„Zaręczyny” Krystyny Mirek to powieść obyczajowa o trzech a właściwie czterech kobietach, które znajdują się w bardzo różnych momentach życia, ale łączy je jedno: każda z nich pragnie miłości, bliskości i poczucia, że jeszcze nie wszystko stracone. Książka opowiada o Laurze, Emilii, Zosi i Adzie kobietach z bagażem doświadczeń, rozczarowań i niespełnionych oczekiwań, które muszą zmierzyć się z pytaniem, czy w ich życiu jest jeszcze miejsce na szczęście.
To historia o drugich szansach, o odwadze do zmiany i o tym, że miłość nie ma jednej definicji ani terminu ważności.
Akcja powieści toczy się spokojnie. Autorka prowadzi narrację wielowątkowo, stopniowo przybliżając losy każdej z bohaterek. Laura nie wierzy już w prawdziwe uczucia i trzyma emocje na dystans. Emilia próbuje uporządkować swoje życie po trudnym rozstaniu i uwikłaniu w formalne oraz emocjonalne konsekwencje małżeństwa. Zosia zastanawia się czy Jakub ją naprawdę kocha, a może jest nagrodą pocieszenia, Ada natomiast nie rozumie dlaczego nie może ułożyć sobie życia tak jak chce.
Nie ma tu gwałtownych zwrotów akcji ani dramatów rodem z telenoweli. Zamiast tego dostajemy codzienne rozmowy, drobne decyzje, chwile zawahania i momenty szczerości, które z czasem prowadzą do realnych zmian. To książka, w której akcja dzieje się głównie wewnątrz bohaterów w ich myślach, lękach i nadziejach.
Styl Krystyny Mirek jest lekki, ciepły i bardzo przystępny. Autorka pisze prostym językiem, ale potrafi trafnie nazwać emocje, które wiele osób zna z własnego życia. Dużym plusem są dialogi naturalne, niewymuszone, często przypominające rozmowy, które mogłyby odbyć się przy kuchennym stole.
Klimat powieści jest spokojny, momentami nostalgiczny, ale nie przytłaczający. To książka, która bardziej otula, niż wstrząsa. Idealna do czytania powoli, bez pośpiechu, z herbatą lub kawą szczególnie w chłodniejsze dni.
„Zaręczyny” to książka, która nie udaje czegoś, czym nie jest. Nie próbuje być dramatyczna ani sensacyjna. Jej siła tkwi w prostocie i autentyczności. To opowieść o kobietach, które nie są idealne, ale są prawdziwe pełne wątpliwości, strachu i nadziei. To ciepła, refleksyjna powieść obyczajowa o miłości, drugich szansach i odwadze do zmiany. Idealna dla czytelników, którzy szukają historii bliskich codzienności, opartych na emocjach, a nie na spektakularnych wydarzeniach. To książka, która przypomina, że na ważne decyzje i nowe początki nigdy nie jest za późno.
