Przejdź do głównej zawartości

SOCIAL MEDIA

Dziewięcioro niezjaomych - Liane Moriarty



„Dziewięcioro nieznajomych” to jedna z tych powieści, które wciągają powoli, ale konsekwentnie, budując napięcie nie tyle przez spektakularne wydarzenia, co przez psychologię postaci i narastające poczucie niepokoju. Liane Moriarty po raz kolejny udowadnia, że jest mistrzynią w opowiadaniu o ludziach ich traumach, sekretach i mechanizmach obronnych zamkniętych w pozornie bezpiecznym świecie.

Fabuła książki skupia się na dziewięciu osobach, które trafiają do luksusowego ośrodka wellness o nazwie Tranquillum House. Każdy z bohaterów przyjeżdża tam z inną motywacją: jedni chcą schudnąć, inni odpocząć od życia, jeszcze inni próbują poradzić sobie z bólem po stracie, kryzysem małżeńskim czy wypaleniem zawodowym. Już od pierwszych stron czytelnik wie, że to nie będzie zwykły turnus zdrowotny, a atmosfera tajemnicy i niedopowiedzeń narasta z każdym kolejnym rozdziałem.

Centralną postacią powieści jest Masza - charyzmatyczna, enigmatyczna właścicielka ośrodka, która obiecuje swoim gościom „transformację”. Z jednej strony jawi się jako niemal duchowa przewodniczka, z drugiej jako osoba, której metody są co najmniej kontrowersyjne. Autorka bardzo umiejętnie balansuje na granicy fascynacji i nieufności wobec Maszy, sprawiając, że czytelnik sam nie wie, czy ma jej kibicować, czy się jej obawiać.

Ogromną siłą tej książki są bohaterowie. Każdy z dziewięciorga nieznajomych jest inny, wyrazisty i psychologicznie wiarygodny. Autorka poświęca im dużo uwagi, stopniowo odsłaniając ich przeszłość, lęki i słabości. Szczególnie poruszający jest wątek małżeństwa przeżywającego żałobę po stracie dziecka pokazany w sposób subtelny, bez taniego dramatyzmu, a jednocześnie bardzo emocjonalny. Autorka nie ocenia swoich postaci, pozwala im być niedoskonałymi, czasem irytującymi, czasem wzruszającymi dokładnie takimi, jak prawdziwi ludzie.

Styl pisania autorki jest lekki, ale nie banalny. Dialogi brzmią naturalnie, a narracja płynie swobodnie, mimo że porusza trudne tematy, takie jak trauma, depresja, uzależnienia czy presja sukcesu. Autorka umiejętnie przeplata elementy obyczajowe z psychologicznym thrillerem, dzięki czemu książka trzyma w napięciu, ale nie przytłacza mrokiem. To raczej niepokój, który powoli wkrada się pod skórę, niż gwałtowne zwroty akcji.

Warto również zwrócić uwagę na tematykę wellness i kultu „naprawiania siebie”, który w dzisiejszych czasach jest niezwykle aktualny. Autorka zadaje pytania o to, jak daleko jesteśmy w stanie się posunąć, by poczuć się lepiej, i czy rzeczywiście zawsze wiemy, co jest dla nas dobre. „Dziewięcioro nieznajomych” można czytać jako krytykę współczesnej obsesji na punkcie samorozwoju i szybkich rozwiązań na skomplikowane problemy emocjonalne.

Zakończenie powieści może wzbudzać mieszane uczucia. Dla jednych będzie satysfakcjonujące i spójne z przesłaniem książki, dla innych zbyt kontrowersyjne lub mało realistyczne. Jednak niezależnie od opinii, trudno odmówić autorce konsekwencji w prowadzeniu historii i odwagi w podejmowaniu nieoczywistych decyzji fabularnych.

Podsumowując, „Dziewięcioro nieznajomych” to inteligentna, wciągająca i wielowymiarowa powieść psychologiczna, która oferuje znacznie więcej niż tylko rozrywkę. To książka o ludziach, ich bólu, nadziei i potrzebie zmiany, która zmusza do refleksji nad własnym życiem i wyborami. Idealna lektura dla osób, które lubią historie z pogranicza obyczaju i thrillera, skupione na relacjach międzyludzkich i psychologii postaci.


Cześć!

Mam na imię Iza i od zawsze jestem zakochana w książkach. Moja pasja do czytania towarzyszy mi od najmłodszych lat, a blogowanie stało się naturalnym przedłużeniem tej miłości. Pisanie o książkach to dla mnie nie tylko hobby, ale prawdziwa radość, którą dzielę się z innymi. Jeśli również kochasz literaturę, zapraszam Cię do mojego świata, pełnego inspiracji i pasji do słów!