok po kroku, może być albo dobre albo nudne. W tym wypadku było naprawdę trzymające w napięciu. Całość wprowadza czytelnika w zagmatwany świat pełen kłamstw i niedomówień oraz tajemnic.

Czasem zachowanie głównego bohatera naprawdę było  denerwujące i dla mnie niezrozumiałe. W moich recenzjach staram się nie analizować za bardzo bohaterów, żeby tym którzy chcą przeczytać książkę, za wiele nie zdradzać, ale zachowanie Michaela naprawdę w niektórych sytuacjach było co najmniej dziwne i nie wydaje mi się aby w realnym życiu ktoś podjął takie a nie inne decyzje.

Jeżeli lubicie takie sekrety rodzinne i naprawdę dużo dobrej akcji, to ta książka powinna się Wam spodobać.
Ja z przyjemnością polecam dalej.

Czyjaś córka - David Bell

 Ramen to kolejny punkt na mojej kulinarnej liście.
Póki co jestem totalnym laikiem jeżeli chodzi o Ramen, dlatego ta książka idealnie wpisała się w braki w mojej kulinarnej wiedzy.

Całość jest tak pięknie wydana, że aż chce się jeść.
Oprócz wielu przepisów, nie tylko na ramen ale także na inne potrawy, w tej książce znajdziecie ogrom kulinarnej wiedzy.
Do tego to zachwycające wydanie!
Myślę, że to idealna książka dla wszystkich smakoszy kulinarnych.
Zresztą zajrzyjcie do środka!





Jak widzicie wydanie książki jest zachwycające.
Instrukcje krok po kroku sprawiają, że nawet ktoś kto robi daną potrawę pierwszy raz bez problemu sobie poradzi.
Ja jestem nią zachwycona i cieszę się, że przede mną mój pierwszy ramen!



 



Nie tak dawno recenzowałam książkę "Szukając przystani". "Bezpieczny port" to kontynuacja losów bohaterów.
Wanda i Pola to babcia i wnuczka. Tę książkę rozpoczynamy w trudnym momencie, bowiem Pola zaginęła.
Gdy dziewczynka się odnajduje, Wanda nie potrafi nacieszyć się wnuczką i gdy wspólnik postanawia odejść z restauracji, kobieta wynajmuje ją aby móc w pełni poświęcać się wnuczce.
Jednak los szykuje dla Wandy wiele wspaniałych momentów ale też i smutnych. Jak kobieta poradzi sobie z przeciwnościami losu?
Czy odnajdzie w końcu bezpieczny port?

Przyznam, że jest to jedna z niewielu powieści, przy której czas leci jak szalony. Ani się nie obejrzymy, a już do końca książki pozostaje zaledwie kilkanaście stron i chciałoby się czytać i czytać.
Poza tym w tych książkach nie brakuje rodzinnych tajemnic, różnych chorób, śmierci czy wzajemnych żalów.

Jeśli lubicie tego typu książki z rodzinnymi tajemnicami w tle, to ta seria książek na pewno Wam się spodoba.
Zachęcam do sięgnięcia zarówno po tę jak i poprzednią część:)

Bezpieczny port - Anna Karpińska






Emily choć została młodo matką, ponad wszystko kochała swoje dzieci i męża.
Paul, od zawsze wiedział, że Emily za bardzo trzęsie się nad ich dziećmi.
Cameron, był po prostu zwykłym chłopcem z humorami, a Tilly to jego słodka mała córeczka.

Emily, czuła, że z jej synem dzieje się coś niedobrego. Szukała pomocy u lekarzy, psychologów i psychiatrów, ale nikt nie mógł stwierdzić, co dolega jej synowi.
Gdy Paul, daje się ponieść, a z nastolatkiem jest coraz gorzej, kobieta myśli, że już nic gorszego stać się nie może. Nie wie tylko, że los zaplanował dla nich o wiele więcej, złych rzeczy.

"Rodzina jest najważniejsza" to książka, która, naprawdę od pierwszych stron niesamowicie wciąga.
Wachlarz emocji bohaterów, jest tak duży i tak dobrze opisany, że czytelnik dosłownie czuje tą ich rezygnację, strach i ból.
Jeśli lubicie takie książki, w których naprawdę dużo się dzieje w rodzinie, to ta powinna przypaść Wam do gustu.

Ja niestety muszę trochę pomarudzić na zakończenie książki. Od razu mówię, że jest otwarte, czego nie znoszę!
Tyle przeczytałam, zżyłam się z bohaterami, razem z nimi się stresowałam, a książka została zakończona ot tak po prostu.
W środku akcji, gdy wszystko zaraz się wyjaśni czy sobie poradzą, co będzie dalej, po prostu skończyła się treść.
Nie znoszę czegoś takiego. Wiem, że niektórzy preferują takie zakończenia, ale u mnie one nie przejdą.
Szkoda, bo książka jest naprawdę świetna i zmusza do myślenia.


Rodzina jest najważniejsza - Dawn Baker


Wanda myślała, że nareszcie będzie mogła zrealizować wszystkie swoje plany i marzenia. Z niecierpliwością czekała na emeryturę.
Niestety los, jak to los miał dla niej inne plany. Zamiast podróży i poznawania nowych miejsc - obowiązki i same trudności. Wanda zamiast poznawać świat musi zająć się małą wnuczką i na nowo ułożyć sobie życie z małym dzieckiem. Do tego dochodzi prowadzenie restauracji i szereg innych obowiązków, których się nie spodziewała.
Czy kobieta da radę pogodzić nową rolę z planami, które miała?

"Szukając przystani" to świetna książka, która pokazuje jak przewrotny potrafi być los.
Pokazuje też ile można udźwignąć i jak wiele poświęcić dla naszych najbliższych. Wanda miała swoje plany, ale dla dzieci i męża musiała odłożyć je na bok.
Książka jest bardzo poruszająca i myślę, że może też wielu osobom otworzyć oczy i uwrażliwić je na to, ile czasami nasi bliscy muszą dla nas poświęcić.

Jeżeli lubicie takie książki, w których pokazany jest przewrotny los, różne problemy rodzinne, to ta książka jest jak najbardziej dla Was.
"Szukając przystani" to też pierwsza część sagi rodzinnej więc jeżeli lubicie tego typu książki, koniecznie po nią sięgnijcie!
 

Szukając przystani - Anna Karpińska



Milena jest terapeutką w Instytucie Psychoterapii AlterEgo. Ma sporo pacjentów więc na brak pracy nie narzeka. Jedną z jej pacjentek jest Marta, która szuka pomocy po tragicznej śmierci siostry. Kobieta nie potrafi poradzić sobie ze stratą nie tylko najlepszej przyjaciółki jaką była siostra ale i z pustką, która po sobie zostawiła.
W relacji z panią psycholog Marta odnajduje to czego szukała: bliskość i bezpieczeństwo.

Marta prowadzi pensjonat na wyspie ale żyje z dnia na dzień i tylko spotkania z Mileną nadają sens jej życiu.
W końcu postanawia to zmienić, bowiem cotygodniowe spotkania to dla niej za mało. Chce siłą uwięzić Milenę na wyspie.

Milena choć pracuje jako psycholog, również w życiu miała pod górkę. Jej niekonwencjonalne metody terapii, przynoszą skutek ale czy na pewno są zgodne z etyką zawodu?
Jej relacja z Martą jest dziwna, ale dopóki była tylko zawodowa, wszystko było w porządku. Teraz kobieta jest w pułapce i zamierza zrobić wszystko aby uciec, ale czy da radę?
Co łączy te dwie kobiety? Jakie sekrety jeszcze ukrywają?

"Pokrewne dusze" to mega dziwna książka ale czyta się ją rewelacyjnie. Pisząc dziwna, mam na myśli to, że ona jest tak psychologicznie szalona, że normalny umysł tego nie ogarnia.
Spanie z siostrą w jednym łóżku, bo potrzebuje się bliskości, to na pewno nie jest normalne i tu jest pełno takich sytuacji, które Was zadziwią.
Ten tytuł wciąga od samego początku i naprawdę trudno jest się od niego oderwać.
Jeżeli lubicie takie psychologiczne książki, z wątkiem pogubienia się głównych bohaterów, czy z rodzinnymi tajemnicami, to ta książka na pewno Wam się spodoba.
Polecam!

Pokrewne dusze - Agata Kołakowska



Tess jest na zabój zakochana w swoim narzeczonym. Z niecierpliwością wyczekuje dnia, w którym ona i Vincent staną na ślubnym kobiercu i będą mogli w końcu być mężem i żoną. Niestety narzeczony wyjeżdża i kobieta zostaje na długie tygodnie sama. Nie potrafi poradzić sobie z dominującą tęsknotą za ukochanym. Jej najlepsza przyjaciółka namawia ja na wyjazd z noclegiem do jej ciotki. Dziewczyna zgadza się i na miejscu poznaje Hanka. Przystojnego właściciela firm meblarskiej. Alkohol i tęsknota za ukochanym sprawia, że swój pierwszy raz Tess przeżywa z nieznajomym.

Kilka tygodni później wie już, że spodziewa się jego dziecka. Jedna zła decyzja pociągnęła za sobą kolejne, a życie, które sobie wymarzyła jest już tylko mglistym wspomnieniem.
Tess musi się wyprowadzić i zostawić wszystko co znała do tej pory oraz zamieszkać w miejscu, w którym jest niemile widziana.
Czy sobie poradzi? Czy zapomni o miłości swojego życia?

"Skradzione małżeństwo" to książka, która pokazuje jak kiedyś było trudno. Kobieta samotnie wychowująca dziecko? Kolorowe małżeństwa? To było nie do pomyślenia! Teraz jest jak jest ale kobieta może sama o sobie decydować i być niezależną. Kiedyś to było nie do pomyślenia. Tess również się o tym przekonała. Z trudem ukończyła szkołę pielęgniarską choć mąż jej na to nie pozwalał. W swoim życiu nie mogła decydować o tym w jakiego Boga wierzy, bo musiała się dostosować do męża. I tak ciągle. Straszne.
Choć uwielbiam książki Diane Chamberlain uważam, że ta choć świetnie się ją czyta nie jest najlepszą książką Autorki, ale nie jest też najgorszą.
Jeżeli macie ochotę, koniecznie przeczytajcie.

 
Chris Brennan dopiero co się przeprowadził i zaczął w szkole pracę jako nauczyciel i trener, a już stał się ulubieńcem uczniów i rodziców.
Mężczyzna jest przystojny, miły, a przy tym naprawdę interesuje się losem uczniów.
Nikt jednak nie wie, że Chris Brennan to tylko przykrywka, a wszystko co robi i mówi to kłamstwo.
Do tego małego miasteczka przyjechał po to, aby wśród młodych chłopców znaleźć wspólnika do swojego tajnego planu.

Heather Larkin to matka Jordana. Samotnie wychowuje syna i stara się jak może aby synowi poświęcać każdą wolną chwilę. Jordan właśnie przeżywa swoje pięć minut, bo awansował na wymarzoną pozycję w drużynie. Niestety jest też łatwym celem do manipulacji.

Susan Sematov po śmierci męża została z dwoma synami Razem i Rayanem.
Ani jeden ani drugi nie przestają przysparzać jej zmartwień. Raz do tego wszystkiego traci swoją pozycję w drużynie i jest bardzo rozchwiany emocjonalnie.

Mindy Kostis wydaje się mieć idealne życie. Jest żoną wziętego chirurga i matką szkolnej gwiazdy baseballu. Niestety nic nie jest na takie jak się wydaje. Syn ją okłamuje, a mąż prawdopodobnie zdradza.
Te trzy rodziny łączy jedno Chris, który ma swój plan. Co ukrywa mężczyzna i jak daleko jest się w stanie posunąć, aby wykorzystać niewinnych ludzi?

Przyznam, że choć książkę czytało się całkiem przyjemnie, to jestem trochę zawiedziona.
Liczyłam zdecydowanie na coś więcej i na pewno nie jest to najlepsza książka tej Autorki. Gdy już w połowie książki dowiedziałam się o co chodzi Chrisowi,  jakoś tak straciłam tą ciekawość, która mi towarzyszyła od początku. Myślę, że Autorka mogła do samego końca trzymać nas w napięciu i dopiero pod koniec wyjaśnić motyw głównego bohatera.
Jeżeli macie ochotę, przeczytajcie.

Kłamstwo doskonałe - Lisa Scottoline


  We Flint City dochodzi do makabrycznej zbrodni, w której w bestialski sposób zostaje zamordowany jedenastoletni chłopiec. Wszystkie dowody niezaprzeczalnie wskazują na winę szanowanego w lokalnej społeczności nauczyciela i trenera drużyny sportowej, który posiada twarde alibi.

Mimo to detektyw Ralph Anderson dokonuje natychmiastowego aresztowania podejrzanego. Sprawa wydaje się oczywista gdy znaleziony zostaje  ślad DNA.
Kiedy w toczącym się śledztwie zaczynają wychodzić na jaw przerażające szczegóły, wiadomo już, że nic nie będzie tak oczywiste jakie się na początku wydawało.

Kolejna książka Kinga to pozycja naprawdę udana. Opowieść o szanowanym nauczycielu języka angielskiego i trenera lokalnej, młodzieżowej drużyny bejsbolowej, który publicznie zostaje aresztowany za makabryczna zbrodnię czyta się jednym tchem i przyznam, że akcja wciąga już od pierwszych stron. Książka przez sporą część wydaje się być nieźle zapowiadającym kryminałem, ale w pewnym momencie płynnie przechodzi w horror najwyższych lotów. Autor stale jednak pozostawia pewną dozę niepewności co do końca trzyma czytelnika w napięciu. "Outsider" Stephena Kinga stale zaskakuje zwrotami akcji i straszy brutalnym i spragnionym krwi "El Cuco". Dla fanów prozy tego autora - pozycja obowiązkowa.



Outsider - Stephen King


 

Anna i Basia zawsze myślały, że złapały Pana Boga za nogi.
Wspaniali mężowie, dobra i stabilna praca i w przypadku Basi dziecko.
Niestety nic nie jest na takie jak wygląda. Anna jest nieszczęśliwa w związku z Tomaszem, który jest tyranem w ich związku i choć ma wszystko czuje się samotna.
Basia zaś ma Marka, który ucieka kolejny raz przed nią na misję do Afganistanu.
Wszystko zmienia się gdy Anna poznaje Marka i się w sobie zakochują. Ona jest w stanie porzucić dla niego swoje dotychczasowe życie, a on swoje. Basia zaś gdy dowiaduje się o romansie męża nie ma już złudzeń, że ich małżeństwo da się jeszcze uratować.
Pomiędzy nimi wszystkimi jest jeszcze ona - misja w Afganistanie.

"Nie zabijaj tej miłości" to książka, która porusza dosyć trudne i bolesne tematy. Zdrada, rozstanie, rozwód, nowe życie, ból, strach i porażka. Jest jeszcze wiele uczuć i emocji, które przeżywają główni bohaterowie, a wraz z nimi przeżywa je też czytelnik.
Książka bardzo wciąga i czyta się ją właściwie jednym tchem.
Zdziwiło mnie zakończenie, trochę zwiastuje kontynuację, bo w sumie nic się nie wyjaśniło.
Kto wie?



 



Gina postanowiła wyruszyć w podróż życia aby odkryć pewną tajemnicę związaną z latarnią w Kiss River.
Na miejscu okazuje się, że latarnia została zburzona przez sztorm.
Kobieta jest w szoku bo wszystkie jej nadzieje związane z latarnią legły w gruzach.
Najbardziej interesowała ją soczewka, która leży gdzieś na dnie oceanu .
Clain i Lacey postanawiają pomóc kobiecie, choć ogromną przeszkodą w wydobyciu jej jest ojciec tych dwojga.

Gina powoli zadomawia się w nadmorskiej miejscowości i za nic w świecie nie planuje tego co się wydarzy.
Czy to co ukrywa uda się jej utrzymać w tajemnicy? Czy serce i los da się oszukać?

"Latarnia z Kiss River" to kolejna dobra książka Diane Chamberlain ale muszę stwierdzić z przykrością, że nie jest to jej najlepsza książka. Czytałam dużo lepsze. Tutaj zabrakło czegoś za co lubię jej książki.
Mimo to, czyta się ją naprawdę dobrze. Zabrakło mi trochę tych emocji, które towarzyszą mi zawsze przy jej książkach. Momentów wzruszeń i jakiegoś takiego sensownego zakończenia.
No nie wiem sama. Choć naprawdę całość jest bardzo wciągająca to nie było tego czegoś.

A jakie jest Wasze zdanie?  Czytaliście, a może dopiero zamierzacie?

 

Latarnia z Kiss River - Diane Chamberlain

 

Życie Zoe Walker opiera się na tym samym schemacie. Praca, dom. Praca, dom. I tak w kółko.
Gdy podczas jednego z dojazdów do pracy, odkrywa swoje zdjęcie w gazecie jest w szoku. Oczywiście rodzina twierdzi, że to nie ona znajduje się na zdjęciu, ale kobieta wie lepiej.
Wkrótce okazuje się, że jedna z kobiet ze zdjęcia zostaje zamordowana. Zoe boi się o swoje życie, nie wie tylko, że niebezpieczeństwo czai się tuż za rogiem.

"Widzę Cię" to książka, która ciągła mi się jak flaki z olejem. Naprawdę nie potrafiłam jej skończyć. Natomiast na ogromny plus zasługuje rozwiązanie całej zagadki jak i zakończenie. Bardzo mnie zaskoczyło! W ogóle się nie spodziewałam tego co tam się wydarzyło.
Generalnie tylko zakończenie sprawiło, że książkę mogłabym polecić dalej. Bo o ile sama narracja jak i fabuła mnie nie zaskoczyła, to zakończenie już tak.
Jeżeli macie ochotę przeczytajcie, natomiast według mnie jest dużo książek, które zasługują na większą uwagę niż ta.



 

Widzę Cię - Clare Mackintosh



Christine oddałaby wszystko aby zostać matką. Niestety jej mąż jest bezpłodny.
Zrobili już wszystko co mogli zrobić, aż w końcu nadszedł ten dzień, w którym zdecydowali się skorzystać z banku spermy.
Marcus nie potrafi pogodzić się z faktem, że nie może mieć dzieci i choć zgodził się na bank spermy nie do końca jest przekonany czy dobrze robi. Nie czuje się zaangażowany w ciążę i nie czuje się też ojcem tego dziecka.

Wkrótce Christine odkrywa, że ich dawca może być mordercą. To zupełnie zmienia postrzeganie Marcusa na ciążę żony.
Oszukany, chce złożyć pozew przeciwko bankowi, a żonie uświadamia, że nie będzie wychowywał dziecka mordercy.
Kobieta jest zaszokowana tym jak bardzo zmieniła ta informacja jej męża. Christine postanawia dowiedzieć się, czy ich dawca jest mordercą. Tylko czy ta informacja pomoże uratować małżeństwo tych dwojga?
O tym przeczytacie w książce!

"Czekam na Ciebie" to książka, która ma coś w sobie ale nie do końca mnie przekonała. Dlaczego?
Która kobieta będąc w wymarzonej i tak oczekiwanej ciąży, biegałaby po obcym mieście szukając mordercy? No same powiedźcie. Żadna.
 Poza tym, pominę już fakt, że bohaterka tak bardzo kochała męża, a wcale nie liczyła się z jego zdaniem. Oczywiście on też nie był bez winy, ale wyjechać Bóg wie gdzie i Bóg wie po co, tylko dlatego, że coś jej się wydaje? No słabe to.
Ale tak jak napisałam ta książka ma też w sobie coś, co karze przeć do przodu i sprawia, że każda strona na nowo nas zaskakuje. Nie wiem czy to fabuła, bo ona jest w sumie stosunkowo prosta, ale jest tak skonstruowana, że ja w sumie byłam na końcu zaskoczona, a to jednak rzadkość. Często w książkach tego typu już od początku wiadomo kto jest winny. Tutaj natomiast raz wydaje się nam, że wiadomo, a na drugiej stronie nasza pewność zostaje zachwiana.
Także jeżeli lubicie tego typu książki to koniecznie sięgnijcie po tę. Myślę, że może Was zaskoczyć!


Czekam na Ciebie - Lisa Scottoline


Cześć!

Mam na imię Iza i od zawsze jestem zakochana w książkach. Moja pasja do czytania towarzyszy mi od najmłodszych lat, a blogowanie stało się naturalnym przedłużeniem tej miłości. Pisanie o książkach to dla mnie nie tylko hobby, ale prawdziwa radość, którą dzielę się z innymi. Jeśli również kochasz literaturę, zapraszam Cię do mojego świata, pełnego inspiracji i pasji do słów!