Przystań Julii - Katarzyna Michalak

Autorka: Katarzyna Michalak
Tytuł: Przystań Julii
Wydawnictwo:



Nie będę pewnie jedyną czytelniczką, która bardzo czekała na "Przystań Julii".

Julia zaintrygowała mnie swoją osobą jak tylko pojawiła się w książce. Oddana rodzinie, która wcale jej nie docenia. Teraz po rozwodzie i stracie córki, wyjeżdża w góry do starej chatki, którą zostawiła jej ciocia i stara się na nowo zacząć żyć.

Ale jak ma to zrobić, skoro nie potrafi palić w piecu, na strychu grasuje kuna, a w sercu pustka? Z pomocą przychodzi jej sympatyczny sąsiad Grzegorz, który nie tylko uczy Julii zasad palenia w piecu, ale także zapewnia zajęcie i ramię do wypłakania się:)

A na ulicy Leśnych Dzwonków wszystko po staremu. Kamila i Gosia nadal przeżywają śmierć Jakuba, a Łukasz zapracowuje się na śmierć, usiłując utrzymać dwie firmy.
Gdy dostaje do domu anonimowy list, wszystko się zmienia. Łukasz bez słowa pożegnania wyjeżdża, zostawiając oniemiałą Kamilę.
 Dziewczyna odchodzi od zmysłów myśląc, że Łukasz ma kochankę.

Jest jeszcze Gosia, która po śmierci Jakuba całkowicie się załamała. Choć nosi pod sercem jego dziecko, przerwała terapię i znów nie wychodzi z domu. Martwi się co stanie się gdy dziecko przyjdzie na świat..takie same obawy mają Kamila i Łukasz, którzy jak tylko mogą, pomagają Gosi.

Dlaczego Łukasz wyjechał bez słowa pożegnania? Co było w liście? Czy Gosia poradzi sobie z opieką nad małym Kubusiem, który przyjdzie na świat? Co z Julią i jej górskim azylem?

"Przystań Julii" jest z pewnością dużo lepsza niż druga część tej trylogii. Jak ją zaczęłam czytać, nie potrafiłam się oderwać do momentu, w którym przerzuciłam ostatnią stronę.
Niebywale denerwowała mnie Kamila. Nie wiem co się z nią stało, ale naprawdę gdyby była moją przyjaciółką, byłybyśmy ciągle pokłócone. Ona miała jeden tor myślenia. Zdrada i inna kobieta..
 Nie brała pod uwagę tego, że jej ukochany mężczyzna, usiłuje zapewnić jej godne życie, pracując ponad miarę. Widziała tylko czubek własnego nosa i jego przewinienia.

Oprócz zachowania Kamil mogłabym się przyczepić do jakiś nieskończonych wątków, no bo w końcu nie wiem czy Gosia zmieniła tą protezę czy nie? Niby błahostka ale mnie ciekawi, no i te zbyt szybkie i trochę pobieżne zakończenie, ale po co mam to robić?

Całokształt książki mnie bez reszty pochłonął i sprawił, że na kilka godzin mogłam spacerować po pięknych Bieszczadach i czynnie uczestniczyć w życiu Kamili i Gosi.
Z żalem rozstaję się z bohaterkami tej serii czując niedosyt i chcąc więcej!

A Wy czytałyście? Jak wrażenia?

1 komentarz :

  1. Ja też żałuję, że przygoda z tą serią już się skończyła, bo naprawdę ją polubiłam:)

    OdpowiedzUsuń

Zakurzona półka © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka