Florenckie lato - Judith Lennox

Autorka: Judith Lennox
Tytuł: Florenckie lato
Wydawnictwo:

Odkąd zobaczyłam w zapowiedziach "Florenckie lato" byłam przekonana, że będzie to kolejna lektura typu no wiecie, złamane serce, wyjazd, nowa miłość i happy end. Dodatkowo bardzo urokliwa i niezwykle przyciągająca wzrok okładka, zrobiła swoje no i ugięłam się:) Byłam pewna, że przez kilka wieczorów będę się relaksowała w cudownym miejscu, chłonąc jego atmosferę. No cóż, nic bardziej mylnego...
"Florenckie lato" to książka, przy której nie odpoczniecie. Jest pełna tragicznych losów ludzi, którzy nie tylko szukają swojego miejsca w życiu, ale także walczą o siebie i szukają szczęścia.

Akcja książki, rozpoczyna się w roku 1933. Siostry Nicolson, Tessa i Freddie zamieszkują przepiękną, choć już bardzo zniszczoną willę.
Sielskie chwile, które dziewczyny spędzają wraz z rodzeństwem Zanetii, trzymają ich z dala od tego co dzieje się na świecie.
Rok 1933 i beztroskie lato na zawsze pozostanie w pamięci sióstr, bowiem już niedługo później dziewczynki wyjeżdżają do angielskiej szkoły z internatem.
Kolejne lata wiele zmienią w życiu dziewcząt. Tessa wyrośnie na bardzo żywiołową kobietę i będzie realizowała się w karierze modelki, czerpiąc z życia tyle ile się da.
Freddie bardzo stęskniona za siostrą będzie zawsze podporą i kimś na kim Tessa może polegać.
Dopiero wybuch wojny sprawi, że życie obu sióstr zmieni się na zawsze..

"Florenckie lato" to bardzo poruszająca powieść, w której znajdziemy wiele wątków psychologicznych. Prócz tego jest to, magiczna opowieść o przeznaczeniu i miłości. Lubię książki pani Lennox i zawsze z przyjemnością je czytam. Tak było i tym razem. Dodatkowo bardzo podoba mi się obraz kobiet, które przez życie idą z determinacją i siłą, nie tracąc przy tym wrażliwości.
Powieść, którą stworzyła autorka, jest jedyna w swoim rodzaju. Ujmuje czytelnika nie tylko autentyzmem, ale także na długo zostaje w pamięci.
Polecam!

9 komentarzy :

  1. HA widzę, że i Tobie przypadła do gustu:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi zupełnie nie przypadła do gustu ;))

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie czytałem i nie wiem czy po nią sięgnę, zbytnio nie mogę przekonać sie do powieści tego typu.

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Okładka.. :O Muszę przeczytac ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja także byłam zachwycona powieścią:) Tylko dlaczego na polskiej okładce wybarwili lawendę???
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  6. "Obraz kobiet, które przez życie idą z determinacją i siłą, nie tracąc przy tym wrażliwości", skojarzyło mi się z "Cukiernią pod Amorem", która bardzo przypadła mi do gustu. Także kiedy "Florenckie lato" kiedyś wpadnie mi w ręce, z chęcią przeczytam. Pozdrawiam i życzę Wesołych Świąt :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Koniecznie chce przeczytać.Uwielbiam książki przeniesione w czasie.
    Pierwotna okładka z lawendą jest ładniejsza. Ten fiolet bardziej do mnie trafia.

    OdpowiedzUsuń
  8. Faktycznie spodziewałam się czegoś lekkiego, a tu takie zaskoczenie... Muszę po nie sięgnąć ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Isadora - też mnie zastanawia czemu ta lawenda została zamieniona na zieleń:P
    Zdecydowanie lepiej wygląda lawendowa wersja:)

    OdpowiedzUsuń

Zakurzona półka © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka