Wbrew sobie - Katarzyna Kołczewska

Autorka: Katarzyna Kołczewska
Tytuł: Wbrew sobie
Wydawnictwo: 




Ewelina Rajska miała całkiem rajskie życie, ale do tej pory nie zdawała sobie z tego sprawy.
Gdy w końcu udało jej się zajść w ciążę, wszystkie chwile zwątpienia odeszły w niepamięć. Niestety nie było jej dane się nacieszyć ciążą ponieważ, wkrótce okazuje się, że dziecko umarło w jej łonie.

Rok później, Ewelina jest na skraju wyczerpania fizycznego i psychicznego. Adam jak może wspiera żonę, ale ta na każdy jego dotyk czy słowo, reaguje wręcz alergicznie i od dłuższego czasu rozważa rozwód.
Ale czy to jest wyjście?

Według Adama nie. Kocha żonę i zrobiłby wszystko aby była szczęśliwa. Jednak nie jest w stanie zmusić jej do tego, aby z nim była.

Justyna, siostra Eweliny ma mnóstwo swoich problemów, ale bardzo chciałaby aby kobieta nie niszczyła swojego małżeństwa w tak pochopny sposób. Poniekąd ma to związek z pożyczką, którą zaciągnęła u Adama na otwarcie swojego salonu. W tej chwili mąż Justyny jest w ciężkim stanie, nie może pracować, a kobieta też nie jest w stanie zadbać o dom, dzieci i klientki z salonu. Z pomocą przychodzi jej mama, z którą ma kiepski kontakt ze względu na to, co stało się w przeszłości.

Jaką decyzję podejmie Ewelina? Co z rodziną Justyny? Czy kobieta wybaczy swojej mamie? Jaka tajemnica ciąży na kobietach?
Czy można na nowo zacząć życie?

"Wbrew sobie" to już kolejna książka Autorki, którą mam okazję czytać i przyznam, że znowu jestem miło zaskoczona. Historia niewątpliwie jest trudna, ale Autorka opowiedziała ją w tak wspaniały sposób, że już od pierwszych stron wciąga czytelnika. Już dawno żadna książka tak mnie nie wciągnęła. Od początku Ewelina tak mnie denerwowała, że naprawdę myślałam, że oszaleję, ale z czasem widziałam tą zmianę, która w niej następuje i bardzo fajnie było zobaczyć ją na własne oczy.
Czytając ostatnią książkę Autorki zastanawiałam się czy można wyżej postawić poprzeczkę i widzę, że można. Bo choć temat związków czy radzenia sobie z bólem w literaturze poruszany jest od zawsze, ta historia ma w sobie coś, co zostaje w czytelniku na długo.

Jeżeli lubicie takie książki to koniecznie przeczytajcie!
Polecam.

2 komentarze :

  1. Także czytałam, bardzo mi się podobała ta książka. Mam ochotę na inne pozycje tej pisarki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kupiłam niedawno i czeka na swoją kolej. Ilość stron mnie trochę przeraża, ale wszyscy mówią, że zanim się obejrzę to ją skończę :)

    OdpowiedzUsuń

Zakurzona półka © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka