Przejdź do głównej zawartości

SOCIAL MEDIA


Jeżeli zastanawiacie się czym się różni ta książka od poprzedniej wersji "Tajemnego ogrodu" którą prezentowałam Wam nie tak dawno temu, to musicie wiedzieć, że różnica jest znaczna. Przede wszystkim format. Ta wersja "Tajemnego ogrodu" to naprawdę ogromna kolorowanka i co najważniejsze ma wyrywane kartki.

Wiecie, tamta wersja kolorowanki była wspaniała, ale jeżeli miałabym wybierać to myślę, że dla kogoś kto już dłużej zajmuje się kolorowaniem, taka forma będzie lepsza.
Raz, że rysunki są ogromne więc po pokolorowaniu można je wyrwać i oprawić w ramkę chociażby, albo dać komuś w prezencie.
Dodatkowo z tyłu kolorowanki znajdziecie grubą podkładkę, na której możecie śmiało kolorować bez strachu, że coś się wygniecie lub zniszczy.

Jak widzicie ta wersja jest praktycznie samowystarczalna. Wystarczą tylko kredki i można działać.
W środku znajdziecie 20 kolorowanek. No i zapomniałam dodać, że papier jest bardzo, bardzo gruby więc naprawdę jest to idealna wersja kolorowanki do prezentowania swoich małych dzieł.
Polecam!





 

Co zawiera pudełko?

Nie spodziewałam się, że ta gra u mnie w rodzinie wywoła takie emocje. Przecież to gra dla dzieci i to jeszcze tych najmłodszych, bo dla 3-letnich!
Okazuje się, że "Ratuj króliczki" to u mnie hit i póki co to gra, po którą najchętniej się sięga!

W środku pudełka znajdziemy planszę, która jednocześnie jest właśnie pudełkiem, książeczkę z instrukcją i krótkim wprowadzeniem, 20 drewnianych królików i kolorową kostkę.
Gra przeznaczona jest 2-5 graczy w wieku od 3-103 lat, a czas jednej rozgrywki to około 10-15 minut.



Na czym polega gra?

Gra jest banalnie prosta. Wszystkie króliczki lądują w środek planszy. Następnie najmłodszy gracz rozpoczyna grę i rzuca kostką. Kolor, który wypadnie na kostce jest zajmowany przez królika - trzeba go włożyć w norę. Jeżeli królik został już przez kogoś innego włożony w dalszej rozgrywce, gracz który wylosował ten kolor zabiera królika.
Wygrywa ten gracz, który ma najwięcej królików.

Na kostce jest tez symbol królika, który ma dwa znaczenia, albo wykonujemy jeszcze jeden ruch kostką i zabieramy jednego królika ze środka planszy, albo oddajemy królika, którego już uratowaliśmy.
Drugi wariant gry jest trudniejszy i wtedy rozgrywka zajmuje więcej czasu.



 
Moje wrażenia 

Gra jest naprawdę bardzo fajna i myślę, że nawet taka imprezowa. Gdy już dziecko pójdzie spać

rodzic śmiało może z nią zagrać ze znajomymi. Całość gry wykonana jest naprawdę bardzo ładnie, a fakt, że wszystkie elementy są drewniane czyni tą grę praktycznie niezniszczalną. Jeżeli szukacie fajnej i grywalnej gry to myślę, że musicie pomyśleć o tej. Dziecko nie tylko uczy się wrażliwości, bo chce uratować jak najwięcej królików, ale także uczy się kolorów. Dodatkowo może przeliczać króliki i sprawdzać ich stan ze stanem królików pozostałych graczy.
Polecam!



 

Odkąd ta książka pojawiła się w zapowiedziach, bardzo chciałam ją przeczytać. Czy warto było? O tym za chwilę.

Jude i Noah odkąd pamiętają zawsze trzymali się razem. Podzielili się światem i co najważniejsze bardzo się kochali. Pewne wydarzenia i złe emocje, które wkradły się do ich życia sprawiły, że rodzeństwo nie było już tak sobie bliskie jak kiedyś.
To zazdrość sprawiła, że ani Jude ani Noah nie byli szczęśliwi.
Czytelnik wraz z nimi cofa się do wydarzeń, które miały miejsce kilka lat wcześniej, aby poznać historię, która zmieniła życie nie tylko ich ale także kilku osób.

"Oddam Ci słońce" to bardzo specyficzna historia i przyznam, że do połowy trudno było mi w ogóle się w nią wgryźć. Zastanawiałam się skąd takie pozytywne recenzje, przecież ona jest taka dziwna? W połowie naprawdę miałam ją odłożyć i już do niej nie wracać, ale się przemogłam i na pewno tego nie żałuje.
Czy książka mi się podobała? I tak i nie. Nie, bo zbyt długo trwało, aż zaciekawiłam się fabułą, tak, bo fabuła jest bardzo, bardzo fajna i na pewno inna niż wszystkie inne fabuły książek, które czytałam w ostatnim czasie.
Choć według mnie autorka wszystko za bardzo rozciągnęła w czasie, to jednak ten czas czytelnik mógł przeznaczyć na dokładne poznanie bohaterów. Dlatego jak widzicie książka ma i swoje wady i zalety.
Mimo to na pewno warto docenić fakt, że autorka z wielkim oddaniem pokazuje czytelnikowi świat, który stworzyła.
Jeżeli macie ochotę, przeczytajcie. Ja na pewno skuszę się na kontynuację jeżeli się pojawi, bo bardzo mnie ciekawi co będzie dalej:)

Oddam Ci słońce - Jandy Nelson


 

Ta książka bardzo kojarzy mi się z moim dzieciństwem.
Pamiętam jak rodzice kupowali mi "Supełek" gdzie właśnie były różne rebusy, krzyżówki i połącz kropki.
Uważam, że taka forma aktywności, nie tyle co działa antystresowo, ale też przede wszystkim pomaga się wyciszyć.

Ja mam akurat wersję ludzie, zabytki, przyroda ale są też inne wersje jeżeli komuś akurat ta wersja nie odpowiada.

Najpierw może wspomnę, że książka ma duży format trochę większy niż a4, a co najważniejsze kartki są perforowane czyli łatwo się je odrywa. Nie musimy łączyć kropek w książce, co akurat byłoby średnio wygodne. Możemy wyrwać stronę i spokojnie sobie je łączyć.

Do wyboru mamy 120 ilustracji, więc całkiem sporo, zważywszy na to, że książka kosztuje około 20zł.
Każdy obrazek składa się minimum z 300 kropek! Więc wyzwanie połączenie ich, dla każdego będzie absorbujące.

Dla mnie takie łączenie kropek jest niesamowicie relaksujące i jeżeli Wy nie lubicie kolorować czy też rozwiązywać krzyżówek, to myślę, że taka wersja relaksu powinna Wam się spodobać.
Polecam!


 



Bardzo długo nie mogłam wyjść z zachwytu nad tą książką i naprawdę z wielką przyjemnością dziś Wam o niej piszę. To jedna z piękniej wydanych książek dla dzieci, która raz, że na pewno szybko się nie zniszczy, bo jest wydana na twardych, dużych kartkach, a dwa, że jest niesamowita i nigdy się nie znudzi. Gwarantuję.

"Rok w lesie" to przedstawienie małemu czytelnikowi miesiąc po miesiącu tego, jak wygląda las.
Na samym początku jest spis wszystkich zwierząt żyjących w lesie, które dziecko może znaleźć na kartkach książki.
Obrazki są tak cudowne, że nie sposób od nich oderwać wzorku. Dodatkowo format książki, który dla dziecka może wydawać się olbrzymi, sprawia, że wydaje się jakbyśmy sami byli w tym lesie.
Oprócz tego, że dziecko z książki może nauczyć się tego jak wygląda las i co żyje w lesie, pozna także pory roku, nauczy się je rozróżniać, a także  będzie wiedziało jakie zwierzęta żyją w lesie i w której porze roku najlepiej się czują.

Książka choć nie ma tekstu niesamowicie pobudza wyobraźnie. Dziecko samo może snuć domysły, co też robi lis, albo gdzie wybiera się sarna.
Rewelacja!
Jeżeli nie macie pomysłu na jakiś prezent dla dziecka lub po prostu chcecie kupić wartościową książkę na lata, polecam!




Rok w lesie - Emilia Dziubak





Jako dziecko uwielbiałam układać puzzle i chyba zostało mi to do dziś.
To akurat puzzle przeznaczone dla tych najmłodszych, ale muszę Wam zdradzić, że akurat ten wzór jest dosyć trudny i choć mi nie sprawił większego problemu dzieciom już może trochę trudności sprawić.


Mimo to na pewno warto się tą układanką zainteresować. W końcu każdy lubi wyzwania.
W środku znajdziemy 60 elementów. Po ułożeniu układanki, odkryjecie zdjęcie, wykonane przez Beatę Pawlikowską w Peru. Są też inne rodzaje tych puzzli więc można się zdecydować również na inne wzory, lub skompletować wszystkie układanki.
Po ułożeniu powstaje obrazem o wymiarach 33x22cm.

Fajną sprawą jest, że puzzle dodatkowo zostały wzbogacone o aplikację TAP2C co oznacza, że można skorzystać z dodatkowych treści multimedialnych, a co za tym idzie możemy się czegoś dowiedzieć. Dlatego puzzle oprócz wartości edukacyjnych, bo przecież dziecko trenuje zdolności manualne dopasowując jeden puzzel do drugiego, są też nieco interaktywne.
Jeżeli zastanawialiście się nad nimi, to polecam!

Puzzle Peru. Beata Pawlikowska

 


Pat zapewne myślałaby, że oszalała gdyby nie to, że według personelu miejsca, w którym się znajduje ma demencję.
Oprócz tego, że kobieta jest mniej lub bardziej zdezorientowana, ciągle zastanawia się, które jej życie jest prawdziwe. Te, które prowadziła z Bee, czy te, które prowadziła z Markiem?
Ma dwie córki i syna? Czy dwóch synów i dwie córki?
A może naprawdę oszalała tylko nikt jej tego nie chce powiedzieć. A może jej powiedzieli, a ona zapomniała?
Jaka jest prawda?

"Podwójne życie Pat" to książka, która wciąga od samego początku. Trochę zawiódł mnie koniec, bo jednak spodziewałam się czegoś innego, ale i tak sama fabuła jest dla mnie nowością. Czytam całkiem sporo i czegoś takiego na pewno jeszcze nigdy nie czytałam. Geje, lesbijki, związki mieszane, wojna, rak, bomba nuklearna, to wszystko znajdziecie w tej niepozornej książce. Ja naprawdę byłam zdziwiona, że aż tyle się w niej kryje.

Przyznam, że obie historie, a właściwie oba życia Pat były niesamowicie absorbujące i z wielką uwagą śledziłam je od początku książki. Książka jest bardzo wciągająca i jeżeli lubicie tego typu historie, ta na pewno Wam się spodoba.
Polecam!

Podwójne życie Pat - Jo Walton




 

Bardzo lubię takie małe książeczki z przepisami i jak już jesteśmy w temacie świątecznym, uważam, że to świetny pomysł na dodatek do prezentu.
Beata Pawlikowska jest autorką wielu książek, ale dziś pokazuję Wam nowość czyli serię "Szczęśliwe garnki".
W środku znajdziecie szybkie, ale przede wszystkim zdrowe dania, wykonane z prostych naturalnych składników.
Ponieważ przed nami jeszcze cała zima, a za pasem święta, tematycznie przedstawiam Wam książkę z przepisami zimowymi i świątecznymi:)

W książce na zimę znajdziecie 34 ulubione przepisy Autorki, które pozwolą Wam przetrwać te mroźne dni. Wśród przepisów znajdziecie zupę z brukselki, pyszny zimowy barszcz, kto wie, może ktoś z Was skusi się aby zrobić go do wigilijnej kolacji, a także wzmacniającą kaszę jaglaną.

Książka świąteczna nie jest gorsza, polecam ją szczególnie tym, którzy mają mało czasu, a mnóstwo do zrobienia, bo w środku znajdziecie przepisy na dania łatwe do zrobienia w bardzo krótkim czasie. W środku książki jest fajny przepis na chlebek gryczany z orzechami włoskimi, który koniecznie chcę wypróbować, a także kremowa pasta z dyni czy pyszna i aromatyczna zimowa herbata.



Wszystko oczywiście jest pięknie sfotografowane, a dania wyglądają tak pięknie, że wszystkich ich chciałoby się spróbować. Dodatkowo jeżeli macie smartfona możecie skorzystać z aplikacji TAP2C, bowiem książka wydana jest z dodatkowymi treściami multimedialnymi. Rewelacja prawda? Jeżeli chcecie komuś podarować coś niezobowiązującego, to polecam właśnie te książeczki.




Nie wiem nawet, która to już część z tej serii o Rosemary Beach, ale "Daj nam ostatnią szansę" dotyczy Granta i Harlow i jest to druga część.
Już Wam kiedyś pisałam, że właściwie czytam tę serię, bo nie lubię zostawiać serii bez zakończenia.

Tym razem Grant nie może sobie darować tego, co powiedział Harlow. Wie, że dziewczyna to miłość jego życia, ale nie potrafi do niej dotrzeć i jej o tym powiedzieć, ponieważ nie odbiera telefonów i całkowicie usunęła się z powierzchni Ziemi. Jedyną osobą, która wie gdzie ona przebywa jest Rush, ale ten nie zamierza pomóc przyjacielowi.

Czy Grant zdobędzie na nowo serce Harlow?
Czy to co ukrywa przed nim dziewczyna, nie stawi ich wspólnej przyszłości pod znakiem zapytania?

"Daj nam ostatnią szansę" to dokładnie ten sam schemat fabuły co w tych częściach z Rushem i Blair. Oczywiście nie jest kropka w kropkę to samo, ale widać, że ten rodzaj fabuły sprawdza się idealnie.
Sama się przyznam, że mnie wciągnęło. No nic na to nie poradzę. To taki typ książek, że czyta się je błyskawicznie i po prostu nawet człowiek nie wie kiedy to się stało.
Oczywiście polecam, bo chociaż nic nowego ta historia mi nie wniosła to i tak świetnie spędziłam z nią czas no i co tu dużo gadać, uwielbiam Rosemary Beach:)

Daj nam ostatnią szansę - Abbi Glines



 

Elise chciałaby wymazać jeden dzień swojego życia, który sprawił, że jest cieniem człowieka.
Kobieta każdego dnia po prostu funkcjonuje. Wstaje, ubiera się, idzie do pracy, wraca z pracy, idzie spać. I tak każdego dnia.
Wszystko zmienia się za sprawą Nicholasa, który proponuje jej umowę.

Od dnia, w którym się spotkali do Świąt Bożego Narodzenia będą sobie towarzyszyć na wszystkich imprezach firmowych oraz spotkaniach rodzinnych, aby uniknąć kłopotliwych pytań, o drugą połowę i samotności. Ich układ ma być czysto platoniczny. Elise się to podoba, bo nie chce aby jej tajemnica ujrzała światło dzienne. Ale czy naprawdę taki platoniczny układ jest czymś realnym?
Co zrobi Nicholas gdy dowie się co ukrywa Elise?

"Obietnica pod jemiołą" to wspaniała książka i w końcu autor napisał coś co jest warte uwagi. I nie mówię tutaj, że książka jest zaskakująca czy coś w tym stylu, bo nie jest. Jest dosyć przewidywalna, ale ma wspaniałą atmosferę, która idealnie wpisuje się w ten przedświąteczny czas.
Pamiętam jak kilka lat temu czytałam "Stokrotki w śniegu" i w końcu po tej książce czuję, że wrócił stary dobry Evans.
Jeżeli szukacie jakiejś książki, która wprowadzi w Wasze życie taką świąteczną atmosferę to polecam ten tytuł.
 


Dla mnie nie ma zaskoczenia.
Tak jak z góry zakładałam, kolorowanka jest przepiękna!
Pisałam Wam jakiś czas temu o "Tajemnym ogrodzie" to tak jakby pierwsza część tej kolorowanki. Wtedy już mnie oczarowała i z tą częścią jest dokładnie tak samo!

Przepiękne i bardzo bogate wnętrze! Do tego ta kreska autorki kolorowanki! Jest fantastyczna i te wszystkie rysunki, które są dopracowane w każdym, nawet najmniejszym szczególe. Po prostu rewelacja!

Ja książką jestem oczarowana i naprawdę jeżeli lubicie kolorować, cenicie sobie piękne rysunki z wieloma szczegółami, to jestem pewna, że "Zaczarowany las" trafi idealnie w Wasze gusta.
W środku oprócz kolorowanek znajdziecie ukryte stworzenia, których musicie podczas kolorowania odszukać:)

Jeżeli jeszcze nie mieliście jej w ręku. Polecam! To jedna z piękniejszych kolorowanek:)






Zaczarowany las - Johanna Basford



Jak wiecie uwielbiam książki Virginii C. Andrews dlatego nie mogłam przegapić kolejnej serii, która zaciekawiła mnie głównie z powodu tego, że znowu mogłam przenieść się do Foxforth Hall.
Trochę się też tego obawiałam, bo co może być nowego w książce, która oparta jest na historii, już mi znanej?

Po wielu latach i różnych wersjach legend, znalazł się kupiec na nawiedzone i znienawidzone przez mieszkańców Foxworth Hall.
Nowy właściciel ma zamiar zmieść to miejsce z powierzchni ziemi i wybudować coś całkiem nowego.
Mieszkańcy od lat snuli domysły co też naprawdę się tam stało.
Kristin poniekąd jest spokrewniona rodziną Foxworth i długo nie dawali jej żyć zarówno mieszkańcy jak i dzieci w szkole. Gdy wszystko trochę ucichło okazuje się, że tata dziewczyny ma być tym, który poprowadzi rozbiórkę i budowę.
Gdy na miejscu podczas pierwszych prac, ojciec Kristin znajduje pamiętnik, dziewczyna mimo sprzeciwów ojca, postanawia go przeczytać.
Co naprawdę wydarzyło się na poddaszu i jak to co przeczyta wpłynie na Kristin?

Ta książka to takie trochę odgrzewane kotlety. Nic na to nie poradzę, ale obawiam się, że autorka tym razem trochę żeruje na sukcesie sagi "Kwiaty na poddaszu". Nie wiem jakie będą kolejne części ale jedyną nowością dla mnie była historia Kristin no i też na pewno fajnie było poznać punkt widzenia Christophera w całej tej historii. Niestety, wszystko to wiedziałam też już wcześniej z tą różnicą, że teraz po prostu opowiada mi ją ktoś inny.

Sama nie wiem. Mam trochę mieszane uczucia, bo książka tak czy siak jest ciekawa i może ją przeczytać każdy i ten, kto czytał sagę i ten, który dopiero ma ją przed sobą.
Ja na pewno sięgnę po kolejną część i mam nadzieję, że będę mogła Wam powiedzieć, że warto tę serię przeczytać. Póki co, jeżeli macie ochotę, przeczytajcie.


 

Bardzo lubię tę serię Wydawnictwa Egmont i uważam, że jeżeli szukacie naprawdę fajnego prezentu to ten wybór będzie idealnym!

Hania Humorek jest bardzo pozytywną bohaterką. Z tej serii akurat mam "Wielką księgę psot" ale całość składa się z:
- Wielka księga,
- Wielka księga przygód,
- Wielka księga humoru.
Wszystkie miałam okazję widzieć na żywo i uważam, że są to naprawdę świetnie wydane.
Czcionka jest na tyle duża, że dzieci, które dopiero zaczynają czytać bez problemu sobie poradzą, a obrazki urozmaicą pierwsze próby samodzielnego czytania.

W środku znajdziecie dwie opowieści:
- Hania Humorek i wakacje z dreszczykiem
- Hania Humorek i wielki pech

W pierwszym opowiadaniu Hani przyjdzie spędzić wakacje ze Straszną Ciocią, a w drugiej zgubi swoją szczęśliwą monetę, a nikt tego nie lubi. Czy Hania odnajdzie monetę? Czy wakacje ze Straszną Ciocią mogą być fajne?
O tym przeczytacie w książce.

Opowiadania są napisane świetnie!
Są bardzo lekkie i przede wszystkim okraszone dużą dawką humoru, a wiem, że dzieciom to się bardzo podoba.
Jeżeli nie macie pomysłu na prezent dla dziecka, jestem pewna, że Hania Humorek odkąd ją pozna, będzie jego lub jej najlepszym przyjacielem.
Polecam!

 
Uwielbiam takie klimatyczne książki świąteczne. Bardzo się starałam, aby ta recenzja pojawiła się jeszcze przed świętami, bo książka jest tak śliczna, że na pewno będzie idealnym prezentem świątecznym dla dzieci. Jest cudownie wydana i opowiadania są wyjątkowe!

Czy ktoś z Was zastanawiał się co też robi Mikołaj gdy już rozwiezie dzieciom prezenty?
Ha! Na pewno nie! A nasz poczciwy św. Mikołaj zamienia się w SuperMikołaja i gdy tylko ktoś go prosi o pomoc, wsiada w magiczne sanie i razem ze swoim reniferem, przybywa na pomoc;)

"Przygody SuperMikołaja" to książka składająca się z 24 krótkich opowiadań, w których głównym bohaterem jest oczywiście Mikołaj. Książa oprócz wspaniałej fabuły ma CUDOWNE ilustracje i pozwólcie, że poprzestanę na tym i nic więcej nie dodam. Po prostu zobaczcie sami i koniecznie kupcie tę książkę dzieciom, jest naprawdę godna polecenia!










Przygody SuperMikołaja

Dzisiaj będzie trochę inna recenzja, bo odkryłam fantastyczną książkę, która idealnie wpisuje się w ten miesiąc, bo oczywiście za pasem mamy święta.
Jest ona o tyle wyjątkowa, że obdarowując nią Babcię lub Dziadka robimy prezent także sobie, bo pewne wspomnienia, zostaną zachowane.
Do dyspozycji mamy dwie książki "Opowiedz mi Babciu" i "Opowiedz mi Dziadku" obie pięknie wydane!
W bardzo dużym formacie, trochę przypominają mi kronikę:)
Zamysł tej książki jest jeden, wyciągnąć z naszych dziadków wszystko co się da!


Na początku znajduje się drzewo genealogiczne, następnie krótki, piękny wstęp, a później całe mnóstwo pytań:
- o dziadkowych - babciach i dziadkach
- o dziadkowej czy babcinej mamie
- o dzieciach
- o zainteresowaniach
- o wnuczkach i tak dalej.
Jest całe mnóstwo fajnych pytań o ulubioną piosenkę, o zabawy w dzieciństwie, o tym czego babcia się bała najbardziej, co lubiła, co najbardziej lubi wspominać, jak się poznali z dziadkiem, jest tego ogrom! Dodatkowo można wklejać zdjęcia i jest całkiem dużo miejsca na rozpisywanie się.



Ja od razu jak otrzymałam "Opowiedz mi Babciu" zamówiłam "Opowiedz mi Dziadku" bo uważam, że wspomnienia trzeba zachować. Ludzie tak szybko odchodzą, a myślę, że poznanie swoich dziadków w tak fajny sposób jest wręcz konieczne.
Dlatego jeżeli nie macie pomysłu na prezent, koniecznie kupcie tę książkę, jestem pewna, że Wam się spodoba!
Polecam!



A i najtaniej jest tutaj www.moidziadkowie.pl
różnica w cenie jest dosyć spora z przesyłką zapłaciłam nieco ponad 50zł, gdzie w innych księgarniach kosztuje grubo ponad 60zł.

Opowiedz mi Babciu, Opowiedz mi Dziadku



Odkąd wprowadziłam w swoje życie zdrową żywność, staram się szukać przepisów, które zminimalizowałyby ilość wprowadzanej do jedzenia chemii.

Nie ma się co oszukiwać, że wszystko co jemy jest w 100% naturalne, bo nie jestem w stanie wejść do marchewki czy paczki z fasolką. Dlatego też staram się nie popadać w paranoję.
 Mimo to staram się unikać cukru, gotuje zdrowe obiady i ciągle brakuje mi na nie pomysłów.
Ta książka na pewno pomoże wszystkim tym, którzy mają podobny problem do mojego.
Co najważniejsze. Jeżeli też unikacie cukru lub całkowicie go wyeliminowaliśmy w tej książce jest przepis na idealne brownie bez użycia jakiegokolwiek cukru!
Mam nadzieję, że wszystkich łasuchów przekonałam:)

W środku oprócz rozdziałów teoretycznych, z których dowiecie się co jest zdrowym jedzeniem czy co podawać dziecku, znajdziecie przepisy na:
- śniadania
- II śniadania
- obiady
- przekąski/desery
- oraz kolacje.

Także macie cały przekrój posiłków. Nic tylko gotować.
Wszystkie przepisy są pięknie opracowane znajdziecie jak zwykle potrzebne składniki, instrukcje krok po kroku i zdjęcie potrawy, bardzo apetyczne zresztą.
Jeżeli szukacie pomysłu na zdrową kuchnie ta książka będzie niezbędna!
Polecam!



 
 

Bajkowo to bardzo wyjątkowa książka ponieważ specjalnie dla dzieci napisali ją dziennikarze. Wśród Autorów bajek możemy znaleźć Justynę Pochanke, Dorotę Wellman, Anitę Werner czy Agnieszkę Cegielską.

W środku znajdziemy dziesięć przepięknie ilustrowanych bajek, które zachwycą każde dziecko.
Bohaterami opowieści są dzieci. Przeżywają przygody, doświadczają różnych zjawisk ponieważ potrafią patrzeć i słuchać. Wszystko co wczoraj wydawało się normalne, po spojrzeniu na to z innej perspektywy okazuje się magiczne i niezwykle tajemnicze.
I tak poznamy tajemniczego czarnoksiężnika, dziewczynkę która zawsze chciała ładnie wyglądać i magiczny latawiec. Wyruszymy na babci strych i zobaczymy podziemny świat.

Zapewne każdy się ze mną zgodzi, że dzieci uwielbiają tego typu opowieści, dlatego jestem pewna, że ta książka również ich zachwyci.
Jest przepięknie wydana, a opowieści krótkie i niezwykle pobudzające wyobraźnię. Możemy je czytać dziecku na przykład przed snem.

Mam nadzieję, że Was zachęciłam, bo sama jestem książką zachwycona.
Polecam!

Bajkowo. Dziennikarze dzieciom.



Warkocze wyglądają pięknie!
Ja długo nie potrafiłam sobie sama zrobić francuza, zawsze prosiłam o to mamę. W końcu jakoś się nauczyłam i potrafię sobie upleść go sama. Gorzej już z warkoczem, który plecie się od boku głowy, dla mnie to nadal czarna magia.
Zresztą, nawet po przeczytaniu tej książki uważam, że sama umiejętność plecenia warkoczy to jedno, a robienie ich na sobie, to drugie.


Książka jest przepięknie wydana i widać pasję
autorek do warkoczy. Wspaniale, że taka książka się ukazała, bo oprócz wielu rodzajów warkoczy, o których nawet nie miałam pojęcia, są też przykładowe fryzury, które można sobie wykonać.

W środku znajdziecie pięć podstawowych splotów: francuz, holender, kłos, lina i splot koronkowy (mój ulubiony).
Oprócz tego są także rozdziały z plecionymi fryzurami, fryzurami na imprezę, na specjalne okazję czy z wplecionymi kwiatami. Słowem, znajdziecie w tej książce mnóstwo inspiracji do tego, aby na Waszej głowie coś się zadziało!

Jeżeli lubicie warkocze i brakuje Wam inspiracji to polecam Wam kupić tę książkę. Są instrukcje krok po kroku wraz z zdjęciami, dlatego nawet najbardziej początkująca z Was, da radę coś na głowie stworzyć.
Polecam!




To już kolejna część Basi, którą mam przyjemność recenzować. Tym razem nasza bohaterka ma okazję uczestniczyć w remoncie.

Woda w łazience kapie, w pokoju zepsuła się klamka, a do tego jeszcze nie działa ulubiona pozytywka. Jakby tego było mało, Basia na ścianie wyrysowała dużego fioletowego  żółwia, po który została już tylko fioletowa plama.

Rodzice Basi, w końcu decydują się na remont, a Basia i jej brat wraz z rodzicami przenoszą się do babci.
Jak pójdzie remont? Czy pokój Basi okaże się być tym wymarzonym? Czy wynajęta ekipa będzie miała złote rączki?

"Basia i remont" to krótka bajka o tym, że remont może i przynosi zmiany ale jest stresujący. Trzeba przygotować się na ciężką pracę i niewygodę.
Jeżeli planujecie remont na pewno warto dziecku tę bajeczkę przeczytać być może pozwoli mu się oswoić ze zmianami.
Ja z przyjemnością ją przeczytałam i bardzo Wam polecam całą serię o Basi:)


Cześć!

Mam na imię Iza i od zawsze jestem zakochana w książkach. Moja pasja do czytania towarzyszy mi od najmłodszych lat, a blogowanie stało się naturalnym przedłużeniem tej miłości. Pisanie o książkach to dla mnie nie tylko hobby, ale prawdziwa radość, którą dzielę się z innymi. Jeśli również kochasz literaturę, zapraszam Cię do mojego świata, pełnego inspiracji i pasji do słów!