Przejdź do głównej zawartości

SOCIAL MEDIA

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Znak emotikon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Znak emotikon. Pokaż wszystkie posty


Nigdy w życiu nie zwróciłabym na tę książkę uwagi gdyby nie fakt, że jest tak lubiana przez dzieci. Właściwie nie książka, co bajka o tym samym tytule.
Co jak co, ale te ilustracje mnie nie przekonują. Uważam wręcz, że są brzydkie, dlatego jakoś nie za bardzo miałam ochotę zagłębiać się w historię rodziny Treflików. Jednak z jakiegoś powodu jest to popularna seria więc ciekawość mimo wszystko wzięła górę.
I wiecie co? Treść naprawdę mi się podoba!
Zacznijmy od tej brzydszej części czyli ilustracji.



No nie. Nie podoba mi się to i zdania nie zmienię, ale wierzę, że dzieciom takie ilustracje mogą się podobać.
Jeżeli chodzi o treść to bardzo podoba mi się na przykład w tej części to, że jest tu mowa o ważnym temacie czyli tęsknocie za mamą.
Fajnie, że ten temat jest poruszany, bo mama też człowiek i nie może być do dziecka przywiązana 24h na dobę.
Super są też te zadania aktywizacyjne, które można wykonać z dzieckiem i naprawdę całość zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Swoją prostotą i tematem, który został poruszony jest to naprawdę książka warta uwagi.
Jeżeli Wasze dziecko kocha Trefliki to myślę, że ta książka jest obowiązkowa!

Rodzina Treflików. Czekamy na mamę.




Pamiętacie "Jaśki"? Jakiś czas temu o nich pisałam. Dziś z wielką przyjemnością przedstawiam książkę autora "Jaśków" czyli "Pepe i spółka".

To przygody trójki dzieci: Pepe, Remi'ego i Matyldy.
Pepe to mały mądrala, Remi chłop jak dąb i Matylda najbardziej nieśmiała. Cała trójka choć całkiem różna, świetnie się dogaduje i łączy ich przyjaźń.

Przygoda tej trójki, zaczyna się wraz z wygranym konkursem i już wkrótce siedzą w pociągu do Wenecji wraz z nauczycielem, który nagle znika. Na miejscu okazuje się, że dzieci są w środku wielkiej afery związanej z kradzieżą i porwaniem, a niebezpieczne zagadki będą się mnożyć, ale to jeszcze nie wszystko...

Przyznam Wam, że bardzo podoba mi się humor autora i jego książki. Są dopracowane na tip top. Bohaterów bardzo szybko można polubić i choć Pepe jest strasznie irytujący to jednak razem z pozostałą dwóją tworzą super całość.
W książce brakuje mi ilustracji, ale ich brak jakoś można przeżyć. Cały ten kryminalny klimat jest naprawdę super i jeżeli Wasze dzieci lubią takie książki, to jestem pewna, że tę także polubią, bo ja choć na pewno dzieckiem nie jestem ją UWIELBIAM!
Polecam!

Pepe i spółka - Jean Philippe





"Gry i zabawy Mikołajka" to nic innego jak zbiór różnego rodzaju zabaw, ćwiczeń manualnych, zadań do rozwiązania, zagadek intelektualnych i tych ćwiczących spostrzegawczość oraz po prostu inteligentnych wypełniaczy czasu, których często dzieciom brakuje ze względu na brak czasu rodziców, zmęczenie lub brak pomysłu na to jak dziecku ten czas zaaranżować.

W środku znajdziecie 281 stron wspaniałej zabawy! Między innymi łamańce językowe, przepisy na ciasto, z którego zrobicie wszystko, różnego rodzaju szyfry i zagadki, zabawy sprawnościowe czy instrukcje jak zrobić na przykład szybowca.
Oczywiście wszystko to okraszone jest ilustracjami, które akurat w tym przypadku świetnie się komponują z całością, mimo iż jak wiecie za tymi animowanymi nie przepadam.

Ta książka nie tylko niejako wyręczy rodzica z wymyślania atrakcji dla swojej pociechy ale także zajmie dziecko na długie godziny no i co najważniejsze pozwoli doskonalić umiejętności dziecka w wielu dziedzinach!

Jeżeli Wasze dziecko lubi tego rodzaju książki lub uwielbia Mikołajka, warto mu ją kupić

Gry i zabawy Mikołajka


 


 
Chociaż Mikołajka uwielbiam jakoś nie mam przekonania do tej wersji animowanej. I nie chodzi tutaj, o samą treść, bo ona według mnie jest świetnie przygotowana do odbioru przez tych najmłodszych, ale o ilustracje, które niestety do mnie nie przemawiają.


"Szkolne przygody Mikołajka" to dosyć potężna dawka przygód głównego bohatera. Tym razem wszystkie jego przeżycia będą krążyć wokół szkoły. Mikołajek niestety dostał kolejną już złą ocenę i tym razem naprawdę może w domu być nieprzyjemnie. Tata daje mu ultimatum. Albo otrzyma lepszą ocenę niż jego najlepszy kolega z klasy Ananiasz, albo koniec z piłką
i wychodzeniem na dwór.
Mikołajek jak to Mikołajek, razem z kolegami mają głowy pełne pomysłów i możecie być pewni, że wrażeń nie zabraknie.

Książkę czyta się naprawdę błyskawicznie. O ile ilustracje mi się nie podobają, to całość i mam tu na myśli tekst, jest rewelacyjnie przyswajany przez dzieci. Mam wrażenie, że lepiej niż oryginał, ale nie wiem czy tylko w moim przypadku tak było?

Jakie są Wasze wrażenia po przeczytaniu książki? Lubicie taką wersje Mikołajka?

Szkolne przygody Mikołajka



Jaśki to rodzeństwo. 6 chłopaków z tym samym imieniem. Jest Jan A, Jan B, Jan C, Jan D, Jan E i najmłodszy Jan F.
Dlaczego tak? Ponieważ rodzice Jasków są zbyt roztrzepani aby zapamiętać sześć imion swoich synów, stąd jedno.

Choć ta szóstka ma takie same imiona, ma różne przygody i inne marzenia.
Jan A, w tej części wyjeżdża na kurs językowy za granicę, jak twierdzi tata, jego chłopak przyjedzie dobrze władający dwoma językami, Jan B za karę wstępuję do drużyny żeglarskiej i jeszcze nie wie ale to właśnie tam znajdzie najlepszego przyjaciela, młodsi Jaśkowie zaś psocą i plątają się pod nogami.

Dom Jaśków jak zwykle pełen jest przygód, ruchu i dochodzących z różnych zakątków odgłosów regularnej bitwy na skarpetki.

To moje pierwsze spotkanie z Jaśkami i choć to kontynuacja, na całe szczęście w książce został umieszczony fragment poprzedniej części w taki sposób, że czytelnik ma pojęcie jak to wszystko się zaczęło.
Choć na początku miałam małe problemy żeby pojąć, który Jasiek jest który, to już po kilkunastu stronach wiedziałam kto jest kim:)

Jeżeli jeszcze nie czytaliście Jasków, to serdecznie Wam ich polecam.
Możecie również zobaczyć zwiastun (klik)

Przy okazji dla wszystkich, którzy mają ochotę kupić książkę mam rabat!
Więcej informacji tutaj ( klik) zapraszam!



Animal Magic to kolejna seria uwielbianej przez miliony dzieci Holly Webb. Zresztą Holly Webb jest nie tylko uwielbiana przez dzieci, bo przez dorosłych także:)
Tym razem tomów będzie siedem. Póki co w sprzedaży są dostępne pierwsze dwa: "Tabi uczy się czarów" oraz "Czarująca Sonia". Każdy z domów opowiada kolejną przygodę 11-letniej Lotki.



"Tabi uczy się czarów"

Lotka wcale nie jest zadowolona z tego, że wakacje musi spędzić w małym miasteczku pod opieką wujka, który prowadzi sklep zoologiczny. No bo powiedziecie sami, co 11-letnia dziewczynka ma niby robić w tym sklepie?

Jednak gdy Lotka odkrywa, że ten z pozoru zwykły sklep, wcale nie jest zwykły, zaczyna się zabawa!
Dziewczynka pozna także kotkę Tabi, która niezwłocznie potrzebuje pomocy. Czy Lotka znajdzie nowych przyjaciół? Czy uda jej się pomóc potrzebującej kotce?

"Czarująca Sonia"

Lotka właśnie odkryła, że ma magiczne zdolności! Każdy dzień spędza w zaczarowanym sklepie zoologicznym swojego wujka, który uwielbia. Lotka ma też jamniczka - Sonię. Sonia także potrafi czarować, bo to przecież nie jest zwykły pies. Razem z Sonią, Lotka może zdziałać niesamowicie magiczne rzeczy!
Może nawet uda się przeciwstawić okropnej Sarze? Kto wie?

Książki jak zwykle są wspaniałe! Brakuje mi trochę ilustracji, bo przecież nawet najstarsze dziecko takie obrazki lubi, ale treść książki jest naprawdę fajna.
Podoba mi się fakt, że autorka na pierwszym miejscu stawia zwierzęta i troskę o nie.
Jeżeli Wasze dziecko jeszcze nie zna tej serii, koniecznie kupcie mu dwie pierwsze części:)
Polecam!

Seria Animal Magic - Holly Webb




Serię Magic Molly zaczęłam od "Kotka czarownicy" i wciągnęło mnie na dobre. Holly Webb pięknie pisze i książki, które wychodzą spod jej ręki są wspaniałą rozrywką dla dzieci. Pokazują wiele wspaniałych cech bohaterki oraz miłość do zwierząt.

"Nieśmiały prosiaczek" to kolejna już część przygód Molly, która tym razem potrzebujące pomocy zwierzątko, spotkała w miejscowym zoo. Prosiaczek nie jest takim zwykłym prosiaczkiem. Ma magiczną moc. Myszorek, bo tak się nazywa nasz mały bohater, potrafi poprawiać ludziom humor! Niestety ma też pewien problem, bo jest okropnie wstydliwy i do tego boi się dzieci. A dla jego "profesji" fakt, że się boi i jest wstydliwy jest nie do przyjęcia. Dlatego jeżeli nic z tym nie zrobi, już wkrótce zostanie przeniesiony na zwykłą farmę..
Kto wtedy będzie rozśmieszał ludzi?? Czy Molly pomoże prosiaczkowi?

 Gdy Molly poszykuje wielkanocnych jajeczek na jej drodze staje kaczka z czarodziejskimi zdolnościami. Jakimi? Nie zgadniecie.
Kaczka Lucy przynosi szczęście! Tak, tak jednakże sama teraz znajduje się w wielkich tarapatach, bo zgubiła swoje zaczarowane jajko. A w tym jajku zaczarowany pisklak! Jak pisklaczek poradzi sobie bez Lucy gdy już się wykluje?
Moly i kaczka muszą jak najszybciej odnaleźć zgubę, czy im się uda?

Seria Magic Molly to wspaniałe książeczki, które dzieci uwielbiają. Wiem co mówię. Książeczki są we wszystkich kolorach tęczy, dodatkowo każdy bohater jest inny i ma swoją osobowość. A Molly - to zwykła dziewczyna, która potrafi rozmawiać ze zwierzętami i pomaga im, pokazując piękną postawę wobec zwierząt, którą warto naśladować.
Jeżeli jeszcze nie znacie tej serii koniecznie przeczytajcie. Polecam!
Autorka:  Holly Webb
Tytuł: Magic Molly. Kotek czarownicy
Wydawnictwo:

 Mam okropną słabość do takich książek. Być może wynika to z tego, że jako mała dziewczynka, uwielbiałam je
Wiecie czarownice, magiczne kule, czary i przygoda!
Tę książkę przeczytałam z ogromną przyjemnością i chciałam bardzo ją Wam polecić:)

Tata Molly jest weterynarzem. Gdy do jego gabinetu trafia mały kotek, Molly od razu wie, że będzie jej najlepszym przyjacielem. Nikt nie wie jednak co dolega małemu przybyszowi, ale gołym okiem widać, że kotek cierpi i jest bardzo smutny. Jedyną osobą, która może mu pomóc jest Molly. To ona musi pokonać straszną drogę przez las, prosto do domu czarownicy!

Chyba nie ma dziecka, które nie chciałoby posiadać umiejętności rozmowy ze zwierzętami. Holly Webb jest znana głównie dzięki serii książeczek "Zaopiekuj się mną" natomiast "Magic Molly" to sześciotomowa seria, w której główną bohaterką jest właśnie nasza Molly.
Akurat w książka Holly Webb zawsze podoba mi się to, że autorka wplata w opowieść elementy dydaktyczne. W przypadku kotka było to nie przestrzeganie zasad. Kotek wcale by się nie zgubił gdyby ich przestrzegał. Warto podczas czytania poruszyć z dzieckiem tę kwestię, która na przykładnie małego kotka pokazuje co może się stać. Taka historia może być świetnym początkiem do rozmowy.

Jeżeli lubicie tego typu książeczki, koniecznie pamiętajcie o tym tytule. Nie sugerujcie się, że okładka jest różowa, dlatego książka jest tylko dla dziewczynek. Chłopcy również oszaleją na punkcie Molly i jej przygód:)
Polecam!

Magic Molly. Kotek czarownicy - Holly Webb

Autorka: Edith Nesbit
Tytuł: Pięcioro dzieci i "coś"
Wydawnictwo:


Antea, Janeczka, Robert, Cyryl i Baranek to piątka dzieci, których przygody to specjalność.
Gdy wprowadzają się do tajemniczego dworku i podczas zabawy w piasku odnajdują to "coś" wiedzą, że tajemniczy stworek jest wyjątkowy!
Ta tajemnicza postać to Piaskoludek, który spełnia życzenia. Niestety jak to zwykle bywa, życzenia często wymykają się spod kontroli i w efekcie nie zawsze wychodzi to, co miałoby wyjść.
Dzieciaki każdego dnia przeżywają różne przygody: spotykają Indian, fruwają albo są piękni jak dzień.
Mają tyle możliwości i tylko jedno życzenie dziennie!
Co jeszcze wymyślą?

Książkę czyta się fenomenalnie. Nie dlatego, że jest pełna fantastycznych przygód, ale także dlatego, że z każdego życzenia wypływa jakiś morał. Z pozoru choć życzenia wydają się niewinne, w rzeczywistości wyglądają całkiem inaczej. Gdy dzieciaki mając swoje pierwsze życzenie poprosiły aby być "pięknymi jak dzień" okazało się, że prócz tego, że są piękni nic z tego nie mają. Kucharka ich nie poznała, w efekcie dostali szmatą i musieli czekać, aż będą znów sobą, żeby zjeść wyczekiwany obiad. Generalnie książka choć w dużej mierze moralizatorska wcale nie jest nudna.
Wydana w małym poręcznym formacie sprawia wrażenie grubszej w taki sposób, że mały czytelnik będzie mieć wrażenie, że czyta opasłą książkę pełną przygód.

Warto pamiętać o takich książkach, bo one niesamowicie rozwijają wyobraźnię dziecka.
Polecam!

Pięcioro dzieci i "coś" - Edith Nesbit

Kalendarz to istotna rzecz w każdej torebce, a jego wybór czasami sprawia wiele trudności.
Dla jednych liczy się wielkość kalendarza dla innych ilość miejsca do zapisywania ważnych informacji.
Ja wybrałam dwa kalendarze, których używałam wcześniej i jeden, który będę używać w tym roku:)


Kota Simona nie trzeba przedstawiać. Jest znany chyba wszystkim i właśnie z nim spędziłam rok 2012, właściwie nadal spędzam, bo rok jeszcze się nie skończył.

Ten kalendarz sprawdził się doskonale. Jest w formacie większego zeszytu, nie A4, ale też nie A5. W środku jest naprawdę dużo miejsca na notatki. U mnie świetnie sprawiła się rubryka znajdująca się na początku każdego miesiąca, oznaczona jako notatki i to właśnie tam mogłam pisać najważniejsze rzeczy na dany miesiąc.
Dodatkowo kalendarz posiada niepublikowane nigdzie indziej opowiastki o kocie Simona.
Kalendarz na rok 2013 jest dokładnie tak samo zbudowany. Nadal są opowiadania urocze obrazki, które można według siebie kolorować, ponadto w tym roku jest w czerwonym kolorze co według mnie wygląda dużo lepiej niż biały, a taki był ten na rok 2012.




Mikołajka też nie trzeba przedstawiać, ja go uwielbiam i ten kalendarz również jest mi bardzo bliski!
W tym roku jest w kolorze czerwonym, teraźniejszy jest w fioletowym i chyba bardziej mi ten fiolet jednak odpowiada niż czerwień, choć czerwień też jest urocza.

Mikołajek jak Mikołajek. Są ilustracje, są opowiadania, są złote myśli mikołajkowe no i jest miejsce do pisania.
Jest rubryka z urodzinami, w której można wpisać najważniejsze daty, których nie umiemy zapamiętać, dni są podzielone na godziny, czego na przykład nie ma w kalendarzu kota Simona.
Ogólnie kalendarze są podobne choć ja nie potrafiłam się zdecydować, którego używać i używałam ich obu.
 


  W tym roku natomiast zdecydowałam się na kalendarz Beaty Pawlikowskiej i to nawet nie z jakiejś szczególnej sympatii do tej pani ale z prostego powodu. Jest mały, zaskakująco gruby i co najważniejsze bardzo lekki.
Pewnie bym go sama nie wybrała bo wygląda dosyć topornie ale dostałam go na urodziny i stwierdziłam, że ten będzie idealny!
 Poza tym zupełnie nie przypomina kalendarzy, których używałam do tej pory, bowiem jest to kalendarz bardziej kobiecy zawierający dobre myśli na każdy dzień.
Poza tym jest dużo miejsca na pisanie ważnych informacji, bo każdy dzień ma swoją stronę. A w środku są ręczne rysunki i dużo, właściwie całe mnóstwo inspirujących i motywujących do zmiany myśli, a chyba tego będzie mi trzeba w nowym roku:))

Jeżeli więc jeszcze nie zdecydowaliście się na kalendarz mam nadzieję, że moje typy pomogą  Wam zdecydować o tym, który wybrać i który najbardziej spełni wasze oczekiwania względem kalendarza. Bo nie ma nic gorszego niż źle dobrany kalendarz:)

Wybieramy kalendarz na 2013 rok!

Autorka: Agnieszka Przywara
Tytuł: Anielskie sprawki
Wydawnictwo: 




To już dosłownie ostatnia chwila aby zrobić książkowe zakupy. Dziś to ostatnia część mojego cyklu i dotyczy najpiękniejszych bajek i bajeczek dla dzieciaków.

"Anielskie sprawki" to wyjątkowa książka, która opowiada oczywiście o aniołach. Główna bohaterka - Muszelka, ma niezwykłą moc, potrafi rozmawiać z aniołami i co najważniejsze! Także je widzi. Odkąd pamięta była powierniczką smutków, trosk i chwil anielskich radości. Zawsze zastanawiała się dlaczego ona? Co skłoniło do tego anioły, że zaufały właśnie jej?
W tej niezwykłej książce jest czternaście krótkich opowieści, każda o innym aniele. Wśród nich znajdziemy Nataniela, Tymoteusza, Joela, Jonatana, Juliusza, Celestyna czy Doroteusza.
Każdy z aniołów jest inny i z każdym wiąże się inna historia. Na końcu książki jest także wzruszający epilog, który sprawia, że nie powstrzymacie łez.

Książka jest piękna i z pewnością warto ją przeczytać. Jak dla mnie powinno być w niej więcej ilustracji, ale będąc w takiej formie jakiej jest, świetnie nadaje się dla starszych dzieci.
Poza tym jeżeli szukacie pięknej książki w sam raz na okres przedświąteczny i świąteczny "anielska sprawka" będzie idealna. Kupując ją podarujecie dziecku przepiękną książką, która porusza dużo wartościowych tematów.
Polecam!


Tytuł: Magiczne Boże Narodzenie
Wydawnictwo:


To już propozycja dla młodszych dzieci, które uwielbiają opowieści o św. Mikołaju i biegunie północnym!
A wszystko zaczyna się w odległej Laponii, gdzie św. Mikołaj i elfy żyją sobie cały rok właściwie całkiem spokojnie. Wszystko zmienia się gdy nadchodzi czas, w którym do Laponii spływają całe tony listów od dzieci.
Mikołaj każdy list dokładnie czyta, a elfy pomagają mu spełnić dziecięce marzenia.
W tej książce każde dziecko pozna marzenia Marka, który mieszka w Polsce, a także Billa z Ameryki, Sary z Australii czy Nanuka z Grenlandii.
Mimo, że dzieci mieszkają w różnych krańcach świata, każde z nich ma swoje marzenia, które św. Mikołaj spełnia!

Książka jest przepięknie ilustrowana. Obrazki są wręcz zachwycające i książka jest tak niesamowicie świąteczna, że żal ją odkładać. Z pewnością będzie pięknym prezentem świątecznym, do którego dziecko będzie chętnie wracać!


Autorka: Barbara Derlicka

Tytuł: Prośba do aniołka
Wydawnictwo:






" Prośba do aniołka" to mały zbiorek łatwych do zapamiętania wierszyków, które zawierają prośby do aniołka. Jest to książka przeznaczona dla tych najmłodszych dzieci, które chcą i lubią czytać o aniołach. W tym uroczym tomiku znajduje się siedem króciutkich, rymowanych wierszyków, które jestem pewna, że spodobają się każdemu dziecku.

Książeczka jest bardzo pogoda i pięknie ilustrowana. Jestem pewna, że będzie pięknym prezentem dla każdego wierzącego w anioła dziecka!


Autorka: Elżbieta Wojnarowska
Tytuł: Sprzedawca czasu
Wydawnictwo:


To propozycja już dla nieco starszych dzieci, choć te młodszy pokochają tę książkę za ilustracje.
"Sprzedawca czasu" to piękna baśń o poświęceniu, chorobie, śmierci i przemijaniu.A także o dobroci, przyjaźni i trosce.

Kaja i Krzyś to bliźnięta. Obydwoje jeszcze nie pozbierali się po śmierci ukochanej mamy. Tata, wkrótce po świętach Bożego Narodzenia, oddaje dzieci pod opiekę wujowi, który mieszka w górach. Niestety ten wyjazd nie przypada do gustu małemu Krzysiowi, który nie rozumie jak tata, mógł ich zostawić. Chłopiec czuje się zdradzony i porzucony. Postanawia wymknąć się z leśniczówki i odnaleźć tatę. Niestety nieznajomość terenu i mała orientacja doprowadzają do tego, że chłopiec się gubi. Kaja i wuj gdy orientują się, że chłopca nie ma, jest już za późno..

Przerażona dziewczynka postanawia uratować swojego brata i w tym celu postanawia odnaleźć sprzedawcę czasu aby pomógł jej bratu. Czy się uda?


"Sprzedawca czasu" to piękna i bardzo wzruszająca baśń, pokazuje, że ogromna miłość i poświęcenie jest możliwe. Książka wywołuje wiele emocji, których nie sposób opisać. Dodatkowo jest przepięknie wydana i jest wspaniałym pomysłem na prezent. Ilustracje z pewnością przyciągną wzrok każdego dziecka, a historia trafi do każdego małego serduszka!



Tytuł: Wigilia Misia i Tygryska
Wydawnictwo:






Na tę książkę już trochę za późno, ale miejcie ją na uwadze w przyszłym roku, bowiem jest naprawdę wyjątkowa!

"Wigilia misia i tygryska" to zbiór dwudziestu czterech krótkich opowieści, po każdej na każdy dzień. Powiem Wam, że jest to lepsze niż kalendarz adwentowy, bowiem niesamowicie pobudza wyobraźnię no i jest iście świąteczna!
Wigilijny Niedźwiedź, jest bardzo ważną postacią w tej książce, bowiem wędruje przez świat i zbiera życzenia, aby obdarować każdego wymarzonym prezentem. Nie wiem czy znacie poprzednie przygody bohaterów ale tutaj pojawiają się także bohaterowie z poprzednich książek: mały Tygrysek, wielki Niedźwiedź, a także Maja, Kacperek oraz inni.. Wszystkich łączy jedno. Na bezdechu czekają czy ich marzenia się spełnią..a spełnią się??

Urocze ilustracje, piękne wydanie i fantastyczne opracowanie książki sprawiają, że nie ma sobie równych. Żałuje, że piszę Wam o niej tak późno, bo myślę, że byłaby idealnym prezentem dla każdego dziecka, ale w sumie kto wie? Można kupić już teraz, a na przyszły rok będzie jak znalazł!
Polecam!



Pomysł na prezent! Bajki i bajeczki!

Tytuł: Najnowsze  przygody Mikołajka

Wydawnictwo:




Bardzo lubię książki o Mikołajku i przyznam, że ta wersja z kolorowymi obrazkami wydana niedawno przez Wydawnictwo Znak bardzo przypadła mi do gustu.
W środku znajdziemy dziesięć opowiadań, z których każde dotyczy innego wydarzenia. Będziemy świadkami kradzieży w muzeum, przygód kolegów Mikołajka podczas robienia zdjęcia klasowego, razem z Mikołajkiem będziemy uczestniczyć w loterii no i poznamy czarną stronę chłopaków!

Całość jest świetna i bardzo dobrze się ją czyta. Książka przystosowana jest nawet dla tych najmłodszych czytelników, którzy jeżeli potrafią mogą samodzielnie ją czytać. Litery są odpowiednio duże, a na stronie tekst nie jest upchany.
Obrazków jest dużo więc nawet jeżeli dziecko nie potrafi czytać, może spokojnie książkę pooglądać:)

Mikołajka znają już chyba wszyscy więc specjalnie nawet nie trzeba go zachwalać:) Książka wydana jest w twardej oprawie także z pewnością przetrzyma każde czytanie.
Jeżeli jesteście oddanymi fanami Mikołajka, koniecznie sięgnijcie po najnowszą część jego przygód!

Najnowsze przygody Mikołajka


Autorka: Francesca Simon
Tytuły: Koszmarny Karolek i wampirozombi
Koszmarny Karolek czyta książkę
Wydawnictwo:
To mój pierwszy kontakt z serią: "Koszmarny Karolek" i muszę stwierdzić, że wypadł bardzo pozytywnie.
W tej serii jest mnóstwo części, więc rzeczywiście jest w czym wybierać.
Ja akurat miałam okazję zapoznać się z dwiema.

Pierwsza z nich przeznaczona jest zdecydowanie dla starszych dzieci.
"Koszmarny Karolek i Wampirozombi" to cztery króciutkie opowiadania.
Wszystkie przygody Koszmarnego Karola, nazwanego tak nie bez przyczyny, "ubrane są" właśnie w krótkie opowiadania, okraszone humorem i ilustracjami.

Cóż Wam mogę więcej opowiedzieć o Karolu.
Karolek, to chłopiec z milionem pomysłów na minutę, jego motto życiowe można ująć jednym zdaniem: "co zrobić, żeby się nie narobić". Ma brata Doskonałego Damianka, który jest przesłodkim dzieciątkiem i aż dziwne, że koszmarny Karolek może być tak koszmarny.
Nie będzie to dziwne gdy powiem, że każda przygoda Karola kończy się na swój sposób dobrze, ale często kosztem kogoś.
Ogólnie Karolek da się lubić, ma taki swoisty magnes, który niesamowicie przyciąga.
Ja z chęcią przeczytam kolejne przygody tego małego bohatera.
Druga książeczka o Karolku, przeznaczona już jest dla młodszych dzieci.
I to co w tej części od razu rzuca się w o czym to przewaga ilustracji i znikoma ilość tekstu.
Powiem szczerze, że ilustracje są o wiele lepsze niż w poprzedniej części. Pewnie dlatego, że są kolorowe.
Tutaj nasz bohater staje przed dylematem. Zastanawia się jak może wygrać konkurs czytelniczy nie czytając ani jednej książki? Karolek ma ważny powód,który absolutnie wyklucza go z konkursu. Już samo przewracanie kartek powoduje u niego omdlenia. Ale co zrobić jak nagroda jest taaaak atrakcyjna? Cóż znając naszego bohatera pewnie mu się uda, ale przekonajcie się sami. Może jednak nie?

Podsumowując już, ta seria z pewnością zasługuje na uwagę. Nie dopatrujcie się tutaj funkcji edukacyjnej chyba, że postawimy Karolka jako przykład dla dziecka jak nie należy się zachowywać:)
Ogólnie książeczki są przezabawne i bardzo Wam je polecam:)

Tytuł: Laurki na każdą okazję
Wydawnictwo:
"Laurki na każdą okazję" to książka, którą śmiało możemy wykorzystać na sytuacje awaryjne. W natłoku różnych zajęć często nie mamy czasu zrobić z dzieckiem czegoś wyjątkowego dla bliskiej osoby, czy to dla babci, czy dla dziadka. W tej książce są gotowe wzory laurek wystarczy tylko udekorować, wypisać, narysować, a potem wyrwać i gotowe!
W środku znajdziemy laurki na każdą okazję: na dzień mamy, dzień babci, dzień dziadka, urodziny, imieniny i na co tylko chcemy. Każda kartka to tylko podkład do stworzenia czegoś wyjątkowego i jedynego w swoim rodzaju.

Oczywiście te kolorowe kartki możemy wykorzystać na sto innych sposobów, wystarczy tylko wyobraźnia, dobre chęci, kredki i klej:)
Książka jest w bardzo atrakcyjnej cenie, kosztuje niewiele ponad 4zł, więc warto wydać na nią pieniążki i mieć w pogotowiu.
Polecam!


Laurki na każdą okazję


Autorzy: o. Leon Knabit OSB, Justyna Kiliańczyk-Zięba
Tytuł: Dla dzieci o Mszy Świętej
Wydawnictwo:Zbliża się już ten czas Pierwszych Komunii Świętych, właściwie te pierwsze Komunie w sezonie komunijnym już nawet były:)
Często zastanawiamy się co kupić dziecku: jako goście, jako rodzice, albo jak rodzice chrzestni. Czasem chcemy także dać dziecku taki niezobowiązujący prezent z myślą o tym, że pamiętamy o tym ważnym dla dziecka dniu. Wtedy idealnym rozwiązaniem będzie podarowanie książki.

W wydawnictwie Znak emotikon ukazała się właśnie bardzo fajna i mądra książeczka "Dla dzieci o Mszy Świętej". Bo trzeba pamiętać, że Pierwsza Komunia Święta to przede wszystkim święto duchowe, a nie prześciganie się w kupowaniu super prezentów. Ta książka w sposób bardzo przyjazny dziecku przedstawi co to właściwie jest ta Msza Święta, jakie ma znaczenie i po co się odbywa. Dzieci często nie widzą sensu całej tej ceremonii i nie wiedzą skąd to się wzięło i dlaczego wygląda tak, a nie inaczej.
W środku znajdziemy siedemnaście rozdziałów, z których wiele może wynieść nie tylko dziecko, ale także dorosły.
Specjalnie dla dzieci jest także opracowana Msza Święta krok po kroku wraz z wyjaśnieniami i dokładnym opisem.
Bardzo proste rysunki dopełniają całości sprawiając, że książka jest jedyna w swoim rodzaju.

Myślę, że ta pozycja jest dobra nie tylko jako prezent z okazji Pierwszej Komunii Świętej. Spokojnie można podarować ją także z okazji Chrztu Świętego, wtedy dziecko będzie miało pamiątkę i sięgnie po książkę razem z rodzicem w odpowiednim czasie:)
W każdym razie bardzo ją Wam polecam, kosztuje niewiele ponad 20zł, a będzie dobrym i bardzo mądrym prezentem.
Tytuł: o Grzesiu, chłopczyku, który nie przestawał zadawać pytań
Wydawnictwo:Pewnie to znacie: a czemu, a dlaczego, a skąd, a gdzie, a po co i tak dalej. Dzieci zadają miliardy pytań, czasem bardzo prostych, a czasem można spaść z krzesła. Są też takie pytania, na które my dorośli sami nie potrafimy odpowiedzieć, bądź po prostu nie wiemy jak przekazać dziecku prawdę.
Książka "O Grzesiu, chłopczyku, który nie przestawał zadawać pytań" jest świetną alternatywą dla każdego rodzica, który ma ciekawe świata dziecko. Autorzy zrobili ogromną przysługę rodzicom, bowiem napisali książkę, która pozwoli wyjaśnić dziecku trudne kwestie nurtujące malucha.

W środku mamy opisanych i zilustrowanych dwanaście pytań:
1) Dlaczego nie jesteśmy tacy sami?
2) Dlaczego dzieci się biją?
3) Gdzie byłam, kiedy mnie nie było?
4) Dlaczego nie mogę robić tego, co chcę?
5) Dlaczego się boję?
6) Jak urodził się świat?
7) To niesprawiedliwe!
8) Dlaczego trzeba chodzić do przedszkola?
9) Dlaczego niektórzy ludzie nie mają domu?
10)Dlaczego czasami jesteśmy niegrzeczni?
11) Będę taki jak mój tata!
12) Co to jest śmierć?

Spójrzcie jaka jest rozpiętość tematów. Od tych najbardziej oczywistych czyli gdzie byłem kiedy mnie nie było, aż do śmierci. Akurat śmierć bardzo dzieci interesuje, a w tej książce jest świetnie opracowana.
Co jeszcze mi się podoba w tej książce to fakt, że jest ona opracowana zarówno dla tych dzieci najmłodszych jak i tych starszych.
Każde pytanie ma ten sam schemat. Po lewej stronie mamy czarną białą ilustracje z dialogiem Grzesia z dorosłym, po prawej jest skrót myślowy i główna puenta, z dużą kolorową ilustracją. I ta duża kolorowa ilustracja jest właśnie dla tych najmłodszych. Z takim malutkim dzieckiem możemy ograniczać się tylko do oglądania ilustracji i czytania głównych myśli, ze starszym możemy i czytać i oglądać.






















Książka ma także porady dla rodziców, które są nieocenione!
Warto je przeczytać zanim podsuniemy książkę dziecku, bo można się wiele dowiedzieć.
Ja jestem zachwycona przede wszystkim możliwościami tej książki. Jest to niezbędna pozycja, która pomoże rodzicom choć trochę wyjaśnić dzieciom trudne tematy.
Polecam!



Jestem fanką Mikołajka! Uwielbiam go i odkąd zobaczyłam ten kalendarz w sklepach przepadłam. Żałuję, że dopiero teraz Wam o nim piszę, ale niestety tak wyszło. Jest to chyba jeden z piękniejszych kalendarzy, które miałam okazję widzieć w tym roku. Przyznam szczerze, że aż żal go zapisywać.

Kalendarz jest idealny dla mnie.
Dni mają odpowiednią ilość wolnego miejsca na notatki, a poruszanie się po kalendarzu jest bardzo wygodne. Brakuje mi trochę miejsca na notatki przy każdym miesiącu, ale za to z tyłu kalendarza mamy kilka pustych stron, więc miejsca do pisania starczy.
Prócz zwykłego kalendarza w środku na fanów Mikołajka czekają opowiadania i rysunki, które są świetne do czytania podczas nudnych wykładów na uczelni:)
Jeżeli jest jeszcze ktoś, kto nie ma kalendarza rozważcie kupno tego Mikołajkowego. Rozpoczęły się już wyprzedaże więc być może komuś uda się go dostać!:)

Mikołajek Kalendarz

Autorka: Candance BushnellTytuł: Carrie w wielkim mieście
Wydawnictwo:
Uwielbiam Candance Bushnell. Odkąd przeczytałam "Piątą Aleję" jestem ogromną fanką pióra tej autorki.
Na "Carrie w wielkim mieście"powiem szczerze, że bardzo się zawiodłam.
Podejrzewam, że wynika to z faktu, że nie przepadam za "Seksem w wielkim mieście" a książka bardzo go przypomina.

Główną bohaterką jest Carrie, która przyjeżdża z małej prowincji do Nowego Jorku, do miasta, które ma sprawić, że będzie sławna, bogata i pożądana.
Już od pierwszego dnia Carrie rzuca się w wir szalonych imprez. Poznaje mnóstwo ludzi z wyższych sfer, w tym Bernarda, dużo starszego od siebie mężczyznę, w którym się zakochuje.
Carrie zaprzyjaźnia się także z Samanthą, kobietą która swoją determinacją zaszła bardzo daleko, oraz Mirandą zaciętą feministką.
Być może zastanawiacie się czego tak naprawdę szuka Carrie w Nowym Jorku?
Jedno jest pewne, dziewczyna jest bardzo zdeterminowana na osiągnięcie sukcesu i zrobi wszystko żeby go osiągnąć.
To co podoba mi się w Carrie to niewątpliwie fakt, że mimo swojej naiwności, świetnie sobie radzi w wielkim mieście swoich marzeń.
Autorce należą się duże brawa za ukazanie brutalności jaką rządzi się Nowy Jork. Książka nie jest pozbawiona humoru, można powiedzieć że humoru jest wystarczająca ilość, z tym, że nie każdemu taki humor odpowiada.
Ja śmiało mogę ją polecić czytelnikom, które przepadają zarówno za filmem jak i książką "Seks w wielkim mieście" i jestem pewna, że "Carrie w wielkim mieście" docenicie:)
Ja spodziewałam się troszkę inne książki, ale z pewnością nie żałuję czasu poświęconego na bliższe poznanie uroczej Carrie:)
Przy okazji zerknijcie na okładkę. Na zdjęciu niestety tego nie widać, ale jest w pięknym złotym odblaskującym kolorze. I co najlepsze, myślałam sobie, że idealnie się nadaje. Ale jak zobaczyłam oryginalną,przepadłam. Jest absolutnie REWELACYJNA!

Cześć!

Mam na imię Iza i od zawsze jestem zakochana w książkach. Moja pasja do czytania towarzyszy mi od najmłodszych lat, a blogowanie stało się naturalnym przedłużeniem tej miłości. Pisanie o książkach to dla mnie nie tylko hobby, ale prawdziwa radość, którą dzielę się z innymi. Jeśli również kochasz literaturę, zapraszam Cię do mojego świata, pełnego inspiracji i pasji do słów!