Kajko i Kokosz. Przygody Wojów. Gra planszowa

Tytuł: Kajko i Kokosz. Przygody Wojów.
Wydawnictwo:



Co zawiera pudełko?

Pudełko, jak na grę planszową jest naprawdę maleńkie, ale za to gra staje się bardziej mobilniejsza i wszędzie można ją zabrać, bo nie zabiera dużo miejsca.

W środku znajdziemy:
- 70 podstawowych kart do gry
- 1 kartę bonusową, potrzebną w zaawansowanym trybie gry
- 12 różnych postaci
Gra przeznaczona jest dla osób od 8 lat wzwyż, do jedej rozgrywki może usiąść maksymalnie 5 osób, minimalnie 2 osoby. Czas jednej rozgrywki to około 20 minut. W przypadku gdy grają dwie osoby, jedna rozgrywka standardowo zajmowała nam około 10 minut.

Na czym polega gra?
 

Celem gry jest zdobycie przedmiotów z jak największą ilością dukatów i wysłanie ich do grodu. 
Gra rozpoczyna się od posegregowania kart według cyfr. Każda cyfra odpowiada ilości kart w danym stosie. Każdy z graczy wybiera postać, gdy w grze jest dwóch graczy każdy wybiera 4 postacie, gdy 3 lub 4 ilość postaci to tylko 3, natomiast gdy w grze bierze udział 5 graczy są to tylko dwie postacie. Wiadomo, im więcej graczy tym gra staje się ciekawsza i zarazem trudniejsza.

W trakcie rozgrywki każdy z graczy jeden po drugim wybiera kartę z dowolnego stosu, oprócz przedmiotów wartych sporo dukatów, znajdują się tam też karty ze zbójcerzami, rozbójnikami czy z podstępnym szambelanem. Szambelan zabiera nam najcenniejszy przedmiot, który akurat posiadamy, dwóch zbójcerzów zabiera nam wszystkie karty, nartomiast gry trafimy na rozbójnika i mamy zbójcerza nie robimy nic, gorzej gdy go nie mamy, wtedy oddajemy wszystkie karty.
Oczywiście gdy widzimy, że mamy już sporo dukatów, warto wysłać je do grodu. Ale każda postać zabiera ze sobą do grodu tylko raz. Gdy odłożymy już nasze wartościowe karty na postać i mamy zajęte wszystkie postacie kończymy grę i czekamy aż pozostali skończą.
Gra kończy się wtedy, gdy wszystkie postacie są przykryte kartami. Wygrywa gracz, który ma najwięcej dukatów.

Moje wrażenia?

Gra choć może brzmi skomplikowanie jest bajecznie prosta. Jak już nauczycie się, która postać co oznacza idzie jak z płatka. Mam trochę obawy jeżeli chodzi o wytrzymałość kart, ponieważ raz, że są nieporęczne i bardzo malutkie, a dwa wykonane są z bardzo giętkiej tektury i obawiam się, że szybko się zniszczą. Postacie za to są z grubego kartonu i widać, że przetrwają nawet najbardziej intensywne rozgrywki.
Tak jak wspominałam już wcześnie gra się naprawdę super gdy jest już kilka osób, wtedy rozgrywki są trudniejsze i trzeba mniej więcej pamiętać gdzie jeszcze może kryć się zbójcerz albo rozbójnik.
Bardzo atrakcyjna jest też cena gry, można ją kupić za niewiele ponad 30zł i uważam, że jak na taką grę to bardzo niska cena.

4 komentarze :

  1. Jejciu, jak ja dawno grałam w gry planszowe. Chyba trzeba to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie kupuję gier planszowych, trochę szkoda pieniędzy... A tak w ogóle to Kajko i Kokosz zawsze mi się kojarzyli z Asteriksem i Obeliksem ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja za to uwielbiam gry i nigdy nie jest mi na nie szkoda kasy:)) Mam całą listę gier, któ®e chce mieć:)

      Usuń
  3. Planszówki to ja nigdy nie odmówię :)

    OdpowiedzUsuń

Zakurzona półka © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka