Projekt Szczęście - Gretchen Rubin



Autorka: Gretchen Rubin
Tytuł: Projekt Szczęście
Wydawnictwo:Czy zastanawialiście się kiedyś nad tym, czy jesteście tak absolutnie szczęśliwi?
Podejrzewam, że tak. I zawsze "coś" przeszkadzało Wam w osiągnięciu pełni szczęścia. Zastanawiamy się jak osiągnąć pełnie szczęścia decydując się go szukać tam, gdzie go nie ma. Później okazuje się, że szczęście jest tuż obok, na wyciągnięcie ręki.
Gretchen Rubin pewnego dnia zrozumiała, że i ona nie jest w pełni szczęśliwa, a bardzo chciałaby taki stan osiągnąć.
Postanowiła ułożyć i zastosować swój projekt szczęście, a poprzez to doprowadzić do pełni szczęścia, i zmienić swoje życie na lepsze. I o tym właśnie jest ta książka.

Od razu na wstępie, znajduje się słowo do czytelnika. Autorka uświadamia, że projekt szczęście opisany w tej książce jest sposobem na zmianę swojego życia składającym się z kilku etapów. Pierwszy z nich to przygotowanie do projektu. Drugi etap wiąże się z podjęciem różnych decyzji, często nie są one przyjemne, ale są niezbędne do osiągnięcia zamierzonych przez nas celów.
Ostatni etap należy do tych najprzyjemniejszych w całym projekcie. Właśnie w tym etapie realizujemy swoje postanowienia. Autorka zaznacza także, że projekt szczęście, jest tylko jednym z wielu sposobów na osiągnięcie pełni szczęścia. Dzięki temu projektowi, każdy może spróbować wykonać wykonać swój własny.
Projekt Szczęścia Gretchen Rubin został rozłożony na dwanaście miesięcy. Od stycznia autorka zaczęła wcielać go w życie. Dodatkowo rozpisała sobie dwanaście przykazań, w których znalazło się chociażby bycie sobą oraz Sekretów Dojrzałości, które miały na celu ułatwiać jej życie.
A to wszystko ma doprowadzić ją do pełni szczęścia, aby kiedyś mogła powiedzieć, że żyła długo i szczęśliwie.

Projekt szczęście został napisany w formie pamiętnikowej. Sami wiecie, jak świetnie się takie książki czyta.
Wielu ludzi Projekt Szczęście postrzega jako poradnik. Tak w istocie jest. Jednakże to nie tylko poradnik, ale także historia kobiety, która na własnym przykładzie pokazała jak osiągnąć pełnię szczęścia. Udowodniła także, że jest to możliwe nie tylko w bajkach, ale także i w życiu.
Książkę chciałabym polecić nie tylko osobom, które pragną zmienić swoje życie i być szczęśliwym, Ale także tym, którzy nie wierzą, że absolutne szczęście jest możliwe:)


Rubin Gretchen

Jest autorką kilku książek, niektóre z nich okazały się bestsellerami. Swoją karierę zaczynała w branży prawniczej, ale szybko zrozumiała, że zdecydowanie bardziej pociąga ją bycie pisarką. Wychowana w Kansas City, mieszka w Nowym Jorku z mężem i dwoma córkami.

__________________________________________________________________

Na uwagę zasługuje też okładka, oczywiście nasza polska. Zwróćcie uwagę na to, jak nasze wydanie się wyróżnia. Jak dla mnie jest absolutnie perfekcyjne.
Oryginalna okładka niestety nijak ma się do szczęścia...
Co o tym sądzicie?

9 komentarzy :

  1. rzeczywiście okładka zagraniczna jest nijaka i w ogóle nie odzwierciedla tego o czym jest książka a co za tym idzie nie zachęca do przeczytania, co innego twoja opinia po której mam ochotę jak najszybciej zanurzyć się w tej książce

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaciekawiłaś mnie ;) i masz racje, Polska okładka jest ładniejsza ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fakt, rzeczywiście świetnie się czyta formy pamiętnikowe, może się skuszę. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Rzeczywiście okładka przykuwa uwagę !!! Jest taka "świeża", polska wersja zdecydowanie lepsza :) A jeśli chodzi o szczęście, to moim zdaniem zależy to tylko od nas. Należy przestać sobie wmawiać, że życie jest nie fair, że nic mi się nie udaje, robić swoje i wszystko się zacznie układać - wiem z autopsji :) Pozdrawiam Cię serdecznie !

    OdpowiedzUsuń
  5. Z reguły takich książek nie czytam, ale tą mnie zaciekawiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Książka nie dla mnie, ale muszę wypowiedzieć się o okładce. Oryginalna to takie brzydactwo, że aż strach. Taka okładka wyrządza krzywdę każdej książce.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ta okładka notorycznie myli mi się z "Zanim umrę". Też zielona, też dziewczę na okładce i wydźwięk książki wydaje mi się trochę podobny :). Ale jest śliczna. Zaś sama książka mnie nie bardzo interesuje. Bo tak naprawdę jedynym sposobem na szczęście jest przestać marudzić :D. Nawet w trudnych sytuacjach to pomaga. Mimo to przeczytałabym, gdybym miała okazję.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jusssi - Zgadzam się, podejrzewam że gdybym ją zauważyła gdzieś, nawet nie zwróciłabym uwagi.

    Bujaczek - bardzo mnie to cieszy:)

    Bibliofilka - mam nadzieję, że jak się już skusisz, to Ci się spodoba:)

    Malowany Imbryczku-ależ Cię długo u mnie nie było!:)
    Zgadzam się z Tobą:) i pozdrawiam!:)

    Toska82 - bardzo się cieszę:)

    Dosiak - o tak, świetnie to ujęłaś:)

    Alina - książka, o której napisałaś jest mi totalnie obca, ale poszukam i zobaczę:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię takie książki. A okładka, rzeczywiście, nasza jest rewelacyjna:) Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń

Zakurzona półka © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka