Emily Giffin - Siedem lat później

Autorka: Emily Giffin
Tytuł: Siedem lat później
Wydawnictwo: 



Siedem lat później to niesamowita książka. Przy niektórych fragmentach książki płakałam jak bóbr. Końcowa scena jak i płacz Charliego (syna jednej z głównych bohaterek) o tatusia, którego nie ma, rozdarł mi serce. Jego rozpacz była tak autentyczna, że sama miałam ochotę go przytulić i pocieszyć.

Siedem lat później to historia opowiedziana z perspektywy dwóch kobiet Valerie i Tessy. Obie do czasu wypadku, nie miały ze sobą nic wspólnego. To niejako wypadek syna Val - Charliego sprawia, że losy kobiet łączą się ze sobą.

Historia wydaje się być prosta. Lekarz zakochuje się w matce swojego małego pacjenta. Ale coś co wydaje się proste wcale nie musi takie być. Przez książkę przewija się wiele bardzo ważnych spraw takich jak: samotne macierzyństwo, sfrustrowanie dniem codziennym czy życie w wyższych sferach i problem dostosowania się.
Te niepozorne zakochanie się  w sobie Val i Nicka Russo, wywraca życie do góry nogami nie tylko rodziny doktor Russo, ale także i Val.
Jak to wszystko się skończy i co wybierze Val i Nick dowiecie się z książki.
Czy któraś z Was już ją czytała? Jak wrażenia?

Zostawiam Wam również fragment najnowszej książki Emily Giffin: Pierwsza przychodzi miłość

16 komentarzy :

  1. Nie czytałam jeszcze książek Giffin, ale mam je w planie:).
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. O Pani Giffin napisałam dość sporo w ostatnim czasie, dlatego, że dosłownie pochłonęła mnie historia opisania w "Coś pożyczonego" i "Coś niebieskiego". Choć "Dziecioodporna" jest gorsza, u mnie ta pani ma tytuł królowej babskich czytadeł :) Jest najlepsza.
    Chciałam zapolować na "Sto dni po ślubie", ale wykupili mi ostatnią po przeczenie :< Aczkolwiek obowiązkowo jest do przeczytania w najbliższym czasie.
    Fajnie, że napisałaś o tej książce, czekałam aż ktoś ją opisze :)


    Ale się rozpisałam :D Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam 100 dni po ślubie , tzn próbowałam, mega umęczenie - nie doczytałam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Sabinko spróbuj siedem lat później jest znacznie lepsze:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Domi - nie miałam okazji czytać tych dwóch ale poluję:D

    OdpowiedzUsuń
  6. na mnie czeka na półce:) i cieszą mnie ogromnie jej pozytywne opinie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też mam w planach, ale na razie mam za dużo innych książek ;]

    OdpowiedzUsuń
  8. Podobnie jak wyżej mam ją w planach ,ale twoja recenzja sprawiła ,że przeskoczyla pare miejsc w kolejce do czytania ;D

    Jeśli nie masz nic przeciwko chętnie dodam Cię do linków ;-]

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie miałam jeszcze do czynienia z tą autorką, aczkolwiek spotkałam się już z wieloma pozytywnymi opiniami na temat jej książek, tak więc "Siedem lat później" mam w planach. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dm1994- nie mam nic przeciwko:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dwa dni temu zamiescilam recenzje na swoim bloczku tej wlasnie ksiazki- jestem zachwycona ta opowiescia, lekka, przyjemna a jednoczesnie przejmujaca..

    OdpowiedzUsuń
  12. Czytałam, wg mnie rewelacyjna. Bardzo mi się podobała :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Właśnie skończyłam czytać Siedem lat później - też płakałam :(
    Niby klasyczny romans, ale uczucia i rozterki bohaterek tak opisane, że ściska serce. Szczerze polecam bez wahania. Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  14. Kilka razy czytałam książki od tej autorki - fajnie pisze, chociaż bez szału. ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Książki pani Giffin mam w bardzo bliskich planach więc już niedługo wyrobię własną opinię :) Pozdrawiam1

    OdpowiedzUsuń

Zakurzona półka © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka