Anioł- Cliff McNish

Autor: Cliff McNish
Tytuł: Anioł
Wydawnictwo:
Freya, mimo młodego wieku, wiele przeszła. Jej wiara w Anioły sprawiła, że była postrzegana, jako chora psychicznie. A pobyt w szpitalu psychiatrycznym, dodatkowo zachwiał jej psychiką.
Gdy rozpoczyna nowe życie, już bez Aniołów, za wszelką cenę stara się, odnaleźć w środowisku szkolnym i zdobyć akceptację otoczenia.
O dziwo, przychodzi jej to bardzo łatwo. Przygarnięta pod skrzydła szkolnej gwiazdy Amy Carr Freya, bardzo szybko zyskuje nowych przyjaciół.
Wszystko idzie w dobrym kierunku, do momentu, w którym Freya znów zobaczy Anioła. Nie, nie takiego z aureolą wokół głowy i z pięknymi białymi skrzydłami. Przed nią stanie, najprawdziwszy czarny Anioł. Jego puste oczodoły, zmęczona i oszpecona twarz, wstrząsną dziewczyną. Ale czy rzeczywiście czarny Anioł, jest tym na kogo wygląda? Co wydarzyło się w jego życiu? Czy Freya zdoła mu pomoc?
Od momentu pojawienia się Mestraala-tak nazywa się czarny Anioł, Freya nie umie sobie poradzić. Dodatkowo, jej brat Luke i ojciec, coś przed nią ukrywają, a w szkole pojawia się Stephani, która także wierzy w Anioły i prześladuje Freye. Co wspólnego dziewczyna ma z Aniołami?

"Anioł" to fantastyczna powieść, która ukazuje nie tylko amerykańską społeczność szkolną, w której musi być gwiazda szkolna, otoczona wianuszkiem przyjaciółek; szkolny zabijaka, który zrobi wszystko aby pokazać swój autorytet; czy mali gnębieni uczniowie ale także piękna opowieść o miłości ojca do córki, i fascynująca przygoda z Aniołami.
Mimo, że książka kierowana jest raczej do młodzieży, która z pewnością doceni przede wszystkim wątek szkolny, to dorosły czytelnik odnajdzie w niej, mnóstwo chwil wzruszeń i przepiękne wyobrażenia o Aniołach.

Ja, odkąd zobaczyłam książkę w zapowiedziach czułam, że jest fantastyczna. Nie myliłam się. Lekki i ponętny styl pisarza sprawia, że od książki trudno się oderwać. Wydarzenia, które następują jedno po drugim, nie pozwalają nawet na chwilę odetchnąć. A, zaskakujące zakończenie, uwieńcza całe dzieło.
Słowem, jest to interesująca lektura, po którą muszą sięgnąć nie tylko pasjonaci Aniołów, ale każdy czytelnik, który pragnie choć na chwilę oderwać się od Ziemi:)
Polecam!

____________________________________________________________________
I kilka słów o okładce. Nasza, jest po prostu przepiękna! Bardzo anielska, lekka i cudownie delikatna. Motyw skrzydeł na plecach jest fantastycznym pomysłem.
Oryginalna jest mroczna i według mnie raczej nie pasuje do tego, co przeczytałam.
A jakie jest Wasze zdanie?

19 komentarzy :

  1. Chętnie ją przeczytam:)). I zgadzam się, że polska okładka jest o niebo lepsza od oryginału. Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Nasza okładka rzeczywiście jest piękna :) Mam nadzieję przeczytać te książkę - zapowiada się świetnie :) Ostatnio motywy anielskie nie wzbudzają już we mnie tak negatywnych uczuć jak wcześniej, więc czemu nie? :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie również o wiele bardziej przypadła do gustu polska okładka. Jest taka subtelna. Mam nadzieję, że kiedyś będę miała okazję by przeczytać tę książkę.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Chętnie przeczytam :) Zaciekawiłąś mnie swoją recenzją :D jednak co do okładek bardziej mi się podoba oryginalna i choć może mniej pasuje to i tak mnie zauroczyła :)

    Pozdrawiam ! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Zgadzam się co do naszej okładki - absolutnie urocza, brawa dla wydawnictwa! Książka bardzo mnie kusi, lubię taką tematykę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Fochne się na Ciebie! Albo będę rzadziej odwiedzać :P No muszę ją mieć...

    Polska okładka jest śliczna i lepsza ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kasandra - podejrzewałam, że Ci przypadnie do gustu:D

    Soulmate - życzę Ci przyjemnej lektury!:)

    Miqa -:)

    Tristezza- Dziękuję:D Póki co jesteś chyba jedyną osobą, która doceniła oryginalną okładkę:)

    Niedopisanie - ja też uwielbiam taką tematykę i staram się sięgać po wszystkie "anielskie" książki:)

    Bujaczku - nie fochaj się:D Co ja na to poradzę no?:D

    OdpowiedzUsuń
  8. Tez chętnie przeczytam, a nasza okładka to prawda, że o niebo ładniejsza.

    OdpowiedzUsuń
  9. A już ją miałam sobie odpuścić, ale skutecznie mnie teraz zachęciłaś do jej przeczytania. Teraz dylemat będzie :D

    OdpowiedzUsuń
  10. W końcu po wampirach i wilkołakach przyszedł czas na Anioły !!! Z całą pewnością po nią sięgnę, bo ja kocham wszystko co z Aniołami związane :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ostatnio zaliczam się do grona pasjonatów aniołów, bo coraz częściej sięgam po takie książki, więc pewnie i tej nie przeoczę, szczególnie po tak ciekawej recenzji :) Nasza okładka faktycznie jest o wiele lepsza niż oryginalna. Kolejny raz! To niewiarygodne :) Jak tak dalej pójdzie to niedługo będziemy słynąć z pięknych okładek ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ostatnio z młodzieżowych książek rozczarował mnie "Pożeracz snów" i póki co nie mam ochoty na żadną inną młodzieżówkę, ale przejdzie mi :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak dla mnie oby dwie okładki są ciekawe i śliczne. Jakąkolwiek książka ta miałaby okładkę to i tak z chęcią bym ją przeczytała xD

    OdpowiedzUsuń
  14. Mi też się podoba polska okładka znacznie bardziej :] i z chęcią samą książkę przeczytam, bardzo mnie zaciekawiła ^^

    OdpowiedzUsuń
  15. Opisalas ja swietnie, ale jednak tematyka aniolow i watek szkolny nie sa dla mnie zbytnio atrakcyjne, dlatego nie skusze sie :)
    Dziekuje za recenzje i rowniez za mile slowa u mnie :)
    Okladka faktycznie nasza sliczna!

    OdpowiedzUsuń
  16. okładka faktycznie przepiękna :) Myślałam, ze to będzie kolejna schematyczna opowieść o aniołach a tu proszę :D! Ależ mnie zachęciłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Oryginalna okładka bardziej przypadła mi do gustu, ale polska też nie jest zła. Co do samej książki, to na pewno po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  18. Cyrysia - w takim razie czekam na Twoją recenzję!:)

    Cassin - bardzo się cieszę, mam nadzieję, że jednak się skusisz:D

    Toska82 - to tak jak ja:) Uwielbiam tą tematykę;)

    Monika - o tak, nasze polskie wydawnictwa, bardzo dbają o wygląd książki, co jest bardzo pocieszające:)
    Wspaniale mieć na półce książkę z ciekawą treścią i cudowną okładką:)

    Natula - ja właśnie słyszałam wiele o Pożeraczu Snów, ale mam ochotę ją przeczytać i sama spróbować się przekonać,czy rzeczywiście jest tak zła jak piszą:D

    Samash - zgadzam się, ale okładka niejako także zachęca prawda?:)

    Pandorcia - to podzielasz zdanie większości:D

    Ebru - wiadomo są gusta i guściki:) Dziękuję za komentarz;)

    Agnesja - baardzo się cieszę!
    Życzę Ci przyjemnych chwil z książką!

    Wendigo - czekam na recenzję:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Zgadzam się z Twoją opinią co do tej książki. Ostatnio sama ją czytałam i aż nie mogłam się oderwać. Co do okładki to ta nasza o wiele bardziej pasuje do klimatu tej książki, chociaż też mi się podoba ;) Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń

Zakurzona półka © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka