Świadome śnienie. Dla początkujących - Mark McElroy

Autor: Mark McElroy
Tytuł: Świadome śnienie
Wydawnictwo:


Nie wiem jak Wy, ale ja nie wierzę w sny. Owszem być może niektórzy mają jakieś prorocze sny, ale ja nie wierzę w to, że coś tam zwiastuje chorobę, coś innego pieniądze, a jeszcze coś innego śmierć. Nie wierzę też w to, że można sny zaprogramować dlatego "Świadome śnienie" było krokiem, który miał utwierdzić mnie w tym, że być może się mylę.

 Książkę choć dobrze się czyta i jest niezmiernie ciekawa to nie zachęciła mnie do spróbowania sił w zawartym tam programie, który ma na celu ułatwienie życia swoimi marzeniami, odkrywanie swojego przeszłego wcielenia, rozwinięcie się duchowo oraz zwiedzanie innych rzeczywistości.
Chyba po prostu jestem za mało do tego przekonana, bo powiedźcie mi jakim cudem, siłą umysłu miałabym dowiedzieć się o moim przeszłym wcieleniu, w które nawet nie wierzę?

Choć to co pisze autor jest naprawdę fanatycznie wręcz ciekawe, to mimo wszystko na mnie to nie działa. Teoretycznie potrzeba na to więcej czasu, bowiem autor sugeruje, że aby świadomie śnić potrzeba na to aż 90 dni! Ale niestety nie mam na tyle zapału, żeby to sprawdzić.
Autor aby zachęcić swoich sił w tym zakresie, zamieścił w książce zabawne opowieści innych osób, które są niejakim dowodem na to, że można świadomie śnić, tylko trzeba chcieć.
A Wy potraficie śnić świadomie? Umiecie zaprogramować swój sen? A może tak jak ja idziecie na żywioł?:D
W końcu jak śnić to śnić!

9 komentarzy :

  1. A dla mnie ta książka wydaje się być ogromnie ciekawa, sama chyba trochę wierzę w znaczenie snów, na pewno jednak wierzę w to, że można własny sen zaprogramować - gdzieś o tym już czytałam. Chętnie bym przeczytała tę książkę, bardzo chętnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świadomy sen to raczej nie dla mnie. Nie sięgnę

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi też brak zapału żeby się tego nauczyć, a chciałabym! Wierzę w świadome śnienie, bo dowiedziałam się o nim od przyjaciółki, która śni świadomie od dzieciństwa. Można się też tego nauczyć, ale... no właśnie: to wymaga czasu i wysiłku jednak ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. W prorocze sny nie wierzę, jednak koncepcja świadomego śnienia jest niezwykle pociągająca. Podobnie jak Trinity, bardzo chciałabym przeczytać "Świadome śnienie. Dla początkujących".

    OdpowiedzUsuń
  5. Programowanie snów to bujda. Zamiast tego polecam wstęp do psychoanalizy Freuda.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie się ostatnio śnią takie rzeczy... że może lepiej, że to nie jest sen świadomy...

    OdpowiedzUsuń
  7. Hmm, może się skuszę
    Hmm, może się skuszę. To ciekawa tematyka, a ja już nieco go nadgryzłam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Halo, halo! Jakie 90 dni! Niektórym świadomy sen przychodzi w pierwszą noc po tym jak się o nim dowiedzieli. Nie traćcie ducha, to naprawdę super sprawa - i nie chodzi mi tu o żadne przeszłe wcielenia bo też w to nie wierzę, jest tyle innych rzeczy, które można robić w świadomym śnie. Mi udało się juz wiele razy osiągnąć ten stan, i olaboga, czego ja tam nie robiłam - latałam, jeździłam czołgiem, kolonizowałam Marsa, nie mówiąc już o tych wszystkich książkach i filmach, do których świata się przeniosłam. To nie jest żadna magia ani ezoteryka, tylko siła naszego umysłu :) Naprawdę polecam, nie poddawajcie się i ćwiczcie :) Najlepsza metoda to według mnie testy rzeczywistości powtarzane kilkanaście(dziesiąt) razy dziennie

    OdpowiedzUsuń
  9. Nieszczególnie moja tematyka, dlatego pass :)

    OdpowiedzUsuń

Zakurzona półka © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka