Recepta na miłość - Barbara O'Neal + konkurs

Autorka: Barbara O'Neal
Tytuł: Recepta na miłość
Wydawnictwo:



Takie książki to balsam dla duszy i ciała. Czasami po lekturach, które podejmują trudne, przykre, a czasami straszne tematy, lubię dla odmiany przeczytać książkę, która naładuje mnie pozytywnymi emocjami.

Tak było z "Receptą na miłość". Książka do bólu ciepła, optymistyczna i dająca nadzieję.

Ramona ma 40 lat i trudne życie za sobą. Mając piętnaście lat urodziła swoją córkę, która już ma męża - żołnierza będącego na misji, właśnie jest w ciąży i dodatkowo na głowę spada jej nastoletnia pasierbica.
Być może wszystko inaczej by się ułożyło gdyby mąż Sophie nie został ranny w Afganistanie. Kobieta jest zmuszona zostawić pasierbicę z mamą, a sama udać się do męża, który leży w jednym z tamtejszych szpitali.

Katie to bardzo zagubiona dziewczynka, która ląduje u zupełnie obcych ludzi. Jest nieufna i lękliwa. Ramona choć problemy jej się piętrzą, stara się zapewnić dziewczynce dobrą opiekę. Nie wspomniałam Wam także o tym, że Ramona jest właścicielką piekarni i z jej rąk wychodzą wspaniałe cuda. Aromatyczne chleby, pyszne ciasta i ciasteczka! Niestety w dobie kryzysu piekarnia podupada i kobieta choć pełna marzeń nie bardzo potrafi się już utrzymać na rynku. Dodatkowo ma ciągle problemy z domem: tu coś odpadnie, tu pęknie rura, a wszystko niestety kosztuje.
Ta książka to także mini zeszyt z przepisami, które sami możemy sprawdzić u siebie w domu! I właśnie takie połączenia są najlepsze!

Jak Katie odnajdzie się w nowym domu? Co z Sophie i jej mężem? Czy Ramona w końcu odzyska spokój? A może znajdzie także i miłość?
Zapraszam do wielopokoleniowej ciepłej niczym świeże bułeczki powieści, która za sprawą magicznej różdżki poprawi Wam nastrój!

*********************************************************************************

Do oddania mam jeden egzemplarz tej uroczej książki:)

 Kto chętny?
Proszę o zapisy tutaj pod postem do 7.03, a zwycięzcę ogłoszę w Dzień Kobiet, w końcu to literatura typowo kobieca!
Będzie mi miło jeżeli poinformujecie o konkursie swoich znajomych:) Można na FB, lub ma blogu jak kto woli.
Warunkiem wzięcia udziału jest także odpowiedź na pytanie:

Jaka jest Wasza recepta na miłość?

Zapraszam!


31 komentarzy :

  1. Recepta na miłość: garść uśmiechu, wiadro wysłuchania, 5 buziaków, szczypta niespodzianki, kilogram uścisków, kostka zainteresowania, 4 garście czasu, kilka łyżek wspólnych pasji.

    katrina.85g@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciężko jest znaleźć odpowiednią receptę na miłość. Nie ma na nią złotego środka. Ja osobiście staram się w nic nie ,,grać'' , być po prostu sobą a miłość sama przyjdzie. Trzeba jedynie odrobinę jej pomóc. A jak? Oto przepis...

    ***
    PRZEPIS NA MIŁOŚĆ:

    Składniki podstawowe:
    •Mężczyzna
    •kobieta

    Składniki pomocnicze:
    •rozmowa
    •czas
    •umiejętność słuchania
    •trochę finezji
    •szczere chęci
    *cukier i sól do smaku.
    *odrobinę energetycznych fluidów

    Sposób wykonania:
    Wszystkie składniki, wymieszać ze sobą bardzo starannie, powoli i z dużą precyzją. Nie przerywając ucierania, dodawać na przemian składniki podstawowe i pomocnicze, do momentu uzyskania jednolitej masy.

    Odczekać parę chwil, aby dobrze dokładnie wyrosło i zaczęło idealnie harmonizować.

    Teraz pozostaje już tylko życzyć : SMACZNEGO!

    OdpowiedzUsuń
  4. Banerek wrzucam, a nad odpowiedzią pomyślę.)

    OdpowiedzUsuń
  5. Moja recepta na miłość to obopólne zrozumienie.Po pierwszych uniesieniach przychodzi szara rzeczywistość.Codzienne zmagania ze swoimi humorami i humorami partnera.Czasami trzeba przeczekać,czasami pogadać,a innym razem trzepnąć pięścią w stół.Trzeba się po prostu szanować,a wtedy miłość jest piękna!
    TRZYDZIEŚCI LAT MIĘŁO JAK JEDEN DZIEŃ!
    jolunia559@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. właśnie skończyłam pisać recenzję tej książki, warto wziąć udział w konkursie, polecam!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Już się zgłosiłam, ale zapomniałam zaprosić Cię na mój konkurs:) Tak wiec zapraszam serdecznie:)
    http://ciszaczasija.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Mail: my.books.1220@gmail.com
    Fanpage: Polubiony
    Banner: Wstawiony na bloga (my-books-1220.blogspot.com)
    Obserwatorem: Jestem
    Odpowiedź na pytanie konkursowe: Jaka jest moja recepta na miłość? Na pewno prosta. Jeśli chodzi o mnie, to jestem jeszcze za młoda na tę 'prawdziwą' miłość, jednak znam ludzką psychikę i dzięki temu dość łatwo mi odpowiedzieć na pytanie. Dużo osób w dzisiejszych czasach się rozwodzi i chyba każdy to już zdążył zauważyć. Ma to swoje powody. Pierwszym jest to że bardzo dużo osób myli miłość z pożądaniem. Jest to najczęstszy błąd popełniany gdy wybieramy osobę z którą chcemy spędzić całe życie. Po jakimś czasie ta osoba staje się nudna, nie jest już taka piękna, okres pożądania przemija - i co? Zaczynają się kłótnie. Decyzja? Rozwód. Dużo osób także uważa, że wychodzimy za kogoś za mąż to musimy 'przedłużyć' czas trwania naszego gatunku, mieć dzieci, duży dom itd. Ale czy o to na prawdę chodzi? Moim zdaniem dużo lepiej jest spędzić całe życie z przyjacielem. Z osobą, która jest dla nas bliska, z którą się dogadujemy. Bo głównym celem małżeństwa nie jest posiadanie potomstwa, a dogadywanie się między sobą. Poczucie bezpieczeństwa. Ja wolałabym żyć z przyjacielem niż osobą, która jedynie pociąga mnie fizycznie. Takie jest moje zdanie. A jeśli już miałabym wyjść za kogoś w kim się zakocham to z pewnością nie wezmę ślubu od razu. Najpierw wolałabym kogoś dobrze poznać. Nawet jeśli zamieszkać to nie być zobowiązana do życia wspólnego przez długi czas bo 'będzie wstyd - rok po ślubie?'. Jeśli nie odpowiedziałam na pytanie konkursowe, a za bardzo wdepnęłam w ślub i małżeństwo to proszę pisać - poprawię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dodatek do wypowiedzi ;)
      PRZEPIS
      Składniki:
      - szczypta poczucia obowiązku
      - należyta dawka humoru i śmiechu
      - dużo czasu
      - duża łycha szacunku i zrozumienia
      - pełna łyżeczka zaufania
      - ulubione dodatki ich obojga
      Sposób przygotowania:
      Składniki po kolei dodawać do siebie. Wolno mieszać, z poczuciem miłości. Powoli zacznie kształtować się mała kuleczka pełna słodkości, która z pewnością przyniesie szczęście na duży okres czasu! :)

      Usuń
  9. Walczcie dziewczyny. Trzymam kciuki :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zgłaszam się.

    Recepta na miłość:

    Doktor Serce zaleca: by utrzymać związek i cieszyć się niesłabnącym uczuciem, musisz być szeczera\y. Twój partner nie jest wyrocznią i nie umie czytać w myślach jak Edward Cullen. Mów szczerze o tym, co cię złości, czego oczekujesz, jakie są Twoje pragnienia i obawy. Twoje życie uczuciowe na pewno stanie się łatwiejsze, kiedy otworzysz swoje serce i uchylisz rąbka swych myśli :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Książkę już mam za sobą. Więc jest o co się starać.:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetna książka, bardzo mi się podobała. Ciepła, radosna, w sam raz na wieczór z herbatką:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Miłośc trzeba przede wszystkim pielęgnowac,dbac o nią i nie zaniedbywac.

    OdpowiedzUsuń
  14. Moja recepta na miłość to słuchać nie tylko gdy mówi mile,
    wybaczać gdy zrobi coś głupiego na chwilę,cierpliwie czekać nawet gdy przyjdzie razem z budzikiem,rozumieć gdy czasem mówi innym językiem,rozmawiać często, nawet o niczym,pocieszać gdy martwi się byle czym, kochać nie za coś, nie mimo co ; tylko zwyczajnie jak mało kto.

    ratel1984@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Być razem na dobre i na złe, wspierać się i mówić kocham :)
    mail: marzenkusia@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  16. Moja recepta jest nieco inna od pozostałych ;) Link do zdjęcia: http://oi50.tinypic.com/ncfjps.jpg

    montagne@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  17. hmm... recepta na miłość nie ma nic cenniejszego jak bycie blisko ze sobą!
    ,, bo kiedy do ludzia tuli się ludź ,
    to ludź do ludzia musi coś czuć" ;-)

    asiamini1@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  18. Moja recepta na miłość to wspieranie się wzajemne niezależnie od sytuacji, zrozumienie dla drugiej osoby oraz jej potrzeb, a także komunikacja i dążenie do kompromisu. Ważnym składnikiem mojej recepty na miłość jest rozmowa oraz rozwiązywanie wszelkich problemów za pośrednictwem dialogu. Rozmowa na każdy temat sprawia, że ludzie się lepiej poznają, więcej o sobie wiedzą i łatwiej im dzięki temu mierzyć się z kłopotami. Komunikacja jest nieodłącznym elementem każdego udanego związku, ponieważ dzięki niej problemy się nie nawarstwiają i łatwiej można im sprostać. Kolejnym składnikiem jest wzajemny szacunek i liczenie się ze zdaniem drugiej strony. Uważam, że każda osoba w związku ma prawo do przedstawienia swoich racji, które następnie należy wspólnie przedyskutować i podjąć decyzję, która nie będzie dla nikogo krzywdząca. Następnymi ważnymi elementami są też szczerość, zaufanie oraz zrozumienie. Zrozumienie dla drugiej strony oraz jej potrzeb. Wydaje mi się, że para się dobrze dobrała kiedy się rozumie, wspiera się wzajemnie, potrafi dawać sobie oparcie, ma wspólne cele, do których dąży oraz pasje i pragnienia, które stara się realizować każdego dnia, aby do związku nie wkradła się rutyna. Istotnym składnikiem jest miłość, ale myślę, że gdy inne rzeczy działają jak trzeba to tego uczucia nigdy nie zabraknie. Dla mnie osobiście znacząca jest również przyjaźń, mój partner jest dla mnie najlepszym i najbliższym przyjacielem, dlatego tak dobrze nam w tym związku. Moim zdaniem to najważniejsze składniki mojej recepty na miłość, a tym samym na udany i harmonijny związek.

    chemasia@poczta.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie ma recepty na miłość, bo miłość rodzi się bez naszej woli, niezależnie od nas i możemy krzyczeć z bólu, tupać nogami z całych sił,a miłość i tak zrobi swoje - przyjdzie, zadomowi się, a może i nawet odejdzie.
    emszufnarowska@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  20. Nasza recepta jest bardzo prosta. Zapisanych leków jest kilka: miłość szalona ale i rozważna, wspólne spędzanie czasu- podróże, kino, romantyczne kolacje, wspólne spożywanie posiłków, mnóstwo czasu na rozmowy- oko w oko ale i przez telefon, niespodzianki- czyli umiejętność zadziwienia i pozytywnego zaskoczenia ukochanej osoby. Dawkowanie zapisanych leków- codziennie im więcej tym lepiej!
    My stosujemy się do przepisanej kuracji. Kochamy się już tyle lat a wciąż nam mało i mało...

    gochalekmoj@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  21. wierność + uczciwość + przyjaźń + zaufanie

    agasam9@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  22. Moje małżeństwo trwa już ponad 7 lat. Dlaczego mówię już? Bo to było 5 lat nieustannej nauki i rozszerzania własnych horyzontów czy uczenia się patrzenia z całkiem nielogicznej perspektywy... Mogłabym więc pokusić się o stworzenie takiej recepty ... Z jednej strony te 7 lat to mało, a z drugiej dużo. Przez ten czas życia w związku z drugą osobą nauczyłam się kilku rzeczy i staram się tę wiedzę wykorzystywać, gdy tylko zaczyna się robić nieciekawie, a trzeba wam wiedzieć, że życie z mężczyzną mimo pozornych podobieństw do życia z kotem (wrzeszczą kiedy są głodni, czasem nie mogą trafić do kuwety, nie lubią obcinania pazurów, nie sprzątają po sobie) jest jednak dużo bardziej skomplikowane...

    Bardzo trudne jest to, że najlepiej dla dwojga, dla ich optymalnego dobrania się i życia razem, jest nabrać pewnego dystansu do siebie, do was, do problemów. Niestety jak dzieje się coś złego to jest to dla nas bolesne, wali się wszystko czy też mamy żal. Należy jednak starać się podejść do tego obserwując sytuację jakby z boku, bo może się okazać, że to, co uważamy za problem może być drobnostką w porównaniu do problemów życiowych innych.
    I tak. My jesteśmy dobrani, kochamy się mimo, że różnie to bywa... Bo gdy moja furia po znalezieniu w szafce pustego opakowania po czekoladkach, które przecież od miesięcy tam było, a ja byłam przekonana, że pełne, bo kto trzyma puste (???) może okazać się nieważna, gdy pomyślimy np. o potencjalnie możliwej zdradzie. W końcu to, że patrzy na nas oczami niewiniątka i kłamie prosto w oczy, że to nie on zjadł, może nie jest tak ważne, gdy mamy przed sobą jeszcze wiele lat wspólnego życia. Za to żeby nie było, że jedna strona drugą denerwuje i nie na odwrót to i ja czasem zostawiam suszarkę wetkniętą do gniazdka, co jego z kolei denerwuje ;)

    Pewnym niezrozumieniem napawa mnie też fakt, że po 7 latach wspólnego życia, dodam w jednym mieszkaniu, w którym od początku nie zaszły żadne zmiany, mój partner w dalszym ciągu do szafki z kubkami wstawia talerzyki, do szafki z filiżankami i spodkami kubki, tam, gdzie naczynia wstawia patelnie... Naprawdę, czy to tak trudno zapamiętać, gdzie co stoi?? Ech... Ale dobrze się dobraliśmy, bo ja za to w odwecie non stop chowam jego model czerwonego ferrari, który on wystawia na półkę w dużym pokoju, a ja namiętnie chowam go do szafki ;)

    A, jeszcze jedna zasada, która właściwie ma odniesienie do wszelkich dziwnych zachowań naszego partnera w związku. Nie starajmy się na siłę analizować i zrozumieć zachowania mężczyzny. Już nieraz się przekonałam, że między ich logiką a naszą logiką istnieje przepaść nie do pokonania :) Może zrozumienie tego jest właśnie tą receptą na miłość.


    --
    pozdrawiam

    a.filipowska@poczta.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  23. Wygrywa najciekawsza odpowiedź, czy losowanie? Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  24. A więc zacznijmy od przepisu:

    Niezbędne rzeczy:

    - 1 kobieta
    - 1 mężczyzna
    - 1 Miedziany kocioł,
    - 1 mikser,
    - palenisko z brzozowymi gałązkami,
    - 1 czerwona chochla,
    - 2 wysokie kryształowe pucharki w czerwone serduszka,
    - 2 czerwone słomki.

    Niezbędne produkty:

    - duże soczyste truskawki,
    - Lody czekoladowe,
    - śmietana,
    - czekoladki Milka w kształcie serc,
    - czekolada w tubie.

    Niezbędne uczucia:

    - miłość,
    - namiętność;
    - troska,
    - zrozumienie,
    - potrzeba siebie,
    - szczerość,
    - oddanie,
    - przywiązanie.


    Zmieszane rzeczy w szejkerze napój cudowny powstaje,
    A jego działanie to wieczna miłość i zakochanie!

    agata.17ko@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  25. Kochać się nie jest łatwo, a okazywać sobie uczucie po okresie uniesień jest jeszcze trudniej.
    Miłość nie wymaga tak na prawdę wiele, ale : na co dzień otwarcia na siebie, rozmawiania ze sobą i słuchania tego co druga strona ma do powiedzenia, szanowania jej zdania i od czasu do czasu miłego gestu.)

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie ma recepty na miłość... Bo albo się kogoś darzy uczuciem albo nie. Nie da sie być z kimś z przymusu. Bo to nie ma sensu. Jak by"receptą" może być szczerość, zaufanie, zrozumienie, no i Miłość bez tego nie ma związku :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Recepta na miłość to dwa serca, które biją w jednym rytmie i oczy, które potrafią to dostrzec.

    Pozdrawiam, Weronika
    wera07@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  28. Moja recepta na Miłość-

    To zaczyna się od poznania, od pierwszych słów wypowiedzianych...
    A potem to już takie "kumplowanie się" troszkę,
    Odkrywanie wspólnych pasji, zainteresowań, prowadzenie długich pogawędek, spotykanie się w różnych okolicznościach, dzielenie się momentami tymi szczęśliwymi i tymi gorszymi...
    To wszystko łączy! To wszystko sprawia, że coraz silniejsza więź dzieje się!
    I Amor tu daje o sobie znać- wyznać sobie Miłość przyszedł już czas!
    I romantycznym chwilom nie będzie końca! Czułości, uniesień, serdeczności uniosą się aż do słońca!
    Wiersze, poezja pełna rozkosznych wyznań!

    I tu przytoczę wiersz, który od przyszłego męża dostałam, bo receptą na miłość okazał się:

    Miłość nie pyta,

    Przychodzi nieproszona,

    Niespodziewanie,

    Ogłupia, otumania.

    Nie czeka na odpowiedni moment,

    Po prostu się zjawia,

    Jak gdyby nigdy nic,

    Po cichu, spokojnie.



    Jest piękna!

    Niezwykła, magiczna!

    Jak orchidea prześliczna!

    Miłość...



    Zawsze rumiana,

    Nigdy nie jest sama,

    Z Amorkiem pod rękę,

    Chodzi uradowana.

    Ma różnych towarzyszy:

    Radość, Smutek, Zakłopotanie

    Lecz najważniejszy z nich

    Zwie się zakochanie.



    Ty przyszedłeś wraz z Nią.

    Przyprowadziła Cię do mego serca.

    Dziś więc w święto Jej,

    Życzenia złożyć Tobie chcę,

    I uczcić Tą osobliwą Panią.

    Czternastego lutego,

    Na święto Walentego,

    W imię Miłości,

    Pokochaj mnie!


    Tak! Wtedy zaręczyny nastąpiły i ten wiersz do dziś, już w małżeństwie dodaje nam siły, nawet gdy gorsze dni były!

    Bo prawdziwą receptą na Miłość jest wspólne siebie odkrywanie, ciągłe siebie poznawanie, do siebie się przytulanie, wzajemne zaufanie...


    Pozdrawiam, Aneta
    a-bunia@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  29. Joanna Wilczewska7 marca 2013 16:15

    Recepta na miłość...?
    Z mojego doświadczenia mogę śmiało powiedzieć,że to miłość, która rodzi się z prawdziwej przyjaźni.
    Moje małeżeństwo jest efektem takiej kolei rzeczy. Podam kilka przykładów, które są także składnikami owej recepty.
    -przeżyliśmy razem dzieciństwo,młodość,chwile rozpaczy,chwile grozy,chwile bezradności,i tylko na siebie mogliśmy liczyć.
    -miłość rozwijała się w nas jak pączek róży,by wystrzelić w końcu przepięknym kwiatem.
    -każde z nas znalazło samego siebie w tej drugiej osobie.
    -razem przeżyliśmy swój "pierwszy raz" i to daje nam jeszcze większą pewność,że jesteśmy dla siebie stworzeni.
    -idealnie dobrani, idealnie zakochani, jak my , przeżywaja chwilę burzy,wichury i deszczu,ale jak w każdej burzy zdarzają się też chwile spokoju i wytchnienia, a także i takie, gdy nasze słowa rozszczepiają błyskawice.
    -tylko w prawdziwej miłości kochankowie nie wstydzą się swoich niedoskonałości i potrafią razem się z tego śmiać,on śmieje sie z mojej "oponki" na brzuchu,ja klepię go po łysej głowie.
    -w prawdziwej miłości dwie dusze rozumieją się bez słów,wystarczy,że spojrzą w oczy tej ukochanej osobie
    -oboje od zawsze sądziliśmy,że gdyby na wielkim świecie zabrakło uśmiechu dziecka, byłoby ciemno i mroczno, ciemniej i mroczniej niż podczas nocy bezgwiezdnej i bezksiężycowej - mimo wszystkich słońc, gwiazd i sztucznych reflektorów. Ten jeden mały uśmiech rozwidnia życie.
    I z idealnie dobranych i zakochanych powstało nowe,idealne życie ,w postaci synka Maksia, a za 3 mies. narodzi się kolejny synuś :-)

    asiawil46@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  30. (motywacja +wiedza) x wysiłek +wytrwałość do kwadratu = SUKCES

    mika19@poczta.onet.pl

    OdpowiedzUsuń

Zakurzona półka © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka