Spójrz mi w oczy - Lisa Scottoline


Autorka: Lisa Scottoline
Tytuł:
Spójrz mi w oczy
Wydawnictwo:


Ellen Gleeson jest mamą wspaniałego chłopca i spełnioną na płaszczyźnie zawodowej dziennikarką. Razem z synem, wiedzie spokojne choć nieco chaotyczne życie w małym domku.
Gdy Ellen pewnego dnia znajduje w skrzynce ulotkę o uprowadzonym chłopcu, zamiera. Z kartki patrzy na nią buzia ukochanego synka.
Jak to możliwe? Owszem, Ellen adoptowała Willa, ale wszystko odbyło się legalnie. Niestety natura Ellen nie pozwala jej o tym zapomnieć. Każdego dnia bije się z myślami co zrobić? Czy próbować odnaleźć matkę uprowadzonego chłopca? Czy przyznać się do tego, że jej synek wygląda tak samo, jak dziecko, które zniknęło?
W końcu decyduje się przeprowadzić śledztwo na własną rękę. Ellen krok po kroku dochodzi do zatrważającej prawdy i odkrywa informacje, które na zawsze miały pozostać w ukryciu...

Książka choć zapowiadała się naprawdę fantastycznie i była przeze mnie bardzo wyczekiwana, trochę mnie zawiodła.
Styl autorki już nie podpasował mi podczas czytania poprzedniej książki i łudziłam się, że tutaj będzie inaczej. Niestety, książka choć z ciekawą fabułą, stylistycznie jest dla mnie nie do przejścia. Nie potrafiłam się zmusić do jej czytania, choć bardzo mnie ciekawiło co będzie dalej.
Nie wiem czy Wy też tak mieliście, ale ja na przykład wcale nie czułam napięcia związanego z tak dziwną sprawą. W końcu nie znajdujemy każdego dnia ulotki z twarzą własnego dziecka w skrzynce prawda? Coś jest nie tak, ale trudno powiedzieć co.
W każdym razie książkę bardzo Wam polecam, bo choć czyta się ją trudno i długo, to fabuła jest całkiem niezła i "świeża".

19 komentarzy :

  1. kiedy tylko zobaczyłam książkę w zapowiedziach, od razu chciałam ja przeczytać, dla mnie też zapowiadała się fantastycznie, ale zobaczymy jak już przeczytam jakie zrobi na mnie wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. z pewnością po nią sięgnę, prędzej bądź później, ale to zrobię

    OdpowiedzUsuń
  3. Hmmm, wiele już czytałam recenzji tej książki i z tego, co sobie przypominam, nikt o kulejącej stylistyce nie wspominał. Dobrze więc, że przeczytałam Twoją opinię, bo niezłego smaka sobie na tę powieść narobiłam, a myślę, że językowe niedopracowanie sprawi, że jednak trochę się do niej zdystansuję. Dzięki za ostrzeżenie:) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem ciekawa,czy jezyk rzeczywiscie jest horrorem.

    OdpowiedzUsuń
  5. O, zaskoczyłaś mnie tym językiem rodem z horroru. Na tę powieść mam chęć od dawna i mam nadzieję, że uda mi się ją zdobyć. Mam nadzieję, że język nie będzie taki straszny, ale.. okaże się.

    OdpowiedzUsuń
  6. Na dniach będę czytać tę książkę i jestem jej bardzo ciekawa. Zobaczymy, czy będę miała podobne wrażenia do twoich.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie przerażajcie się językiem, to mi od nie odpowiadał, ale być może będziecie mieć inne wrażenie:))

    OdpowiedzUsuń
  8. W takim razie poczekam na opinie Cyrysi i wtedy pomyśle ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. hmm .. czyżby kolejna książka z serii wielkie oczekiwania troszkę inne realia ? :D

    Mimo wszystko chyba po nią sięgnę żeby się przekonać czy warto.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Trochę martwi mnie Twoja opinia - liczyłam na większy entuzjazm :) Mimo wszystko będę miała na oko tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  11. I ja się zmartwiłam Twoją recenzją. Książkę miałam w planach a teraz nie wiem co począć. Może zdam się na los?

    OdpowiedzUsuń
  12. Zostałaś OTAGOWANA *.* szczegóły tutaj - http://cassiemiedzyksiazkami.blogspot.com/2012/09/zostaam-otagowana-dd.html

    OdpowiedzUsuń
  13. Trochę mnie zaniepokoiłaś, ale ponieważ mam na tę książkę ochotę, od kiedy zobaczyłam ją w zapowiedziach, mimo wszystko dam jej szansę. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo chciałam przeczytać tą książkę ale teraz kiedy przeczytałam Twoją recenzję sama nie wiem. Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam ochotę na tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Fabuła bardzo podobna do jednego filmu. Jak przed chwilą sprawdziłam - nakręcono go szybciej, więc wydaje mi się, że autorka zainspirowała się scenariuszem i napisała w ten sposób własną powieść. Jak widzę, nie wartą czytania. Może inna książka tej autorki mi podpasuje?

    Pozdrawiam, Donna

    OdpowiedzUsuń
  17. czytałam "Ocal mnie" i byłam zadowolona. Pani Scottoline ma styl pisania podobny do Picoult ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Już niejedną opinię o tej książce przeczytałam i nawet jestem ciekawa tej lektury :) Zobaczymy, czy uda mi się dorwać tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń

Zakurzona półka © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka