Miłość bez scenariusza - Tina Reber

Autorka: Tina Reber
Tytuł: Miłość bez scenariusza
Wydawnictwo:




Dziś najzwyczajniej w świecie nie wiem od czego zacząć. Zawsze jak wybieram książkę do czytania kieruje się przeczuciem no i tym co lubię. Ok, okładką też. Tym razem nie spodziewałam się jakiejś głębokiej i rozstrajającej książki, tylko lekkiej powiastki na wieczór.
Nie zawiodłam się, a nawet jestem miło zaskoczona, ponieważ książkę czyta się naprawdę rewelacyjnie! Ale o tym za chwilę.

Główną bohaterką jest Taryn. Młoda kobieta po przejściach, która niedawno zakończyła związek z mężczyzną, który ją zdradzał. Taryn prowadzi dobrze prosperujący pub wraz ze swoimi przyjaciółmi i wiedzie bardzo ustabilizowane życie.

Ryan to wzięty młody aktor, któremu życie niszczą wszędobylscy paparazzi i zakochane po uszy fanki. Gdy tych dwoje się spotyka, życie nagle się zatrzymuje. Wiedzą, że to miłość od pierwszego wejrzenia.
Taryn jest mocno stąpającą po ziemi kobietą i wie, że taki związek nie jest dla niej. Ryan natomiast wie, że Taryn jest kobietą jego życia.
Czy tych dwoje ma przed sobą przyszłość?

Muszę Wam powiedzieć, że choć książka to typowa powieść z wątkiem romantycznym i ma ponad 650 stron, czyta się ją jednym tchem. Chyba jeszcze nie zdarzyło mi się, żebym tak szybko przeczytała tak grubą książkę. Wiecie ja lubię takie romanse czy lekkie powieści, ale nie oszukujmy się, są bardzo przewidywalne no i infantylne. Ta też jest przewidywalna, no nie da się tego ukryć, tym bardziej, że ma być kontynuacja (jakby ktoś nie wiedział) ale nie przeszkadza to w czytaniu. No i nie mogę pominąć faktu, że jest tyle zwrotów akcji, że nie da się nudzić.

Książka trochę przypomina mi całą trylogię o Greyu. Główny bohater jest piękny, wpływowy i bogaty. Oprócz szczerej miłości tych dwoje łączy także ogromna seksualna gorączka, którą chcąc nie chcąc czytelnik jest świadkiem.
Oczywiście to tylko takie luźne skojarzenie, bo w rzeczywistości książka wcale nie jest żadną kopią Greya czy czymś takim, po prostu widać lekką inspirację.

Co Wam jeszcze mogę napisać. Jestem naprawdę zaskoczona tym, że lekka powieść może być tak dobrze napisana. Jeżeli macie książkę w planach nie rezygnujcie z niej, bo jest naprawdę piękną opowieścią o miłości, przyjaźni i zaufaniu. Ja czekam z niecierpliwością na kontynuację i Wam ją polecam!

3 komentarze :

  1. Miło ją wspominam i nie mogę się doczekać kolejnej części :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Na szczęście nie czytałam o Greyu ;) Miłość bez scenariusza mnie również bardzo zaintrygowała i zaciekawiła, a książkę przeczytałam dosłownie jednym tchem i czekam na kontynuację.

    OdpowiedzUsuń

Zakurzona półka © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka