Nie oddam dzieci - Katarzyna Michalak

Autorka: Katarzyna Michalak
Tytuł: Nie oddam dzieci
Wydawnictwo:



Michał Sokołowski jeszcze wczoraj był szczęśliwym ojcem trójki dzieci, a czwarte niedługo miało się urodzić. Miał piękną i wyrozumiałam żonę i pracę, która była dla niego całym światem.
Dziś jest wdowcem i rozgoryczonym człowiekiem, któremu Bóg zabrał nie tylko ukochaną żonę ale także i dziecko. I to jak?
Zabił ich naćpany i pijany kierowca. Czy naprawdę na to zasłużył?

Michał nie może pogodzić się z faktem, że nie ma obok niego ukochanej Marty, że nikt mu nie chce dać spokoju, że dziecko ciągle płacze, a starsze dzieci potrzebują jego uwagi. Chciałby zniknąć, zapić się i zapomnieć. Niestety, nikt o nim nie zapomina i już wkrótce upominają się, ale nie o niego, ale o jego dzieci. Czy da je sobie zabrać?

Katarzyna Michalak kolejny raz napisała bardzo emocjonalną i pełną bólu książkę, która niestety nie jest najlepsza.  Czy książka mnie zaskoczyła. I tak i nie. Nie, ponieważ taki dramat rozgrywa się każdego dnia obok nas, dlatego książka nie jest zaskakująca. Każdy, jestem tego pewna, przynajmniej połowicznie uczestniczył w takim dramacie. Mamy znajomych, przyjaciół, niejednokrotnie taka tragedia dzieje się u sąsiadów. Widzimy to i nic nie możemy poradzić, dlatego takie książki nie są zaskakujące, ale są bardzo cenne.  Pozwalają się zatrzymać i przemyśleć pewne rzeczy. Ukazują kruchość życia i jak łatwo stracić wszystko to, co jest najważniejsze.
Taka historia, przewartościowuje pewne rzeczy i to na pewno jest piękne.

Niestety nie obyło się bez elementów, które zaskoczyły mnie niestety w tym negatywnym sensie. Po pierwsze nierealność całej historii jest naprawdę widoczna i wiem, że nie tylko ja to zauważyłam.  Do tego przerysowani bohaterowie, których jeszcze może mogłabym i przeżyć gdyby nie ta nieszczęsna nierealność. Myślę, że ta historia jest naprawdę dobrą bazą ale zabrakło tego czegoś, na co ja czekałam. Na niedowierzanie, ból, zaskoczenie czy może nawet wściekłość. Od początku podejrzewałam jak książka się skończy i tak też się skończyła. Zero zaskoczenia i przewidywalność.

Nie chcę powiedzieć, że książka jest do niczego, bo tak nie jest, ale zastanawia mnie ogromna promocja tej książki. Czytam wszystkie książki Autorki i wiem, że w swoim dorobku ma milion razy lepsze historie, które zasługiwałyby na tak dużą promocję, a nie miały jej.
"Nie oddam dzieci" to książka, która jednak trochę mnie rozczarowała mimo wszystko więc nie napiszę, że ją polecam. Po prostu zdecydujcie sami.

2 komentarze :

  1. Ja kompletnie nie trawię książek Michalak, nie docierają do mnie w żadnym stopniu, więc po dwóch nieudanych próbach powiedziałam pas jej twórczości. Bywa...

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurcze, jak dla mnie to gówno totalne i pociesza mnie fakt, że nie wychwalasz tego "dzieła", jak to robioą niektórzy, bez analizy twórczości Michalakowej pod względem stylu i wartości literackiej. Wierzę, że historia może być naprawdę wzruszająca i może wywoływac wiele emocji, ale bez odpowiedniej oprawy językowej to nadal będzie gniot - nie dajmy się zwariować, przecież ta babka nie umie pisać. Polecam tę lekturę: http://polaherbaciane.blogspot.com/2015/05/krolowa-matka-na-tropie-spisku-czesc_3.html

    OdpowiedzUsuń

Zakurzona półka © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka