Dogonić szczęście - Lucy Gordon

Autorka:  Lucy Gordon
Tytuł: Dogonić szczęście
Wydawnictwo: 



Lubię sobie czasami poczytać lekkie książki, które odprężają i sprawiają, że człowiek czuje się szczęśliwy i zrelaksowany.

,,Dogonić szczęście’’ to trzy historie, w których głównymi bohaterami są bracia.
Pierwszy to Carlo, który nie potrafi się oprzeć starszej od siebie producentce filmowej - Delli. Niestety nie ma szczęścia wybierając akurat tę kobietę, bowiem jest ona dwukrotną rozwódką, a co z tego wynika? Po pierwsze nie chce się już ładować w stały związek, a po drugie nie wierzy w prawdziwą miłość.


Ruggiero to brat bliźniak Carla. Mężczyzna był kiedyś szalenie zakochany, niestety kobieta, którą pokochał pewnego dnia zniknęła bez śladu. Teraz w jego życiu pojawia się Polly, która twierdzi, że ukochana mężczyzny nie żyje, ale zostawiła po sobie córeczkę. Nie muszę chyba pisać, że to córeczka naszego bohatera. Jak odnajdzie się w nowej roli?

Francesco jest szczęśliwe zakochany w Celii. Niestety kobieta jest niewidoma, a nasz bohater chcąc ją uchronić przed niebezpieczeństwem świata, chce kontrolować niemalże każdy jej krok. Kobieta nie chce być kontrolowana i w końcu po wielu kłótniach postanawia rozstać się ze swoim partnerem. Czy mężczyźnie uda się odzyskać ukochaną?

Historie choć zupełnie różne, co bardzo sobie chwalę, niestety mnie nie zachwyciły. Bardzo drażniło mnie niedopracowanie książki i wyznawanie sobie miłości na każdym kroku. Ja oczywiście nie mam nic przeciwko mówieniu sobie "kocham". Ale bez przesady prawda?
Książka sprawia także wrażenie: "pisania na kolanie". Szybko i bez zastanowienia.
Na plus można zaliczyć fakt, że trzy historie z pewnością nie należy do nudnych. Akcja z każdą stroną idzie do przodu, także na nudę nie można narzekać.
Jeżeli więc lubicie tego typu książki można jak najbardziej po ten tytuł sięgnąć.

4 komentarze :

  1. Z tego co piszesz to ciekawa lektura.

    OdpowiedzUsuń
  2. No skoro jest niedopracowana, to szkoda mi na nią czasu - po okładce widać, że to lekka opowiastka na jeden raz. Może czasem więc warto podziękować za takie nic niewnoszące książki.

    OdpowiedzUsuń
  3. To już kolejna recenzja, która mnie przekonuje mnie, że szkoda mojego czasu :)

    OdpowiedzUsuń

Zakurzona półka © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka