Z zapachem wśród książek. Candy cane lane Yankee Candle

 
Choć święta już dawno za nami zupełnie zapomniałam napisać dla Was recenzje jednego z moich ulubionych świątecznych zapachów. Candy cane lane odkryłam chyba już z dwa lata temu i na początku paliłam tylko woski, natomiast w zeszłym roku zdecydowałam się na pełnowymiarową świeczkę. To zapach czekoladowo-miętowy. Jeżeli lubicie czekoladki after eight to ten wosk pachnie dokładnie tak jak te czekoladki. Uwielbiam go i niesamowicie kojarzy mi się ze świętami. Jeżeli jeszcze nie znacie koniecznie spróbujcie:)
Możecie kupić tutaj:

5 komentarzy :

  1. Wszystko czuję jak tylko popatrzę! Miód dla nosa ;d Jakkolwiek to brzmi, hihi . ;)


    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do siebie ;)
    http://tylkomagiaslowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. OOO jak pachnie jak czekoladki z miętą to chcę go ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Brzmi iście świątecznie :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Na święta idealny zapach, ale chyba teraz byłby zbyt mocno dołujący - kolejne święta dopiero za 11 miesięcy :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Jest boski,tylko w żadnym wypadku nie palić zaraz całego :)Strasznie intensywny jest i wystarczy malutki kawałeczek i w całym mieszkaniu pięknie pachnie.

    OdpowiedzUsuń

Zakurzona półka © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka