Łap za słówka. Gra do plecaka. Jakie są różnice pomiędzy standartową wersją gry?

Tytuł: Łap za słówka. Wersja do plecaka.

Wydawnictwo:

 


Bardzo lubię tę serię gier i cieszy mnie to, że jako wersja do plecaka powstała ta gra, bo jest to jedno z naszych ulubionych i mamy ją też w domu w dużej wersji.
Pomyślałam, że pokażę Wam jakie są różnice w grze oraz porównam te dwa tytuły.
Najpierw jednak zacznę od odpisania zasad tej gry i od tego, co zawiera pudełko.

Co zawiera pudełko?

W pudełku znajduje się 30 kart kategorii, 42 karty liter oraz 38 kart punktów.
Gra przeznaczona jest dla 3-8 graczy w wieku od 8-108 lat.
Choć gra jest teoretycznie dla minimum trzech graczy, my również graliśmy we dwoje więc na pewno się da:)



Jak przebiega gra?

Dzielimy karty na stosy, rozdajemy każdemu graczowi po dwie karty kategorii oraz kartkę i długopis.
Gracz wybiera jedną ze swoich kart z kategorią oraz dwie litery. Teraz zadaniem graczy jest znalezienie minimum 3 słów ale mają być to takie słowa, które zawierają obie te litery.
Jeżeli któryś z graczy znalazł już trzy słowa ma dwie opcje, może krzyknąć stop, wtedy wszyscy odkładają długopisy albo dopisać jeszcze dwa słowa i liczyć na więcej punktów.
Gra kończy się w zależności od graczy po 1,2 lub 3 okrążeniach.



Różnice w obu wersjach.

Choć obie gry to te same tytuły różnią się zawartością i zasadami.
Mała wersja zawiera tylko karty. W dużej mamy już czas, który odmierzamy, kilka kostek oraz żetony punktacji. W wersji podróżnej zabrakło też notesu ale myślę, że każdy jakąś kartkę znajdzie.
Sam wygląd nie jest ważny, bo w obie wersje gra się super fajnie ale według mnie ta wersja do plecaka jest nieco trudniejsza.
Tu dajemy dwie litery i obie muszą się znaleźć w słowie. Natomiast w dużej wersji jest jedna litera.
Dodatkowo w dużej wersji każdy ma swoją kategorię, tu wszyscy mają wspólną.


 Kolejna różnica to pisanie słów. W wersji dużej piszemy swoje słowa plus jeżeli starczy czasu może pisać słowa z kategorii przeciwników. W małej wersji pisze tylko w jednej kategorii więc wiadomo, jest więcej czasu na skupienie ale też i jest trochę trudniej bo obie litery muszą się znaleźć w słowie.

Ja bardzo lubię obie wersje ale myślę, że taka forma na wakacje do plecaka będzie idealna na nasz urlop, więc polecam sobie przemyśleć taki zakup na długie letnie wieczory z przyjaciółmi:)



Pełną recenzją gry w dużej wersji znajdziecie tu: Łap za słówka

1 komentarz :

  1. A ja nie znam tej serii. Ale w ogóle mało jestem zorientowana w grach. Ta wydaje się świetna. Muszę przyjrzeć się jej bliżej.

    OdpowiedzUsuń

Zakurzona półka © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka