W Paryżu dzieci nie grymaszą - Pamela Druckerman

Autorka: Pamela Druckerman
Tytuł: W Paryżu dzieci nie grymaszą
Wydawnictwo:
 

RECENZJA PRZEDREMIEROWA: 13 CZERWCA

"W Paryżu dzieci nie grymaszą"  to poradnik połączony z powieścią obyczajową. Muszę powiedzieć, że książka jest niesamowita nie tylko ze względu na to połączenia, ale także z powodu zawartych tam informacji.

Do tej pory nie zastanawiałam się nad tym, że w każdym kraju inaczej wychowuje się dzieci. A czytając tę książkę doszłam do wniosku, że rzeczywiście tak jest.Nie tylko każdy człowiek inaczej wychowuje dziecko, ale także są pewne z góry nałożone normy, których gdzieś tam się należy trzymać.

Nasza bohaterka dopiero po urodzeniu malutkiej Bean zdała sobie sprawę z tego, że francuskie dzieci są inne. Podczas gdy ona biega za córką po całej restauracji, francuskie dzieci grzecznie siedzą przy stoliku i czekają na swoje danie. Gdy Bean rozrzuca jedzenie po całym lokalu, francuskie dzieci spokojnie zjadają całe porcje.
Gdzie tkwi fenomen tego, że francuskie dzieci są grzeczne, poukładane i spokojne?
Gdy zauważa więcej różnic pomiędzy swoim dzieckiem, a francuskimi dziećmi, postanawia dowiedzieć się jak wychowują swoje dzieci francuscy rodzice i jakie mają patenty na wychowanie. Właśnie tak powstała ta książka, która jest naprawdę zachwycająca.

Myślę, że wielu rodziców z tej dowcipnej, a także pełnej głębokich przemyśleń książki, będzie mogło skorzystać, tak aby trochę tego francuskiego wychowania przemycić w swoim domu.
Wiem, że wśród przyszłych rodziców są tacy, którzy nie przepadają za poradnikami, w tym przypadku nie ma możliwości aby ktokolwiek, kto zacznie czytać tę książkę był zniechęcony. Ja byłam tak samo przejęta małą Bean jak pewnie jej mama, co oznacza, że książka jest naprawdę angażująca.
Poza tym książka to istna skarbnica wiedzy o francuskim życiu, wychowaniu i obyczajach.
Ja ze swojej strony bardzo ją polecam. Nigdy nie byłam we Francji i nie mogę powiedzieć, że widziałam jak grzeczne są francuskie dzieci, ale ta książka mnie przekonuje. I pewnie gdybym miała dziecko chciałabym spróbować wychować je podobnie.
Polecam!

3 komentarze :

  1. Ostatnio bardzo rzucają mi się w oczy wszelkie książki nawiązujące swoją tematyką do Paryża (choćby nieznacznie). To pewnie tak działa na mnie widmo wycieczki w czerwcu :-) Paryżu, nadchodzę!
    Myślę, że i po tą pozycję z chęcią bym sięgnęła.

    Pozdrawiam i zapraszam:

    im-bookworm.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam, fajnie, sympatycznie, humorystycznie napisana ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przyznaję, że są. W sensie, prawie nigdy nie spotkałam się we Francji z "niemożliwym bachorem", który terroryzuje całą restaurację.
    Inna sprawa, że nie wiem jakie te dzieci są w zaciszu domowym ;)

    OdpowiedzUsuń

Zakurzona półka © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka