Przejdź do głównej zawartości

SOCIAL MEDIA

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą WAM. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą WAM. Pokaż wszystkie posty


Biblii dla dzieci to już widziałam całe mnóstwo. Recenzowałam Wam Biblie w formie Komiksu, z twardymi kartkami, specjalną dla małych dzieci jak i dla tych trochę większych. Dziś mam chyba pierwszy raz w takiej wersji i nie wiem czy taka forma do końca mi odpowiada, ale o tym zaraz.

"Poszukaj i znajdź. Biblia malucha" to książka, w której dziecko ma za zadanie szukać różnych elementów. Na jednej stronie są to zwierzęta ze stworzenia świata, na innej dziecko ma za zadanie wyszukać wszystkich osób będących na Wieży Babel, a na jeszcze innej musi pokazać konkretne rzeczy w świątyni, w której był Jezus. Ogólnie stron w książce jest dziesięć, więc całkiem fajnie.

Nie do końca podoba mi się pomysł nazywania tego Biblią ponieważ nie ma w niej tekstu. To książka nawiązująca do Biblii, ale Ci którzy kupią ja po to aby trochę dziecku Biblię przybliżyć, raczej nie będą zadowoleni. Jeżeli dziecko ma szukać na przykład zwierząt z Arki Noego, dlaczego Wydawca nie dodał tam chociażby w skrócie czym była Arka Noego. Dziecko miałoby większą frajdę z tego, że może je wszystkie znaleźć.

Mimo to, książka jest całkiem fajnym pomysłem. Dziecko w jakiś sposób jednak oswaja się z Biblią. Dociekliwym dzieciom zawsze można przeczytać fragment Biblii, ponieważ Wydawca napisał dokładnie odniesienie do niej, a mniej dociekliwe dzieci, mogą po prostu ćwiczyć pamięć i spostrzegawczość.

Książka jest też naprawdę ładnie wydana. Ma duże kartonowe, kolorowe strony, które na pewno szybko się nie zniszczą. Jest też wydana w dużym formacie więc szukanie nawet tych najmniejszych elementów, nie będzie dla dziecka bardzo trudne.

Poszukaj i znajdź.Biblia malucha.

 


Ta książka okropnie mną wstrząsnęła. Do teraz nie potrafię się uspokoić i zrozumieć jak mogło do tego dojść?!

Maria Jose była normalną kobieta, która pragnęła stałego związku. Gdy poznała Petera wszystko się zmieniło. Peter oczarował nie tylko ją, ale i wszystkich znajomych i rodzinę Marii. Szybko wzięli ślub, bo Maria spodziewała się dziecka i tak zaczęła się ich wspólna droga.

Niestety gdy kobieta traci dziecko, a Peter pierwszy raz dźwiga na nią rękę, bo odkryła za pewne nie pierwsze jego kłamstwo, wszystko się zmienia.
Kolejne lata przynoszą same cierpienia, oprócz jednego jasnego promyka jakim jest malutka córeczka Victoria.
Gdy Maria Jose już jest na skraju wyczerpania i fizycznego i psychicznego postanawia odejść od męża. W tym celu karze mu się wyprowadzić, a sama po podpisaniu umowy, wyjeżdża z córką do Hiszpanii.

Wkrótce okazuje się, że w Stanach Zjednoczonych jest poszukiwana listem gończym jako porywaczka własnego dziecka. Maria nie wierzy w to co widzi. Dodatkowo, coraz gorzej się czuje i wkrótce wychodzi na światło dzienne jakie są powody takiego samopoczucia.
Maria postanawia wrócić do USA i wyjaśnić, że wcale nie porwała własnej córki. Niestety, już do Hiszpanii nie wraca i do dnia dzisiejszego odsiaduje wyrok...

Sami powiedźcie jak to wygląda. Historia jest naprawdę straszna. Dla mnie to niepojęte, że takie rzeczy dzieją się dzisiaj, w świecie tak uświadomionym i tak daleko posuniętym..
Matka została oddzielona od córki, ponieważ nie chce oddać jej psychicznemu ojcu.
Gdzie my żyjemy?

To co Wam tutaj opisałam to tylko część tego co musiała przejść Maria i tego co przeżywa nadal, w sumie nie tylko ona, ale i jej rodzina, która nadal walczy o to aby ją z więzienia wyciągnąć.
Jeżeli chcecie przeczytać naprawdę wstrząsającą opowieść o poświęceniu, miłości i odwadze to polecam Wam ten tytuł.

Okrutna miłość - Reyes Monforte




Wydań Biblii na rynku książkowym jest już tyle, że jakby przyszło wybrać tę "naj" byłoby naprawdę ciężko.

Dzisiaj chciałam Wam pokazać nowość czyli "Biblię z puzzlami dla dzieci" takiej Wam jeszcze nie pokazywałam.
Została wydana dla tych najmłodszych, bo ma taką trochę puchatą okładkę i twarde kartki w środku. Puzzle można wyciągnąć jeżeli dziecko jest małe, żeby nie pchało ich do buzi, a jak już podrośnie, mam tu na myśli dzieci mniejsze niż 3 lata można je włożyć na miejsce. Taki trzy latek z tymi puzzlami z pomocą rodzica powinien sobie jako tako poradzić, a bez problemu na pewno poradzi sobie 5-6 latek.
To tak w ramach wstępu.

W środku znajduje się 20 krótkich historii biblijnych, które zostały opowiedziane prostym i zrozumiałym językiem, specjalnie dla dzieci, a wśród nich znajduje się:
- wniebowstąpienie Jezusa
- Narodzenie Jezusa Chrystusa
-Jonasz w brzuchu ryby czy Wyjście z Egiptu

Biblia została dodatkowo wyposażona w ładne i kolorowe ilustracje, więc dziecko nawet te najmłodsze z przyjemnością będzie je oglądać, a twarde kartki mu to umożliwią.
Puzzli są dwie pary. Jedne do stworzenie świata, drugie Wniebowstąpienie Jezusa.

Ja słyszałam już różne opinie na temat takich rodzajów Biblii i wiem, że niektórym nie podobają się takie wydania upraszczające tę najważniejszą dla każdego katolika księgę. Ale ja myślę, że to wspaniałe. Super, że możemy iść do księgarni i wybrać dowolną Biblię dla swojego dziecka, aby już od najmłodszych lat mogło się oswajać z dorosłą wersją Biblii. I co z tego, że takie dziecięce Biblie są uproszczone?
Mi to nie przeszkadza, wręcz uważam, że dzięki temu dziecko więcej może zrozumieć.
A Wy jak myślicie?

Biblia z puzzlami dla dzieci





Heather ma w życiu wszystko czego potrzebuje i co powinno czynić ją szczęśliwą. Zakochanego w niej męża, który spełnia wszystkie jej zachcianki, mądrego syna, piękny dom i spory zapas gotówki. Mimo wszystko kobieta nie jest szczęśliwa.Gdy nadchodzą wakacje, samopoczucie Heather jeszcze bardziej się pogarsza sprawiając, że kobieta chce coś zmienić...


Dlaczego Heather jest nieszczęśliwa? Do pewnego momentu ona sama nie wie, co jej jest. Czuje się pusta w środku,  a każde działanie wydaje się jej być bezcelowe.
Aby stoczyć tą walkę i wygrać, kobieta musi dokonać szeregu trudnych i bolesnych wyborów oraz zmienić podejście do niektórych ludzi i rzeczy..
Czy jej się uda?


Muszę Wam powiedzieć, że w książkę naprawdę ciężko się wgryźć. Pierwsze sto stron było dla mnie drogą przez mękę. Za nic w świecie nie potrafiłam się zmusić żeby czytać dalej. Ale jak już to przeszłam, książka okazała się całkiem ok.

Zdecydowanie podoba mi się pomysł podzielenia książki na trzy części. Dzięki temu czytelnik lepiej widzi zmiany jakie zachodzą w głównej bohaterce. Podoba mi się także tematyka, która pokazuje jak wiele miejsca w życiu człowieka zajmuje konsumpcjonizm.


Nie polubiłam za to głównej bohaterki, być może przez to jak zraziła mnie do siebie na początku książki, ale już do samego końca nie mogłam patrzeć na nią przychylniejszym okiem. W książce podoba mi się jeszcze to, że jest pełna różnych mądrości, o których często zapominamy, a tutaj autorka nam o nich przypomina.
Jeżeli macie ochotę na taką lekką, ale za to mądrą książkę to możecie sięgnąć po "Niezwykłe lato"

Niezwykłe lato - Lisa Samson



Przepisy Siostry Anastazji są mi świetnie znane. Recenzowałam już dla Was kilka tytułów między innymi:
100 nowych ciast siostry Anastazji
czy wielką księgę ciast. Siostra Anastazja w swoim dorobku autorskim ma już całkiem sporo książek, więc jest w czym wybierać.

Tym razem siostra Anastazja oddała w ręce smakoszy i czytelników książkę z potrawami jarskimi i rybami. Ryby nie są mi bliskie, ale bardzo chciałabym to zmienić, bo jak wiadomo są źródłem witaminy A i D no i zawierają wiele minerałów.
Jak zwykle książka jest świetnie opracowana. Zawiera kilka prostych porad oraz podstawowe przepisy, na których bazują potrawy. Między innymi przepis na wywar jarzynowy, ciasto do pierogów, łazanki czy uszka.

W książce znajdziemy sześć rozdziałów:
- Dodatki do zup i zupy ( tutaj między innymi przepis na to jak zrobić groszek ptysiowy do zupy no i mnóstwo przepisów na pyszne i aromatyczne zupy)
- kluski, makarony i łazanki ( makaron faszerowany szpinakiem to mój absolutny faworyt!)
- knedle, kopytka i pyzy ( pyzy grzybowe oraz pierogi ze szpinakiem i białym serem, pychotka! Jeżeli macie tą książkę a nie próbowaliście, koniecznie skosztujcie)
- rolady, placki, kotleciki
- warzywa duszne, panierowane, smażone, zapiekane
- ryby pieczone i zapiekane

Jak widzicie kilka przepisów z książki udało mi się wypróbować, niestety z dań rybnych nie znalazłam ani jednego przepisu, który zachęciłby mnie do zjedzenia ryby. Mimo to uważam, że książka jest warta polecenia. Jest w niej naprawdę sporo fantastycznych przepisów, a kolejne już wybrane przeze mnie czekają na próbę smaku.
Jeżeli lubicie pierogi, wszelkiego rodzaju kluski, naleśniki czy zapiekanki tutaj znajdziecie sporo inspiracji:)
Polecam!



Bardzo szanuję, lubię i cenię naszego papieża i muszę przyznać, że z wielką ciekawością zawsze sięgam po książki, których "głównym bohaterem" jest właśnie nasz papież.

Tym razem miałam przyjemność czytać książkę, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Wam "Co Franciszek myśli o.."
Jest to dosyć obszerny zbiór fragmentów wypowiedzi, które najbardziej zapadły nam w pamięć.

Musicie przyznać, że papież wypowiada się wyjątkowo prostymi i zapadającymi w pamięć słowami. Zadziwia mądrością, zaangażowaniem i skromnością.

W środku pięknie wydaje książki znajdziemy cytaty z wielu dziedzin, które bez wysiłku można odnaleźć dotyczą między innymi
- Boga
- Jezusa Chrystusa
- Ducha Świętego
- Życia
- Posłuszeństwa
- Pracy
- Działania
- Świadectwa
- Bliźnich
- Chrześcijan
- Wiary
- Nadziei
i miłości

Dlatego jeżeli macie ochotę zapoznać się bliżej ze słowami papieża lub też znacie je, ale chcielibyście je mieć zawsze obok siebie, zachęcam do sięgnięcia po tę książkę.

Co Franciszek myśli o..?


Pamiętam, że będąc małą dziewczynką miałam swoje dwie dziecięce Biblie. Jedną pięknie ilustrowaną, drugą w formie komiksu. Obie były dla mnie szczególnie ważne i uwielbiałam je przeglądać.

Teraz wchodząc do księgarni jest taki ich wybór, że człowiek zastanawia się, na którą zwrócić uwagę. I choć treść mają tę samą, to są różnie zredagowane.
Dziś chciałam Wam przedstawić dwie Biblie bardzo podobne do tych, które ja miałam, choć z bólem serca muszę powiedzieć, że z gorszymi ilustracjami.

Pierwsza z nich to "Biblia na zawsze". Jest to Biblia dla dzieci w formie opowiadań. W środku prócz kolorowych ilustracji znajdziemy 50 opowiadań, które idealnie nadają się dla dzieci w każdym wieku. Takie opracowanie sprawia, że poznawanie Biblii jest przyjemne i przede wszystkim zrozumiałe dla maluchów.
Książka wydana jest naprawdę ładnie i z przyjemnością się do niej powraca.

Drugą Biblią jest ta w formie komiksu czyli "Biblia dla dzieci"
Ta jest prawie o połowę tańsza od tej, o której pisałam przed chwilą ale ma dużo gorsze ilustracje. Podobne trochę do takich komputerowych i te zdecydowanie mi nie podchodzą.

Biblia w formie komiksu? Niektórzy pewnie powiedzą, że to przesada. Ja tak nie uważam. Są dzieci, które zapewne normalnie nie chwyciłyby Biblii w dłoń oddając się czytaniu, ale w formie komiksu? Czemu nie? Później okazuje się, że to o wiele ciekawsze niż niejeden komiks.

To tylko dwie propozycje biblijne, ale uwierzcie mi jest ich całe mnóstwo. Jeżeli więc nie potraficie się zdecydować, zastanówcie się nad tymi dwiema.
Polecam!

Biblia na zawsze i Biblia dla dzieci


"Serenada zmierzchu" to ostatnia część trylogii Pieśń Alaski, która kończy historię rodziny Lindquistów. Przyznam, że z żalem rozstaję się z bohaterami, bo przez te trzy części zdążyłam się do nich przywiązać.

Z perspektywy trzech części, widzę także, że ostatnia jest chyba najlepsza z wszystkich trzech, dlatego jeszcze trudniej jest mi się pogodzić z faktem, że to już koniec.

Britta po zawodzie miłosnym postanawia wrócić w rodzinne strony i dojść do siebie. Gdy dociera na Alaskę, którą przed laty opuściła również z powodu złamanego serca, okazuje się, że dwie małe istotki potrzebują jej pomocy.
W trakcie porodu umiera żona mężczyzny, którego Britta kocha całym sercem, a który o tym nie wie. Mowa oczywiście o Jurim, który jest ojcem dwóch córeczek. Niestety nikt nie wie gdzie on jest, a dwie dziewczynki potrzebują matki i ojca. Britta postanawia zaopiekować się dziećmi, do czasu powrotu ojca.
Niestety, kobieta nie zdaje sobie sprawy z tego, jak szybko można przywiązać się do dzieci i jak szybko one przywiązują się do kogoś, kto obdarza je bezwarunkową miłością.
Gdy do domu wraca Juri, uczucia odżywają na nowo.
Czy mężczyzna pokocha Brittę? Jak ułoży się ich życie? Co jeszcze czeka rodzinę Lindquistów?

"Serenada zmierzchu" to piękna opowieść o poświęceniu, miłości rodzicielskiej i miłości do drugiego człowieka. Uwielbiam emocjonalny i duchowy wydźwięk tej książki i muszę Wam powiedzieć, że świetnie się ją czyta. Sprawia, że czytelnik zapomina o swoich problemach i skupia się w całości na problemach bohaterów.
Jeżeli macie ochotę koniecznie przeczytajcie całą trylogię!
Polecam.

Serenada zmierzchu - Tracie Peterson


Darlene ma idealne życie. Wspaniałego, kochającego i wpatrzonego w nią męża oraz trójkę zdrowych dzieci: Chada, Grace i Ansley. Gdy w ich życiu zaczyna źle się dziać, rodzina postanawia wyprowadzić się na wieś, gdzie życie wydaje się być bardziej bezpieczne. 

Niestety od niektórych problemów nie da się uciec. Gdy okazuje się, że Grace nie radzi sobie z emocjami, a podjęcie przez Darlene pracy, wcale nie było takim dobrym pomysłem, kobieta nie wie co robić dalej. Kocha swoją pracę i niezależność jaką dzięki nie uzyskała, ale wie także, że dzieci jej potrzebują.
Wszystko pogarsza również fakt, że Darlene zaczyna podejrzewać męża o romans.
Tak rozpoczyna się droga w dół. Na całe szczęście znajdzie się ktoś, kto poda pomocną dłoń.


"Potrzebuję Cię" to bardzo emocjonalna książka, którą czyta się jednym tchem. Choć można przewidzieć koniec już od początku, to nie zmienia to faktu, że książkę naprawdę dobrze się czyta.
Historia Darlene jest tak życiowa, że zapewne dzięki niej, wiele kobiet poczuje siłę, do walki z przeciwnościami losu. 
Nie bez znaczenia jest również fakt, że książka zawiera bogaty wątek religijny, ponieważ cała rodzina jest wierząca, Bóg w książce jest nieodłącznym elementem całej fabuły.

Jeżeli macie ochotę na podnoszącą na duchu powieść, pamiętajcie o tej.

Potrzebuję Cię - Beth Wiseman


Takie książki są fantastyczne! Choć trochę spóźniona ją przedstawiam, sama czytałam ją w święta i jest niesamowita.

Pamiętam, gdy byłam mała, miałam swoje książeczki świąteczne, które uwielbiałam! O mikołaju, o pakowaniu prezentów świątecznych w fabryce mikołajowej, o listach i Dzieciątku. Dzieci kochają takie historie!
Dlatego warto zaopatrzyć dziecięcą bibliotekę w takie tytuły.

"Gwiazda nad gwiazdami i inne opowiadania" to zbiór dziewięciu krótkich opowiadań, które łączy przede wszystkim zima i okres przedświąteczny.
Święty Mikołaj zaczyna pakować pierwsze prezenty, pojawiają się pierwsze ozdoby w domu, wszyscy czekają na święta i tak dalej.
Prócz pięknych i mądrych historii, książka jest także wspaniale ilustrowana. Nie można od nich oczu oderwać takie są ładne.

Szkoda, że nie zdążyłam Wam jej wcześniej pokazać, ale liczę, że będziecie o niej pamiętać w przyszłym roku.
Polecam!

Gwiazda nad gwiazdami i inne opowiadania


Pamiętacie jeszcze "Preludium brzasku"? Ja pamiętam i z wielką przyjemnością rozpoczęłam czytanie kontynuacji tej książki.

Dalton - syn Lydii, to już dorosły mężczyzna. Odkąd pamięta, jego dzieciństwo i to co się w nim wydarzyło, było pilnie strzeżoną tajemnicą. Ma już tego dość i postanawia bez ogródek poprosić mamę o to, aby wyznała mu prawdę co naprawdę się wydarzyło.
Tak dowiaduje się o porwaniu, o swoim rodzeństwie i o wydarzeniach, które miały miejsce w przeszłości. Zapewne poświęciłby temu wszystkiemu więcej uwagi, gdyby nie to, że do Sitki przyjechała piękna Phoebe, która od razu wpadła w oko naszemu bohaterowi.

Wkrótce przyjdzie mu się zmierzyć nie tylko ze swoim rodzeństwem, ale także z przyjacielem, który będzie walczył o Phoebe.
Czy dziewczyna jest mu pisana? Jak rodzeństwo zareaguje na przyjazd Daltona?

Przyznam, że jestem trochę zawiedziona, bo choć książkę przeczytałam jednym tchem, nie opuszcza mnie wrażenie, że pierwsza część była dużo lepsza. Zdecydowanie kłuje mnie w oczy idealność bohaterów. Dalton jest nie dość, że przystojny to jeszcze fantastycznie dobry, opiekuńczy i iście kryształowy, Phoebe jest piękna, nieśmiała, dobra i prostolinijna, Lydię i pozostałych bohaterów czytelnik miał okazję poznać w pierwszej części, więc nie będę ich opisywać. Jedynym czarnym bohaterem jest Juri i to chyba on był dla mnie najbardziej ludzki.
Mimo to jestem pewna, że sięgnę i po trzecią część, bo choć książka ma trochę wad, cała historia bardzo mi się podoba.

Refren poranka - Tracie Peterson




Jakiś czas temu premierę miały książeczki wydane przez Wydawnictwo Wam w twardych oprawach z modlitwami dla najmłodszych.

Są o tyle fajne, że dziecko może wszędzie je ze
sobą zabrać, ze względu na poręczny format, a dodatkowo zostały wydane na twardych kartonowych kartkach, co sprawia, że szybko się nie zniszczą.

W tej chwili dostępne są trzy modlitwy:
- Modlitwa na dobranoc
- Modlitwa Aniele Boży
- i Modlitwa Do Ciebie, Boże.

Można kupić dziecku wszystkie trzy i dać najpierw do pooglądania jeżeli dziecko jest malutkie, a później zapewne samo będzie chciało aby mu przeczytać. Takie książeczki to fajny sposób na nauczenie dziecka modlitwy.


Ilustracje w książeczkach są bardzo kolorowe i przywołują na myśl rysunki dziecięce i muszę powiedzieć, że naprawdę dobrze się je ogląda.
Zachęcająca jest też cena, ponieważ jedna książeczka kosztuje niewiele ponad 5zł.
Zdecydowanie warto wyposażyć w nie biblioteczkę Waszego dziecka
Polecam!

Modlitwy dla najmłodszych

Zapoznanie dziecka z tradycyjną Biblią czasami bywa trudne, a wręcz niemożliwe.
Na całe szczęście wydawnictwa wydają przepiękne i bogato ilustrowane Biblie dla dzieci, z których śmiało możemy wybrać taką, która będzie odpowiednia dla wieku Waszego dziecka.
Tym razem przedstawiam Wam Biblię dla najmłodszych, wydaną w pięknej, twardej i puchowej okładce, z uroczymi ilustracjami, które wyglądają tak jakby ktoś malował je pastelami.



W środku znajdziemy 46 opowiadań, które są zbiorem najważniejszych wydarzeń biblijnych i zostały opracowane w formie króciutkich tekstów, z których każdy zawiera jedną ilustrację.
Co dla mnie jest najważniejsze to fakt, że książka została napisana w takiej formie, że zainteresuje nawet najmłodszego czytelnika, choć w zamyśle ta Biblia kierowana jest do dzieci przedszkolnych.
Zresztą ilustracje są tak kolorowe, że z pewnością ta pozycja spodoba się każdemu dziecku.


Biblia dla mnie



Nie wiem jak to jest, ale ile by człowiek takich książek nie przeczytał, to i tak zawsze dowie się czegoś nowego.
Niestety z braku czasu rzadko zdarza mi się sięgnąć po tego typu pozycję, choć bardzo je lubię.

Zwyczaje i wszelkiego rodzaju tradycje i obrzędy ciekawiły mnie chyba od zawsze, w końcu chyba każdy chciałby wiedzieć choć trochę o swojej kulturze prawda?:)
Ta książka to prawdziwe kompendium wiedzy o polskiej kulturze ludowej, w której kiedyś dominowało głównie chrześcijaństwo.
Co jest fajne w tej książce to fakt, że po przeczytaniu, będziecie świadomi tego, jak nasza kultura przez lata się kształtowała.

Książka napisana została naprawdę przystępnym językiem co sprawia, że czyta się ją prawie jak powieść.
Cieszy mnie to, że takie książki ciągle powstają, a czytelnicy, których interesuje ta tematyka, mają możliwość poszerzenia swojej wiedzy.

Od razu się przyznam, że najbardziej podobał mi się rozdział "Hej wesele".  Jakoś do tej pory mało czytałam o dawnych obrzędach weselnych i jak tak sobie pomyślę, że wszystkie weselne tradycje przetrwałyby do dziś...
Dawniej wesele u bogatych gospodarzy trwało czasami kilka dni, w niektórych wsiach w sumie do teraz został ten zwyczaj. Wyobrażacie sobie w dzisiejszych czasach np 5 dni wesela? Niewyobrażalne prawda?
W dodatku gdy czytałam o tych wszystkich przesądach, że gdy zgaśnie świeca na ołtarzu, to wkrótce jeden małżonek umrze, albo gdy panna młoda nie płacze rzewnie to jej małżeństwo nie będzie dobre, to zastanawiam się skąd te przesądy się brały, niektóre są tak idiotyczne, że nowożeńcy aby przejść całą ceremonię bez żadnych wpadek zapewne byli kłębkiem nerwów.

Nie będę się rozpisywała, bo ta książka jest tak niesamowicie bogata w różne informacje, że nie ma możliwości abym napisała o wszystkich ciekawych rzeczach, które przeczytałam, dlatego zachęcam do przeczytania!



 Wiecie, że ja lubię łączyć przyjemne z pożytecznym. Takie książeczki wpisują się idealnie w tą zasadę, dlatego z przyjemnością Wam je prezentuje.

Całkiem niedawno premierę miała seria kolorowanek, wydanych przez Wydawnictwo WAM. Są to kolorowanki połączone z opowieściami biblijnymi w sam raz dopasowanymi nawet dla najmłodszych dzieci.
Ja akurat przed sobą mam trzy części:
- Apostołowie Jezusa
- Święta Rodzina
- oraz Jezus przywraca życie i uzdrawia, ale od razu zaznaczam, że kolorowanek jest więcej, a przy okazji wcale nie są drogie. Kosztują niewiele ponad 4zł.


"Jezus przywraca życie i uzdrawia" zawiera opowiadania o cudach. Uzdrowienia i wskrzeszenia jakich dokonał Jezus, od teraz będą już znane każdemu dziecku.
 
"Święta Rodzina"  opowiada historię Świętej Rodziny - począwszy od Zwiastowania NMP i narodzin Jezusa, po powrót do Nazaretu.
 
"Apostołowie Jezusa" natomiast to opowiadania o uczniach Jezusa, którzy zostali wybrani do grona Dwunastu Apostołów.


 Opowiadania uświetniają czarno-białe ilustracje, które dziecko może pokolorować. Oczywiście najmłodsze dzieci najpierw mogą pokolorować, a dopiero później czytać, starsze natomiast, mogą zacząć od czytania.
Możliwości jest wiele, wystarczy tylko trochę wyobraźni.

Jeżeli nie wiecie w jaki sposób przystępnie przedstawić dzieciom Biblię, można zacząć od takich najprostszych i ładnie wydanych kolorowanek.
W kolejnym poście przestawię Wam fajną Biblię dla dzieci, którą możecie kupić swojemu maluchowi razem z takimi uroczymi kolorowankami.
Polecam!

Kolorowanki!




Chyba każde dziecko przynajmniej przez chwilę kiedyś marzyło o własnym psie. Takiej malutkiej kuleczce, która bezwarunkowo kocha i z którą można świetnie się bawić. Niestety dzieci nie rozumieją tego, że pies nie służy tylko do zabawy. To żywe stworzenie, którym trzeba się opiekować, które trzeba karmić, wyprowadzać, kąpać i dbać o nie.

Maja, Dominik, Bartek i Martyna to rodzeństwo, które bardzo marzy o własnym psie. Jednakże jak to zwykle bywa, mama się nie zgadza, bo zdaje sobie sprawę z tego, że jej dzieci nie potrafią same o siebie zadbać, a co dopiero o kogoś innego.

Pewnego dnia ich prośby zostają wysłuchane! Przez okno widzą psa, który po bliższym przyjrzeniu się wygląda jak pies, ale umie coś, czego nie umie żaden pies! Potrafi mówić!
I tak oto ta czwórka poznaje opowieść psa, który uświadamia im jak odpowiedzialne zadanie spoczywa na właścicielu psa. Mówi także o tym, że pies to nie zabawka...

"Opowieść o niezwykłym psie" to wspaniałe opowiadanie, które może i Waszym dzieciom uświadomić fakt, że posiadanie psa to ogromna odpowiedzialność.
Do tego w książeczce znajdziemy wspaniałe ilustracje, które z pewnością zachwycą każdego.
Polecam!



Mateusz to mały chłopiec, który jak każde dziecko prócz miłości rodziców, potrzebuje akceptacji rówieśników.
Niestety jest zbyt nieśmiały aby zdobyć przyjaciół, a poza tym wstydzi się tego, że utyka.

Gdy po wiosce rozchodzi się wieść o tym, że tajemniczy Jezus będzie nauczał w Jerozolimie, rodzice i Mateusz postanawiają się wybrać.
Na miejscu nasz bohater przejdzie wielką przemianę, która zmieni całe jego życie.

"Niezwykłe spotkanie z Jezusem" to naprawdę przepięknie ilustrowana książeczka dla najmłodszych o chłopcu, który rozpaczliwie potrzebował przyjaciół.
Choć historia króciutka zawiera dużą dawkę mądrości, którą warto przekazać maluchowi.
Zresztą, jestem pewna, że najpierw i tak zobaczy te piękne ilustracje:)
Polecam!





W Krakowie byłam już kilkanaście razy i nigdy nie trafiłam do Nowej Huty. Dziwne?
Dla mnie niekoniecznie. Przyznam się, że dopiero po tej książce wiem, że Nowa Huta istnieje, a skoro nie wiedziałam, to jestem niejako usprawiedliwiona, choć nabrałam apetytu do zwiedzania.

Nowa Huta to dzielnica Krakowa, która przed dziesięcioleciami była jego niejako konkurencją. Miasto było wielkim ośrodkiem hutniczym i miejscem, które budziło wiele skrajnych emocji.
Po latach Nowa Huta doczekała się przewodnika, w którym przedstawiona została historia tego miejsca. Autorka oprowadza czytelnika po dzielnicy, przedstawiając architekturę i zapomniane zakątki. Pokazuje także dworki, forty i miejsca religijnego kultu.

Książka została podzielona na sześć głównych rozdziałów, z których każdy pokazuje Nową Hutę w innym aspekcie:
- Nowa Huta historyczna, to rozdział, w którym czytelnik pozna historię Nowej Huty
- Nowa Huta architektoniczna
- Nowa Huta Zapomniana, czyli wszystkie miejsca, które są warte zobaczenia, a które zostały gdzieś zapomniane
- Nowa Huta religijna, miejsca kultu religijnego, które należy zobaczyć zwiedzając
- Nowa Huta ekologiczno-sportowa dla mnie najważniejszy jest podrozdział z trasami rowerowymi, niezwykle przydatne w podróży, gdy jest się już na miejscu a nie ma się pojęcia, że tak piękne trasy można przejechać
Są także dodatkowe rozdziały z ciekawostkami i rozdział ze spisem zabytków.

Książka jest bardzo rzetelnie opracowana i naprawdę warto ją przeczytać przed wybraniem się do Nowej Huty. Autorka bardzo dokładnie opisała całą dzielnicę, więc myślę, że książka będzie także niezwykle interesująca dla mieszkańców Krakowa i okolic, którzy na nowo mogą odkryć miejsce, które znają.


Już czas aby pomyśleć o nowym kalendarzu. Jego wybór jest dosyć ważny, ponieważ musimy przemyśleć do czego będzie nam służył. Czy będzie on pełnił tylko funkcję informacyjną, czy będziemy robić w nim notatki, czy może tak jak w przypadku tego kalendarza, będzie podpowiadał nam co możemy zjeść.

Siostry Anastazji przedstawiać chyba nie trzeba, ale dla przypomnienia dodam, że jest autorką wielu wspaniałych książek kucharskich, z których mnóstwo osób korzysta, a ciasta wychodzą zawsze pyszne. Znajdziecie u mnie kilka recenzji książek siostry Anastazji:

100 nowych ciast
Wielka księga ciast
123 sałatki i surówki

Tym razem na rynku wydawniczym pojawił się kalendarz ścienny. Śliczny, wydany na śliskim kredowym papierze, z pewnością będzie idealnie pasował do każdej kuchni.

W środku znajdziemy pysznie wyglądające potrawy, jedna na jeden miesiąc, które możemy wypróbować i sami sprawdzić czy będzie to hit miesiąca, czy też nie.
Najlepsze w kalendarzu są przysłowia, zdziwiłam się, bo wielu z nich nie znałam, a ludowe mądrości czasami się sprawdzają.
Według kalendarza: "Początki sierpnia pogodne wróżą zimy łagodne" jak widzicie czasami kalendarz potrafi odpowiedzieć na wiele męczących nas pytań;)
Trochę brakuje mi miejsca na notatki, a dla mnie one są bardzo ważne. O ile w kalendarzu osobistym zapisuje moje ważne informacje, to na ściennym jest u mnie zwyczaj pisania o wizytach u lekarza, kontrolach i tak dalej. W tym kalendarzu nie ma na to miejsca, ale on też spełnia w całości funkcję estetyczną, dlatego gdy będziecie się zastanawiać jaki kalendarz wybrać, weźcie to pod uwagę.

Cena kalendarza, to trochę ponad 10zł, więc jest całkiem przyzwoita:)
Polecam


To jest dopiero wielka księga!
Jest wielka jak na wielką przystało i wielka w sensie ogromu przepisów.
Ja bardzo lubię ciasta siostry Anastazji, choć jeżeli chodzi o kwestię przygotowania to już mniej mi to odpowiada.
Ci, którzy korzystają z jej przepisów zapewne wiedzą, że praktycznie każde ciasto jest bardzo pracochłonne i często nie mamy chęci ani siły siedzieć w kuchni i piec, choć nie ulega wątpliwości, że ciasta siostry Anastazji są takie babcine i naprawdę przepyszne!

Książka została podzielona na trzy rozdziały:

- Przepisy podstawowe
- Ciasta, placki i torty
- Ciasteczka i ciastka

Nie myślcie, że skoro są tylko trzy rozdziały to książka będzie cienka. Przepisów jest mnóstwo. Wydaje mi się, że ponad 300 chyba będzie. Wyobrażacie sobie ile to jest próbowania? Mmm, żeby jeszcze tylko miał mi kto je piec!
Tak jak mówiłam, ja ciasta siostry Anastazji uwielbiam jeść, ale przygotowywać już nie bardzo.
Prócz ogromu przepisów ten zbiór jest także świetnie opracowany. Są piękne wyraźne i bardzo apetyczne zdjęcia, składniki potrzebne do wykonania oraz stopień trudności. Oczywiście nie wszystkie ciasta są bardzo pracochłonne, ale te, które akurat mi się podobają z reguły są najtrudniejsze:)
Jeżeli lubicie piec albo i jeść, a macie kogoś kto będzie Wam piekł specjały siostry Anastazji, to pamiętajcie o "Wielkiej księdze ciast".
Polecam!

Wielka księga ciast siostry Anastazji


Cześć!

Mam na imię Iza i od zawsze jestem zakochana w książkach. Moja pasja do czytania towarzyszy mi od najmłodszych lat, a blogowanie stało się naturalnym przedłużeniem tej miłości. Pisanie o książkach to dla mnie nie tylko hobby, ale prawdziwa radość, którą dzielę się z innymi. Jeśli również kochasz literaturę, zapraszam Cię do mojego świata, pełnego inspiracji i pasji do słów!