Jillian Westfield wyszła za mąż- Allison Winn Scotch

Autorka: Allison Winn Scotch
Tytuł: Jillian Westfield wyszła za mąż
Wydawnictwo:


PREMIERA: 23.02
To już kolejna książka,która niecierpliwie czekała na przeczytanie leżąc grzecznie na półce.
Wiedziałam, że jej tematyka: powroty do przeszłości, podróże w czasie, zmiany swojego życia itd jest w sam raz dla mnie. Nie wiem czy miałyście przyjemność czytać książkę Jude Deveraux - Życie raz jeszcze, ale książka Jillian Westfield wyszła za mąż jest właśnie w podobnym typie.
Skoro podróż w czasie jest tematyką zastanawiał mnie tytuł, który jakoś nijak mi nie podchodził. Czytałam już różne opinie i zauważyłam, że nie tylko ja zwróciłam na to uwagę. Oryginalny tytuł Time od my life brzmi dużo korzystniej.
No ale nieważne. Książkę czytało się rewelacyjnie.

Jillian młoda mężatka i mama Katie, każdego ranka budzi się z przeświadczeniem, że czegoś jej brak. Rozważa całe swoje życie pytając siebie samą co by było gdyby..
Takie myślenie donikąd jej nie zaprowadza, aż do momentu gdy budzi się w łóżku swojej pierwszej miłości siedem lat wcześniej. Jillian dostaje drugą szansę na odbudowanie swojego życia, tak jak tego pragnie. Bez prania pieluch, dogadzania mężowi, porządkowania domu i robienia zakupów. Czy wykorzysta swoją drugą szansę? Tego Wam nie zdradzę, ale bardzo zachęcam do przeczytania i podzielenia się swoją opinią.

Moja jest taka, że miałam wrażenie jakby autorka chciała maksymalnie szybko nam tą historię opowiedzieć. Brakowało mi opisów pewnych zdarzeń, wyjaśnień niektórych sytuacji. Wszystko działo się w przyspieszonym tempie. Totalnie niedoinformowana czułam się kończąc książkę. Nie chciałabym Wam tutaj opowiadać, bo nie o to chodzi. Ale jak dla mnie koniec książki został nie wyjaśniony. Czułam się tylko postawiona przed faktem, że stało się tak i tak. Ale chciałabym wiedzieć COŚ więcej.
Mimo tych małych niedociągnięć uważam, że autorka pisząc tą powieść zrobiła kawał dobrej roboty i dobrze, że możemy przeczytać tą książkę w polskim przekładzie. Bo to nie jest tylko jakaś tam podróż w czasie. Autorka porusza wiele kwestii, które są i w naszym codziennym życiu problemem. Znudzenie monotonią życia, niezadowolenie z partnera, praca, brak czasu czy myślenie co by było gdyby, jest w mniej lub większej części obecne w życiu każdego.

Jillian do perfekcji opanowała sztukę udawania idealne mamy, żony, gospodyni,przyjaciółki i córki. A przecież nie o to w życiu chodzi. Główna bohaterka dopiero na końcu zrozumiała, że problemem nie była wcale monotonia jej życia, ale ONA SAMA. Czasem takie zwykłe czytadło, jak niektórzy nazywają tego typu książki, pozwala uświadomić jak wiele w życiu zależy od nas samych. I myślę, że to było głównym założeniem tej książki. Aby czytelnik mógł zrozumieć, że życie to suma naszych wyborów.

Kończąc mój wywód pragnę zachęcić do przeczytania.

5 komentarzy :

  1. Nie przepadam za zbyt szybkim przechodzeniem do meritum sprawy:)
    Szkoda, bo w ten sposób lektury wiele tracą :)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie książka też czeka grzecznie na półeczce :). Mam nadzieję że przypadnie mi do gustu :).

    OdpowiedzUsuń
  3. Ostatnio wszędzie ją widzę :)
    Jak na nią trafię to przeczytam

    OdpowiedzUsuń
  4. I ja z chęcią ją przeczytam jak wpadnie mi w łapki :)

    OdpowiedzUsuń

Zakurzona półka © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka