Coś do stracenia - Cora Carmack

Autorka: Cora Carmack

Tytuł: Coś do stracenia

Wydawnictwo:




Bliss będąc młodszą myślała, że w wieku, w którym jest teraz będzie więcej wiedziała co chce w życiu osiągnąć Niestety choć prawie kończy ostatni rok szkoły teatralnej, nadal nie wie co chce robić w życiu, a w dodatku jest chyba jedyną dziewicą w całej szkole.

Gdy jej najlepsza przyjaciółka wyciąga ją do baru po to aby dziewczyna w końcu się z kimś przespała, Bliss spotyka Garricka. Młody, przystojny i niezwykle inteligentny i pociągający. Ta mieszanka sprawia, że pod Bliss uginają się nogi.

Wkrótce okazuje się, że Garrick to jej nowy wykładowca. Czy mogło być gorzej?

Przyznam, że ta książka chodziła już za mną od dłuższego czasu. Piękna okładka no i ta historia!
Ale jestem trochę rozczarowana. I nie chodzi tu bynajmniej o to, że książka mi się nie podobała. Bo bardzo mi się podobała, ale jak dla mnie jest zbyt banalna. Mało w niej zwrotów akcji i już nie wliczam w to faktu, że jest z góry przewidywalna, bo to nawet mi tak nie przeszkadzało. Ale fakt, że mnie niczym nie zaskoczyła trochę mnie zasmucił. Liczyłam na jakieś straszne przeciwności losu, może na jakiś dramat, łzy, czy walkę o miłość. Owszem dostałam trochę dramatu ale to naprawdę mała doza.

Jestem ciekawa jakie Wy mieliście odczucia, czy Wam się podobała?

4 komentarze :

  1. Ja się z nią jeszcze nie zapoznałam, może kiedyś nadarzy się okazja :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam identyczne odczucia co Ty! Spodobała mi się, lekka, ciekawa i wciągająca, ale szału nie było, nie wywołała u mnie żadnych większych emocji.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedyś się skuszę, bo zapowiada się lekka lektura :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja od początku traktowałam tę powieść jako coś banalnego. Bo książka o dziewczynie chcącej za wszelką cenę stracić dziewictwo nie wydawała mi się zbyt głęboka. Temat mi nie przeszkadzał, co zresztą napisałam w swojej recenzji - taka jest Ameryka, cóż. Ale nie nastawiałam się właśnie na coś więcej niż kilka godzin wyłączenia mózgu. Coś do stracenia było zabawne i przyjemne, ale nie zapadało w pamięć. Ot, romans z humorem. Nic wielkiego nie oczekiwałam, więc się nie zawiodłam.

    OdpowiedzUsuń

Zakurzona półka © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka